Przeskocz do:

Apple Blog.pl

20.10
2010
21:35
Mac App Store

Pisałem już o tym temacie wcześniej, ale dziś wiemy już jak Apple chce rozegrać tą partię dokładnie. Założenia:

* sklep nie będzie obowiązkowy
* będzie dostępny za 90 dni także dla obecnego systemu 10.6
* Apple pozwala użytkownikom komentować i oceniać dodane aplikacje
* sklep ułatwia instalowanie i aktualizowanie aplikacji
* ułatwi migrację na nowego Maka (podajesz hasło, ściągają się wszystkie Twoje aplikacje)
* sklep będzie zarządzał licencjami, więc używające jednego konta na laptopie i Maku w domu czy w pracy będziecie mogli te aplikacje pobrać szybciej

Patrzę na sytuację z perspektywy dewelopera.

Tak jak powiedziałem podczas relacji, w tej chwili deweloper zgarnia jakieś 90-95% zysków ze sprzedanej aplikacji. To jest: po odjęciu kosztów stałych, czyli strony www, hostingu samych plików oraz obsługi płatności.

W tej chwili Apple proponuje podział taki sam jak w App Store na iPhonie, tj. 30/70. To jest ogromna różnica i niesamowicie duża prowizja jak za hosting i wyświetlenie aplikacji w sklepie, przy czym nie dostaje się w zamian tak dużo, żeby usprawiedliwić ten udział.

Kiedy App Store pojawiał się na iPhonach, NIE BYŁO alternatywy dla instalowania aplikacji na urządzeniach mobilnych. Wcześniejsze przesyłanie plików z aplikacjami javy czy jakieś nieudolne, skomplikowane systemy sklepowe innych operatorów wyglądały blado przy prostocie i elegancji App Store.

Powiecie, że nie ma przymusu umieszczania swojej aplikacji w sklepie. Pewnie. Jednak Apple wie co robić, żeby przekonać końcowego użytkownika do swojego rozwiązania. Z tego powodu za pół roku jeśli deweloper nie będzie miał aplikacji w Mac App Store, nie będzie istniał. Nawet jeśli będzie miał swoją starą stronę, to użytkownik na komputerze wybierze prostsze i szybsze rozwiązanie.

Także pod wielkim znakiem zapytania staną wszelkie promocje, łączenie aplikacji w paczki, rozdawanie ich za darmo przy okazji świąt, itp.

Z mojego punktu widzenia jestem szczerze przerażony tym co się będzie działo. Nie chcę oddawać nikomu 30% swoich zysków.

Update: widzę, że wiele osób pisze

Głupstwa opowiadasz, lepiej mieč 70% od 10.000 sprzedanych niż 95% od 100 sprzedanych.

Więc dopiszę do posta moją odpowiedź na ten argument:

(…) nikt nie gwarantuje sprzedawania niezliczonych kopii aplikacji. Może wam brakuje perspektywy, ale ja mam w skrzynce kontaktowej 4/5 polskich deweloperów iOS i powiem wam jedno: jeśli nie macie mega farta*, to jesteście w App Store nikim.

* mega fart, def. ze słownika Pawła Nowaka, to umieszczenie recenzji na jednej z popularnych stron Makowych i/lub wyróżnienie przez Apple na głównej stronie App Store. Wtedy możecie liczyć pieniądze na worki, inaczej sprzedacie więcej przez sprzedaż bezpośrednią chodząc po domach…

I dalej to podtrzymuje.

61 komentarzy do tego tekstu

  1. Poopi

    Hmmm,
    Ja akurat uwazam ze split 30/70 jest fair. Cala infrastruktura nas nie obchodzi. Update’y , in app purchase bedzie zalatwione. Dodatkowo beda rankingi, promocje etc. Absolutnie uwazam to za dobry poysl. Jak ktos uwaza inaczej to zawsze moze robic to po swojemu…

  2. Konrad K.

    Tez mnie ten podzial zaskoczyl mocno. Ciekaw jestem jak zareguja wieksi gracze. Przy takim Photoshopie Adobe musialoby oddawac apple sporo kasy. Prawdopodobnie cena odbije sie na userach. No i zostaje jeszcze fakt tego, ze aplikacjs moze zostac odrzucona :)

    Oprocz tego 70/30 sama idea app store dla Makow bardzo mi sie podoba. Jedno wielkie repozytorium sprawdzonych jakosciowo aplikacji i do tego zrecenzpwane przez uzytkownikow. Duzo latwiej bedzie wylowic dobry soft. Szkoda deweloperow tylko.

