Mój pierwszy Mac

Przeskocz do:

Apple Blog.pl

2.09
Drzewo vs. iPad

Ciekawa dyskusja wywiązała się pod tym zdjęciem na Facebooku odnośnie korzyści/strat z wyprodukowania książek vs. wyprodukowania i czytania na iPadzie.

Agnieszka Błaszczyk:

Mnie tez glowa I oczy bolaly od czytania podswietlanego tekstu z ekranu, to byl jeden z powodow dlaczego nie kupilam ipada. Moj ebook reader nie ma podswietlanego ekranu, I ma bardzo wyrazny druk, ktorego wielkosc moge sobie dopasowywac. Prawda jest ze jest roznica pomiedzy czytaniem normalnej ksiazki I czytaniem z readera, ale zaskakujaco szybko I latwo sie przezucic, ja sama mialam bardzo sceptyczne podejcie dopoki nie sprobowalam sama ;)

I Agnieszka tutaj przyszpiliła większość krytykantów czytania z urządzeń. Ludzie tego nie próbują, a twierdzą z pełnym przekonaniem, że jest do bani. Z praktyki powiem też, że kiedy się czyta przeciętnie dużo (powiedzmy 5 książek miesięcznie) iPad jest w sam raz.

Podaję też link do PDFa, bo żeby poczytać na fejsie, trzeba być znajomym Joanny.

11 komentarzy do tego tekstu

  1. Zbieraj

    To jest po prostu smutne. Ciekawostką jest fakt, że tak samo wielcy HTCowcy i Samsungowcy nigdy nie używali iPhone’a i sami mówią, że produkt Apple to wielkie Gie.

  2. Argian

    5 ksiazek miesiecznie. Przecietnie duzo to w tym kraju 1 rocznie. :)

  3. Paweł Opydo

    Czytniki mają same praktyczne plusy w stosunku do książek papierowych. Mnie zwłaszcza jara synchronizacja pomiędzy iPhone i iPadem. Czytam na iPadzie do poduszki, potem wstaję rano do pracy i wyciągam w tramwaju iPhone, który ma zakładkę w tym miejscu, gdzie przestałem czytać na iPadzie. Czytam kilkadziesiąt stron, potem wracam do domu i kontynuuje już na iPadzie. Miód.

    Zaraz i tak wyskoczy ktoś, kto stwierdzi, że to nie ten klimat i w ogóle książki pachną. Ja tam wolę czytać, niż wąchać :)

  4. Ahal

    To może ja wyskocze ;). Czytam naprawdę dużo (5 książek to taka akuratna średnia wartość miesięczna ;) ) i fakt jest faktem. Czytanie książki papierowej jest cudowne. Jednak kiedyś z nudów i lekkiego przymusu przeczytałem na komputerze “Młot na Czarownice” Piekary a na telefonie (Nokia 5220 xpress mjiusik xD) Jedną z części “Wiedźmina” (chyba “Pani Jeziora”, kurde co 20kb osobna aplikacja javy- rzeźnia totalna ). I… Da się. Dlatego też mimo wg mnie jednak zdecydowanej przewagi ksiązki drukowanej skusił bym się na iPada… Gdyby było by mnie stać :). Pozdrowienia ;)

  5. Paweł Opydo

    Komórka/komputer to co innego niż iPad. Mimo mniejszego ppi niż na iPhone o wiele lepiej czyta się na iPadzie. Rozmiar w sam raz, kąt w sam raz (czytanie na ekranie komputera jest bez sensu). Nie ma porównania :)

  6. Kleemens

    Ja akurat wczytałem kilka ksiàżek do mojego iPad’a,ponaddto dodam że nigdy nie byłem zwolennikiem czytania na czytnikach,ale od kiedy mam iPad-cacko nie wyobrażam sobie już innego sposobu czytania.Nie Chcę być wścibski ale nie rozumiem tekstów typu:bola mine oczy podczas czytania na ipadzie…..mine nie bola ;)

  7. a

    sorry, mam gdzieś drzewa – pociąga mnie zapach zadrukowanego papieru…

  8. pendowski

    mnie czasami smieszy jak ludzie przekreslaja czytanie ksiazek czy to na monitorze (co rozumialem bo srednio wygodnie zabrac nawet lapka do lozka) czy to na ipadzie, bo ich oczy od podswietlonego ekranu beda bolec – i robia to nie sprawdzajac nawet czy tak rzeczywiscie jest. a potem sami czytaja ksiazke przy beznadziejnym swietle, do tego zaslaniajac sobie jego 90% glowa i juz sie nie martwia, ze oczy sie mecza – wazne, ze ksiazka to nie podswietlony ekran. swoja droga zapominaja, ze czesto bez problemu spedzaja godziny przed komputerem w przez wiekszosc czasu czytajac cos z niego. owszem – sa osoby, ktorych wzrok meczy sie (badz meczyl przy dawnych monitorach) – niemniej jednak jestem zdania, ze to niewielki odsetek osob, ktore w rzeczywistosci narzekaja na czytanie z ekranu.
    myslalem nad zakupem kindle’a, ale uznalem ze czytam zdecydowanie za malo, zeby oplacal mi sie zakup takiego jedno-funkcyjnego urzadzenia – na ipadzie czytam sobie spokojnie ksiazki i nie tylko i jest bardzo przyjemnie.
    na iphonie nie czytam, bo ekran za maly – sens mialoby czytanie z ruchomym tekstem (autoscroll), ale z drugiej strony 0 fun’u z przekrecaniem stron ;)

  9. mirx

    A nie można gdzieś kupić aromatu zadrukowanego papieru? Wąchacze byliby w pełni usatysfakcjonowani. Ciekawe czy sto lat temu pojawiały się w prasie artykuły, że wraz z popularyzacją motoryzacji, brakuje zapachu konia. :-)

  10. KuboX

    Widziałem kiedyś na jakiejś stronie spray o zapachu książek – to dla hejterów:)

  11. beowulf

    Widzę, że wiele osób sprowadza czytanie z monitora do jednej tylko kwestii: (tylko) monitor świeci, (tylko) monitor stoi pod złym kątem do wygodnego czytania, (tylko) wszyscy czytamy dużo z monitora, (tylko) mnie oczy nie bolą, więc problemu nie ma…

    Mnie oczy bolą. A okulary z powłoka antyrefleksową noszę cały czas. Matryce – w przeciwieństwie do książek i e-papieru – świecą. Zresztą – “godziny przed komputerem” nie są poświęcane tylko na czytanie. Internet jest w dużym stopniu obrazkowy. Inaczej zresztą skupiamy wzrok, kiedy poświęcamy godzinę wyłącznie na czytanie, a inaczej, kiedy poświęcamy godzinę na przeglądanie internetu.

    Ostatnio w mocno “technicznym” gronie poroztrząsaliśmy trochę kwestię e-readerów. Do książek nas nie ciągnie – ale wizja przeglądania dokumentacji technicznej na jakimś przenośnym czytniku z możliwością wyszukiwania – miód!

More in iPad (5 of 73 articles)