Mój pierwszy Mac

Przeskocz do:

Apple Blog.pl

16.03
iPada nie trzeba bronić przed krytyką

Kiedy debiutował iPhone, ciężko było go bronić. Można było oberwać kolokwializmem, albo otrzymać plakietkę fanboya – i to na lata. Drwiny i kpiny końca nie miały. Nie było przecież wiadomości MMS, nie można było wymienić baterii, jeden przycisk, itd.

Dziś krytyka dotykająca iPada ma właściwie te same podstawy. Antypromocję szerzą osoby, dla których liczy się to, czego iPad nie ma, a nie to co ma lub mieć będzie. Niewymienna bateria nadal przeszkadza niektórym na tyle, że sama w sobie pozwala niemal na prorokowanie klapy. Brak “pełnego” systemu operacyjnego to oczywiście brak możliwości grzebania1 dla użytkowników zaawansowanych. Ogółem, iPad to kolejna zabawka, czyste rozczarowanie. Dla malkontentów jest to niemal stuprocentowa powtórka z rozrywki sprzed lat.

Różnica jest taka, że nie trzeba dziś bronić iPhone’a. Jego wady, tak mocno krytykowane, po prostu nikomu nie przeszkadzają2. Pod względem zadowolenia użytkowników, iPhone bije wszelkie rekordy. Pisałem już o tym wcześniej – 91% osób jest w pełni usatysfakcjonowanych. Zaledwie 3% nie jest. Gdyby ktoś nie został wtedy przekonany, to właśnie ukazało się kolejne badanie “poziomu zadowolenia klientów”. Wynik, nawet lepszy – 92% zadowolonych. W skrócie:

Astronomicznie wysokie zadowolenie z iPhone’a.

Wcześniej też było astronomicznie wysoko. Po co więc komentować i bronić iPada przed dokładnie taką samą krytyką, która kilka lat temu uderzała w iPhone? Zaczekajmy na badanie “zadowolenia klientów”, które tak naprawdę wyjaśni wszystkim czy wady są wadami. Jeśli jednak Apple popełnia te same “błędy” i miałbym na tej podstawie ocenić przyszłość iPada – to będzie on kolejnym urządzeniem, z którego użytkownicy będą po prostu zadowoleni. Astronomicznie zadowoleni.


  1. Czyli profesjonalnego korzystania. ()
  2. Czy są to w takim razie wady? ()

47 komentarzy do tego tekstu

  1. spokospoko

    Ja bym nie ryzykował tezy, że powiększenie iPhone’a do rozmiarów olbrzymiego iPada zapewni nowemu produktowi Apple’a murowany sukces. Myślę, że oczekiwania wobec tabletu dużej części użytkowników były zdecydowanie większe. iPad miał być ultramobilnym, uproszczonym Macbookiem z podobnymi możliwościami. Mógłby być netbookiem w świecie Apple’a. Tymczasem finalnie dostaliśmy zabawkę do przeglądania stron w WC. Ja innego zastosowania nie widzę.

  2. Remik_K

    Pozwole jednak sobie zauwazyc, ze iPhone troche rozni sie od iPada i nie przeszkadza mi brak mozliwosci grzebania w nim, bo to jest telefon a nie komputer a iPad jednak jak by nie patzrec chce lub jest zaliczany do serii komputer.Przeciez ma konkurowac z netbookami. Dlatego wlasnie przeszkadza mi brak szerszej mozliwosci “grzebania” w nim. Najwazniejsze to brak Findera. Nie mam zamiaru wypisywac tu jaki to jestem na nie i jaki to on jest ble. iPhonem bylem zachwycony od samego poczatku a iPadem nie. Chociazby z tego wzgledu, ze mial by to byc moj przenosny komputer a brak Findera… no coz. Nie jest to dla mnie i basta. A to, ze odniesie sukces to jest wiecej niz pewne. Niech sobie odnosi. Mnie to nie przeszkadza, tylko wolalbym go miec jako bardziej rozbudowany niz tylko iPhone czy iPod Touch. Przed premiera mialem cicha nadzieje, ze pokaza komputer z dotykowym ekranem i sobie go chetnie kupie. Wiedzialem, ze nie bedzie to MacBook dotykowy, ale nie myslalem, ze az tak bedzie okrojony.

  3. Remik_K

    @spokospoko Pieknie to ujales co napisales. (Pisalismy pewnie w tym samym czasie)

  4. iSeb

    “Myślę, że oczekiwania wobec tabletu dużej części użytkowników były zdecydowanie większe. iPad miał być ultramobilnym, uproszczonym Macbookiem z podobnymi możliwościami.” – nic z tych rzeczy, to media i internauci tego chcieli.

  5. Jurek Markowicz

    Panowie, iPhone też miał być przecież niewiadomoczym i spotkał się z dokładnie takim samym rozczarowaniem (“nic na tym nie można zrobić”). iPhone był iPhonem i mimo to wszyscy są zadowoleni. Przeglądanie stron nie jest złe. Robię to przez 80-90% czasu… i chyba nie tylko ja. Jeśli iPad ma być zabawką która umila ludziom większość komputerowego dotąd czasu, to będzie to dobra zabawka.

  6. Paweł Opydo

    Nooo właśnie, to ci @iSeb napisał – ludzie się “nastawili” na MacBooka bez klawiatury a teraz narzekają, bo dostali urządzenie do przeglądania internetu, czytania książek i grania w gry. Słowem – krytykują iPada za to, że nie jest laptopem.

    http://www.playr.pl/2010/03/dlaczego-kupie-ipada/

  7. Piotr

    Ktoś kiedyś zwrócił uwagę na jeden fakt. iPad NIE JEST dla większości z Was Panowie. Jest dla Waszych Mam. Odpiszą koleżance na maila, zobaczą fajne fotki, przejrzą pudelek.pl i sprawdzą program telewizyjny. Tyle. Na Kanapie.

  8. andy

    Zastanawiam się dlaczego wielu pisze o ograniczeniu iPada? To urządzenie z założenia ma służyć do wykonywania jednej czynności na raz. Kiedy oglądam film nie jestem zainteresowany innymi rzeczami jak plumkania z gg czy skypa. Gdy czytam książkę to nie oczekuję, że przy okazji nie zrobi mi herbaty czy nie wyniesie śmieci. Jedna rzecz na ekranie aby się skupić. Chcesz robić więcej rzeczy na raz kup sobie prawdziwy komputer.

  9. Paweł Opydo

    @andy – poruszyłeś ten sam kluczowy element, innymi słowami :) Po raz kolejny – iPad NIE JEST pełnym komputerem. Nie służy do tego samego, co laptop. Nie oczekujmy, że pozwoli on na zaawansowaną pracę przy komputerze. To urządzenie, które służy do poczytania newsów, obejrzenia filmu, przejrzenia gazety, poczytania książki, zagrania w gry z App Store.

  10. iSeb

    @Paweł Opydo: Właśnie zacząłem czytać Twój tekst (w sumie to już dzisiaj trzeci tekst traktujący o kupnie iPada) i żałuję jedynie że ‘redaktorzy’ piszący na ogólnopolskich portalach i dla magazynów komputerowych albo się totalnie nie znają na swoich technologicznych działach albo z reguły od razu wyśmiewają i skazują na porażkę wszystko co od Apple – bo mam wrażenie że taka ‘moda’ w polskich mediach zapanowała.

  11. spokospoko

    @Jurek Machowicz, Paweł Opydo, iSeb

    iPhone startował z zupełnie innej pozycji. W momencie premiery oferował zupełnie nowe rozwiązania technologiczne przerastające konkurencję o kilka długości. Brak copy&paste, multitaskingu etc. został zrównoważony przez doskonały user experience. Poza tym na rynku nie było urządzenia, które zaspokajałoby potrzeby, które udało się zaspokoić iPhone’owi – smartphone dla mas, z dobrym akceleratorem 3d, telefon dla wszystkich.

    iPad startuje z innej pozycji. Technologicznie niczym nie zaskakuje. Nie oferuje żadnej nowej funkcjonalności, której nie zaspokajałyby inne urządzenia dostępne na rynku. Zauważcie też, że telefon jest niezbędny – można kupić lepszy lub gorszy, ale jakiś trzeba mieć. Natomiast żadna z kur domowych nie będzie miała ciśnienia na tablet – bo i po co, skoro jest domowy PC / Mac, macbook, zazwyczaj kilka komputerów w domu.

    Zmierzam do tego, że o ile iPhone to dobre, proste i wygodne narzędzie, o tyle iPad to bardziej gadżet i zbytek. Siłą ciężkości przy publikacjach będzie stopniowo przenosiła się w stronę czytników elektronicznych, jednak iPad nie ma szans zdobyć równie silnej pozycji, jaką zdobył iPhone wśród smartphone’ów. To nie innowacja, to pomopowanie sukcesu iphone’a.

    Szczerze – największą zaletą iPada (i zarazem wadą, szczególnie na naszym rynku) jest appstore.

  12. matei

    Widzę, że nie wszyscy sobie zdali do końca sprawę z tego, że to po prostu kilkukrotnie większy iphone, a nie super rewolucyjne urządzenie. Stuprocentowo zgadzam się z powyższym komentarzem kolegi spokospoko.

