Przeskocz do:

Apple Blog.pl

4.11
Apple gardzi Operą


Użytkownicy iPhone mogą raz na zawsze zapomnieć o korzystaniu z wygodnej przeglądarki Opery na swoim telefonie. Mimo, że firma opracowała już wersję, która ruszy na sofcie iPhone’a, Apple kategorycznie odmawia jej oficjalnego wypuszczenia.

Jon Stephenson von Tetzchner, przedstawiciel amerykańskiej firmy, twierdzi, że Opera Mini jest powszechnie dostępna na wiele innych platform i w bezpośredni sposób zagraża przeglądarce Safari, którą Apple próbuje szczególnie wypromować od momentu wejścia iPhone’a na rynek.

Paweł Nowak: nie można zostawić tego posta w tym miejscu (jak słusznie zauważyliście w komentarzach).

Opera postawiła sobie za cel udostępnienie swojej przeglądarki na każdym urządzeniu posiadającym klawiaturę i wyświetlacz. Zgodnie z tą filozofią fundacja Opera pracowała nad wersją Opery dla iPhone, nigdy jednak jej nie zgłosili do AppStore, więc nie było szans na jej odrzucenie przez Apple.

Najpierw należy się zastanowić jak to się stało, że Operze udało się to, co dla innych jest niemożliwe – stworzenie działającej przeglądarki. Jak wiemy w tej dziedzinie (przeglądarki, dodatki do przeglądarek) Apple jest bardzo wyczulone na “konkurencje”. Okazuje się, że Opera przygotowana na iPhone wersję Opery Mini, która działa w zupełnie innej warstwie programowania niż prawdziwa przeglądarka. W skrócie Opera Mini działa tak: kiedy w przeglądarce wpiszecie adres appleblog.pl, Opera skontaktuje się ze swoimi serwerami proxy. Te zaś przyglądają się stronie o którą prosi użytkownik i przygotowuje jej zdjęcie.1 Kiedy zdjęcie proszonej strony jest przygotowane, jest wyświetlane w okienku przeglądarki.

Zresztą o Operze Mini pisałem na Apple Blog ponad rok temu – polecam rzucić okiem.

O całej sprawie możecie przeczytać bardzo obszernie u Grubera.

Dlaczego Opera mogła przygotować działającą wersję przeglądarkę, skoro inni mają takie problemy z napisaniem choćby pluginu? Okazuje się, że Opera Mini tak na prawdę jest tylko programem wysyłającym żądanie do serwera proxy (dozwolone) i wyświetlającą obrazki (dozwolone). Żaden etap przeglądania stron www w Operze Mini nie godzi w umowę wymaganą przez Apple, aby programować na iPhone.


  1. To duże uproszczenie, bo oprócz obrazu przygotowany jest jeszcze opis tej strony w formacie OBML. ()

22 komentarzy do tego tekstu

  1. LMPogoda

    Ale kto powiedział, że gardzi? To po prostu sposób na kłopoty! Jeśli użytkownicy będą niezadowoleni z Opery, będą narzekać generalnie na iPhone a misją Apple jest dostarczanie jak najlepszego “experience” użytkownikom. Jeśli jakieś narzędzie jest już firmowo dostępne, jego duplikacja sprzyja tylko bałaganowi w supporcie.

  2. BS

    Apple kategorycznie odmawia jej oficjalnego wypuszczenia… ech.

  3. LMPogoda

    Pomijając fakt, że używam Safari codziennie i zrezygnowałem na rzecz Safari z Opery, którą używałem od wersji nr 4 (i nawet za nią zapłaciłem), to sprzeciw Apple jest tym, co różni iPhone’a od skrzynek napędzanych Windows (Mobile) — w iPhone to co mamy na starcie działa i nie trzeba niczego instalować. Telefon (nie mówiąc już o komputerach) wyposażony w jakąś wersję Windows od razu niemalże wymaga optymalizacji/wspierania dodatkowymi narzędziami/łatana etc.

