Mój pierwszy Mac

Przeskocz do:

Apple Blog.pl

24.03
MacPorts – menedżer zasobów
open-source dla Maka

Autorem tekstu jest czytelnik Apple Blog – Bart. Zostań autorem Apple Blog.


MacPorts to inicjatywa, która ma na celu udostępnienie użytkownikom Maców wielkich zasobów wolnego oprogramowania za pośrednictwem, znanego z systemów BSD, mechanizmu ‘port’.

Korzystanie z tych zasobów jest bardzo łatwe, ale wymaga zainstalowania programu MacPorts, dostępnego w postaci disk image, czyli pliku ‘dmg’. Plik jest dostępny pod adresem http://www.macports.org/install.php. W zupełności wystarczy domyślna instalacja. Program MacPorts jest czymś w rodzaju menedżera zasobów open-source, który pozwala w łatwy sposób uzyskać dostęp do ciekawych programów, bez konieczności samodzielnego ściągania ich źródeł, kompilowania i instalowania, aby móc się nimi cieszyć na Macu.

Po zainstalowaniu MacPorts wystarczy wpisać w terminalu polecenie:
# sudo port install
np.
# sudo port install isightcapture
by móc cieszyć się aplikacją, która wykona zdjęcie kamerą iSight.

Komenda ‘sudo’ jest skrótem od ‘superuser do’, a mówi ona naszemu Macowi, że chcemy wykonać polecenie ‘port’ z prawami superużytkownika. Dzięki temu nie musimy być ‘rootem’, żeby coś zainstalować, a wystarczy, że podamy hasło.

Domyślnie aplikacje zainstalowane za pomocą ports będą instalowane w katalogu /opt/local/bin, a więc wykonanie zdjęcia z linii komend i zapisanie go w pliku jpg w aktualnym katalogu, będzie wyglądało np. tak:
# /opt/local/bin/isightcapture moje_zdjecie.jpg

Porty, które są dostępne za pomocą MacPorts można zobaczyć i przeczytać o nich pod adresem:
http://www.macports.org/ports.php

Pełna dokumentacja jest również dostepna na stronie MacPorts.

Należy pamiętać, że oprogramowanie open-source jest tworzone przez wielu twórców, z których każdy jest inny, dlatego oprogramowanie dostępne za pośrednictwem MacPorts również jest dość zróżnicowane. Każdy z pakietów musi zostać przetestowany zanim stanie się częścią zasobów MacPorts, dlatego zupełnie swobodnie można mu zaufać.

Odinstalowanie portów polega na wydaniu polecenia:
# sudo port uninstall

Warto co jakiś czas wykonać polecenie (być może po raz pierwszy zaraz po zainstalowaniu MacPorts):
# sudo port -v selfupdate
które aktualizuję naszą lokalną bazę dostępnych portów, bo zasoby dostępne w internecie wciąż rosną i zmieniają się.

MacPorts to wielka kopalnia oprogramowania, o której warto pamiętać próbując umilić sobie pracę na Macu.

13 komentarzy do tego tekstu

  1. Adam

    Coś jak YUM w red hat/fedora, coś jak APT w Debian/UBuntu etc?, coś jak YaST2 w SuSE? Coś tak URPMI w Mandrivii?

    nic nowego :)

  2. niedzwiedz

    Ale dla użytkowników Maka, gdzie instalowanie oprogramowania wygodne jak na razie nie było, jest to coś nowego :D

  3. Adam

    To taki ten Makkkk przyjazny, ale takiego dobrodziejstwa nie miał! A to Ci checa!

  4. frost

    Instalowanie oprogramowania nie było wygodne? A jak jeszcze bardziej można uprościć instalację, która polega na ściągnięciu z Internetu archiwum z aplikacją, rozpakowanie poprzez dwukrotne kliknięcie i przeciągnięcie do /Applications/? :-)

  5. Paweł Nowak

    A na upartego nawet nie trzeba instalować tylko uruchomić ściągnięty plik z Biurka czy Downloads :)

  6. byte

    Taaaak, a potem żeby to porządnie odinstalować trzeba było zaprzęgać do pracy dodatkowe oprogramowanie. No i automatyczna aktualizacja, którą na Maku każda z aplikacji robi na własną rękę.

