Przeskocz do:

Apple Blog.pl

19.02
2010
10:01
Drogie e-booki dla iPada? Nie do końca

Uważa się że firma Apple wchodząc na rynek e-booków zastosowała dość nietypowe zagranie. Zamiast walczyć z Amazonem niższymi cenami, dała wydawcom wolną rękę w ustalaniu cen swych pozycji. Skończyło się tym, że pozycje oferowane w iBookstore mają rzekomo kosztować 14.99$. Amazon nie chciał być gorszy (a dodatkowo naciskany był przez wydawców którzy pozostali przy Kindle), więc zdecydował że również zaoferuje wyższe ceny e-booków. Na rynku pojawia się konkurencja – więc ceny idą w górę. Paradoks, prawda?

Nie do końca. Dziś mówi się, że cena 14.99$ za elektroniczną książkę to po prostu limit cenowy ustalony przez Apple ((Początek histerii na temat drogich książek wziął się zapewne stąd, że to właśnie za 14.99$ Jobs zakupił prezentowaną podczas keynote pozycję „True Compass: A Memoir”.)). Wydawcy mogą oferować swoje „bestsellery w twardej oprawie” za maksymalnie 12.99 – 14.99$ ((W tradycyjnej formie, książki te kosztują w USA nawet ponad 26$.)). Cena ta dotyczy więc tylko tych pozycji i nic nie stoi na przeszkodzie, by inne książki były tańsze. Apple stara się nawet wypracować kompromis, który zagwarantuje niższe ceny książkowych hitów – dla najbardziej popularnych pozycji przewidziane są obniżki (np. z 14.99 do 12.99 lub 9.99$). Przy okazji, już podczas keynote widoczne były pozycje za 7.99$. Myślicie, że na następnej stronie iBookstore mogą kryć się e-booki za 5.99$?

#socialPaweł Nowak: to ja dodam, bo już mi to leży w notatniku za długo na osobny post: firmy wydające muzykę wymusiły na Apple możliwość podniesienia ceny na nowości, przy równoczesnym obniżeniu ceny na starsze tytuły. Wytwórnie wojowały z 99 centami za piosenkę, które wprowadziło Apple wiele lat wcześniej. W efekcie zmian, jakie udało im się wywalczyć (ceny od 69 centów do $1.29), sprzedaż muzyki w iTunes… spadła. Myślę, że wydawcy książek i prasy, nauczeni przykładem rynku muzycznego, nie będą tak bardzo się buntować przed cenami proponowanymi przez Apple.

Moja książka kosztuje nieco ponad 15 dolarów w tej chwili. Jeśli wydał bym ją na iPadzie, czyli odjął koszty druku, wysyłki, itd., a jednocześnie uwzględnił podział zysków z Apple 30/70 i chciał dalej zarobić tyle samo, mógłbym zaoferować ją za dziesięć.

14 komentarzy do tego tekstu

  1. pendowski

    zalozenie, ze wydawcy czegokolwiek zwiazanego z copyright’em (muzyka, filmy, ksiazki) naucza sie czegos (logicznego) przykladem czegos innego jest troche naiwna. jezeli by tak bylo mielibysmy blue-ray bez regionow i „reklamowek” antypirackich, tresci dostarczanych bez DRM’ow i cen e-bookow bez chorej i nienaturalnej klasyfikacji „hardcover” i „paperback” – no chyba, ze ipad bedzie sprzedawany z twarda, aluminiowa obudowa dla tych pierwszych i z papierowa dla tych drugich ksiazek..
    swoja droga jezeli czegos sie nauczyli z historii o itunes to to, iz pomimo spadku sprzedazy ich zyski nie zmniejszyly sie (a nie pamietam czy czasem nie wzrosly nieznacznie). jedyne co moze „uratowac” ten rynek i w czym iPad i chociazby Kindle moze byc dobry to niezalezni tworcy i wydawcy, ktorzy beda dostepni na dokladnie tych samych zasadach i mozliwosciach co ci duzi. oczywiscie zakladajac ze beda bardziej otwarci, chetni do eksperymentow z cena i reagowac naturalnie na potrzeby rynku, zamiast trzymac sie skostnialych zasad.
    polecam ankiete lifehacker’a na >10’000 internautow odnosnie akceptowalnej ceny – http://bit.ly/10-usd-ebooks
    i eksperyment pewnego pisarza ze swoimi ksiazkami i cena w sklepie kindle’a – http://bit.ly/low-price-ebook

  2. kano89

    Nie za drogo?! 7.99 $ za najtańszą pozycję? To ja już za tyle mogę sobie kupić wersję książkową. Co w tym za interes dla mnie?! Książki elektroniczne, moim zdaniem, powinny być tanie jak przysłowiowy barszcz, w przeciwieństwie do ich papierowych odpowiedników. Jak sam Paweł zauważyłeś, wiele „dodatkowych kosztów”, w przypadku e-booków po prostu nie ma racji bytu, więc dlaczego ceny są konkurencyjne? Tak zdecydowanie nie powinno być. iBook Store nie wypali. Przynajmniej w Polsce.

  3. Krzychu

    Pod względem cenowym, konkurencja może zrobić zawsze dwie rzeczy: walczyć ze sobą obniżając do minimum ceny swoich produktów (najprostszy przykład to rynek telewizorów LCD) , lub dogadać się – co w przypadku dwóch głównych graczy posiadających tak liczną grupę konsumentów, wydaje się być najlepszym (niekoniecznie dla samych klientów) rozwiązaniem.

  4. zibipol

    Tanie e-boki na i-poda znajdziecie tutaj http://rku.pl/?w97iq

  5. netruner

    Mi się wydaje co dzisiaj wieczorem postaram się sprawdzić ale na filmie z keynote była cena nawet 0$ przy jakiejś pozycji.

  6. jahoo

    Mimo iż bardzo podoba mi się iPad oraz pojawiające się koncepty cyfrowej prasy to jednak nie bardzo mogę się przekonać do czytania książek w wersji cyfrowej. Nie ma dla mnie znaczenia czy to Kindle lub iPad i tak wolę normalną papierową książkę.

  7. Edi

    W końcu muszą sobie zrekompensować dumpingową cenę iPada.

  8. Edi

    @kano89 – szczególnie, że iPad nie ma polskiej wersji językowej, więc pewnie nie będzie u nas oficjalnie dostępny.

  9. pendowski

    @edi
    iPad nie ma polskiej wersji jezykowej? w sensie ze czego? bo mam wrazenie, ze mowisz o iBooks.
    z reszta zauwaz, ze to apple naciska, aby wydawcy cieli ceny i bestsellery byly dostepne po „przystepnej cenie”. apple co najwyzej moze chciec zrekompensowac sobie cene wysoka sprzedaza pozycji w iBooks – na pewno nie ich wysoka cena. powiem wiecej – musi probowac wplywac na wydawcow aby obnizali ceny, bo w przeciwnym wypadku moze kiepsko wypasc w tej konkurencji z tanszym, bardziej przystosowanym i popularnym Kindle’em.

  10. Jakubat

    @Paweł 10 USD to imho także dużo :). Skoro wydawnictwo Greg jest w stanie wydawać lektury z opracowaniami (miękkie oprawy) po 4zł (tak, taka cena w księgarni za cienką książkę (Jądro ciemności), za większe około 10zł!) to czemu miałbym wydawać na wersję na iPada 30zł? Rozumiem, że dochodzi jeszcze podział zysków, ale za to masz darmową reklamę i ogromną wygodę w obsłudze sprzedaży. Nie musisz się martwić nakładem, dystrybucją itp itd. Gdybyś sprzedawał książkę za 20zł zarobiłbyś więcej sprzedając więcej egzemplarzy. To taka konstruktywna krytyka ;)

    Dodam jeszcze, że przy uczelni mam takie ksero, które opłacając opłaty za kserowanie książek!, udostępnia większość akademickich wydań w cenie do 20zł (oprawione i zbindowane).

  11. Piotrek

    Wydaje mi się, że w Polsce są tanie książki. Mogę bez większych problemów kupić dobrą książkę techniczną mieszcząc się poniżej 100zł. Dla porównania, Smashing Book kosztowała mnie 120zł (z przesyłką). To samo jest z książkami Site Pointu – ciężko zamknąć się w stówie.

  12. pendowski

    @piotrek
    jest tanio i tanio – smashing book bylo wydane dla miedzynarodowej publicznosci, a tam nie kazdy ma zarobki na polskim poziomie, wiec to co dla nas wydawac moze sie byc drogie, „na zachodzie” moze byc uznane za niezly deal.
    swoja droga na super szybko porownalem ceny kilku technicznych ksiazek na amazon (papierowki, nie ebooki) z naszym helionem – w przeliczeniu ceny nizsze niz u nas, dodaj do tego inne zarobki i mozesz uznac, ze nie jest tak tanio jakby sie moglo wydawac..

  13. Lubie

    Ciagle pisze to samo. na dzien dzisiejszy ksiazki NIE nadaja sie n ekektroniczna wersje. Ale… nadaja sie gazety, poradniki (aktualizowane), katalogi i broszury. Po co wystawac za gazeta jak mozna by bylo po prostu dostac ja w tym samym czasie co reszta. Katalog czesci elektronicznych na 2000 stron? Ktos widzial ostatnio takie katalogi? To czemu nie zamienic DVD na air-wifi?
    oaA9XN8 ObqXXayZg uaLursNoHw==


Strony, które pisały o tym tekście

  1. Eksiążkowy Przegląd Sieciowy - Luty | Eksiazki.az.pl - książki elektroniczne, darmowe ebooki, audiobooki

    […] Wąt­pli­wości rozwiewa post na Apple­Blog […]