  13. exilex

    Przeczytałem 2 pierwsze komentarze i zaczynam wierzyć że macie schowane w szafie egzemplarze testowe skoro tyle potraficie napisać o tym urządzeniu ;). Remik_K po co na siłę szufladkujesz iPada? Ma konkurować z komputerami? Jet do nich zaliczany? Kiedy Apple pokazało światu iPhone był porównywany z aparatami konkurencji a dziś… Dziś porównujemy telefony z iPhone i to one z nim konkurują :D. Taka jest prawda i moim zdaniem podobnie będzie z iPadem :). Pewnie z czasem pojawi się urządzenie zainspirowane i Padem – kwestia czasu.

  14. Paul

    @exilex dokładnie sie z tobą zgodzę. Dziś jest odwarzacz mp3 i jest iPod jest też telefon komórkowy i iPhone i jest też iPad do którego najbardziej pasuje mi klasa z resztą nie dawno “wynaleziona” czyli smartbooki (ni to smartfon ni to netbook).
    I Apple wg mnie ponownie definjuje swoją niszę jest smartbook (powiedzmy XE-456es) i jest iPad czyli wzór.

  15. Radex

    “Zaczekajmy na badanie “zadowolenia klientów”, które tak naprawdę wyjaśni wszystkim czy wady są wadami.”

    Trochę nietrafiony argument, bo badanie zadowolenia klientów dotyczy tylko osób, które już kupiły jakiś produkt. A jeśli komuś się on nie podoba to go nawet nie kupi.

  16. asiej

    Najpowszechniejszym zarzutem wobec iPada jest to, że jest większym iPodem Touch/iPhonem i nie oferuje niczego nowego (dla jednych to wada, dla mnie to zaleta). Czytałem nawet stwierdzenie, że iPod Touch/iPhone to urządzenia rewolucyjne a iPad oczywiście taki nie jest.
    Co takiego rewolucyjnego oferuje nam iPod Touch/iPhone:
    - dotykowy interfejs (oba mają więc nie ma co komentować)
    - przeglądanie internetu (całkiem wygodne ale nikt chyba nie powie, że przeglądanie internetu na iPadzie jest mniej wygodne).
    - przeglądanie dokumentów (próbował ktoś oglądać pdfy zawierające ilustracje, ramki i tabelki wszelakie? jak próbował to nie muszę nic dodawać)
    - przeglądanie gazet elektronicznych (podobnie jak z internetem czy pdfami)
    - czytanie książek (tu również wielkość ekranu, a co za tym idzie wygoda, przemawia za iPadem)
    - oglądanie filmów (bądźmy poważni, 3,5 cala vs 9,7 cala, wynik oczywisty)
    - słuchanie muzyki (tu iPad nie wypada najlepiej ale też nie do tego został stworzony. wspomniane wcześniej urządzenia też nie są idealne, nawet Apple ma w ofercie wygodniejsze i mniejsze grajki. aczkolwiek słuchać się da czyli wielkiego minusa nie ma.)
    - urządzenie przenośne (niby iPad jest większy ale daleko mu do laptopów które ludzie noszą ze sobą na co dzień i nie narzekają. niema żadnego problemu z wsadzeniem go do plecaka, aktówki czy nawet niektórych damskich torebek. użytkowanie “na ulicy” też nie sprawia problemu).
    Do tego należy dodać obsługę poczty, notatek, kalendarza itp (komfort zdecydowanie na plus dla iPada). Skrajni fanatycy mogą jeszcze dodać, że nie można z iPada zadzwonić ale mamy spory wybór komiunikatorów.
    Jak widać iPod Touch/iPhone leży i kwiczy przy iPadzie a to tylko niewielka część jego zastosowań.
    Zaraz ktoś powie, że porównanie jest przejaskrawione i tendencyjne, i to prawda ale pokazuje wyraźnie, że większy iPod Touch/iPhone to nie pomyłka ale celowe działanie i do tego mające sens (dla niektórych głęboko ukryty).
    Dla mnie iPad jest idealnym uzupełnieniem dla macbooka, który w wielu sytuacjach jest niewygodny (nieporęczny) i zdecydowanie nie potrzebne mi są jego wszystkie możliwości w sytuacji kiedy chcę sprawdzić pocztę czy prognozę pogody.
    pzdr

