W Stanach to mają jednak źle. Nie dość, że są daleko w tyle jeśli chodzi o wprowadzanie nowych technologii GSM, to jeszcze aktualna infrastruktura niedomaga. Jak pisze New York Times, klienci sieci AT&T, która ma w Stanach wyłączność na iPhone, skarżą się na coraz gorszą jakość oferowanych przez sieć usług.
Użytkownicy iPhone, których liczy się już w milionach, przesyłają przez sieć niezliczone ilości danych, na które AT&T było średnio przygotowane. Pozostali klienci narzekają, że przez zwielokrotniony ruch w sieci SMSy docierają z opóźnieniem, połączenia są zrywane a sama sieć czasem znika i pojawia się na przemian. (Znacie te objawy?)
Informację podesłał mailem Marcin Bartkowiak, dzięki!