Wczoraj wieczorem zaliczyłem na blogu poważną wpadkę, więc postanowiłem dziś, kiedy emocje już opadły, wyjaśnić wszystko na spokojnie w trzech akapitach.
Sytuacja wygląda tak: jak zwykle1 przygotowaliśmy relację z otwarcia WWDC na Apple Blog. Podobnie jak w zeszłym roku, na miejscu znalazł się Paweł Sołyga, który przy okazji odwiedzania San Francisco pomaga robić relacje na AB. Na miejscu czekał Mariusz, Piotrek i ja, gotowi do pisania.
To było ok. Teraz co poszło nie tak: nauczony doświadczeniami z poprzenich lat, kiedy relacje stały się mega-popularne2 i zaczęły się pojawiać problemy z wydajnością, postanowiłem w tym roku oprzeć system o Google App Engine (GAE). Według wszelkich zapewnień w sieci, GAE jest do tego celu idealnym rozwiązaniem: skalowalny pod obciążeniem, wydajny, elastyczna baza, python. Może zabrakło testów naszej aplikacji, ale kilkanaście minut po starcie, przy 100 zapytaniach do bazy na sekundę, GAE padło. I z przerwami leżało już do końca relacji.
Nie piszę mi się tego przyjemnie, ale dałem ciała. I za to was przepraszam, bo wiem, że wiele osób poczuło się zawiedzonych. Mam nadzieję, że uda nam się przy następnej okazji naprawić ten problem i relacja będzie ponownie działać płynnie.
Teraz głowy do góry i jedziemy dalej – recenzja Sims 3 już za 3 godziny na blogu!