MobileMe – opis
Paweł Nowak, 9.06.2008 21.51
Na zakończonym właśnie Keynote Steva Jobsa1 otwierającym WWDC zaprezentowano usługę MobileMe, która ma zastąpić .Mac oraz udostępnić dla domowych użytkowników korzyści płynące z używania konta MS Exchange.

MobileMe zawiera takie elementy Exchange jak:
- Synschronizacja kontaktow
- Synchronizacja kalendarzy
- Push Mail
Ponieważ serwis działa na Makach i na PC, tak więc kontakty są synchronizowane z Książką adresową lub Outlookiem. Podobnie oczywiście jest w sprawie kalendarzy gdzie wydarzenia będą pobierane z iCal na OS X albo Outlooka na Win.
Szczególnie ciekawe jest zawarcie Push Mail, czyli technologii, która wysyła nowe wiadomości e-mail do telefonu w momencie kiedy zostaną odebrane. Normalnie poczta jest pobierana z serwera co kilka czy kilkanaście minut. Wykorzystanie Push Mail pozwala na błyskawiczne odbieranie wiadomości i jednocześnie zaoszczędzenie baterii.
MobileMe pozwala na zsynchronizowanie np. komputera w domu, laptopa oraz iPhone. Podobnie jak z Push Mail dzieje się z kalendarzami i kontaktami. Kiedy dokona się zmiany w czyimś kontakcie (np. doda numer telefonu czy zdjęcie) lub w kalendarzu, zmiana jest automatycznie przenoszona za pomocą MobileMe do pozostałych urządzeń “w sieci”.
Ponieważ MobileMe ma zastępować konto .Mac, ma także w sobie bardziej “multimedialne” opcje.
Wszystkie dane dostępne będą także przez interfejs www, więc obsługa MobileMe będzie możliwa także z innych komputerów. Serwis Web 2.0, który jest powiązany z usługą MobileMe znajduje się pod adresem me.com.
Po wejściu na stronie można:
- Zobaczyć wszystkie zmiany jakie zrobiło się w kontaktach, kalendarzach, itp.
- Przeglądać zdjęcia, jakie zrobiło się za pomocą iPhone
- me.com ma wbudowany webmail, tak więc odbieranie poczty za pomocą tego interfejsu jest także możliwe
MobileMe udostępnia 20GB miejsca na dysku na wszystkie dane. Wymiana zdjęć odbywa się za pomocą Mobile Gallery. Galerię zakłada się na przez interfejs www, iPhoto czy iPhone. Zdjęcia wysyłane za pomocą iPhone do galerii będą miały także zapisane informacje o miejsciu zrobienia zdjęcia (dzięki GPS).
Co ciekawe, MobileMe działa także na AppleTV więc wkrótce można spodziewać się także aktualizacji dla tego urządzenia.
20GB na dane można wykorzystać także na wysyłanie i dzielenie plików. Pliki można wysyłać za pomocą interfejsu www lub wprost z PC lub Maka. MobileMe iDisk także udostępnia możliwość dzielenia plików w sieci: można ustawić plik aby był dostępny publicznie np. przez 3 dni albo tylko 1 raz do pobrania przez przeglądarkę.
MobileMe będzie kosztować 99 dolarów rocznie. Ponieważ serwis ma zastąpić .Mac, można spodziewać się, że w Polce pojawi się w cenach zbliżonych do cen .Mac teraz czyli 350zł za pojedynczą licencję lub 635zł za pięcio-pak dla rodziny.
Podobne usługi można złożyć z darmowych lub dostępnych za drobną opłatą usług w sieci – czy MobileMe dzięki zebraniu wszystkiego razem i doskonałej integracji ma szansę na sukces? Co myślicie na ten temat?
Apple udostępniło 12 minutowy film prezentujący możliwości MobileMe (w j. angielskim). Jest także dostępna polska strona MobileMe na której można znaleźć więcej szczegółów dotyczących nowej usługi.
Z e-maila: Janusz Wójcik dodaje:
Mam chyba istotną i po cichu wyczekiwaną przez wielu informację, a o której się głośno nie mówi, ale można to poniekąd wyczytać z słów Steva z Keynote.
Otóż dopatrzyłem się na stronie podstronie – http://www.apple.com/de/mobileme/pricing/ ceny mobileMe tylko za 79Euro ! a nie jak do tej pory za 99Euro (czyli klasyczny przelicznik 1$=1Euro).
Może to być i najprawdopodobniej podejrzewam, że jest – pierwsza jaskółka w odejściu od tego nieszczęsnego przelicznika! i faktycznego utrzymania tego samego poziomu cenowego między Europą a Stanami (czyli np. dziś wypowiedzianego “nie więcej niż $199 na całym Świecie”)Mam nadzieję, że wyciągnąłem dobre wnioski… ale chyba wszystko składa się na ten przełom.
PS. na naszej stronie też wciągnęli już nas do strefy Euro ;-)
http://www.apple.com/pl/mobileme/pricing/ – ważne, że w tej samej cenie ;-)
Apple faktycznie przestaje – w końcu! – stosować przelicznik 1 dolar = 1 euro. Pierwsze jaskółki tej zmiany pojawiły się kiedy w iTunes Store w Anglii zaczęto sprzedawać filmy i seriale taniej.
- Choć nie wiem czy nazywanie go tak dalej ma sens, jeśli Jobs spędził na scenie jakieś 15 minut ze 120 jakie trwała prezentacja… (↩)
Blip
Flaker
Twitter
Facebook