Mój pierwszy Mac

Przeskocz do:

Apple Blog.pl

12.02
iTunes odlicza do 10 miliardów sprzedanych piosenek

Odliczając w tempie większym niż 100 piosenek na sekundę, na stronie Apple znajdziecie licznik mierzący pobrania utworów z iTunes. Odliczanie trwa do 10 miliardów, które jest określone przez Apple jako „jeden ogromny krok dla muzyki” i – szczerze – właśnie takim jest.

(c) apple
Apple rozpoczęło rewolucję rynku muzycznego w 2003 roku, kiedy pozwoliło na kupowanie nawet pojedynczych otworów w iTunes Store (wtedy jeszcze iTunes Music Store, później wykoszono „Music” z nazwy, bo w sklepie pojawiało się więcej i więcej formatów). W ciągu pierwszych pięciu lat działalności udało się sprzedać 2 miliardy utworów, a rok temu było ich już 6. Teraz w nieco ponad rok sprzedano dodatkowe 4 miliardy osiągając niewiarygodny wynik 10.000.000.000.

Aby postawić 4 miliardy sprzedanych utworów w odpowiedniej perspektywie, proponuję małą lekcję matematyki: polski rynek muzyczny generuje ok. 440 mln zł dochodów, co – licząc średnio 25zł za album i 10 kawałków na krążku – daje 176 milionów sprzedanych utworów na jeden rok. To 4,4% sprzedaży iTunes z tego samego okresu.

Dla mnie najsmutniejsze jest jednak to, że z tych 440 mln zł wydanych przez Polaków na muzykę w 2009 roku, tylko 30 jest wydanych w internecie. I jak tu liczyć na iTunes w Polsce z takimi wynikami?

Na stronie z licznikiem znajduje się także konkurs, w który można wygrać 10 tys. dolarów na wydatki w sklepie.

16 komentarzy do tego tekstu

  1. kuba

    na szczęście jeszcze 70% uważa płyty za najodpowiedniejszy dla muzyki nośnik.

  2. kawa

    Pawel, chyba porownales sprzedaz jednego roku w PL (176 MLN egz) do 10 miliardow sprzedanych w iTunes. W porownaniu do 4 miliardow ten udzial wzrosnie do 4,4%. To wciaz malo.
    Mysle jednak ze zacofanie naszego cyfrowego rynku lepiej obrazuje fakt, ze iTunes mialo 25% ogolnej liczby sprzedanych utworow w USA w 2009 (cyfrowych jak i tych na CD). Jezeliby ta liczbe przylozyc do polskiego rynku, to wartosc sprzedazy wersji elektronicznej utworow powinna wyniesc ok 110 MLN PLN. Jezeli tak jak piszesz osiagamy jedynie 30 MLN, to jestesmy 3 razy bardziej zacofani niz rynek amerykanski

  3. Filip999

    “z tych 440 mln zł wydanych przez Polaków na muzykę w 2009 roku, tylko 30 jest wydanych w internecie. I jak tu liczyć na iTunes w Polsce z takimi wynikami?”
    Jeśli mamy liczyć na iTunes tylko wtedy, gdy internetowa sprzedaż utworów będzie większa, to się chyba nie do czekamy. To waśnie iTunes docelowo ma spowodować wzrost tego wskaźnika w Polsce. Nie jest tak?
    Ciekawe, jaki procent stanowi muzyka kupiona w iTunes, wśród muzyki kupionej w ogóle za pośrednictwem sieci Internet w USA.

  4. andig

    @kawa:
    Ale jedynie z powodu braku dobrych chęci od ludzi, którzy zajmują się naszym rynkiem muzycznym. Gdyby zaczęto propagowanie kupowania w internecie i wprowadzono iTunes, dużo ludzi by się na to przerzuciło. U nas jest po prostu wiecznie dobrowolny/umyślny zastój :(.

  5. kawa

    at Fililp999:
    szacuje sie (polecam google) ze wsrod skelpow cyfrowej dystrybucji iTunes mialo w 2009 w USA ok 70% rynku.
    Ma tez 25% calego rynku muzycznego USA (tego cyfrowego i klasycznych CD). Przelicznik jest bodajze 10 utworow cyfrowych na jedna plyte.

  6. imrik

    Jak dla mnie głównym powodem dlaczego nie liczę na iTunes Store PL to ceny pojedynczych utworów.

    Historia pokazała już kilkukrotnie, że w Polsce 4 czy 8zł za utwór to za drogo. Były chyba 3 czy 4 sklepy z muzyką online i wszystkie poupadały. Trzyma się jedynie muzodajnia, ale tam ceny zaczynają się już od 10 groszy.

    Jak w tym świetle ma u nas wejść iTunes Store ze swoimi ujednoliconymi cenami w euro? Nie ma szans by się utrzymać raczej.

    chciałbym, żeby było inaczej.

  7. Paweł Nowak

    @kawa fakt, porównałem do 10 mld, zaraz poprawię.

  8. jahoo

    Wydaję mi się że niski odsetek wydany na muzykę kupowaną przez internet w Polsce spowodowany jest brakiem porządnego sklepu z muzyką. Dwa razy próbowałem kupić muzykę w polskim sklepie online z mp3 i dwukrotnie byłem bardzo zawiedziony.

  9. makojad

    Oto jak łatwo można stać się ofiarą marketingu Apple. Uważacie, że spora ilość cyferek pojedynczych utworów to rewolucja? To wyobraźcie sobie – jeśli potraficie – ile sprzedano wcześniej płyt CD i albumów, podzielcie to przez średnią ilość ścieżek. I zacznijcie myśleć samodzielnie.

  10. Bartek Chyba

    Od kilkunastu miesięcy jestem użytkownikiem Muzodajni, która pokazuje że w Polsce można prowadzić sklep internetowy z muzyką. Przynajmniej można dogadać się z organizacjami zarządzającymi prawami.

    Przy czym ceny są znacznie niższe niż w iTunes Store, więc Apple też spokojnie mogłoby się z nimi dogadać, zwłaszcza że pewnie wpływy zaproponowałoby wyższe. Ale dla Apple w Polsce nie ma rynku zbytu dla sklepy internetowego z muzyką.

    Tak więc, albo zaczniemy więcej kupować w internecie, albo UE ujednolici prawo autorskie w krajach członkowskich, wprowadzi zakaz ograniczeń na zakupy w sklepach internetowych w zależności od miejsca zamieszkania. A wtedy będziemy mieli dostęp do dotychczasowych europejskich iTunes Store, lub też Apple stworzy jeden ogólnounijny sklep.

  11. Bartek Chyba

    @makojad
    Apple nigdy nie twierdziło, że są jakimś hegemonem na rynku muzyki, tylko że są największym sklepem internetowym z multimediami. Bo w te 10 mld pobrań wlicza się nie tylko muzyka, ale również teledyski, seriale, filmy i zapewne iTunes U również.

    Ale nikt im zabierze miana lidera w sprzedaży muzyki w internecie na świecie, a myślę że będą również w pierwszej piątce na świecie, jeśli chodzi o sprzedaż muzyki wszystkimi kanałami.

  12. matik

    konkurs nie dla polakow:/

  13. oli

    Zwiekszy sie sprzedaz jak beda ceny odpowiednie, a zwykle mp3 nie jest warte wiecej jak 0,99 groszy, Ale fajnie gdyby itunes wkonuc pojaiwl sie wPolsce dzieki temu rozruszalo by to rynek i konkurencje.

  14. TiMi

    Polak to zlodziej, wuekszosc kradnie muzyke i nic tu sie nie zmieni, po za tym to bardzo biedny narod wiec czego sie spodziewac?

  15. Jan Rychter

    Jak Polacy mają wydawać pieniądze na muzykę w internecie, skoro nikt nie chce im jej sprzedawać? Ale tak normalnie, ileś złotych za ileś utworów, bez cudów z abonamentami, które zobowiązują mnie do klikania co miesiąc, bo inaczej jakieś kredyty przepadają.

    Pisałem o tym swego czasu mocno zdesperowany: http://jan.rychter.com/enblog/.....music.html

  16. alek

    Nie rozumiem fenomenu sprzedaży muzyki w formacie mp3. Płaci się bardzo podobne pieniądze za pliki w nieporównywalnie gorszej jakości niż na CD, bez fizycznego nośnika, okładek i ładnie wypełnionego miejsca na półce :) To trochę jak z oglądaniem streamowanych pirackich filmów w internecie – niby jest film, ale ekran mały, jakość kiepska, a chińskie napisy włażą w kadr. Z tym, że to drugie jest za darmo :)

Może Cię także zainteresować: