Wiem, bezpośrednie porównania są przeważnie po prostu nieobiektywne, trudne, albo mówiąc bez ogródek – głupie. Właśnie tym ostatnim mianem mógłbym określić rozbijającą się po Internecie informację, że “Droid prześcignął iPhone’a“. A powiadają, że to Apple ma najbardziej kreatywny marketing.
O co w tym wszystkim chodzi? iPhone 2G osiągnął okrągły wynik miliona sprzedanych sztuk po 74 dniach. Teraz, porównano wyniki Moto Droida po upływie tego symbolicznego terminu i okazało się, że sprzedanych zostało… 1,05 mln sztuk. Sensacji jednak brak. iPhone 3G, dla przykładu, osiągnął milion sztuk w 2 dni.

“The original iPhone” użyty w tym porównaniu – iPhone pierwszej generacji, czyli 2G, był pierwszym urządzeniem w swojej kategorii, pierwszym iPhonem, z pierwszym iPhone OS. Droid nie jest. Sprzedaje się oczywiście znakomicie i jest to bodaj pierwszy androidowy telefon który uczciwie można uznać za pełny sukces. Tyle tylko, że sprzedaje się tak naprawdę bardzo marnie w porównaniu do iPhone 3GS, nie mówiąc o 3G. Swoją drogą, presja jakiegokolwiek prześcigania iPhone jest dla mnie nieco niezrozumiała. Droid pozostanie dla wielu osób świetnym telefonem bez względu na to, czy sprzedanych zostanie kilka sztuk więcej lub mniej.
Porównanie sprzedaży Moto Droid oraz “prorotypowego” iPhone 2G ma więc mocno wątpliwy sens i to z wielu względów. Jeśli mamy koniecznie do czegoś porównywać Droida, to wypada go porównać do iPhone 3GS. Oba pojawiły się w podobnym czasie i stanowiły kolejny (dojrzały już) szczebel w ewolucji swych platform. Jeśli koniecznie chcielibyśmy porównywać do czegoś iPhone 2G, to moglibyśmy go porównywać do HTC G1, prawda?

Gliniane nóżki tego porównania zauważyłem oczywiście nie tylko ja i bardzo mnie to cieszy. Jeśli jesteście zainteresowani inną analizą, to polecam stronę MacRumors, a kilka obrazowych wykresów z pierwszego miesiąca sprzedaży telefonów możecie obejrzeć na stronie Obama Pacman.
Zdjęcie pochodzi z Wired.com.