Na stronie Ars Technica można przeczytać ciekawy tekst na temat Bluetooth w iPhone. Apple wyposażyło swój telefon w bardzo ograniczony moduł Bluetooth – można dzięki niemu łączyć iPhone tylko ze słuchawkami Bluetooth lub samochodowymi zestawami audio (które de facto są słuchawkami Bluetooth, więc wracamy do punktu wyjścia).
W telefonach innych producentów dzięki Bluetooth można przesyłać, wizytówki z kontaktami czy używać tego rodzaju połączenia do dzielenia łącza internetowego z laptopem.
Pewnie gdyby tylko Apple chciało, jedna zmiana w oprogramowaniu dała by użytkownikom możliwości opisane powyżej. Skoro jednak się na to nie zanosi, grupa badaczy z ETH Zurich (jak i wiele innych osób/zespołów na całym świecie) postawiła sobie za zadanie takie zmodyfikowanie wbudowanego Bluetooth, aby zaczął działać jak trzeba.
Ostatnio idzie im coraz lepiej i udało się w końcu przesłać między telefonem a komputerem pierwszy plik. To, co mnie jednak najbardziej interesuje, to możliwość podłączenia do iPhone zewnętrznej klawiatury na Bluetooth. Zarabiam na życie pisząc, więc musicie zrozumieć moje podekscytowanie na taką myśl1:

Już w tej chwili iPhone spełnia doskonale swoje zadanie jako super-przenośny komputer, dzięki pełnowymiarowej przeglądarce, klientowi poczty czy obecności komunikatorów. Nie da się jednak ukryć, że pisanie dłuższych tekstów na klawiaturze wyświetlonej na ekranie może nie być najwygodniejsze. Da się, tylko czy nie lepiej było by pisać na zwykłej klawiaturze?
Ciekaw jestem jak bardzo zmieniło by się życie dziennikarzy, blogerów i studentów, gdyby mogli wyjąć z plecaka lekką klawiaturę Bluetooth i szybko napisać tekst/zapisać wykłady w telefonie? Wiem że można podłączyć klawiatury do jakiś Sony-Ericssonów czy innych Nokii, jednak spory wyświetlacz w iPhone powinien tutaj zrobić swoje dla wygody.
Co myślicie na ten temat?
- Nie jestem chyba sam, bo byłem w stanie znaleźć obrazek w sieci ilustrujący ideę. (↩)