
Na Facebooku przeprowadziłem szybką ankietę odnośnie programu iBooks. Apple będzie oferować iBooks wraz z iPadem, kiedy ten w końcu się pojawi w sprzedaży. Jeśli iBooks pojawi się także na urządzeniach sprzedawanych w Polsce, aż 43% badanych osób odpowiedziało, że będzie jej „zdecydowanie używać”.
Wedle tego co zobaczyliśmy w trakcie prezentacji iPada, iBooks będzie oferować bibliotekę książek dostępną bezpośrednio z urządzenia. Książki będzie można kupować lub pobierać za darmo (wprawdzie nie znalazłem na ten temat informacji na stronie Apple, ale zakładam, że będą jakieś darmowe tytuły).

Oczywiście trudno mówić na temat aplikacji i odczuć towarzyszących czytaniu książek na iPadzie zanim nie potrzyma się urządzenia w ręce, jednak tak duży odsetek zainteresowanych osób może skusić polskich wydawców o zawalczenie o tego klienta mimo wszystko. Z mojego punktu widzenia1 na pewno będę starał się wprowadzić moje książki do biblioteki Apple – jeśli iPad odniesie sukces, zdobędę nowych klientów; jeśli nie, wysiłek poświęcony na przygotowanie książki dla iBooks nie jest ogromny i nie stracę wiele.
Ciekawi mnie także postępowanie Apple. Firma nie będzie instalować iBooks na iPadach domyślnie, tylko oferować program przez AppStore, podobnie jak robią to wszystkie konkurencyjne firmy. W ten sposób rozwiązuje ewentualny problem z oskarżeniami o nieuczciwą konkurencję i wykorzystywanie pozycji/możliwości.
Szanse na polskie iBooks są większe niż na polski iTunes Store – rynek wydawniczy jest mniej zagmatwany niż muzyczny, a dodatkowo wydawcy będą mieć możliwość zgłaszania się do Apple samemu. To na pewno powinno pomóc w rozwoju, ja się zgłoszę na 100% (pytanie czy mnie przyjmą jest już osobną kwestią). Apple weszło do Polski z AppStore, więc mam nadzieję także na rychłe pojawienie się iBooks.
Przy okazji ankiety zastanawiałem się także jakie szanse są, aby gazety i magazyny wydawane w Polsce zrobiły swoje wersje dostępne na iPad. Po zobaczeniu prezentacji New York Times i przeczytaniu setek komentarzy na ten temat, można dojść do wniosku, że aplikację NYT czeka świetna przyszłość – w pewnym punkcie komentarze mówiły nawet, że „wygląd i działanie aplikacji NYT na iPadzie skusi mnie do zajrzenia do tej gazety w końcu”. Gdybym mógł czytać Przekrój czy jakąś codzienną gazetę w tym formacie, korzystając z dobrodziejstw multimediów i pięknego kolorowego ekranu, na pewno bym nie protestował.
Chętnie dowiem się, co myślicie na ten temat, wklejam ankietę jeszcze tutaj:
Zmieniłem także lekko tytuł.