Łukasz Pociask gościnnie na łamach Antyweb opisuję swoje znaleziska w VMware odwołujące się do makowego EFI:
(…) Czy więc niedługo każdy będzie mógł na swoim sprzęcie zainstalować bezproblemowo Mac OSX? Nie sądzę aby Apple pozwoliło instalować swój system bezpośrednio na każdym serwerze lub PC ale dzięki platformie VMware można by to robić w oddzieleniu od platformy opierając się na modnej dziś wirtualizacji. Był by to moment zmiany polityki Apple czyli oddzielenie systemu OSX od platformy sprzętowej MAC.
To ja odpowiem parafrazując informacje sprzed kilku miesięcy na temat producenta Hikintoshy, która to mogła by brzmieć tak:
W ofercie producenta X pojawiły się komputery z zainstalowanym systemem OS X. Komputery występują w kilku konfiguracjach i do wszystkich dołączony jest pudełkowy 10.6 Leopard. Jest to moment zmiany polityki Apple czyli oddzielenie systemu OSX od platformy sprzętowej MAC.
Wyłapujecie wzór? Co mają działania jednej firmy do działań drugiej firmy? Nawet jeśli byłby to tak szanowany soft jak VMware, to jednak ich działania mają mały wpływ na Apple.
Siła Apple to od zawsze był system skrojony na miarę do znanego, produkowanego przez siebie sprzętu. Ten trend można obserwować od nastu lat w przypadku komputerów oraz od kilku w przypadku systemu mobilnego iOS.
Sprawdźmy jak radzi sobie konkurencja, która uwolniła swój system dla producentów oprogramowania. Google (Android) podobnie jak Microsoft (Microsoft, Windows Phone 7) pozwala na instalowanie swojego systemu na czymkolwiek co ma ekran. Efekt? Rozproszenie dystrybucji, niekompatybilne ze sobą wersje, aplikacje nie działające na wcześniejszych wersjach, systemy zmodyfikowane przez operatorów/producentów pod własne potrzeby i zamknięte na pierwotne założenia.
Android sprzedaje się teraz na największej liczbie urządzeń mobilnych, podobnie jak Windowsa można znaleźć na największej liczbie komputerów na świecie. Pytanie brzmi, czy Apple jest firmą, która celuje w „najwięcej”? Według mnie nie, a moje zdanie podpiera praktyka.