Tym razem nie dam się wyprzedzić i zamierzam zabić tą plotkę w zarodku. Jeśli chcecie wiedzieć, co się dzieje z plotkami, którym pozwoli się żyć, polecam ten tekst.
Oto jaka jest sytuacja: na stronie Fudzilla pojawił się post o domniemanym odświeżeniu iMaków, mini i Maków Pro. Oto jak mniej więcej brzmi treść tej wiadomości:
Nasze źródła [liczba mnoga – Paweł] zaczynają donosić, że Apple może pokazać coś nowego. Problem w tym, że nie mogą się zdecydować co i kiedy.
Kilkoro z nich mówi, że Apple pokaże Maka Pro na Macworld Expo w styczniu. (…)
Usłyszeliśmy także, że może to być iMac lub mini i zostaną one pokazane 10. listopada ale nie jesteśmy pewni.
Ale równie dobrze, może być na odwrót.
Pełny i oryginalny tekst wiadomości przeczytacie w oryginale na stronie Fudzilla.com.
I teraz oto co się dzieje: MacNN podchwycił post z Fudzilli i napisał, że Apple spodziewane jest odświeżenie tych komputerów w następnym tygodniu. Następny było iClarified, i tak dalej.
Teraz kula zaczyna toczyć się już na prawdę szybko i za chwilę zobaczymy pewnie MacWorld donoszący co ciekawego zobaczymy w poniedziałek.
I tak to mniej więcej wygląda w naszym makowym światku. Wystarczy byle jaki post i po chwili mamy wyznaczoną datę prezentacji, specyfikację, analizy, ceny, porównania, etc. Mniej więcej w ten sam sposób rozwija się od kilku dni plotka, o rzekomym dodaniu modułu 3G do notebooków Apple w styczniu – sens odświeżania komputerów po 2 miesiącach od premiery oceńcie sami. Widać autorom tych wszystkich bzdur to nie przeszkadza.
Clue sprawy jest takie, że z Apple nie wiadomo nic na 100%. Możemy się tylko domyślać i plotkować. A że wycieki co jakiś czas się pojawiają, niektórzy zapominają o zdrowym rozsądku i pozwalają plotce żyć własnym życiem.