  3. Zbigniew Kruger

    Witam,
    Moim zdaniem to będzie wielka szansa dla deweloperów. Łatwość zakupu i instalacji. Marketing Apple. Dewweloper będzie mieć 70% zamiast dziewięćdziesięciu, ale z dużo większego tortu…
    Nie martwiłbym się… :)

  4. riddle

    „To jest ogromna różnica i niesamowicie duża prowizja jak za hosting i wyświetlenie aplikacji w sklepie, przy czym nie dostaje się w zamian tak dużo, żeby usprawiedliwić ten udział.”

    Nie dostaje się tak dużo? Cała rzesza ludzi (120 mln) została nauczona jak używać App Store na iPhone, a od następnego roku będzie to dostępne na każdym nowym Maku. Jeden klik i masz aplikację. Poczytaj jak dużo kasy się zbiera na App Store tylko dlatego, że aplikacje są w jednym miejscu i są promowane przez Apple. Twoje 90% udziału w obecnym modelu zbledną przy ilości ludzi, którzy o Twoim appie się dowiedzą.

    Jestem zaniepokojony innymi sprawami i nie wiem czy cała idea mi się podoba, ale argument biznesowy tutaj jest bezdyskusyjny. Sprzedaż wzrośnie kilkukrotnie.

    PS: http://twitter.com/annekate/status/27955367613

  5. Emes

    Czasy się zmieniaja. Tę narzekanie przypomina mi niechęć koncernów muzycznych do sprzedaży online.
    Wiem – to inna bajka. Ale spojrzenie troszkę leciwe patrzac z punktu widzenia tego co Apple dokonało na rynku mobilnym.
    Ciekawe co będzie z cenami – czy np wzrosna bo firmy będa chciały utrzymać przychody na dotychczasowym poziomie. A może tę miliony aktywnych kart kredytowych sprawi że one-click buying spowoduje większy ruch w biznesie i ceny spadna.
    No i co się stanie jeśli w app store cena będzie wynosiła 100$ a na stronce producenta… 70$. Wydaje mi się że jeśli się wejdzie w temat to na amen.

  6. mm33ll

    Myślę ze opcja 30/70 jest jak najbardziej ok. Wyobraźmy sobie sytuacje że Pan X decyduje się na opublikowanie swojego programu z jakiejś bardzo niszowej dziedziny i jeszcze chce zarobić na tym pieniądze,wyobraźmy sobie również ze jego konkurencją jest jakiś bardzo duży koncern który stać na reklamę, na ładne pudełkowe wydania i na dobrze funkcjonującą witrynę na której mamy dostęp do update’ow(w przeciwieństwie do Pana X). Pamiętam że gdy wyszedł iPhone AppStore wszyscy krzyczeli ze to wielka szansa dla młodych programistów i małych softwarehouse’ow że pomoże stworzyć konkurencje wielkim spółkom. Myślę że tu jest tak samo

  7. Edi

    Skoro nie chcesz to nie wstawiaj programów do App Store. Nikt Cię do tego nie zmusza.

  8. Kvczor

    Photoshop to nigdy nie będzie w AppStore.
    Nie oddadzą aż 30% ze sprzedaży, bo Apple nic nie oferuje ciekawego za tę cenę. Więksi gracze po prostu nie wejdą w ten interes (chyba, że się jakoś inaczej dogadają z Apple).

    Za to inni deweloperzy mają bardzo duże szanse się wypromować. A to oznacza pieniądze.

    A system prostej instalacji i aktualizacji – super sprawa.n

  9. mratajczak

    „przy czym nie dostaje się w zamian tak dużo, żeby usprawiedliwić ten udział”

    jak to nie, a reklama? ADA(Apple Design Awards)?
    to od dewelopera zależy co osiągnie w Mac App Store, tak samo jak i bez umieszczania w nim swoich aplikacji.