  17. Jurek Markowicz

    @spokospoko: iPad będzie tabletem dla mas, dokładnie tak samo jak iPhone był smartfonem dla mas. Pozycja nie jest identyczna, iPad startuje z dużo lepszej (App Store). Technologicznie zaskakuje – chyba że znasz lepsze odpowiedniki. Cienki, lekki, multidotykowy z ekranem pojemnościowym IPS, 10 godzin na baterii i baza ponad stu tysięcy aplikacji na starcie… Nie ma wyraźnej konkurencji. Mimo to nikt nie sugeruje, że ma powtórzyć sukces iPhone’a. Wystarczy że będzie to sukces, a najważniejsze w tym by to użytkownicy byli zadowoleni (a nie tzw. rynkowi analitycy). iPad to takie samo “dobre, proste i wygodne narzędzie” jak iPhone i na razie zdecydowanie za wcześnie by sugerować, że tak nie jest lub nie będzie. Nie rozumiem zarzutu “dużego iPoda”. Czy byłby to “mały Macbook”, gdyby iPad wyglądał tak jak niektórzy tego oczekiwali?
    .
    @Radex: Dlatego właśnie argument jest idealnie trafiony. Nikt nie pyta jaroszy o smak czerwonego mięsa.

  18. spokospoko

    @ Jurek Markowicz

    Jurek – ścisła integracja i ograniczenie iPada do appstore stanowi zarówno zaletę, jak i olbrzymią wadę urządzenia. Apple uparcie dąży do zamknięcia tabletu w swoim ekosystemie. Brak SD, brak USB imho w drastycznym stopniu ogranicza funkcjonalność iPada. Owszem, można wszystko synchronizować, jednak w tej sytuacji iPad bez komputera-bazy, szczególnie w wersji WiFi only jest kompletnie niepraktyczny.

    Szkoda strzępić słów na politykę sprzedaży drogich przejściówek. Mimo, że uwielbiam mojego MBP, to fakt, iż na spotkania muszę targać własny projektor lub 3 przejściówki to zwyczajne nieporozumienie. W tym wypadku – deja vu.

    Fakt – w chwili obecnej iPad nie ma wyraźniej konkurencji. Apple jest po raz kolejny pierszy. Hype wygenerowany przed premierą to majstersztyk. Jednak sytuacja na rynku jest dynamiczna. Google goni Apple wielkimi krokami. Otwarty tablet, ze wszystkimi portami, multitaskingiem i długim życiem na baterii to kwestia najbliższej przyszości. Interfejs iPhone / iPada również zaczyna trącić myszką szczególnie, gdy porównać go do wynalazków typu Sense UI HTC.

    IMHO google wygra batalię o komórki i tablety. Wynikać to będzie choćby z wolumenu sprzedaży, który przy podobnej jakości pozwoli na zaoferowanie konkurencyjnych urządzeń w niższej cenie.

    iPad jest tylko potwierdzeniem, że Apple gubi gdzieś swoją innowacyjność skupiając się na dyskontowaniu sukcesu. W dodatku zabawa z akceptacjami aplikacji w appstore zaczyna się odbijać wizerunkową czkawką.

    @asiej – żadna z wymienionych funkcji nie jest w najmniejszym stopniu rewolucyjna. większy ekran – te same możliwości. jakikolwiek netbook czy konkurencyjny tablet ma o wiele więcej funkcjonalności.

  19. KRUChY

    Pamiętajmy również o tym, że każdy kolny iPhone miał przykręcone śrubki, aby na początku nie pokazać wszystkiego i aktualnie ewouluje do wersji 4.
    Poczekajmy – niech wyjdzie iPad i niech ludzie zaczną korygować do czego może tak naprawdę służyć i co powinno się w nim zmienić lub dodać.
    Na razie ja to widzę jako mega gadżet, w który nie ukrywam z chęcią bym się wyposażył. ;)

  20. Jurek Markowicz

    @spokospoko: Android jest na rynku prawie tyle co iPhone, a mimo to nie zbliżył się do niego po 3 latach. Dystans chyba nawet rośnie, trzeba by spojrzeć na aktualny udział w rynku. Zmarnował też część (może większość) szansy, bo niedługo pojawi się Windows Phone 7 i prawdopodobnie wyprze właśnie Androida. Czy więc Android pokona iPada? Na razie nie widzę ku temu powodów.
    .
    PS. Wydaje mi się, że bycie pierwszym i nie posiadanie konkurencji to dość spory wyznacznik bycia innowacyjnym. ;)

  21. asiej

    @spokospoko
    nie zajarzyłeś, chodziło mi o to, że rzekoma rewolucyjność iPoda Touch/iPhone’a w zestawieniu z iPadem nie jest żadną rewolucją i nigdy nie była (może poza dotykowym interfejsem, ale to czym się tak wszyscy jarali w rzeczywistości nie było aż tak zajefajne).
    porównanie iPada z netbookiem jest bez sensu (iPad jest takim samym komputerem jak iPod Touch). i kto Ci powiedział, że iPad miał być uproszczonym macbookiem? w założeniach twórców nie miał być i nie jest. w założeniu, że iPad miał być netbookiem tkwi niezrozumienie “Sensu życia wg. Apple” :)
    i o jakich konkurencyjnych tabletach mówimy? ja nie znam żadnego…
    pzdr

  22. tetek

    Narzekanie, że iPad nie jest netbook’iem. A słoń nie jest dżdżownicą. Bez sensu (!?)
    iPad nie lansuje się jako netbook i nie mam zielonego pojęcia skąd prosty ludek przypiął mu tą etykietę i co więcej te same wymagania. Myślę, że określenie go duży, iPodem jak najbardziej obrazuje to do czego służy i to co oferuje. Kluczem jest tutaj określenie ‘duży’, który to otwiera całkiem nowe możliwości.

  23. spokospoko

    @Jurek Machowicz
    Premiera iPhone os miała miejsce w styczniu 2007, androida w październiku 2008 – to dwa lata różnicy :) Wybacz, nie mam czasu ani ochoty na poszukiwanie statystyk. Odsyłam do feedów techcrunch. Wiadomość z wczoraj/dzisiaj – codziennie sprzedawanych jest 60tys. telefonów z androidem, a dynamika wzrostu udziału w rynku jest dużo wyższa, niż w przypadku iPhone. Droid Motoroli sprzedał w ciągu 74 dni więcej słuchawem niż iPhone w analogicznym okresie po wprowadzeniu na rynek.

    Windows 7 stawia wysoko poprzeczkę wymagań sprzętowych. Android tymczasem rozciąga się wzdłuż wszystkich segmentów cenowych, migrując zarazem w kierunku tabletów, netbooków i pierdół typu ramki na zdjęcia. Więc szanse MS raczej marne.

    Szczerze mówiąc dla mnie wybór pomiędzy iPhone OS a Androidem ma raczej charakter ideologiczny. Albo lubisz zamknięty system i dyktat jednej firmy, albo wolisz rozwiązania otwarte i możliwość dowolnej personalizacji systemu w oparciu o własne potrzeby.

    Innowacyjność w przypadku iPada ma miejsce tylko i wyłącznie od strony marketingowej. Owszem, Apple był pierwszy, stworzył hype, otworzył rynek. Od strony sprzętowej i funkcjonalnej nie zaoferował jednak NIC nowego – a nawet cofnął się o dwa kroki wstecz (usb, sd).

    @asiej – no, widocznie nie zajarzyłem, że wszyscy się jarali tym zajefajnym dotykowym interfejsem i stąd niezrozumienie “sensu życia wg. Apple” :)

  24. Jurek Markowicz

    @spokospoko: iPhone wzrósł przez rok o ponad 6%. Android o 3%. To dwukrotna różnica http://techcrunch.com/2010/02/.....9-gartner/
    . Przekłada się to również na dzienną sprzedaż (25mln/rok vs. 7mln/rok), gdzie jest jeszcze większa różnica na korzyść iPhone(OS). iPhone pojawił się na rynku latem 2007 roku. Android ogłoszony został kilka miesięcy po iPhone, ale – Google przypomina przy okazji procesu Apple/HTC że prorotypy z Androidem powstały ponoć jeszcze przed iPhone więc system opracowywany jest w takim razie od bardzo, bardzo dawna.

  25. asiej

    @spokospoko
    interfejs dotykowy wyciągnąłem z zestawienia rzeczy rewolucyjnych inaczej (to zdecydowanie była rewolucja). jaranie się dotyczyło wszystkiego innego co teraz w wersji większej i zdecydowanie wygodniejszej nie wzbudza już jarania…
    nie podałeś jakie to konkurencyjne tablety mają większą funkcjonalność…