    A np. taki Finder to najlepszy na świecie manager plików. Może nie najlepszy FTP, ale poza tym jakiekolwiek nakładki, poprawki, Total Commandery są zupełnie zbędne. Więc po co robić chaos? (trochę zdryfowałem od iPhone do desktopów, ale co tam :) taki mały flame ;) Pozdrawiam!

  4. KrisP

    Opera nie została nawet zgłoszona do App Store więc nie można mówić o odrzuceniu aplikacji przez Apple. Po prostu dubluje ona funkcjonalność istniejącej już przeglądarki w telefonie.

    Na początku tej całej plotki większość osób pomyliła Opera Mobile z Opera Mini – to są dwie różne przeglądarki działające w bardzo odmienny sposób.

    Tania sensacja z tym newsem. Lepiej już napisać, że osoba ważna dla Apple odeszła z firmy (“The Father of iPod”). Albo, że Gizmodo dopiero teraz zauważył, że nowe iPody Nano 4G są cholernie ostre…

  5. AppleFreak

    Zgadzam się z przedmówcą, oczywiście jeśli wierzyć poniższemu artykułowi:
    http://osnews.pl/nie-dla-opery.....ezupelnie/

  6. edi15ta

    Autorowi przed napisaniem takiej taniej sensacji radzilbym sie wczesniej zapoznac np z tym:
    http://www.macrumors.com/2008/.....-rejected/

  7. Marcin

    Kochani! Zniesmacza mnie ton dotychczasowych komemtarzy szczegolnie, ze tak upodobalismy sobie haslo ‘think different’. Dla mnie sytuacja jasno przypomina dawny konflikt z microsoftem, gdy ten bronil sie przed konkurencyjnymi przdgladarkami. Przeciez na kazdym dzisiejszym telefonie, palmie czy pocketpc mozna zainstalowac przegladarke konkurencji obok tej wbudowanej. I chyba tez nikt o zdrowych zmyslach nie bedzie winil apple, ze mu sie opera wiesza na iPhonie – niech pisze do opery z pretensjami. A jak sie apple boi konkurencji, to niech sie lepiej z safari postaraja, niech sie w ten sposob broni. Pozdrawiam serdecznie!

  8. przemekspider

    Ooo, ten news jest mało rzetelny…. (głównie ze względu na to co napisał KrisP powyżej).

    A jeszcze wczoraj Paweł Nowak pisał: “I tak to mniej więcej wygląda w naszym makowym światku. Wystarczy byle jaki post i po chwili mamy wyznaczoną datę prezentacji, specyfikację, analizy, ceny, porównania, etc. Mniej więcej w ten sam sposób rozwija się od kilku dni plotka, o rzekomym dodaniu modułu 3G do notebooków Apple w styczniu – sens odświeżania komputerów po 2 miesiącach od premiery oceńcie sami. Widać autorom tych wszystkich bzdur to nie przeszkadza.”

    I tak to mniej więcej wygląda, Pawle :-) :-) :-)

  9. Conrad

    Marcin,
    Powinenś się zastanowić najpierw zanim napiszesz, czy mówiąc kolokwialnie: chlapniesz. Tak samo autor tej notatki o tytule jak z “Faktu”.
    Sprawa nie jest prosta jak budowa cepa i warto poczytać, np. to co proponuje edi15ta post powyżej lub:
    http://www.insanely-great.com/news.php?id=9846

  10. Paweł Nowak

    1. Autorem tekstu nie jestem ja (widzicie autora powyżej tytułu? Trzeba na to uwagę zwracać), więc proszę mnie nie łapać za słowo.
    2. Dodałem konieczne uzupełnienie do tekstu.

  11. przemekspider

    Hej, Paweł, nie obruszaj się aż tak bardzo. No offence…

    Ale to Twój blog. Ty go firmujesz… :-)

    W zasadzie raportowanie niedociągnięć świadczy o bardzo wysokim poziomie zainteresowanych czytelników. To świetny handicap mieć czytelników, którzy potrafią zweryfikować zasadność danego postu. I ewentualne niedociągnięcia – przecież zdarzają się każdemu…, nawet mnie… ;-) – wcale nie obniżają wartości merytorycznej danego bloga.

  12. BS

    nie jest malo rzetelny jest zwyczajnie wymyslony – powstal na podstawie szczatkowej, udzielonej przy okazji informacji i bez znajomosci kontekstu w jakim padla. jedyne co sie zgadza to to ze “NYT napisal ze prezes opery powiedzial” – reszta to czysta fikcja. coraz bardziej tesknie za czasami w ktorych na ab pisal pawel a nie automaty…

  13. joker

    dobrze jest uzywac innych przegladarek niz safari chocby dlatego, ze wtedy byloby widac ramke wokol ikony opery w tym poscie :) podejrzewam ze na safari jej nie widac :)

  14. darek

    Tyle zachodu o nic. Tak to jest z plotkami ;/

  15. BS

    So I went back to Mr. von Tetzchner for more details. He said that the development of the iPhone browser was more an “internal project” of some engineers than a product that management was committed to introducing. Indeed, development was halted after the company looked at the details of the license agreement in Apple’s software development kit and realized that it would not be permitted.

  16. Krzysztof

    Oops! Jon S. von Tetzchner jest Norwegiem a z tego co wiem firma tez jest norweska…

  17. bazyl

    Wypowiem się, bo jestem pracownikiem firmy Opera. Jon von Tetzchner jest Islandczykiem. Firma jest Norweska. Opera Mini jest robiona w Szwecji.

    Tyle na temat suchych faktów. Jadąc dalej. Stworzenie działającej przeglądarki nie będącej Mini na iPhone nie jest dla nas żadnym problemem i długo by raczej nie trwało. Wszystko jest sprawą licencji. Faktem jednak jest, że całość jest szumem o nic. A raczej o reklamę i zgłoszenie ciągotek monopolisstycznych Applowi.

  18. Marcin

    Conrad: wez prosze przeczytaj ponownie kilka pierwszych komentarzy (szczegolnie LMPogoda), ktore sklonily mnie do ‘chlapniecia’. Nie dociekam, czy ‘news’ jest prawdziwy czy nie lecz razi mnie to jak co niektorzy bronia ‘jedynej slusznej’ przegladarki na iPhonie i niezbyt dobrze zycza operze.
    bazyl: popieram Twoja opinie o monopolistycznych zapedach Apple, a spolecznosc makowa powinna tez zaprotestowac. Czy nie chcieliscie miec oprogramowania ‘3rd party’ na swoich iPhonach? Czemu nie inna przegladarka? Czemu nie taka z flashem jaka ma np Nokia N800? A pisanie, ze ‘iPhone to co mamy na starcie działa i nie trzeba niczego instalować” uwazam za nietrafione.
    Pozdrawiam!

  19. halucjan

    Wiele bym dal za opere na iphone, roznica klasy i technologii po prostu. Pozostaje czekac meczac sie na safari…

  20. Iro

    Apple od dawna ma zapędy monopolistyczne.
    I tak pisze licencje (EULA), żeby inni musieli słono płacić, za publikowanie czegoś na ich platformę.
    Przypina mi się pies ogrodnika.
    Udział Safari jest w rynku przeglądarek marginalny i tak już niestety pozostanie.
    Ludzie cenią sobie wolność.
    Ja choć mam ją na XP i OSX, to używam tylko do sprawdzania, czy moja strona się na niej poprawnie otwiera. ;)

  21. Paweł Nowak

    Muszę się wtrącić: “Udział Safari jest w rynku przeglądarek marginalny i tak już niestety pozostanie.” – nie pomyliłeś przypadkiem z Operą? :)


Strony, które pisały o tym tekście

  1. blog.fotogenia.info » Spłaszczanie wachlarza

    [...] na załatanie niedostatków technologii ale przecież nic ponadto – a także, że owo słynne zablokowanie przeglądarki przez Apple to ordynarny medialny humbug. Z jednego rzuconego w rozmowie z dziennikarzem NYT zdania wykreowano [...]

Zostaw swój komentarz

Może Cię także zainteresować: