Mój pierwszy Mac

Przeskocz do:

Apple Blog.pl

5.01
MacRabbit: Espresso – pierwsza publiczna beta

Na stronie MacRabbit można pobrać pierwszą publiczną betę programu Espresso. Espresso to nowy edytor kodu na Maka, o którym pisałem już wcześniej na Apple Blog:

Firma MacRabbit wyrasta na drugą siłę w makowym środowisku programistycznym. Dotychczas mieli na koncie wyłącznie CSSEdit, który zdobył serca użytkowników wieloma innowacyjnymi funkcjami (jak prawdziwy podgląd na żywo).

Kilka dni temu MacRabbit ogłosił na swoim blogu drugi program przeznaczony dla programistów – Espresso. Na kilkustronicowej prezentacji na stronie programu, można zobaczyć kilka kluczowych cech, jakimi będzie się charakteryzował.

W tej chwili można już pobrać program i – pamiętając, że to beta i możliwe są błędy – zobaczyć co MacRabbit ma do powiedzenia w kwestii edycji kodu.

Można także zamawiać program w sklepie online w cenie 60 euro lub o 10 euro taniej, jeśli jesteście już właścicielami CSSEdit.

Strona Espresso na MacRabbit.com

Dajcie znać jak wam się spodoba program. Jak mam betę już na dysku i będę się nią bawił przez następne kilka dni (24 dokładnie, bo tyle będzie jeszcze aktualna).

13 komentarzy do tego tekstu

  1. monosc

    Nie warte swojej ceny. Ładnie opakowane, ale nie warto. Imo nawet Coda jest od tego bardziej funkcjonalna.
    Ale i tak wciąż nikt nie zrobił IDE równie użytecznego jak darmowe Eclipse. Szkoda.

  2. jaco

    To jest jakiś niemiły żart. Takie wielkie słowa, wszystko rozumiałem gdy to się nazywało Engine Preview a nie beta… Teraz się nazywa beta a jest dokładnie to samo co w EP.

    Założenia programu są świetne, szczególnie sekcja workspace i brak tabów w projekcie – po chwili użycia okazuje się po prostu genialne. Jednak do edytora jeszcze bardzo długa droga, mam nadzieje, że pomylili słowo beta z alpha…

  3. Maciej Łebkowski

    Przez pryzmat ceny: no way! Przecież za tą cenę można dostać wszystkowspierającego textmate. Wątpię, czy bajerki typu prawy sidebar są tyle warte. Gdyby jeszcze miał jakieś sensowne wsparcie dla języków skryptowych, to *może*…

  4. Lutecki

    Śmiech na sali Panowie i Panie. Funkcjonalność żadna i jeszcze $10 ;) Zassałem kiedyś pamiętam zamkniętą betę – nic tam nie było. Po prostu okienko w którym można było pisać kod/tekst. Na pewno nie przesiądę się z kombajny jakim jest Coda.

  5. jaco

    Moim zdaniem Coda nie wnosi nic nowego, Espresso już tak. Miałeś nie zamkniętą betę tylko Engine Preview – do przetestowania “API” wtyczek. Było wtedy naturalne, że nic poza tym nie będzie… Teraz już nie jest, beta oznacza praktycznie zakończenie procesu rozwoju i skupieniu się na testach, stanowczo za mała funkcjonalność niestety…

  6. makojad

    Ja myślę, że Espresso to po prostu kolejna, obok TextMate i Coda, propozycja, i to ciekawa. Czasem nie mogę zrozumieć polskiej mentalności wedle której zawsze musi być coś naj, a reszta be. I tak: musi być partia naj, a reszta be, musi być blog naj, a reszta be, musi być portal społecznościowy naj, a reszta be, komputer naj, a reszta be, wreszcie musi być program naj, a reszta be, itd. A w rzeczywistości rzadko mamy to naj, często zaś są propozycje, ktore jednym przypadną do gustu, a innym nie, albo te będą oferować takie funkcje, a tamte inne funkcje. Zdarzają się oczywiście programy bezwartościowe czy źle zrobione, ale Espresso do tych raczej nie należy.

