Jeśli byliście zapisani na mailing Google odnośnie Chrome, to właśnie w waszej skrzynce powinna lądować poniższa wiadomość. Jeśli nie byliście, możecie rzucić okiem co ciekawego Google ma do powiedzenia na temat Chrome:
Witaj,
Dziękujemy za cierpliwość i mamy nadzieję, że wypróbujesz możliwości Google Chrome dla Maca! Z radością informujemy, że wersja beta przeglądarki Google Chrome dla systemu Mac OS X jest już dostępna.
Oto kilka ciekawostek od zespołu Google Chrome:
73 804 wierszy kodu specjalnie dla Maca
29 wersji deweloperskich
1177 poprawionych błędów w wersji Mac
12 zewnętrznych współpracowników pracujących nad błędami w kodzie Google Chrome dla Maca oraz 48 zewnętrznych twórców kodu
8760 kubków wody mineralnej i kawy
Dziękujemy za cierpliwość i mamy nadzieję, że w pełni wykorzystasz możliwości Google Chrome dla Maca!
Przeglądarkę pobierzecie z tej strony (17.6MB). Pierwsze wrażenia w dalszej części tekstu, zapraszam.

#social Mimo 1177 poprawionych błędów już na starcie w wersji polskiej (brawa) jest małe niedociągnięcie (mniejsze brawa). Tekst nieco się nie mieści i wychodzi poza przeznaczone dla niego pole. Na następnym ekranie też jest podobnie, więc lokalizujący program Polacy coś dali ciała i liczymy na szybką poprawę.
Chrome bardzo ładnie importuje zakładki i ustawienia z Safari (lub innych przeglądarek) i po chwili można cieszyć oko głównym oknem.

Na szybko odwiedziłem kilka stron, które zgodnie z oczekiwaniami wyświetlają się dokładnie tak samo jak w Safari – czyli poprawnie. Ciekawa sprawa z logowaniem. Chrome prosi o dostęp do Pęku kluczy, aby zalogować użytkownika na stronach internetowych, na których wcześniej zapisaliście hasła w Safari. Nie obyło się bez problemu, bo kliknięcie „Zawsze pozwalaj” powinno zamknąć sprawę, a Chrome wyświetlił mi komunikat z prośbą jeszcze dwa, trzy razy.
Na stronie głównej przeglądarki wyświetla się zestaw miniaturek odwiedzanych stron, podobnie jak ma to miejsce w Operze czy najnowszym Safari. Może to moje odczucia, ale przyciski zamykania tabów oraz „miniaturek” stron po prawej stronie są wybitnie nie-makowe. Dodatkowo niektóre grafiki nie załadowały się do zdjęcia (zaznaczone na zdjęciu po prawej).
Podobnie jak wcześniej z Operą, Chromium i innymi przeglądarkami ustawiam teraz Chrome jako domyślną przeglądarkę i pobawię się nią kilka dni, aby mieć pełen obraz sytuacji.1
- Muszę tylko zobaczyć czy i jak odpalić 1Password pod tworem Google… (↩)