  26. holo

    Ja osobiście uważam że iPad nie bedzie rewolucją. Zamierzam jednak zaopatrzyć się w to urządzenie. Tak na prawdę po co wszyscy targamy notebooki? Po to żeby przeczytać maile, sprawdzić net, na spotkanie z klientem, prezentacje. Której z tych czynności nie mozemy zrobić z iPadem? Mówimy o możliwości pracy na notebooku, ale jaka to praca. Jestem fotografem, z tego sie utrzymuje. Na notebooku nie mogę pracować bez zewnetrznego monitora, a przeciez nie targam go zawsze z sobą, z kolei 17′ jest mało przenosne. Więć i tak jak nosze swojego MacBooka to nie po to żeby na min pracować. Zazwyczaj z tych przyczyn które wczesniej wypisłem. iPad zapewni mi wszystko, na spotkaniu z klientem bede mu dac tablet do ręki, bedzie mógł sam przeglądać foty machają palcem, nie zrobi to na nim wrażenia? Na pewno większe niż siedzenie przy stole z notebookiem. Ludzie którzy pracują w zawodach technicznych i tak potrzebują komputer z winda/linuxem bo wiekszosc oprogramwania nie dziala pod OSXem to jedno, a dwa że takie oprogramowanie czesto wymaga wiekszej mocy niz oferuje tablet. Dlatego uważam że dla większości osób naszących z soba notebooki iPad w zupełności by wystarcał. Do tego mniejszy, lżejszy, bateria dłużej trzyma i na pewno bedzie działał szybciej niż notebooki.

    co do konurencji w czerwcu ma sie pojawić netbook/tablet Lenovo IdeaPad U1:

    http://www.engadget.com/2010/0…..pressions/

    http://shop.lenovo.com/SEUILib…..t-showcase <——- zescrollujcie gdzie to połowy

  27. holo

    długo trzeba czekac na zaakceptowanie komentarza? moj nie chce sie pojawic…

  28. holo

    kurde jak wpisałem krótki komentarz to od razu, hmm

  29. holo

    CZEŚĆ 1

    Ja osobiście uważam że iPad nie bedzie rewolucją. Zamierzam jednak zaopatrzyć się w to urządzenie. Tak na prawdę po co wszyscy targamy notebooki? Po to żeby przeczytać maile, sprawdzić net, na spotkanie z klientem, prezentacje. Której z tych czynności nie mozemy zrobić z iPadem? Mówimy o możliwości pracy na notebooku, ale jaka to praca. Jestem fotografem, z tego sie utrzymuje. Na notebooku nie mogę pracować bez zewnetrznego monitora, a przeciez nie targam go zawsze z sobą, z kolei 17′ jest mało przenosne. Więć i tak jak nosze swojego MacBooka to nie po to żeby na min pracować

  30. holo

    CZESC 2

    Zazwyczaj z tych przyczyn które wczesniej wypisłem. iPad zapewni mi wszystko, na spotkaniu z klientem bede mu dac tablet do ręki, bedzie mógł sam przeglądać foty machają palcem, nie zrobi to na nim wrażenia? Na pewno większe niż siedzenie przy stole z notebookiem. Ludzie którzy pracują w zawodach technicznych i tak potrzebują komputer z winda/linuxem bo wiekszosc oprogramwania nie dziala pod OSXem to jedno, a dwa że takie oprogramowanie czesto wymaga wiekszej mocy niz oferuje tablet. Dlatego uważam że dla większości osób naszących z soba notebooki iPad w zupełności by wystarcał. Do tego mniejszy, lżejszy, bateria dłużej trzyma i na pewno bedzie działał szybciej niż notebooki.

  31. holo

    co do konurencji w czerwcu ma sie pojawić netbook/tablet Lenovo IdeaPad U1:

    http://www.engadget.com/2010/0…..pressions/

    http://shop.lenovo.com/SEUILib…..t-showcase <——- zescrollujcie gdzie to połowy

    przepraszam jezeli zbudlowały sie moje komentarze, mam jakieś problemy z wystawianiem.

  32. holo

    co do konkurencji w czerwcu ma sie pojawić netbook/tablet Lenovo IdeaPad U1, wyggolajcie sobie proszę. Juz wiem czemu nie pojawiały sie wczesniejsze komenty, przez linki.

  33. Droll

    Ale do czego miałby by używany 10 calowy tablet o możliwościach MacBooka?
    Żeby po podłączeniu klawiatury i myszki odpalić Fallouta3 i poszpanować przed kumplami?
    A może do edycji wideo czy zdjęć? Już widzę jak z lupą przy oku koleś edytuje zdjęcia modelki – już widzę te kolejne wtopy z nosem przy uchu :)
    iPad jest rewolucją nie w tym co może bo ultra bebechy może każdy wsadzić (vide HP). ale w tym JAK się pewne rzeczy robi.
    Jak się przegląda strony, jak zdjęcia, jak się gra. To jest urządzenie do łatwego spędzania czasu przy wykorzystaniu technologii, które nadal dla większości potencjalnych klientów są zbyt trudne.
    Bo kasę w tej chwili ma pokolenie 40+ i nie jest zainteresowane ściganiem się z dziećmi (czyli 40-) w tym jak najszybciej pikać po klawiszach i nakładać skórki na okna.

  34. holo

    Przepraszam bardzo za zamieszanie z komentarzami, trochę naśmieciłem.

  35. asiej

    @holo
    hm, IdeaPad U1 to jak dla mnie porażka, dwa różne systemy i różna wydajność (jako cały komputer i jako tablet). do tego cena wyższa niż najdroższy model iPada. zdecydowanie lepiej prezentuje się dziecko HP (które zresztą wygląda jak duży iPod Touch).

  36. holo

    @asiej
    ja nie twierdze że to coś wspaniałego. chciałem tylko dać przykład żę inni producenci też coś robią. osobiście jestem zdecydowany zakupic iPad’a, może nie od razy po premierze ale na pewnow tym roku.

  37. pankracy

    Ja sobie jeszcze pozwolę dodać, że takie badania to można o kant …. potłuc. Jeżeli kupuje samochód z 6-litrowym silnikiem to nie po to żeby narzekać na spalanie. Tak samo było w iPhonem – każdy wiedział czego mu brakowało i jeżeli świadomie się zdecydował na jego zakup to trudno o niezadowolenie z powodu braków MMS.

  38. pankracy

    I jeszcze jedno – to, że ktoś będzie zachwycony nie oznacza, że ja przestanę być rozczarowany tym co Apple zaprezentowało.

  39. halucjan

    iphone zmienil nastawienie ludzi do telefonu.
    ipad zmieni nastawienie ludzi do…. no wlasnie, do czego?

    Nie jest to komputer, nie jest to konsola, niestety jak dla mnie funkcjonalnosc samego tylko przegladania ebookow lub internetu nie wystarcza. Zobaczymy co bedzie sie dzialo, bo na razie nie ma sensu oceniac rynkowego sukcesu(badz porazki) czytajac marketingowe newsy.

  40. Michał Listowski

    Po prezentacji byłem bardzo sceptyczny wobec iPada. Dzisiaj jestem pozytywnie do niego nastawiony. Nie minęło dużo czasu więc skąd u mnie taka zmiana?
    Odpowiedz jest dość prosta miałem trochę czasu na rozejrzenie się dookoła i zauważenie iż iPad to wcale nie jest głupi pomysł. Mam MacBooka Alu 13′ i jeszcze nie jestem pewien czy iPad jest dla mnie ( chociaż skłaniam się ku temu ). Natomiast w mojej rodzinie są 3 osoby dla których jest to po prostu świetne rozwiązanie. Zacznijmy od początku :
    1) Moja dziewczyna – Czas spędza na przeglądaniu internetu, oglądaniu filmów na Youtube, oglądaniu seriali. To jest jej 100% wykorzystania komputera. Lubi siedzieć na kanapie ale prowadzi to do tego iż cały czas się garbi aby patrzeć na ekran. Sposób korzystania tak jak na reklamówce jest rozwiązaniem dokładnie dla niej.
    2) Moja mama – Korzysta z netu do poczty, przeglądaniu internetu ( dość sporadycznie ) oraz przeglądaniu zdjęć. Jej największym problemem jest to iż musi iść na piętro i włączyć komputer kiedy większość czasu spędza na parterze gdzie również lubi siedzieć na kanapie.
    3) Mój ojciec – Ma talent do wielu rzeczy, ale nie do komputerów. Natomiast bardzo lubi swojego iPhone. Robi na nim wszystko. Pisze sms, maile ( rzadziej ) przegląda internet ( tylko na iphonie, bo jest łatwo, szybko aczkolwiek trochę nieprzyjemnie z powodu zbyt małego ekranu ) i od czasu do czasu na nim gra ( chociaż wcześniej był wielkim przeciwnikiem grania ). Dla niego iPad również będzie wyśmienitym rozwiązaniem. Jego problemem w iPhonie jest to iż ekran jest za mały do przeglądania internetu. Jedynym momentem kiedy potrzebuje komputera jest zas kiedy musi napisać jakiś dokument. A najchętniej robiłby to w ten sposób iż nacisnął by jeden przycisk i wszystko by już chodziło.

    W mojej 4 osobowej rodzinie pojawienie się iPada będzie rewolucją przynajmniej dla 3 osób. A więc uważam iż iPad będzie ogólną rewolucją, taką na miarę Wii która polegała na tym iż przyciągnęła przed konsole ludzi którzy wcześniej z niej nie korzystali. W tym wypadku przyciągnie osoby które wprawdzie korzystają z komputera, ale potrzebują urządzenia o jak najmniejszym poziomem skomplikowania.

