Mój pierwszy Mac

Przeskocz do:

Apple Blog.pl

11.03
Apple chroni iPhone OS i… robi przysługę Microsoftowi

temida-11-135841.gifOkazuje się, że pozew Apple przeciw HTC faktycznie jest strzałem ostrzegawczym (z dubeltówki) i wymierzony jest przeciw wszystkim firmom produkującym, a także zamierzającym produkować iPhone killery. Rzekomo jeszcze w roku 2009, Apple dała za zamkniętymi drzwiami do zrozumienia kilku firmom z branży, że nie będzie przebierać w środkach jeśli chodzi o ochronę iPhone OS, a w szczególności technologii multidotyku oraz gestów1 .

Zapewne dokładnie dlatego Android OS pozbawiony był początkowo obsługi multidotyku. Inni producenci sprzętu i oprogramowania również starali się początkowo nie afiszować, jednak jak widać stanowiska zmieniają się z czasem. Efekt? Pozew przeciw HTC, wymierzony w Google, Androida oraz inne firmy, które… najwyraźniej mocno się tym wszystkim przestraszyły.

#social Najciekawszy jest właśnie ten skutek. Appleinsider donosi, że zarówno ostrzeżenie Apple, jak i obecny proces dla wielu firm stanowiły na tyle poważną obawę, że wrócono do projektowania rozwiązań od nowa. Rodzi to prosty wniosek. Patent nie dotyczy pomysłu (częsty błąd). Nie patentuje się np. wielodotykowych gestów ogółem, tylko ich specyficzną (a więc charakterystyczną) implementację. Zostawmy z boku dyskusję o przydatności patentów, krzywdzeniu przez nie ogółu, itd. Jeśli poważne firmy w branży przestraszyły się pozwu Apple na tyle, że zmieniają plany biznesowe2 lub wracają z powrotem do laboratorium, to jest to chyba najlepszy dowód na to, że ktoś czerpał od Apple odrobinkę zbyt intensywnie. Możliwe jest oczywiście, że firmy boją się wciągnięcia w sam proces. To spory koszt. Jednak decyzja o powrocie do deski kreślarskiej, zmiana planów na cały rok – to jeszcze większe koszty.

Równie ciekawy jest efekt, który Apple wywiera w tym wszystkim zupełnie niechcący. Ponieważ umiłowanie Androida zostało u wielu nieco ostudzone, firmy wybiorą zapewne nadchodzący Windows Phone 7. Na dodatek, Microsoft (doskonale zdając sobie z tego wszystkiego sprawę) zagwarantował każdemu odbiorcy wsparcie prawnicze w przypadku jakiegokolwiek pozwu. W tej sytuacji, choć oczywiście trudno dziwić się Apple, że chce chronić swoją platformę, to jednak przyznać trzeba, że piłkę najlepiej rozegrał Microsoft.

sumo-11-140325.jpg

Ryzykiem, na które dodatkowo naraża się Apple – jeśli przesadzi z “strzałami ostrzegawczymi”, jest wciągnięcie do swojej gry molochów branży i narażenie się na nieprawdopodobnie skomplikowane starcie gigantów3. Jest niemal pewne, że wszystkie firmy “pożyczają” od siebie różne rozwiązania i nie jest to niczym szczególnym. Nie tak dawno przeciw Apple prowadzonych było aż 47 spraw o naruszenie patentów, a firma przegrała np. z OPTi wypłacając ostatecznie ponad 20 mln dolarów. Ciekaw jestem, jak dalej rozwinie się ta sytuacja oraz czy ktoś przystąpi do otwartego ataku na Apple. Na razie, bezdyskusyjnie zyskał prawdopodobnie wyłącznie Microsoft. Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta.

Zdjęcie walczących gigantów pochodzi z Bydand Leisure.


  1. Według Apple, są one wyłączną własnością firmy. ()
  2. W obecnej sytuacji dotyczą one oczywiście stosowania Androida ()
  3. Sytuacja już od dawna wygląda jednak dość skomplikowanie. ()

8 komentarzy do tego tekstu

  1. Piotrek Falba

    Faktem jest, że Apple nie jest ogólnoświatową grupą badawczą, a korporacją zarabiającą pieniądze, niech o swoje walczą.

    BTW ostatnimi czasy stosunki Apple – Microsoft jakby się ocieplały, jeszcze przyjdzie nam zobaczyć jak te dwie firmy wspólnie wyruszą na wojnę z Googlem :P

  2. greggS

    Jakoś wolał bym gdyby to Apple współpracowało z Google przeciwko Microsoftowi.

  3. Mikołaj

    80% telefonów z Windowsem na rynku jest produkowana przez HTC.

    Dlatego Apple dokopując HTC dokopuje równie mocno Microsoftowi.
    A konkretnie BLOKUJE sprzedaż (prawie) wszystkich telefonów z Androidem i Windowsem.

    MSowi pozostaje pogadać sobie z maluczkimi, ale obietnica pomocy prawnej na nic się zda:
    to jakby zachęcać kogoś do kradzieży długopisów z komisariatu obiecując pomoc prawną “w razie wpadki” :D

    Microsoft musi obiecać że w razie WYROKU zapłaci grzywnę i posiedzi zamiast oskarżonego.

    AppleInsider to półgłówki.
    Lepiej poczytać to: http://www.roughlydrafted.com/.....r-android/

  4. Edi

    Szczególnie, że wygrana z HTC będzie precedensem w procesie z Microsoftem (bo Windows Phone 7 też łamie patenty na multitouch i gesty).

  5. user151

    Cóż wygląda na to, że Microsoft to nowy Apple :) a znów Apple to bardziej Microsoft – widać jak władza i kasa przewraca w głowach.

    Co do patentów to one są dla dużych aby mogli się nawzajem targować – ( a jednocześnie chronić przed firmami powstałymi jedynie po to aby pozywać za naruszenie domniemanych patentów).

    Dlatego z HTC, Google i Microsoftem oraz Nokia – nic się nie wydarzy – dogadają się. Tak jak zwykle.

    Apple boi się aby ich nie kopiować – ale czy wogóle warto kopiować Apple ?

    To jest chyba zasadnicze stwierdzenie: Apple (i inni) muszą robić takie produkty aby chciało się innym je kopiować :) – Przewrotne, ale – trzeba się zastanowić jakie były by ich projekty jeśli nikt nie chciał ich naśladować ? — no właśnie – do bani !

  6. dren

    Jakie niby firmy wrocily do labow? Skad wiadomo w jakim celu? Kto sie przestraszyl?
    Plotki, ploteczki i niewiele konkretow.

    @Mikolaj: dobrze ze Ty jestes caloglowy. Dzieki Bogu… choc jeden… Pewnie dzieki calej glowie tak doskonale wiesz jak zareaguja firmy na oferte MS.
    Cholera, kolejny Nostradamus.

  7. Pirs

    Nie rozumiem ? user151….sugerujesz ze o wartości rynkowej lub użytkowej danego produktu świadczy to czy konkurencja będzie ( baa ”czy będzie jej się chciało” ) skopiować dany produkt ??? :) To tak jak by powiedzieć CHCE TO MIEĆ BO INNI CHCĄ TO MIEĆ … Czy warto? …oczywiście ze warto to chyba widać po tym co dzieje się z wartością giełdową firmy przez ostatnie 10 lat :)

  8. user151

    @Pris, moja teza jest przewrotna – ale dalej jej bronię :)
    Jeśli wypuszczasz na rynek produkt tak (dowolny przymiotnik), że otrzymuje wysokie noty wśród konsumentów – to możesz być na 100% pewien, że tzw. konkurencja go zechce skopiować (ukraść, podejrzeć i tym podobne).
    Oczywiście nikt z zarządu dowolnej firmy nie powie “ok zróbmy taki produkt aby każdy chciał go ukraść” :) – ale przy sukcesie danej firmy z danym produktem – zawsze pojawią się copycat’y :)
    Wartość rynkowa firmy to np. poziom sprzedaży jej produktów – im więcej tym lepiej, im więcej tym większy udział w rynku, im większy tym bardziej “wkurzona” konkurencja. Która to zaczyna robić nerwowe ruchy – “szybko kopiujemy nie mamy czasu na wymyślanie nowych rozwiązań”. I kula zaczyna się toczyć.

    Apple grozi palcem, ale nie ma co się czarować i tak nie wiele może na to poradzić – tzn. z dużymi graczami jak Google czy MS, dlatego kopie po tyłkach mniejszych jak np. HTC itp.

More in iPhone (106 of 420 articles)