Ostatnio światło dzienne ujrzało kilka aplikacji, które zostały odrzucone, lub co gorsza nigdy nieprzyjęte do AppStore. Poniżej znajdziecie listę rzeczy, których lepiej nie robić, aby wasza aplikacja przeszła przez „review” bez przeszkód:
- Na ikonie aplikacji umieść telefon, ikonkę SMS lub cokolwiek innego kojarzącego się z aplikacjami Apple. Zapłaciłeś grube $$$ za design ikony? Sorry, projekt idzie do kosza a grafik zaczyna ponownie od czystej kartki papieru.
- W programie, na dowolnym ekranie, umieść zdjęcie lub piktogram iPhone. Nie, nie ma szans, nie przejdzie. Szczegóły: Instapaper i ta malutka ikonka na środku zdjęcia:

- Stwórzcie aplikację, która pozwoli na zapisanie lub nagranie wulgaryzmów (tak jest, dyktafony i notatniki).
Tym razem co innego przeszkadza chlopakom z Apple’a. Rano znalezlismy dwa testowe klipy dzwiekowe zrobione przez testerow z Cupertino. Jeden: “test test test” i drugi “shit shit shit”. Email przyszedl kilka godzin pozniej. Aplikacja odrzucona poniewaz pozwala na nagrywanie i publikowanie wylgaryzmow…
- Użyj przycisku + na niebieskim tle. Link ten sam co powyżej.
- Nazwij aplikację „iPhone cośtam”, albo „cośtam iPhone” – możesz od razu ją rozdać znajomym i usunąć projekt z Xcode. Nie mogę znaleźć źródła, już zniknęło w otchłani mojego czytnika RSS.
- Stwórz aplikację, która pierdzi albo beka. Apple ją odrzuci, ale dodawaj wciąż nowe. W końcu trafisz na dobry dzień, Twoja aplikacja przejdzie review i trafisz od razu do TOP3 w Ameryce zbijając kokosy.
Post oczywiście jest dość humorystyczny, nie odnieście wrażenia, że Apple odrzuca 99% aplikacji z powodu byle pierdółki. Odrzuca tylko kilka procent z tego powodu. Reszta trafia do AppStore i – wczoraj – zostały już pobrane miliard razy. Miliard!