  41. asiej

    @halucjan
    iPad zmieni przede wszystkim sposób korzystania z mediów. ludzie najczęściej kupują komputery stacjonarne bo na nich można zrobić wszystko (nie ma co ukrywać, że jest to też kwestia kosztów). w przypadku sporej liczby ludzi (nawet bym napisał większości) komputer przez większość czasu kiedy jest włączony służy do przeglądania internetu (wiadomości, pogoda, program telewizyjny, portale społecznościowe, blogi itp, itd), poczty czy oglądaniu filmów (nawet nie diviksów ale YT itp). po co w tym celu zasiadać przy biurku i odpalać dużą głośną maszynerię? prościej i wygodniej usiąść na wygodnej kanapie z iPadem w jednej ręce i czymś smacznym w zasięgu drugiej ręki. mogę używać iPada w domu, w autobusie czy pociągu, na ławce w parku, gdziekolwiek będę miał ochotę i nic mnie nie ogranicza, z laptopem tego nie zrobię. i to jest właśnie ta nowość. iPad daje nam wolność i wygodę jakiej do tej pory nie zapewniało żadne urządzenie.
    ja zamieniłem komputer stacjonarny na macbooka dla wygody przemieszczania się po mieszkaniu a nawet świecie, mogę go zabrać gdzie chcę (a jak trzeba podpinam monitor i mogę pracować, moc macbooka mi wystarcza). mimo tego kupiłem iPoda Touch właśnie w celu wygody (mam zawsze pod ręką pocztę, terminarz itp. bez dźwigania macbooka). i właśnie dla wygody zamienię iPoda na iPada, który daje mi jednak dużo więcej możliwości przy zachowaniu mobilności.
    pewnie łatwiej mi zaakceptować świat z punktu widzenia iPada bo jestem fanem SF gdzie takie rzeczy to standard (choćby Star Trek).
    pzdr

  42. halucjan

    asiej sposob korzystania z mediow zmienia sie caly czas, niestety dla ipada, oferuje on tylko pewien fragment, niestety dla ipada ten fragment jes mocno okrojony.
    nawet moje korzystanie z mediow sie zmienilo, siedze po prostu przed plazma i ogladam youtube i podobne na 50 calach, ipad bylby swietny w wypadach do toalety i lozkowym przegladaniu netu, bo ewentualnie moglby zajac miejsce iphone.
    Jednak ipad nie jest w stanie skoncentrowac wszystkiego (przynajmniej na razie) w takim stopniu, by byl naprawde konkretna alternatywa, jest zbyt zamkniety niestety. mam nadzieje ze to sie zmieni.

  43. Cameliosso

    Moim zdaniem cały czas problem w dyskusji na temat iPada tkwi w tym, ze nikt nie zauważa, że nie ma to być produkt dla wyznawców Apple, a dla specyficznej czy wręcz niszowej grupy odbiorców. Czytnikiem książek z dobudowaną usługą sklepu z książkami. To jak dla mnie tylko dowodzi, że wyznawcy Apple naprawdę istnieją – zaraz po ogłoszeniu tego czegoś nastąpiło wielkie zmieszanie z powodu braku innowacyjności, a po jakimś czasie próby usprawiedliwienia podjętych przez firmę kroków związanych z produktem – a że to appstore będzie kompatybilny, a to że do internetu zgrabne / ładniejsze, że niby bardziej intymne niż notebook/netbook itp itd. Tym czasem zwyczajny mol książkowy prawdopodobnie rzuci okiem na urządzonko jak mu leży w dłoni / jak mu się czyta , zerknie na to czy ceny książek będą konkurencyjne, jak dużo będzie tytułów i to weźmie albo nie, wszelkie dywagacje apple maniaków nie będą miały dla niego żadngo znaczenia.

    Mnie iPad np. nie rusza bo nie lubię czytać literatury z ekranu i tyle.
    Wolę coś do media creation niż do media consumption. i dlatego mam Maca :) Ot, cała filozofia.

  44. Cameliosso

    Bo obsługa książek to właściwie główna funkcja tego urządzenia, reszta wydaje się zdublowana z iPod Touch i nieważne jak to będzie usprawiedliwiane, zdaje się że tak po prostu będzie. Za mało dla applemaniaków :)

  45. halucjan

    ale do ksiazek naprawde sa lepsze i wygodniejsze rozwiazania od ipada ;)

  46. AnneedxsOkow2272737

    Po co bronić Air zrobią badanie zadowolenia i na pewno na mur beton wyjdzie zachwyt ;)

    ipad nie jest dla mnie i tyle

  47. Maciej

    Ciekawe ile jeszcze trzeba będzie czekać na premierę w Polsce.

More in Software (187 of 1735 articles)