Nike+iPod pierwsze uwagi
Myślałem, że już wszystko widziałem w temacie stron www.
Ale jednak nie: zacząłem biegać, kupiłem buty, znalazłem mentora (Arek z myiphone.pl). Pozwoliłem sobie też na zestaw Nike+iPod choć czujnik na razie trzymam w skarpetce hehe. Powiem tak: bieganie to faktycznie świetna zabawa :)

Wracając do tematu. Wyniki moich biegów trafiają na nikeplus.com. Strona ma ogromne wymagania sprzętowe. Mój G4 1.33 GHz z 1.25 GB ramu nie wiciąga momentami. Zastanawiam się jakie są minimalne wymagania. Wiem, że firma w ktorej pracuje mój przyjaciel kupiła starego pieca z Pentium 800MHz i wyznaczyła to na dolną granicę wydajności. Jeśli coś nie działa na tych 800MHz płytnnie, to wraca do programistów (Marcina :)).
Było ciężko, ale jakoś szło do momentu kiedy chciałem narysować sobię mapkę biegu. Nike bardzo ładnie sprzęgło stronę z Google Maps i rysuje się w znanym interfejsie Google. Co jednak z tego, kiedy w połowie pracy nad trasą wiatraki wyją na maksa a po jeszcze chwili Safari się zawiesza? 2 dni temu chciałem nawet poczekać i zobaczyć, czy coś się odblokuje, ale nie! Po kwadransie szumienia wiatrakami chyba się jednak coś przegrzało, bo zobaczyłem spanikowanego kelnera i było po zawodach. Ech…

Jakby nie patrzę strona Nike+ jest zrobiona miodnie. Mapki idę rysować na dostępnego MacBooka lub MB Pro, gdzie o dziwo wszystko działa bardzo sprawnie. Muszę jakieś benchmarki zrobić Flash Playera na G4, G5 i Intelach chyba po powrocie.
A właśnie – jadę na MacŚwnikę. Oczywiście biorę buty do biegania i rano będę zwiedzał okolicę. Wrażenia opiszę po powrocie, na razie zapowiada się świetna zabawa :) Będę online we wtorek, więc do tego czasu Apple Blog pozostawiam w dorych rękach pozostałych autorów.
Po powrocie opiszę pierwsze dni (biegi) z Nike+