Właśnie opada pył po wydarzeniach ostatnich godzin, więc może bardziej refleksyjny post na uspokojenie.
Jeszcze rok temu wielu z nas wyśmiało by osobę, która powiedziała by, że w Polsce będzie iPhone 3G, że strony Apple.pl będą aktualizowane w tym samy czasie co Apple.com i będziemy mogli czytać o nowościach Apple we własnym języku.
Tak się na szczęście stało i mimo malutkich wpadek (które wypunktował @Piotrski – Piotrek Tomczewskie – w rozmowie ze mną via iChat) jest dobrze1.

Strony są zresztą przetłumaczone w najdrobniejszych szczegółach, czasem aż za bardzo: przyspieszeniomierz i pukanie w ekran brzmią co najmniej jak polonizacja Tigera – sztywno.
Doczekaliśmy się także iPhone, i to aż w dwóch sieciach i – jeśli wierzyć zapewnieniom Steva Jobsa – tańszy model nie będzie droższy niż 199 dolarów. Wg. dzisiejszego kursu jest to 426zł.
Co pozostało zatem na liście rzeczy, które tak bardzo chcieliśmy mieć jeszcze rok temu? Sklep Apple, prawda? Na co jeszcze czekacie?
- Swoją drogą ciekawe ile czasu minie zanim poprawią ten szczegół. Nie widziałem, żeby ktoś inny o tym pisał, więc mam nadzieję, że kanał RSS Apple Blog jest w czytniku tych osób :) (↩)