  10. Lukjel

    Niezgadzam się z Twoją, Pawle opinie. O to dlaczego:
    1. AppStore daje Tobie (mi rowniez – bo tez jestem developerem) nie tylko hosting plikow, ale rowniez REKLAME i DOTARCIE do userów – to jest PONAD 30% kosztów. Chyba, że mówimy o jakimś niszowym rozwiązaniu, ale wtedy nie ma potrzeby używania AppStore.
    2. Twoja ocena kosztów prowadzenia własnej dystrybucji na poziomie 5-10% jest śmieszna. Rzeczywista jest znacznie wieksza i z mojego doświadczenia mogę powiedzieć, że wynosi od 80% (tak – do developera trafia 20% ceny końcowej wprzypadku np. dystrybucji pudełkowej) do 30% (gdy mówimy o oprogramowaniu typu shareware). Skąd mam 30%? A no np. stąd, że choćby system płatności trzeba obsługiwać, licencjonowania, etc. Czy ktokolwiek kupi od Ciebie program, gdy nie masz płatności elektronicznych???
    3. Tu mogę się mylić, ale zaryzykuje – dzięki appStore mamy polepszoną ochronę przed złodziejami – może się mylę, ale cracków jest mniej i są mniej popularne.
    4. Bardzo istotne – PROSTOTA – dzięki temu, że łatwo jest Twoją (moją) aplikację kupić, to więcej osób ją kupi.
    5. Bezpieczeństwo – osobiście często nie kupuję czegoś bo zwyczajnie obawiam się, że dana aplikacja nie robi tego co chcę – nie mam obaw przy appStore – tu kupuję „bez opamiętania” ;)
    6. Last but not least – nikt Twojej prowizji nie zabiera – i tak płaci użytkownik końcowy (jak z podatkami – nakładanie podatków na banki nic nie da – zapłacą i tak klienci banków, to samo dotyczy kar nakładanych na operatorów komórkowych – i tak zapłacą klienci).

    Mój wniosek jest taki: appStore jest rewelacyjnym źródłem aplikacji. Spowoduje to, że aplikacje staną się DOSTĘPNE i będa masowo (podobnie jak w iphone) instalowane i kupowane. Nie sądzę, żebym w appStore zobaczył Autodesk, czy inne DUŻE programy, jednak gry, proste użytki, a może nawet bardziej zaawansowane rozwiązania (z ceną powiedzmy do $200) z pewnością będą miały tam swoje miejsce.
    No i dzięki temu – mali developerzy będa mogli zaistnieć… Znowu będzie liczył sie pomysł!
    Co do samych paczek i rozdawnictwa – a czy teraz tego nie ma na appStore? Są różnego rodzaju promocje, oferty specjalne etc. Apple musi popracować nad mechanizmem reklamy, ale tu już krok został zrobiony – co stoi na przeszkodzie, żeby system reklam iAd był również na Maka… czy za pomocą iAd nie opłaca się przypadkiem reklamować samych aplikacji (tych, które sa płatne)?

    Pozdrawiam
    -l.

  11. riddle

    Nawet pomijając dyskusję o 30/70… Mac App Store będzie bardzo restrykcyjny, więc możliwe że i tak nie będzie Wam dane tam sprzedawać appek.

    * http://twitter.com/rentzsch/status/27961322364
    * http://twitter.com/grumpygamer/status/27960186445
    * http://twitter.com/chriswb/status/27960222486

  12. ahjo

    Paweł? jakich TWOICH zysków nie chcesz oddawać? przecież na samych zapowiedziach Ergo i tak nic nie zarobisz ;) ja przestałem już wierzyć ;)

  13. iSeb

    @ Lukjel: Dokładnie powiedziane. Podpisuję się pod tym prawą i lewą ręką :)

  14. Distreal

    Wg mnie większość deweloperów w to wejdzie. Za te dodatkowe 20% App Store daje im rekalme, której nigdzie indziej w tej cenie nie znajdą. Ludzie są wygodni. To tak jak z iTunes. Po co mają chodzić do sklepu i szukać płyty, jak mogą ją kupić w iTunes i odtwarzać w 5 minut po tym, jak w ogóle pomyślą o kupnie. Tak samo będzie z aplikacjami. Po co mam grzebać w sieci, jak w App Store będę mógł w przeciągu chwili znależć co mi się podoba. A przy okazji zrobię to szybko, mając pewność, że nikt mnie nie naciąga, a aplikacja jest zaakceptowana przez Apple. No i mam jedno konto do wszystkich aplikacji. Więc odpada problem z licencjami. Ludzie się przyzwczają i ciężko, będzie wejśc na rynek z aplikacją poza App Store. Adobe i inni wielcy gracze, pewnie się z Apple dogadają.
    Mnie się to podoba. Produkty Apple, dzięki swoim rozwiązanią, są bardziej poukładane niż konkurencja. App Store daje w tej kwestii jeszcze większy porządek. Myślę, że tylko czekać, jak Microsoft wprowadzi coś takiego w Windowsie.

  15. szatanserduszko

    wydaje mi sie ze pomysl jest nie glupi, szczegolnie w wypadku roznego rodzaju malych ‚wspogaczy’ w stylu widgety do dashboarda czy np SmcFanControl czy jak to sie nazywa – nie grzebiemy na stronach developerow ktore czesto sa nieczytelne i znalezienie czegos jest skomplikowane, z drugiej strony to na co zwrocil uwage Lukjel: mniejsze piractwo, chociaz wydaje mi sie ze znajdzie sie cos w stylu appsync do iphona pozwalajace to w jakis sposob obejsc zabezpieczenia a umozliwiajace latwe instalowanie oprogramowania.

    posumowujac: moze byc to fajne narzedzie (czy jak to inaczej okreslic), szczegolnie dla prostych aplikacji malo znanych tworcow

  16. Jakubat

    @ahjo @iSeb, wyciągnęliście mi to z ust.

    Pawle, żeby zarabiać na programach trzeba je pisać.
    Jest dużo aplikacji na Mac OS X, których cena jest rażąco nieadekwatna do możliwości, które program oferuje. Dzięki jednemu centralnemu sklepowi będziemy (kupujący) mogli oceniać, porównywać i wybierać dzieła programistów. Leniwi nie zarobią za dużo, dla pracowitych jest szansa ;)

  17. Mariusz Ostrowski

    Z Mac App Store bez wątpienia ucieszą się miłośnicy pirackich wersji oprogramowania. Dobrze wiemy jak wygląda piractwo na iOS i tu podejrzewam będzie podobnie, odpadną wszelkie klucze, cracki itp. Ot wypłynie kupiona aplikacja w pełnej wersji i tyle.

  18. Paweł Nowak

    Odnośnie płatności i prowizji: mam zaimplementowany i działający system płatności pobierający 2,2% moich zarobków. Po odliczeniu hostingu i innych opłat (domeny, itp.) zarabiam wspomniane 95%.

    Ktoś wspomniał o jakiś pudełkowych wersjach. Przepraszam, ale co to jest?

    Mówicie, że na marketing wydaje się więcej niż 30%. Pewnie, zgadzam się. Jednak fundamentalna różnica między wydaniem tych pieniędzy samemu a przez Mac App Store jest taka, że przynajmniej wiem na co i jak to wydam. A nie będę liczył na łut szczęścia, że mnie Apple umieści na stronie głównej Mac App Store tak, jak to ma miejsce w przypadku każdego dewelopera iOS.

    Dodatkowo na plus i minus:

    * tak, ludzie przyzwyczaili się do kupowania przez sklep i to będzie super miejsce do kupowania

    * złamanie systemu raz, powoduje złamanie go dla wszystkich

  19. Paweł Nowak

    Może tak (za AppStorm):

    Are they [Mac App Store, App Store – pn] the best place to find new apps? That’s debatable. It’s easy to find popular, high-revenue apps on the App Store, but it can be a real challenge to discover those small-budget indie apps that can be equally delightful.

  20. cycu

    takie posty jak ten, coraz bardziej zniechęcają mnie do odwiedzania appleblog’a, nie wiem co autor robił, że przez parę lat nie widział, jak iOS rośnie w siłę w ogromnej mierze przez appstore. Jeszcze widząc jak rynek amerykański wchłania ipad’a głównie dzięki jego prostocie użytkowania, to nie rozumiem jak można nie widzieć, że to będzie miało ogromny sukces na mac os, właśnie dlatego, że to uprości każdemu użytkownikowi dostęp do software’u. I jeszcze jedno – nie trzeba być geniuszem analitykiem, żeby oszacować że 90% z 1000 jest mniejsze od 70% z 10000 sprzedaży, a zakładam, że Mac App Store z pewnością pozwoli na taką sprzedaż

  21. makojad

    @Paweł Nowak:
    Zapomniałeś o jednym: Mac App Store oznacza rychłą obniżkę cen aplikacji.
    P.S. Istnieje jakiś link do Twoich aplikacji, na których jak twierdzisz zarabiasz „wspomniane 95%”? Trochę marketingu na AppleBlog z pewnością przyczyni się do wzrostu zysków przed premierą Mac App Store, tj. zanim zaczniesz zarabiać „70%”. ;)

  22. ryycek

    Gdybym był deweloperem to chętnie skorzystałbym z Mac App Store. Dlaczego? Bo jedynie co mnie obchodzi to napisać dobrą aplikacje, wrzucić do sklepu i obserwować licznik ściągnięć. Apple robi całe resztę za mnie. Świetne rozwiązanie dla maluczkich. Jednak przyznam też racje Pawłowi. Jeśli ktoś żyje tylko z pisania aplikacji, to oddawanie 30% dla Apple może być nieopłacalne.

  23. iSeb

    @ ryycek: Jeśli Paweł będzie tak robił i szumnie zapowiadał swoje aplikacje jak do tej pory, to wówczas 30% dla niego będzie dużym sukcesem ;)

  24. xavar

    dla mnie app store na maca wiaze sie z jednym.. po Lione wyjdzie nastepny OSX w ktorym nie bedzie dalo sie inaczej instalowac aplikacji jak poprzez App Store, bo przeciez wyniki pokaza ze 99% aplikacji jest pobieranych via App Store.. a wiec Apple bedzie kontrolowal aplikacje i nie bedzie takej dowolnosci jak teraz.. nie dzieje sie dobrze..

  25. Paweł Nowak

    http://www.ihasapple.com/2010/10/20/mac-app-store-what-do-developers-think/

  26. tomek

    http://www.cultofmac.com/mac-app-store-what-do-developers-think/64859

    imo na poczatku to bedzie zajebista opcja dla poczatkujacych developerow. adobe i inni skusza sie jak ten appstore bedzie mial odpowiednia ilosc aplikacji o odpowiedniej jakosci

    tak czy inaczej fajnie jest miec z glowy hosting itp

  27. Paweł Nowak

    @iSeb odwiedź woblink.com i daj sobie spokój już, ok? Spamujesz mi bloga od jakiegoś czasu pstrykając mnie o Ergo, a masz na talerzu podaną dużą, jak nie największą polską aplikację na iOS.

  28. iSeb

    @xavar: Ale ludzie macie dziwny tok myślenia. Jakiś upośledzony chyba. Czyli wychodzi na to, że tylko pliki z App Store będzie można wczytywać i uruchamiać, tak? No bo przecież aplikacja to w 99% zwykła ‚paczka’ gotowa do uruchomienia w każdej chwili i z każdego miejsca na dysku. tak samo jak każdy dokument tekstowy, plik audio czy wideo, zdjęcie itd.

  29. iSeb

    @Paweł Nowak: Spamuję? No to mamy inne definicje tego słowa ;) Co do woblink.com to bardzo mnie ucieszyła ta wiadomość kiedy pojawił się niedawno o tym wpis. I było to więcej ‚uciechy’ niż głośne zapowiedzi innej aplikacji, tej na OS X, tej której jeszcze nie ma. Dlatego tak napisałem.

  30. niedzwiedz

    Taki system dystrybucji oprogramowania to jedna z niewielu rzeczy (obok Compiza ;P) których mi z PC brakuje. Kochałem to w Linuksie i szczerze nienawidziłem tego jak to jest rozwiązane w Mac OS (jak i windowsie) i mnie szczerze wk****ło. Pojawiła się nadzieja jak wyszedł iPhone. No i w końcu będzie AppStore na Maka :D

    @Paweł: hmm, lepiej zarobić (niech Ci będzie) te 95% z 10 sprzedanych kopii czy 70% ze 100?

  31. Paweł Nowak

    @niedzwiedz i inni: nikt nie gwarantuje sprzedawania niezliczonych kopii aplikacji. Może wam brakuje perspektywy, ale ja mam w skrzynce kontaktowej 4/5 polskich deweloperów iOS i powiem wam jedno: jeśli nie macie mega farta*, to jesteście w App Store nikim.

    * mega fart, def. ze słownika Pawła Nowaka, to umieszczenie recenzji na jednej z popularnych stron Makowych i/lub wyróżnienie przez Apple na głównej stronie App Store. Wtedy możecie liczyć pieniądze na worki, inaczej sprzedacie więcej przez sprzedaż bezpośrednią chodząc po domach…

  32. Einer

    ceny na bank zaczna nasladowac to co stalo sie w appstore na ios. moze nie zejdzie do poziomu 1$ ale na pewno zaczna spadac bo na tym glownie bedzie opierac sie konkurencja miedzy aplikacjami.

    srednia cena aplikacji na ipada to 5$, na iphone 4$. tutaj pewnie bedzie okolo 10$.

    mowienie o reklamie w appstore to troche przesada. z ponad 100tys aplikacji tylko nieliczne beda przedstawiane na stronie glownej.

    ceny spadna, ale ogolnie rynek sie rozrusza, zacznie sie goraczka zlota, potem nawet ci najbardziej oporni i najwieksi dolacza bo nie beda chcieli tego przegapic.

  33. makojad

    @xavar

    Twoje przewidywnia są bardzo słuszne, w tym kierunku zmierza karawana z jabłkami. Brawa za myślenie! :)

    @Paweł Nowak

    Twoja aplikacja całkiem ładnie wygląda (choć wiadome inspiracje są całkiem hmm… czytelne, nieprawdaż?). Tylko do nazwy tym razem szczęścia zabrakło. Mnie kojarzy się automatycznie z angielskim słowem wobbly (bardziej dosłownie wobbling jako rzeczownik od wobble), co oznacza chwiejący się, niestabilny, nie mogący złapać równowagi, niczym człowiek po spożyciu. ;)

  34. Wielbłąd

    Za dużo paniki

    Moim zdaniem całe te dyskusje na temat wyższości Storu nad brakiem storu i odwrotnie, nie mają sensu. Skoro ma nie być obowiązkowy to tragedii nie będzie. Ostatecznie liczy się to by program był przede wszystkim dobry. Jak będzie, to wieść o nim szybko się rozniesie, chociażby rezydował w najczarniejszych zakamarkach internetu.

    Trochę to tak jakby twórca Deluxe Ski Jump miał pakować interes tylko dla tego, że jego gry nie mają osobnej półki w Empiku :)

  35. tomek

    @Pawel Nowak – ta – a z tradycyjnymi aplikacjami to jak jest – lepiej sie sprzedaja, czy poprostu sie pozycjonuje w wyszukiwarkach na hasla porn xxx? :)
    cos mi sie wydaje ze to zwykla pruba zwalenia winy na niesprawiedliwy swiat. przeciez bedac niszowym zespolem developerow masz ciezszy start w swiecie softu niz w app storze, gdzie przynajmniej masz w tylku rozkrecenie hostingu, zasad prawnych/umow itp. po prostu koncentrujesz sie na zrobieniu czegos wypasionego i publikujesz? 70% to za malo? podnies cene :P

  36. majkelx

    Taaa, wybacz, ale to głos sklepiku osiedlowego przeciwko supermarketom. Jeśli jesteś taki słaby że w wyniku powstania AppStore dla Maca wyginiesz, to moje kondolencje.

  37. cyberangel1975

    a propos Adobe. fizyczne nośniki, opakowania, papierowa dokumentacja, magazynowanie, dystrybucja, reklama, pośrednicy itp… nie sądzę aby Adobe zarabiało więcej niż 70% ceny rynkowej swoich produktów. jeśli Photoshopa czy Flasha nie będzie w Mac App Store to raczej dla tego, że się obrazili na Steve niż z powodu podziału 70/30…

  38. ahjo

    Jeśli chodzi o iOS to większość aplikacji ma strony www, które służą jako narzędzia marketingowe i kierują do AppStore. W przypadku aplikacji na maca tak już nie będzie – nikt nie będzie odsyłał do sklepu zamiast sprzedać aplikację bezpośrednio. Taka konkurencja z własnym sobą.
    Moim skromnym zdaniem Apple nieco przesadziło z prowizją – 10-15% było by dla nich ok biorąc pod uwagę, że nie robią nic pionierskiego, nie mają wyłączności i koszty są dużo niższe w stosunku do cen aplikacji.

    btw. @pawel nie dziw się, że niektórzy będą nieco uszczypliwi jeśli chodzi o Ergo – takiego fiaska marketingowego dawno nie widziałem. Ponad rok pięknych zapowiedzi i…. zupełne ZERO na koniec!

  39. Piotrek

    No proszę, Apple jest łase na pieniądze, a to nowość! ;)
    Nie za bardzo siedzę w temacie, ale napiszę, co myślę. Wylansowane już i popularne programy raczej nie mają czego się bać, chyba, że pojawi się konkurencja w App Store (jednak równie dobrze może pojawić się poza ;)). Natomiast deweloperzy mogą dzięki temu łatwiej rozpropagować swój program. A, że będą przy tym mniejsze zyski – ciężko powiedzieć, za te 30% mogą liczyć na sporą popularność. Z punktu widzenia natomiast szarego użytkownika, zmiana jest na plus.

  40. riddle

    http://www.rogueamoeba.com/utm/2010/10/20/quick-thoughts-on-the-mac-app-store/

  41. Lukjel

    @pawelNowak
    Piszesz, ze masz zaimplementowany System platnosci… Super, tak zapytam – za darmo? Kupiles, czy sam napisales, a moze dostales? Z drugiej strony, masz racje. Mozna wszystko samemu i bedzie taniej. Tylko po co? Czasem warto skupic sie na tym, co potrafimy robic najlepiej.
    Tak btw i odrobinke zlosliwie: to gdzie te Twoje aplikacje mozna kupic?
    Appstore jest ( przynajmniej na razie tylko opcja ) , ktora jak dla mnie jest super wlasnie dla malych developerow, a nie adobe czy autodesk, o microsoft nie wspominajac ( swoja droga kupowanie aplikacji ms office przez appstore i ms dajacy 30 do Apple… Bezcenne ).
    Komputery w firmie tego co mamy teraz odchodza do lamusa. Musza stac sie urzadzeniami rownie latwymi w uzyciu co tv lub amplitiuner. To oznacza, ze appstore jest jedyna droga.
    Podtrzymuje swpje zdanie – appStore na maca jest super.

  42. ekonom

    @Paweł Nowak
    To nie traktuj App Store jako głównego kanału dystrybucji tylko jako dodatkowy jako np sposób dotarcia do innych rynków poza polskim.
    a marketing na Polskę możesz przecież prowadzić tak samo skutecznie jak do tej pory.
    co do fatra lub niefarta
    to zdaje mi się że w appstore najlepiej sprzedają się po prostu dobre aplikacje i już
    i jeszcze raz marketing tak jak poprzednio z dopiskiem „również w appstore”

  43. Aztek

    A mnie w przeciwieństwie do wielu hejterów wszystko się podoba :-)

  44. wilduser

    W pełni podzielam obawy dlatego zapraszam na lionappstore.com – co mi tu będzie jakiś Jobs kasę zabierał :)
    Zbieramy aplikację budujemy store – a jak będzie trzeba to i aplikacje na desktop się zrobi –
    kontakt na stronie. zapraszamy.

  45. Gregory

    AppleInsider publikuje dokładne wymagania odnośnie programów akceptowanych w Mac App Store, polecam:
    http://www.appleinsider.com/articles/10/10/20/apple_issues_review_guidelines_for_mac_app_store.html

    Hm, PYM Player już na wstępie nie spełnia co najmniej dwóch. :)

  46. wilduser

    Widzę po kometarzach – że model 70/30 jest ok – otóż nie jest. Jeśli piszę oprogramowanie które kosztuje $99 – chwilowy impuls zakupowy przy takiej cenie nie istnieje. Więc lawiny zakupów bym się nie spodziewał. I Apple bierze 30% a ja nadal sprzedaję za $99. Mniej zarabiam ale nie mam możliwości promocji i obniżki – bo zejdę do takiego poziomu, który mnie już nie interesuje (- pamiętajmy, że nikt nie gwarantuje mi sprzedaży na określonym przeze mnie poziomie – np. 1000szt.)

    A w innym sklepie ze softem lub jak sam sprzedaję? – Mogę zrobić promocję o 30% taniej czyli mój soft będzie kosztował nie $99 tylko
    $69 – lepiej to wygląda z punktu widzenia końcowego konsumenta prawda ?

    Nie liczyłbym na to, że nowym mac app store „mac developerzy” zejdą do cen $1.99 – bo to jest śmieszne.

  47. Marucins

    Nowe „możliwość” mac OSX 10.7 – WOW wonderful, beautiful, incredible – nic mi w nim się nie podobało (kolejny wodotrysk, a tak narzekali na windowsowe bajery)

    – Apple planuje nachapać sobie kieszenie przez Mac App Store (70/30) – jakoby aktualnie źle było na rynku softu pod OSX, przy zakupie/ściąganiu/instalacji programów.

    – No to teraz S.J. będzie miał czym pochwalić się, kolejne liczby sprzedanych, ściągniętych, dostępnych itd.

    Jednym słowem, cwaniaczki – spod ciemnej gwiazdy.

