Po tym jak Apple pozwało firmę HTC o naruszenie licznych patentów, niemal każda strona w Internecie próbowała wyjaśnić o co chodzi. Ponieważ ten temat ciągle się jeszcze przewija i najwidoczniej długo jeszcze nie zniknie, to chciałbym dorzucić swoje dwa grosze. Nikt nie wie o co chodzi ani co się stanie i nikt się tego zbyt prędko nie dowie. Najczęściej można jednak przeczytać, że Apple obawia się firmy HTC, jednak tak naprawdę obawia się Google oraz Androida. Stąd desperacki atak wymierzony bardzo podstępnie w całą platformę. Apple czuje na plecach oddech HTC, więc jak to ujął John Gruber z DaringFireball:
Jeśli nie możesz ich pokonać, pozwij ich.

Nie zapominajny też o tym, że Apple pozywa Nokię. Parę osób zastanawia się co się teraz zmieni, jak wpłynie to wszystko na strategię firmy, co z wizerunkiem. Osobiście radzę o sprawie zapomnieć, bo nic szczególnego się nie stało. Producenci sprzętu i oprogramowania pozywają się na prawo i lewo przez cały czas, a pozwów jest tyle, że o większości nigdy nie usłyszycie. Dziwi mnie jednak dość znacznie, że jedyne rozdmuchane informacje dotyczą właściwie wyłącznie Apple. Nokia pozywa Apple (uzasadnione), Apple pozywa w odwecie Nokię (zwykły odwet), Apple pozywa HTC (Apple przegina). Wygląda to w rzeczywistości nieco bardziej kolorowo.

Czy Apple czuje na plecach oddech HTC i chce pogrążyć swojego największego rywala (HTC, Google, Android)? Myślę, że to stwierdzenie mocno na wyrost. Statystyka może nas popychać w kierunku takiej konkluzji, jeśli spojrzymy na udział telefonów w “ruchu w Internecie”. Spadek iPhone jest jednak zupełnie naturalny. Po prostu nie jest on już jedynym urządzeniem na którym da się korzystać z mobilnego Internetu. Użytkownicy Androida znajdują się w tej chwili w tym samym miejscu, co pierwsi nabywcy iPhone. Wtedy okazało się, że na ekranie telefonu można wygodnie korzystać z Internetu, a teraz okazuje się że nie musi to być ekran iPhone’a.

Nie ujmując HTC, Google i Androidowi zasług, trzeba jednak zauważyć, że dużo większym rywalem Apple jest od zawsze RIM1, nie mówiąc już o Nokii. Po drugie, Android rozwija się nieprawdopodobnie dynamicznie, jednak iPhone nie stoi w miejscu. De facto, w ostatnim roku2, iPhone zyskał ponad 6% rynku, podczas gdy Android urósł o niecałe 4%. Z tego względu, jeśli firma Apple miałaby szarpać swój wizerunek bardzo niepopularnym procesem patentowym dla podkopania pozycji rywala, uważam że skierowałaby się prędzej przeciw RIM3.

Chciałbym też podkreślić, że obecnie ruch na rynku należy do Apple. Android wystawił już swoich mocnych zawodników (Moto Droid, Nexus One), teraz kolej na nowe wydanie iPhone. Patrząc na przykład na niższą niż oczekiwana cenę iPada można przypuszczać, że nowy iPhone powinien być tańszy, co samo w sobie zachęci wiele osób do kupna i nada jeszcze większego pędu platformie Apple4 . Większość osób, komentując sprawę zapomina też o tym, że niedługo ukażą się urządzenia z Windows Phone 75. Będą to kolejne telefony obsługiwane palcem, składające się z dużego ekranu (i małej liczby przycisków). Kolejny kandydat na iPhone killera. Właśnie dlatego wydaje mi się, że pozew Apple przeciw HTC to po prostu strzał ostrzegawczy dla wszystkich “iPhone killerów” oraz “iPad killerów”6. Wydaje mi się, że jest to również sygnał dla Microsoftu. Apple ma dość killerów.

Sam mam już dość killerów. Kocham konkurencję. Mogę się jednak zgodzić z Apple – nie chcę już czytać o żadnych killerach ani obserwować postępującego zbliżania konkurencji do iPhone. Jednym z dział patentowych wysuniętych przez Apple przed sądem, jest “odblokowywanie urządzenia przy pomocy gestu (przesunięcia) wykonywanego na obrazku”. Naprawdę nie można było wymyślić w tej kwestii nic nowego? Czy powiększanie obrazków musi być wykonywane przez konkurencję akurat w formie “pinch and zoom“?
#social Przypuszczam, że przed czwartym wydaniem iPhone OS, przed wypuszczeniem iPada oraz kolejnego modelu iPhone, Apple chce po prostu bardzo wyraźnie powiedzieć innym firmom, żeby nie zbliżały się przesadnie do rozwiązań Apple. I tylko tyle. Sam chciałbym im powiedzieć to samo, bo od jakiegoś czasu przypomina to komedię. Pamiętacie zapewne moment gdy pojawił się iPhone. Prezentował nowy interface, każdy zastanawiał się jak to wszystko będzie działać i czy ma wystarczająco zwinny palec wskazujący (i kciuki). Od tego momentu konkurencja Apple zbliża się w kierunku iPhone’a. Czasami oferują rozwiązania lepsze, czasami gorsze, jednak o przełomie pod względem interfejsu nie ma mowy. Chcę mieć wybór. Ale nie chcę by był to w praktyce wybór między iPhonem, a masą iPhone killerów stanowiących jego coraz bliższe odbicie.
- Który również notuje stabilne wzrosty. (↩)
- Rok 2009 już na samym początku obwieszczany był jako “rok Androida”. Teraz z pewnością “rokiem Androida” będzie rok 2010. Dlatego właśnie, jeśli nic z tego nie wyjdzie, to obstawiam że “rokiem Androida” będzie na pewno rok 2011. (↩)
- Apple może oczywiście bać się potencjału i dynamiki Androida, jednak niemal takim samym wzrostem przez ostatni rok może pochwalić się RIM. (↩)
- Z drugiej strony wziąć należy pod uwagę także rosnące (i równie naturalne) nasycenie rynku iPhonem. Naprawdę nie wyobrażam sobie, by dosłownie każdy chciał posiadać ten telefon. (↩)
- Na pierwszy rzut oka Windows Phone 7 jest przynajmniej dużo bardziej oryginalny, niż Android. (↩)
- Nie zmienia to jednak faktu, że Apple może traktować sam pozew bardzo poważnie i oprócz demonstarcji dla wszystkich, liczyć także ostatecznie na wyrok dla HTC. (↩)