Dwa w jednym. Kilka osób (pierwszy Jakub Cholewka) podesłało mi link do strony http://www.apple.com/pl/support/.

Jest to strona kontaktowa ze wsparciem Apple. Podobna strona (podobna, nie taka sama) znajduje się już pod apple.pl/support i pisałem o niej wcześniej. Należy jednak zwrócić uwagę na coś innego: strona znajduje się pod główną domeną Apple (apple.com). Grafika jest taka, jak na stronie głównej Apple kiedy na apple.pl dalej oglądamy tą sprzed zmiany.
Zaznaczony na stronie telefon 00-800-4411875 to numer obecnej “infolinii” SADu.
Kolejna sprawa to menu na górze okna (także przetłumaczone). Można tam znaleźć takie pozycje jak Zakupy czy Pobieranie co odpowiada menu z apple.com (Store i DownLoads). Jedyna różnica to brak przycisku iPhone.
W lewym górnym narożniku strony znajduje się lista wybierania języka. Znajdują się tam wszystkie dotychczasowe kraje w których jest Apple oraz Polska. Jeśli zobaczycie podobną listę na apple.pl (na dole okna) znajdziecie tam listę krajów w których jest Apple Inc. oraz tych, gdzie jest tylko IMC (jak obecnie Polska).
Jest jeszcze jedna rzecz: kod strony. Zaglądnąłem tam, czy nie ma czegoś ciekawego i – owszem – jest. Na stronie jest kilka zakomentowanych sekcji (niewidocznych podczas przeglądanie w przeglądarce). Odkomentowałem je dla was i zazanczyłem czerwonym tłem. Zapraszam tutaj http://appleblog.pl/img/applepl-support.html

Kilka ciekawych pozycji:
- Przede wszystkim wsparcie dla użytkowników iPhone przez 2 lata trwania kontraktu
- Sklep Apple
- SAD wymieniony tylko jako autoryzowany serwis
Myślę, że to nam dobrze wróży. Oczywiście można patrzeć na zmianę SADu na Apple Polska pod kilkoma kątami.
Z jednej strony można się ucieszyć, że gwarancja będzie respektowana po ludzku. Że widząc na stronie napis “dostępny” przy zamawianym komputerze nie będziemy musieli czekać na komputer 5 tygodnii i być zwodzonym przez sprzedawców i serwisantów. Że w serwisie nie usłyszymy nigdy “szef powiedział, że równie dobrze mogę pana spławić”.
Możliwe też, że będziemy mogli kupić w Polsce legalnie iPhone oraz – w nieokreślonej przyszłości – używać iTunes Store. Że sprzęt będzie się pojawiał szybciej i informacja o nim będzie pełniejsza i bardziej rzetelna. Że trafią do nas rzeczy, które obecnie są oferowane wyłącznie na zachodzie (iPod touch, iPhone, iMac 24″ 2.8GHz, promocje dla sudentów przy zakupie Maków darmowy iPod, iPod (PRODUCT) RED, darmowa wysyłka, etc.). Że obsługa będzie wykwalifikowana i uprzejma. Że powstanie kompetenty zespół prasowy, informacja dla klientów, miejsce, gdzie będzie można sprawdzić status naprawianego sprzętu.
Z drugiej strony można powiedzieć, że Apple jest jednak wielkim molochem i teraz załatwienie najmniejszej drobnostki będzie graniczyło z cudem (teraz nie graniczy?). Że gwarancja będzie “twardo” respektowana, więc jeśli my zawalimy, to przyjdzie za to płacić pełną kwotę reperacji i nie będzie się można “ułożyć” z serwisem. Że “jedna porada” przez telefon dla użytkownika iPoda to farsa i że to są właśnie te “długo wyczekiwane zachodnie standardy Apple”. Że od kreowania wizerunku Apple w Polsce zostaną odsunięte osoby, które zajmują się tym od przeszło 20 lat (nie mnie oceniać wczesniejsze działania, jednak obecne są dalekie od ideału – pozdrawiam).
Czy możemy liczyć na spadek cen? (Cały czas podkreślam, że to tylko gdybanie). Myślę, że tak. Licząc nawet nasz wysoki VAT, ceny powinny spaść. Oczywiście nie do poziomu cen w Stanach, ale do dobrej europejskiej średniej.
Dla niedowiarków: cena iMaka 24″ ze sklepu Apple UK (bez VATu): 977,87 funtów. Po przeliczeniu po dzisiejszym kursie na PLN: 5312,77 złotych.
Dodajemy sobie polski VAT (22%): 6481,56 złotych.
Analogiczne wyliczenie dla cen niemieckich spowoduje różnicę na poziomie 200zł.
Różnica pomiędzy wynikiem moich działań a ceną SADu: 1017,44 złotych.
Tym optymistycznym akcentem kończę i zapraszam do dyskusji!