  48. Slav123

    Jeszcze trochę a Nowaka na gałęzi powieszą za głoszone herezje.. a tak na poważnie, to zasadniczo realizuje moją wymarzoną ideę dystrybucji oprogramowania – chłop śpi a w polu mu rośnie. Wrzucasz raz aplikację do sklepu Appla i zbierasz kasę – nie martwisz się o płatności, reklamy, promocję… 70/30 ? Jak piszą wszyscy – lepiej zgarnąć 70% z dużego tortu, niż 95% z ciasteczka.

  49. wiciowy

    Paweł, z tego co widać woblink to aplikacja na ipada – sprzedawana czy rozdawana będzie poprzez appstore – więc to jej nie sprzedajesz z kosztami obsługi sprzedaży na poziomie 5%. Co zatem sprzedajesz sam jak napisałeś wcześniej? Chętnie bym zobaczył, może nawet kupię.

  50. Konrad K.

    Slav123: Błąd. O reklamy i promocje tak samo musisz się martwić, inaczej Twoja aplikacja zginie w gąszczu 1000 innych w kategorii.

  51. Adam

    autor tego bloga jest chyba grafomanem.. już od jakiegoś czasu tego bloga nie da się czytać.

  52. Zbyszek

    a ja jeszcze dodam cos z innej beczki odnosnie powstalego sklepu z oprogramowaniem:
    ludzie z natury sa wygodni i wziawszy pod uwage ze najpewniej Apple bedzie usuwal powoli DVD z urzadzen to komu bedzie sie chcialo kupowac oprogramowanie na DVD plus cos do odczytu jesli bedzie mozna nabyc ten sam program w minute online?
    Sam bede tak robil bo po co mi kurzace sie nosniki skoro sklep zapewnia instalacje tego co juz zakupione na nowych maszynach?
    Sama wygoda

  53. and

    Głupstwa opowiadasz, lepiej mieč 70% od 10.000 sprzedanych niż 95% od 100 sprzedanych. Chyba nie rozumiesz siły AppStore.

  54. re

    piractwo będzie kwitnąć na macu i bardzo dobrze bo ja akurat jestem przeciwnikiem appstore, głupi pomysł.

  55. Bartek Chyba

    Pamiętajcie, że za te 30% Apple tak naprawdę daje tylko hosting, bo żadnej reklamy tu nie ma. Trzeba mieć dużo szczęścia aby wylądować na głównej stronie AppSore.

  56. matipl

    Niekoniecznie potrzeba głównej strony AppStore, przecież jest jeszcze wyszukiwarka i katalog z których często korzystam. Do tego mamy Top10.
    Czekam na MacAppStore, w Google ciężko się szuka i głównie i tak korzystam z MacUpdate


Strony, które pisały o tym tekście

  1. MacTutorial » Jak zmusić przekonać użytkowników iPhone’a do kupna Maka?

    […] instalację aplikacji na iPhonie będą wiedzieli jak zainstalować program na Maku. Oczywiście mogą się buntować deweloperzy, mogą nie godzić się na podział 30/70 (podobnie jak w AppStore 30% przychodów to prowizja […]

  2. Michał Rudek Blog » Nowe cieniasy od Apple

    […] się na zapomnienie? Więcej ciekawej dyskusji na ten temat w komentarzach pod ostatnim wpisem na Appleblog. Ze swojej strony obawiam się zagarnięcia developerów pod but Apple, ale jak to się skończy […]

  3. Konferencja „Back to the mac“ skromna, ale za to poruszenie wśród polskiej społeczności Apple ogromne. | Apple.Bernaciak.eu

    […] blogerów, spamerów, hejterów jest twarde bronienie swojego zdania przez wspomnianego już Pawła Nowaka dotyczące prowizji dla Apple 30/70. Z jednej strony się z nim zgadzam, że suma kosztów […]

  4. Mac App Store – to wcale nie musi być wielki sukces Apple’a « Spider's Web

    […] Apple nie jest super korzystne dla twórców aplikacji. Z kilku względów, które swego czasu w bardzo obrazowy sposób unaocznił Paweł Nowak z AppleBlog.pl: (…) w tej chwili deweloper zgarnia jakieś 90 – 95% zysków ze sprzedanej aplikacji. To […]

  5. 30% to bardzo dużo - Apple Blog

    […] już wcześniej o udziale Apple w sprzedaży przez swoje sklepy i o ile na iPhonie udział jest jeszcze uzasadniony1, tak w […]