Paweł Opydo myli się na temat resolution independance w kontekście rozdzielczości z iPhona na monitorach komputerów:
Podstawowy problem? Soft. Taka zmiana wymagałaby podobnej migracji, jak ta, która obecnie odbywa się w App Store. Aplikacje musiałyby być przepisywane na wyższą rozdzielczość, albo systemowo rozciągane (te wyglądałyby słabo).
Nie wyglądały by słabo, jeśli rozdzielczość monitora np. w iMaku była by zwiększona w ten sam sposób jak w iPhonie. Tj. dwukrotnie. Jeśli w tej chwili jeden programowy piksel wyświetlany jest przez jeden fizyczny piksel, to po zmianie ten programowy piksel świeciłby się na kwatce 2×2 fizycznych pikseli. Różnica nie do zauważenia.
Problem pojawił by się, jeśli rozdzielczość by skoczyła np. z 1920x na 2560x nagle i trzeba zastosować nierówny mnożnik. To wszystko jednak rozwiązują grafiki wektorowe, o których zresztą Paweł dalej wspomina. Autorzy aplikacji przygotowując grafiki do programu będą mogli używać grafik zapisanych w wektorach. Wtedy system sam zdecyduje jak i gdzie wyświetlić piksele, żeby wyglądało to najlepiej jak się da.
Oczywiście dalej nie było by idealnie przy przełożeniu 1-do-1.5, jednak użytkownik zdobyłby niesamowitą opcję: suwaczek pozwalający na zwiększenie lub zmniejszenie rozdzielczości interfejsu. Wtedy np. ja jadę w górę suwaczkiem i robię wszystkie kontrolki mniejsze bo widzę dobrze. Mój ojciec na swoim 17″ wyświetlaczu FullHD suwaczek daje w dół, żeby elementy były większe.