  7. Roberto

    eee… od kiedy beta oznacza ‘nie będzie już nic dodatkowego’? tym bardziej, że sami autorzy mówią, że będzie?

    We won’t publicize additional features that will be added in and after v1.0 — which will at least contain the features described on this site — to avoid tears and heart-ache

    przecież teraz nie ma chociażby zapowiadanego Preview
    mi tam się podoba – mam nadzieję, że wyjdzie z tego taki CSSEdit (którego będzie miało ‘w sobie’) z dodatkiem dla innych języków
    chociaż zobaczę jeszcze textmate w takim razie (ma podpowiadanie tag’ów?)

  8. pog

    Wszyscy piszą tylko o espresso, coda i texmate a przecież jest jeszcze skEdit ;)
    Używam go od ponad roku i jak na razie najbardziej mi on odpowiada. I nie mówię że jest “naj” ;) bo kilka rzeczy mnie w nim denerwuje, ale wydaje się dobrą i tanią alternatywą dla tych wszystkich kombajnów ;)

  9. jaco

    Gdybym uważał jakiś za naj to bym olał ten wątek ;) Używam Textmate ale dwie ale kilka rzeczy mnie w nim boli, radzę sobie z nimi w jakiś tam sposób… Po przeczytaniu całej strony Espresso od deski do deski można było oczekiwać, że będzie rozwiązanie idealne ;) Niestety póki co nie jest ale nadal rokuje dobrze (cała nadzieja w sugar daddies – setki bundlesów w TM też nie powstało w tydzień).
    @makojad: chyba trochę przesadzasz, jesteśmy po prostu nieco rozczarowani – za dużo powiedziano zanim cokolwiek pokazano ;p

  10. Lutecki

    Miałem tą przjemność pracować przez dłuższy czas i na skEdit i na Textmate i na Coda. Coda najbardziej przypadła mi do gustu. Definiowanie “serwisów”, miła praca “na żywo” to rzeczy które mnie urzekły w Coda.

  11. Lutecki

    Espresso wypada przy tym… bezpłciowo ;-) Oczywiście na Espresso sam się “nagrzałem”, gdy wyszła pierwsza informacja o tym programie. Ale zaraz wylany został mi przez twórców kubeł zimnej wody na głowę.

  12. makojad

    ad jaco: Ech, przecież to było powiedziane w formule przesady. ;)
    Tak czy siak warto przed pospieszną oceną pamiętać o dwoch rzeczach: 1. nie można oczekiwać cudów, bo jednego programu spełniającego wszystkie potrzeby nie ma, 2. nie można winić autorów programu, że rozbudzają apetyt i mówą w superlatywach o swoim “dziecku, jeszcze w łonie matki” – mają do tego prawo, bo są świetni (vide CSSEdit), a poza tym czy mają mówić “nic tu dla siebie nie znajdziecie”? Proponują kawał swojej pracy i już – komuś się spodoba w 100% to dobrze, w 50% też dobrze, w 10% też. :)

  13. Dawid

    TextMate ma kilka rzeczy, które mnie wkurzają. Nieporównanie bardziej wkurzał mnie Eclipse, który wg mnie jest wielką kobyłą napisaną w złym języku.

    Ale Espresso niestety nie powala na nogi. A to co prawie wszyscy rozpisywali o nim przed publiczną betą ma się nijak do tego co oferuje w tej chwili. I niestety u mnie (co jest w pełni zrozumiałe) program co chwilę się wykrzacza.

    Nie wiem ile czasu musiałbym spędzić, żeby się przyzwyczaić do Espresso ale w tej chwili ten program nie jest w mojej skromnej opinii wart poświęcania czasu.

Może Cię także zainteresować: