Pozwolę sobie na polityczną dygresję. Od kiedy wszyscy wokół mnie nazywają Św. Mikołaja czerwoną małpą, nie będę się wyłamywał z konwencji.
Naszą współczesną czerwoną małpą jest Apple a to jest moja dla niej lista. Ma tylko kilka punktów, ale w tym przygnębiającym okresie nie mogę wymyślić nic więcej.
1 – Coś między mini a Makiem Pro
Tak, to jest na pewno mój numer jeden. Widziałbym to jako Mac Pro dla tych wszystkich którzy a) nie potrzebują mocy Maka Pro, b) mini to dla nich za mało c) iMac/laptopy są za słabe oraz nie umożliwiają łatwej rozbudowy.
Idealna była by obudowa Maka Pro, od kiedy jest wspaniale wykonana i zapewnia wystarczającą elastyczność. W środku jeden procesor Intel Core 2 Duo, 250GB dysk w kieszeni i SuperDrive. Oczywiście 1GB pamięci, ale nie takiej super szybkiej (= drogiej) jak w MP a czegoś zupełnie przyziemnego. Jednak nie kości takich jak w iMaku, bo to laptopowe rozwiązanie (rozmiar) i przez to są bardzo drogie. Zwykłe SD-RAM do kupienia w sklepie “za rogiem”.
Taki komputer byłby świetnym argumentem dla przesiadkowiczów. To PC, ale jednak dostajesz coś Apple-like: wygląd, rozwiązania, system. Mini kosztuje $800 a Mac Pro w podstawowej konfiguracji $2500. Tego Maka middle widziałbym gdzieś w przedziale 1200-1600 dolarów.
2 – MacBook Pro <= 12″
Kiedy Apple uzupełniło swoją rodzinę komputerów przenośnych małym MacBookiem, pozostał pewien niedosyt. MB jest mały i przenośny, ale nie jest tak mały jak PowerBook 12″, który dla wielu, wielu osób jest komputerem doskonałym.
Zobaczmy co dało by się zrobić, żeby ich zadowolić. Rozmiar matrycy to naturalnie mniej niż 13 cali, a najlepiej 12. Nie mniej, bo to już jest hardcore, ale też nie więcej, bo nie chcemy MacBooka w wersji aluminiowej. Właśnie – aluminium, to wymagany materiał na obudowę. Przy panoramicznej matrycy, przy zachowaniu proporcji 15:10, komputer byłby bardzo zgrabny. Nieco szerszy od PB12″ ale i nieco krótszy (albo płytszy, jak to niektórzy lubią mówić). Co z grubością? Przy tej wielkości najlepiej, żeby miał tyle, ile nowe MacBooki Pro lub mniej.
Wracając jeszcze na moment do matrycy – rozdzielczość. Idealnie dla mnie to 1280×800px znane z MacBooka. Przy takim rozmiarze matrycy i tak więcej by się nie dało zobaczyć.
Co w środku? Procesor C2D to jasne. Dwa sloty na pamięć. Zewnętrzna grafika, żeby zadowolić purystów.
Dysk – to ważna kwestia. Nie znam się bardzo dobrze na tym, ale jest kilka możliwości. Zupełnie tradycyjnie 2,5″. Lub mały 1- lub 1,5-calowy dysk o mechanicznej budowie. Lub – i to najdroższa opcja – dysk oparty na pamięciach Flash. Super szybki, super lekki i super drogi. Może wybór przy zakupie byłby dobrym pomysłem.
Wiemy, że Time Machine będzie wymagać 2 dysku do działania. Logiczne. Co jednak zrobić w laptopach? I tutaj największa rewolucja, jak chciałbym zobaczyć: dwa dyski zamiast napędu. Wtedy możliwe będzie wykorzystanie jednego jako back-up dla Time Machine a jak komuś będzie żal miejsca, to będzie miał np. 340 GB miejsca w swojej maszynie. Dlaczego bez napędu? Mamy erę bezprzewodowych sieci WiFi, Bluetooth, szybkich pen-drivów na USB – płyty to coraz większy przeżytek a naszym projekcie chcemy zaoszczędzić na wadze i miejscu.
Waga. Sporo mniej niż 2kg. Zważywszy na rozmiar i brak napędu okolice 1,3 – 1,5kg chyba nie jest marzeniem na wyrost.
Bateria. To bardzo ważna kwestia od kiedy komputer jest super-przenośny. Optymalnie ok. 6h, jednak to potrafi też konkurencja w tym rozmiarze (mam rację?), więc może około 8?
Zaoszczędzone na napędzie miejsce wykorzystajmy jeszcze na komplet portów z DVI na czele i możliwością podłączenia czegoś dużego (o tym w kolejnym punkcie).
To chyba tyle. Port ExpressCard będzie fajny, ale nie wymagany. Lepiej wbudować czytnik kart SIM i mieć problem z głowy.
Wątpię, żeby cena tego urządzenia spadła poniżej 2 tysięcy dolarów. Tak czy inaczej chciałbym je zobaczyć u siebie na stole zamiast 12-calowego PowerBooka którego mam teraz i którego uwielbiam.
3 – Nowe iSight’y
Raczej nie zewnętrzne, ale na pewno o większej rozdzielczości i jakości. Nawet w Polsce mamy już szerokopasmowe łącza, więc dlaczego ograniczać się do rozdzielczości VGA, jeśli użytkownicy np. dwóch 3 MBitowych łączy mogą spokojnie oglądać obraz w niemal 4-krotnie lepszej rozdzielczości?
4 – Nowy pilot zdalnego sterowania
W nowym pilocie chciałbym zobaczyć click-wheel (dotykowe kółko z iPodów). Bluetooth zamiast podczerwieni. Może wbudowany akumulatorek i ładowanie go przez przyczepienie do obudowy? Mam tak w szczoteczce do zębów – wystarczy ją odstawić na stojaczek, a zaczyna się ładować. Bez kabli, bez styków.
5 – Nowe wyświetlacze
Chciałbym zobaczyć tańszy wyświetlacz Apple dla domowych użytkowników – byłby wspaniałym uzupełnieniem Maka middle z punktu pierwszego. 19 przekątnych cali było by zupełnie wystarczające do domu, prawda? Jednak nie wiem co wtedy zrobić z 20ką.
Następnie sprawiające sporo problemów 23ki zamieniłbym na 24 cale znane już z iMaka. 30″ jest ok., stanowi klasę samą dla siebie, więc tutaj wiele się zmienić nie da.
Design bez zmian, bo jest doskonały. Co zatem nowego, oprócz wymiarów? Chętnie bym zobaczył kamerę iSight wbudowaną w obudowę. Myślałem także nad portem podczerwieni, ale od kiedy nowe piloty są na Bluetooth, wydaje się być zbędny.
6 – Obudowa na zewnętrzne dyski twarde
Była by świetnym uzupełnieniem laptopów, przyjacielem stacjonarnych iMaków i np. mini i towarzyszem dużych stacjonarnych Maczków.
Inne cechy? FireWire i USB. Aluminiowa obudowa. Design Apple. Może wersja z czytnikiem kart pamięci, dodatkowym USB i FireWire?
7 – drugi rodzaj klawiatur oraz ulepszone obecne
Chciałbym zobaczyć w końcu USB 2.0 w klawiaturze Apple. Bez jaj. To odnośnie ulepszeń w obecnej klawiaturze.
Chciałbym też zobaczyć klawiaturę pasującą do nowych aluminiowych Maków (mini, middle, Pro, laptopów pracujących na zew. wyświetlaczach). Cech szczególne: aluminiowe wykończenie, klawisze jak w laptopie, USB 2.0, wersja na Bluetooth.
Wasze typy. Co chcielibyście zobaczyć sami? Komentarze są wasze.
ps Chciałbym też, żeby Mikołaj przywrócił życie mojemu kotu, którego musiałem dziś uśpić. Pieprzone święta.