    Uwierzcie mi, apt i inne wynalazki linuksowe na dłuższą metę są wygodniejsze, szczególnie dla zaawansowanych użytkowników.

  7. MJN

    Przeciaganie do teczki aplikacje jest rzeczywiscie wygodniejsze, ale tu tez o co innego chodzi. Taka aplikacja makowa w postaci teczki *.app na ogol zawiera statycznie dowiazane biblioteki niezbedne do dzialania. Jesli mamy wiele programow korzystajacych z tych samych bibliotek to bardzo wiele kodu na dysku sie powtarza. By uniknac tego typu sytuacji stosuje sie dzielone dynamiczne biblioteki, ktore leza gdzies w systemie i programy z ich korzystajace po prostu uruchamiaja to co im w danym momencie potrzeba.

    Wada takiego rozwiazania jest koniecznosc pilnowania wersji wspoldzielonych bibliotek. Wybrazmy sobie aplikacje A i B ktore korzystaja z biblioteki X. Zainstalowalismy wszystko i dziala, ale po jakims czasie jest nowa fajna wersja aplikacji B, ktora wymaga nowej wersji biblioteki X. Niestety, po odswierzeniu biblioteki aplikacja A zaczyna sie sypac, bo nikt jej nie dostosowal do nowej wersji. W rzeczywistosci takiej powiazania sa duzo bardziej skomplikowane. Kiedys jeszcze za czasow RedHata bylo pojecie ‘rpm hell’ okreslajace bol glowy czlowieka probujacego opanowac problemy zwiazane z zaleznosciami pomiedzy roznymi pakietami w systemie, co zdarzalo sie przy praktycznie kazdym wiekszym uaktualnieniu. Mnie to bardzo skutecznie zniechecilo do rpmow, red-hata i wszystkich dystrybucji opartych na tym formacie i pochodnych :P

    Dobre systemy zarzadzania pakietami poznaje sie po tym, ze dobrze radza sobie z zaleznosciami. Macports nawiazuje do tradycji BSD i jest jednym z lepszych rozwiazan. Dobrze radzie sobie z konfliktami i specjalnymi wersjami pakietow. Ma prosty i czytelny interfejs. Jest nawet GUI jesli kogos brzydzi terminalem (tylko o ile pamietam nie darmowe). Najwieksza (jedyna?) wada jest koniecznosc kompilowania wiekszosci paczek (wszystkich?) z kodu zrodlowego. Jedyny system zarzadzania pakietami, ktory mi sie bardziej podobal to portage z Gentoo – system bardzo podobny do portow, ale napisany pozniej i lepiej. Kiedys mialo byc portage pod OS X, ale projekt niestety utknal.

  8. exp (Tomasz Miłecki)

    Jest też Fink.
    http://www.finkproject.org/
    Po zainstalowaniu, używa się identycznie jak apt-get pod debianem. Czyli np.
    fink install packagename lub
    apt-get install packagename

  9. ShadowMajk

    MJN ma racje piwo mu ;) kawal dobrego komentarza :)

  10. Paweł Nowak

    Też chciałem podziękować za ten komentarz, jest tam wiele rzeczy o których nie miałem pojęcia :)

  11. daan

    Mamy również Gentoo Prefix (http://www.gentoo.org/proj/en/.....-macos.xml). Dla tych switcher co bez emerge żyć nie mogą.

  12. daan

    MJN. Sorry. Dopiero dopiero teraz doczytałem Twój długi :) komentarz do końca. Projekt nie utknął. Rozwija się, powoli, ale się rozwija – http://overlays.gentoo.org/proj/alt/timeline.


Strony, które pisały o tym tekście

  1. Moje Jabłuszko, numer 5 - Apple Blog

    [...] programie MacPorts (przeczytasz także i podyskutujesz na Apple Blog pod marcowym wpisem o [...]

More in Software (980 of 1735 articles)