Mój pierwszy Mac

Przeskocz do:

Apple Blog.pl

9.05
Na chłopski rozum: Mac vs PC

Czytając… no dobra: przeglądając kolejny temat na myapple.pl o różnicach między Makiem a PC i jak to PC są dobre, niezawodne i tanie, wpadłem na pomysł. Poszedłem po tytułowy chłopski rozum, udałem się na stronę Apple oraz Della i stworzyłem dwa identyczne* komputery. Obie firmy pozwalają na konfigurację swoich stacji roboczych.

macdell-1.jpg

* jeśli się mylę (a np. nie wiem czy NVIDIA GeForce 7300 GT 256MB jest lepsza/gorsza od 128MB PCIe x16 nVidia Quadro NVS 285, ale pewnie lepsza) proszę mnie poprawić w komentarzach.

Wyniki:

Konfiguracja

Model Mac Pro Dell Precision
Procesor 2×2.66 GHz Intel Xeon (Dual Core) 2×2.66 GHz Intel Xeon (Dual Core)
Pamięć 2 GB DDR2 667MHz (4×512 MB) 2 GB DDR2 667MHz (2×1 GB)
Dysk twardy 250 GB 7200 Obr./min 8 MB cache 250 GB 7200 Obr./min 8 MB cache
Karta graficzna NVIDIA GeForce 7300 GT 256MB (single-link DVI/dual-link DVI) 128MB PCIe x16 nVidia Quadro NVS 285, Dual DVI or Dual VGA
Napęd optyczny 16x SuperDrive DL 16x DVD-RW
Mysz i klawiatura Mighty Mouse i Apple Pro 2 Porty USB 2-klawiszowa mysz z rolką i klawiatura z 2 portami USB
OS OS 10.4 Windows XP SP2
Gwarancja 3 lata Apple Care 3 lata Dell

Ceny

Cena w USD 3 047,00 3 826,00
Różnica +779

Co o tym sądzicie? Ponieważ trudno polemizować z czystymi danymi, więc pewnie burzy z tego nie będzie.

71 komentarzy do tego tekstu

  1. Stevie

    nawet jeżeli GeForce jest gorszy to nie o prawie 800 zł. więc moim zdaniem szkoda przepłacać. A PC-ety są dużo bardziej zawodne (moim zdaniem) od maków.

  2. Paweł Nowak

    + nawet jeśli ktoś musi uruchamiać i pracować w aplikacjach pod Win i potrzebuje tak mocnej maszyny, to i tak lepiej wziąć Maka, bo będzie miał dwa systemy taniej i ładniej :)

  3. Asia

    A skoro nie widać różnicy, to po co przepłacać…
    Ja nigdy nie zamienię jabłka na… okna. Ale może kiedyś zamienię jabłko na jabłkoPro… ?

  4. MACphisto

    @Stevie

    mala korekta – roznica to prawie 800 dolcow czyli ponad 2000 zl ;)

  5. Paweł Nowak

    @MACphisto, Steve – faktycznie hehe :)

  6. elrobsono

    A nie chce ci się zrobić porównania dla laptopów??
    wiem wiem, sam sobie mogę zrobić, ale z natury leniwy jestem ;)

  7. korniszon

    @ Stevie, przecież Mac to też Pecet. Widzisz, że komponenty te same. Złotą różnicą jest system ;)

  8. zbieraj

    Paweł, czy sugerowałeś się porównaniem Apple i Della? ;)

  9. Paweł Nowak

    Przy zakupie? Nie rozumiem pytania :)

  10. zbieraj

    Jeszcze jedno – jeżeli porównacie Mac Pro: 8-core 3Ghz, 2Tb, 16Gb Ram różnice są już wówczas w tysiącach dolarów

  11. Wanted

    Eee Makowska propaganda :)

    Zrobiłem szybki test, choć na polskiej stronie Della bo tam mnie skierowało z dell.com i wyszło 8000 PLN za taką konfigurację (czyli 2900 USD). Bez VAT-u, ale jak sądzę porównujemy takie właśnie ceny. Model Precision 390.

  12. Jarek

    Quadro to profesjonalne karty graficzne do 3D i CAD, których ceny są z reguły duuużo wyższe od low-endowego gówna do gier (integry i śmieszne karty pokroju 6200/7300/x1300/etc).

    Pomijam kwestie, że ten Dell ma w ogóle cenę z sufitu, która nijak się ma do kosztu bebchów… a za 3800 pln (!) można złożyć baaardzo przyzwoitego pieca,

  13. Mateusz

    Niestety nie zgadzam się z autorem. Skaładając rok temu kompa za chyba 4 tys. złotych (a nie Euro) udało mi się złożyć coś takiego:

    Athlon X2 4800+ (też dwurdzeniowy ;P )
    3GB ramu
    GF6800GT (zmieniona na 7800 z 512 ramu)
    HDD 700GB

    Teraz prawdopodbnie za tą cenę złożyłbym maszynę jeszcze lepszą… Tak więc porównanie na chłopski rozum trochę nie trafione. Z resztą u znajomego Dell nie ma najlepszej opini – mają ich serwery i stacje robocze i coś nie za dobrze działa.

    Dla mnie od Apple liczą się tylko MacBooki, MacOS i iPod. Reszta cenowo niestety słabo prezentuje się jak na nasze warunki : P

  14. michal

    Kiedy porownuje sie mac’i do innych markowych komputerow, tanszy zawsze wychodzi mac, dlaczego? Dlatego, ze konfiguracje nowych makow zawsze wyprzedzaja, to co bedzie standardem w PCtach o jakis rok.

    Problem z porownywaniem ceny jest taki, ze jesli ktos kieruje sie cena, to kupi troche slabszy markowy PC’et, albo zlozy sobie cos samemu, maksymalizujac stosunek parametry/cena.

    Za maciem przemawia system operacyjny (plus elegancja), ktorego nie ma na zadnej innej platformie. Jesli zalezy ci na cenie, a nie na systemie, to mac nie jest dla Ciebie.

  15. Marcin Ślęczka

    Całkowicie zgadzam się z Michałem. U naukowców maki są bardzo szanowane (w USA to profesjonalny sprzęt do badań naukowych). Niestety zwykłego asystenta nie stać na taki sprzęt a i uczelnia go nie kupi. Szkoda.

  16. Paweł Nowak

    Przypominam, że porównuję komputery na zachodnich stronach, ponieważ mamy wtedy jednakowe opcje podatkowe. Nie biorę pod uwagę składaków, tylko markowe komputery.

  17. bazyl

    To w UK jest już troszkę lepiej.
    Tutaj składaki są rzadkością. Ludzie jednak wolą “markowy” sprzęt. To oczywiście znaczy, że ceny Maków i innych komputerów są dość do siebie zbliżone.
    Co do naukowego środowiska, to mam znajomego, który w tej branży siedzi i pracuje nad jakimiś programami dla naukowców. Zawsze muszą wypuszczać też wersję dla Maków :)

    Makowiacy w Polsce, jednak, zawsze będą mieli przesrane ze względu na fakt, że królują u nas składaki. Składak zawsze wyjdzie taniej, bo robocizna jest nasza, a i marki (która najwięcej kosztuje) niet :)

    Może kiedyś się to zmieni. Ja na razie czekam na dzień, kiedy Mac OS X zacznie być na tyle popularny, żeby wychodziło na niego więcej darmowego softu :) Tylko tyle mnie martwi :D

  18. Sound_Lab

    Ja niedawno pokusilem sie o zlozenie konfigu odpowiadającego iMacowi 24″. Konfiguracja kompa prawie identyczna jak iMac, vista home premium, klaw., mysz, kamerka itd. zeby jak najbardziej zblizyc sie do iMaca. PC w arest.pl kosztowal by 6900 pln, a iMac w SAD kosztuje 8500. Wiec roznica nie taka duza:)

  19. korniszon

    @ bazyl, ja nie zauważyłem znaczących braków darmowego softu. Co więcej, po przejściu z PC w większej mierze korzystam z darmowego niż kiedykolwiek wcześniej.

  20. Paweł Nowak

    Zgadzam się z korniszonem, darmowego softu są tony, sam nie wiem o czym pisać tutaj :) I to soft, który nie dość, że działa, to jest jeszcze łatwy w obsłudze i ładny (dla mnie ważne).

  21. Scroller

    Porównywanie Maka i składaka złożonego samodzielnie w domku jest bezsensowne. Jeden sobie sam złoży tego składaka, ale innego nie interesują takie zabawy. Ten drugi chce kupić CAŁY system, który będzie działał zaraz po wyjęciu z pudła. Składaka natomiast musisz złożyć, odpalić (nieraz trzeba coś poprawić bo nie styka itd.), poinstalować soft a czasem potem jeszcze powalczyć, bo to sterownik nie taki, bo coś się gryzie, bo… I właśnie tutaj wygrywa Apple. Wszystko działa jak trzeba (no chyba, że się zepsuje ;) )

    Ja kupuję komputer, żeby realizować na nim pewne zadania, a nie po to, żeby z nim walczyć. Wolę oglądać film zamiast męczyć się z jakimś głupim sterownikiem. I zapłacę za tę wygodę większe pieniądze bez problemu.

  22. Marcin

    Wszystko pieknie, tylko caly urok peceta tkwi w tym, ze nie musze kupowac orginalnego Della, tylko moge sobie sam zlozyc dana konfiguracje nawet o polowe taniej.

  23. Marcin Ślęczka

    Ja bym się z miłą chęcią przerzucił w pracy na Maci, niestety uczelni nie stać nawet na zwykłe składaki. Pracę naukową piszę także na Macu (prywatnym), wersja z salonu z zainstalowanym systemem i pakietem dla developerów ma prawie wszystko co potrzeba mi do obliczeń, mój promotor także działałby na macu, kwestia oczywiście pieniędzy.

  24. Lack

    Dell jest droższy, bo skierowany do innego klienta docelowego – większych przedsiębiorstw, które mają upusty idące w dziesiątki procent. Przy maszynach dla szaraków porównanie wygląda zupełnie inaczej.

    Tak czy siak, Mac Pro jest bardzo przystępny cenowo jak na markową maszynę, tylko co z tego? Najtańsza konfiguracja, za ponad 2kUSD skutecznie odstrasza osoby zainteresowane zwykłym desktopem.

    michal: możesz mi napisać który Mac wyprzedza o rok rozwiązania “pecetowe”? Może na przykładzie Mac Mini? Albo laptopów z santa rosą?

  25. Lack

    BTW: nie wiem czy coś się zmieniło od wczoraj, ale Precision 690 o podanych w tabelce parametrach wychodzi 3137 USD (po natychmiastowej obniżce z 3497).
    Precision 490 o identycznych komponentach o dodatkowe 200 USD taniej.
    Oba mają też lepsze warunki gwarancji niż Apple Care (to chyba szczególnie ważne dla osób które “kupują komputer, żeby realizować na nim pewne zadania, a nie po to, żeby z nim walczyć”).

  26. Marcin Ślęczka

    Wydaje mi się, że dyskusja weszła na tor niewłaściwy, przy najmniej moim – subiektywnym zdaniem. Kupując Maka kierowałem się głównie niepowtarzalnym systemem (moim zdaniem – subiektywnym – najlepszym), dodatkowy plus to design. Zwykłe PC tego nie mają, tej iskierki. WIN i Linux także tego nie ma. Zresztą po ostatniej instalacji SUSE 10.2 przekonałem się, że nawet Linux ściągają z OS X. Zakochałem się w Macu i może niebawem będę miał kota i nazwę go Macintosh! :-)

  27. RomeoAD

    na jakimś benchmarkowym site testowano 2-procesorowego maka pro z innymi podobnymi markowymi sprzętami i wyszło im, że mak pro jest najszybszy (pod windows w bootcampie).

    ale nie o to chodzi. choćbym złożył podobną maszynę jak mój 20″ iMak, to za żadne pieniądze nie kupię do niej obudowy takiej jak mają iMaki, ani tym bardziej tak cichego chłodzenia, żeby chociaż nie za mocno przeskoczyć cenę iMaka. że nie wspomnę o takich drobiazgach jak pilot, który steruje frontrow od momentu podłączenia maka do prądu, albo kompletny brak problemów z używaniem klawiatury i myszy bluetooth (pod bootcampem i XP często po restarcie trzeba podłączać kablową klawiaturę i mysz i od nowa parować urządzenia).

    oczywiście można narzekać, że alt na klawiaturze jest w innym miejscu, że copy robi się przez command-c a nie control-c, że nie działa maksymalizacja okien itp – jak ktoś chce to zawsze sobie znajdzie problem :>

  28. Lack

    Marcin : dokładnie, siła Maka tkwi w systemie, tylko niektórzy potrzebują dodatkowej argumentacji finansowej :-)

    RomeoAD: założę się, że gdzieś w Castoramie znajdzie się na pewno taka umywalka, że po wsadzeniu w nią ekranu będzie jak iMac ;p. Kwestia gustu.
    Pamiętaj za to, że iMac korzysta z takich samych komponentów jak zwykły pecet – nie jest więc absolutnie żadnym problemem stworzenie cichszego od iMaca zestawu (i to niekoniecznie przy tym droższego).

  29. maciek

    przykro mi, ale porównanie jest całkowicie bezsensowne. delle są drogie, nikt przy zdrowym umyśle ich nie kupuje, tylko składa sobie samemu lepszy zestaw na topowych podzespołach… podsumowując, jeżeli ktoś nie potrafi sobie złożyć stabilnego pcta i woli wodotryski i fontanny to mac jest zdecydowanie lepszym wyborem. jednak dla profesjonalistów mac jest bezużyteczny (nie wspominają o cenie, która tak naprawdę w tej sytuacji jest bez znaczenia).

  30. korniszon

    @maciek, to ciekawe z czego Dell żyje? ze sprzedawania szatanowi praw do używania trzech literek swojej nazwy (h-ell)?
    i co masz na myśli, że mac jest dla profesjonalistów bezużyteczny? profesjonalistów w znaczeniu ludzi potrafiących złożyć sobie samemu komputer, czy profesjonalistów w sensie osób, które potrafią przedstawiać sensowne argumenty poza “przykro mi, ale porównanie jest całkowicie bezsensowne”?

  31. maciek

    @korniszon: szczerze mówiąc nie interesuje mnie z czego żyje Dell, nie lubie tej firmy i nie kupilbym ich komputera. a argumenty nie są bezsensowne, za circa 4000 PLN mozna złożyć pcta bez porownania lepszego od duzo drozszego maca. w kwestii profesjonalizmu – rzeczywiscie dosyc niefortunnie zostalo to przeze mnie ujete. ale masz racje, jezeli ktos nie potrafi zlozyc dobrego pcta po prostu jest skazany na maca, nie wazne w jakiej branzy jest profesjonalista… takze plus dla maca za swietny marketing.

  32. korniszon

    @maciek, plus za marketing, powiadasz. Czy należysz do tych osób, które uważają, że gdyby nie ten marketing, to Apple nikomu nie dałoby rady sprzedać ani jednego komputera?
    Powiedz mi tylko, czy za 4000zł można złożyć sobie komputer, który zajmuje tyle miejsca na biurku co iMac lub mac mini, oraz czy w tych owych 4000 zł można sobie złożyć system i oprogramowanie w takiej ilości co dołączane przez Apple?
    Argument o nielubieniu Della i wyciaganiu natej podstawie wniosków jest jak dla mnie dyskwalifikujący w dyskusji.

  33. Dominika

    @maciek zazdrość… straszna rzecz

  34. Lack

    korniszon: dla większości kupujących rozmiar komputera nie ma znaczenia – być może odstrasza (boją się takich zintegrowanych rozwiązań, bo przeświadczenie są, że komputer musi być jednak szarym pudłem). Sporo osób (np ja) wymaga większych możliwości rozbudowy niż dają te dwa komputery – a wydajności Maca Pro nie potrzebują.

  35. 100mek

    Ciekawe czy byście pojechali na wakacje samochodem zlożonym w garażu :))
    Ja tam wole oryginalny sprzęt. tam gdzie ważna jest pewność działania instaluje sie sprzęt firmowy. Nie słyszałem aby w np. bankach instalowane jako serwery skladaki. :)))
    Wszystko można – tylko trzeba policzyć. Poza tym, złożyć składaka też trzeba umiec i prawdopodobieństwo że zlożony składak uzyska taką wydajność jak dobry sprzęt firmowy jest jednak mniejsze. Nie wszyscy sięę na tym znają i chcą znać.
    pozdr

  36. Lack

    100mek : jak mniejsze prawdopodobieństwo? Sugerujesz, że logo na obudowie wpływa w jakiś sposób na wydajność komputera?

  37. Matdys

    Uważam, że kupowanie markowych sprzętów jest dobrym rozwiązaniem. Przed “przejściem” miałem wiele pecetów. Jako, że były to składaki cały czas coś się w nich pieprzyło. Sterowniki nie działały itp. Potem kupiłem laptopa Lenovo. Drogi jak cholera ale nie był składakiem. Wszystko działa na nim do dziś a mam go od listopada (Windows się nie posypał, cud). Maca mam od października i przenigdy nie kupię już PC. 0 sterowników, wszystko działa idealnie. Jobs i jego ekipa to banda geniuszów.

  38. 100mek

    Drogi Lack-u
    Sądzę że osoba składająca komputer w domu ma małą sznasę dobrać tak komponenty komputera (tzn odpowiednia płyta z odpowiednią kartą , odpowienimi pamięciami itp.) jak robią to poważne firmy. Jestem przekonany że zanim firma dell, ibm, apple, compaq czy inna puści konkretny model na rynek – to testuje go w określonej kofiguracji i sprawdza stosunek wydajność/.cena i robi to na nie jednym komputerze.
    Ja nie składam komputerów, ale pracuję na nich od ponad dwudziestu lat i wiem ze swojego doświadczenia, że mogą stać koło siebie dwa komputery o podobnych parametrach – ale jeden bedzie miał źle dobrane podzespoły (tzn takie które współpracując ze sobą nie wykorzystują swoich potencjalnych możliwości), adrugi będzie zmontowany z dobrze dobranych podzespołów i wydajnośći ich będą zupełnie różne – nie mówiąc już o stabilności.
    Nie twierdzę że nie można złożyć w domu dobrego, taniego kompa. – MOŻNA.
    Ale trzeba mieć dużą wiedzę, trochę szczęścia i dużo czasu.
    Ja wiem jedno, że dla mnie koszt ryzyka, że złoży mi ktoś jakąś padaczkę jest za wysoki. Jaką dostanę gwarancję na taki sprzęt i ile czasu będę z nim walczył.
    Zwróćcie uwagę jak dużo sprzedaje się obecnie notebooków. Sądzę, że jednym z powodów tak dużego nimi zainteresowania jest to że są to komputery zaprojektowane w całości przez firmy – są lepsze i gorsze ale mimo że ciężko je rozbudowywać ludzie je coraz częściej wolą od komputerów stacjonarnych – bo często są stabilniejsze.
    A teraz odpowiem Ci na Twoje pytanie:
    TAK SĄDZĘ, ŻE LOGO WPŁYWA W CUDOWNY SPOSÓB NA WYDAJNOŚĆ KOMPUTERA- PO PROSTU WIESZ KTO GO ZROBIŁ.
    pozdrawiam 100omek

  39. Lack

    A ja sądzę, że osoba samodzielnie składająca sprzęt ma dużo większe szanse złożenia komputera który będzie spełniał stawiane przed nim wymagania.
    Zaryzykuję stwierdzenie, że źle dobrane podzespoły (“tzn takie które współpracując ze sobą nie wykorzystują swoich potencjalnych możliwości”) częściej jednak trafiają się w komputerach “markowych” jak choćby dyski 4200rpm w Vaio, napęd combo i 512 ram w MacBooku czy cała zgroza zestawów Vobisowych.
    Oczywiście do tego trzeba mieć podstawową wiedzę z zakresu budowy komputera, ale przecież nie rozpatrujemy przypadku gospodyni wiejskiej która postanowi wnuczkowi złożyć komputer na komunię, nie?

    Tak, ludzie kupują notebooki bo są zbudowane przez “firmy” – tak jakby “firmy” desktopów nie oferowały. Genialne.
    Nie wiem w jaki sposób wiedza o tym kto zrobił komputer miałaby wpływać na wydajność, może dlatego, że z bajek już wyrosłem.

  40. chlitto

    yyy nie znam nikogo mieszkajacego w pl ktory posiada kompa della… i w ogole to dell jest firma droga wiec sensu w tym porownaniu nie widze… zloz sobie kompa powiedzmy na komputronik.pl albo w jakims “normalnym” sklepie to wtedy bedzie mozna to nazwac wiarygodnym porownaniem…

  41. Gresh

    Mam pytanie do tych co sami sobie skladaja komputer ??
    Czy jak Ci pieprznie coś w kompie to gwarantem twojego wymarzonego zestawu jest ktos trzeci ?? Mozesz ten wymarzony zestaw oddac komus zeby Ci naprawil??
    Bo ja skaladame sobie zawsze swojego Pieca. I jakos raz na rok/dwa/trzy cos niezle sie w nim pierniczylo ( zasilacz, plyta, dysk ) i dochodzilem dzien co jest nie tak a potem bieglem do sklepu (w myslach blagajac boga) zeby wymienil tą zepsuta czesc. Potem odpalalem kompa i liczylem ze to juz koniec usterek.

    Majac Komputer od “firmy” jak cos sie zepsuje ide i wracam z komputerem naprawionym. Np. Macbooka ostatnio zanioslem do sklepu, poprosilem o nowa baterie, facet zrobil jakis test baterii na zapleczu, poczym poprosil mnie o dane adresowe. Oddal macbooka, a po 5 dniach w domu odebralem baterie nowa do macbooka.

    Nic nie mam do skladakow. Ale sam wymienilem swoje domowe skladak-pecety na maci ( macbook i imac ) bo chcialem miec bezkolizyjne zycie ( koniec z driverami, nowymi biosami szukanymi od dostarczycieli plyty glownej itd ).

  42. korniszon

    @chlitto, komputer składak z Komputronika wciąż jest składakiem no-name. Równie dobrze mógłbyś myć zęby pastą Tesco mówiąc, że niczym sie nie różni od innych past na rynku. Same-same but different, jak mawiają w Azji

  43. Marcin Ślęczka

    Nie rozumiem trochę tej dyskusji. Zaznaczam, że jestem za Macami i nie mogę się doczekać kiedy PC zamienię na Maca (mam MacBooka).

    Nie rozumiem jak można nazywać No-name komputer złożony przez samego siebie. Ja mam złożonego PC (płyta gigabyta, grafika ATI, pamięć Kingston, nagrywarka NEC itp.) każdy element jest robiony przez markową firmę. Nic mi się nie psuje, nie mam problemów ze stabilnością wszystko działa. Jedyny bubel jaki mam to WinXP i tyle. Awarie mogą zdarzać się wszędzie: sam reklamowałem MacBooka a po 3 miesiącach użytkowania mam wypalonego pixela i dwa sub. Wypalonego pixela reklamować nie mogę, bo jest tylko jeden, a na LCD PHILIPSA nawet jak się jeden pojawi to wymieniają na nowy. Tak więc wszystko się psuje, jedno częściej drugie rzadziej.

    Jeśli dobrze dobierze się komponenty komputera, nie będzie “wąskich gardeł” to komputer powinien spełniać oczekiwania. Oczywiście jeden problem to sterowniki i ich instalacja. Jednakże mówienie, że komputer firmowy jest lepszy od składaka, wydaje mi się na wyrost. Jestem przekonany, że jakby się taki firmowy komputer rozłożyło to mielibyśmy plejadę różnych firm w jego wnętrznościach. A co do konfiguracji to zgadzam się z @Lack’iem, często konfiguracja firmowych komputerów pozostawia wiele do życzenia (512 RAMU w MacBooku to tylko kłopot i pomyłka). A wzrost sprzedaży laptopów nie jest spowodowany ich oryginalnością i poprawną konfiguracją, ale ceną i mobilnością.

    PS MacBook ma HDD Toshiby i procek Intela, napęd optyczny jakiejś dziewnej firmy M…….

  44. Lack

    chlitto : bo Dell w Polsce sprzedaje tylko firmom, więc siłą rzeczy nie jest zbyt popularny wśród użytkowników prywatnych. Laptopty to już jednak co innego – sam posiadam, kosztował mnie sporo mniej niż MacBook Pro o podobnej konfiguracji.

    Gresh: na szczęście nie. Jak mi coś padnie (a się nie zdarzyło) to poszedłbym do sklepu, oddał część na gwarancji (o ile ją mam) i kupił od razu nową. Nie mam ochoty zdawać się na łaskę firmy i oddawać cały komputer na cholera wie ile.
    Jeśli chodzi o laptopy, to jak mi w Dellu zacinał się włącznik, to następnego dnia po telefonie do serwisu miałem wymienioną na miejscu płytę główną. Jak to się ma do “Apple Care”?
    Btw: jak często Biosu do płyty głównej szukasz? I po co?

    Marcin Ślęczka: ta firma na M to właściciel Panasonica między innymi.

  45. Marcin Ślęczka

    No właśnie. Niby oryginał a i tak składak. :-)

  46. Tomek

    Jak sie u Apple nazywa taka usluga ze w razie padu systemu (czy czegokolwiek) mam w ciagu 6h drugi taki sam (albo technika ktory to naprawi)?

  47. Lack

    Tomek: AppleCare Premium Service and Support for Xserve :-)

  48. Paweł Nowak

    @Tomek: jest także niepotrzebne, bo “pady” się nie zdarzają w takim rozumieniu w jakim znasz to z PC.

  49. Ivar

    A ja przypominam że mieszkamy w Polce (przynajmniej większość z nas) więc Twoje porównanie cen nie ma sensu w naszych realiach. Dla kogoś kto kupuje profesjonalny sprzęt jakim jest np Mac Pro cena ma znaczenie … drugorzędne. Spróbuj porównać ceny iMaca lub Maca Mini z cena markowych komputerów PC bo w tej kategorii komputerów (domowe ? ) cena odgrywa kluczową rolę przy zakupie. Za cenę Maca Mini kupisz komputer PC ze znacznie lepszą kartą graficzną, większą ilością RAM-u i jeszcze trochę kasy zostanie. Jeśli porównywać ceny iMaców to dodatkowo w cenie będziesz mieć ZNACZNIE lepszy monitor. Rozumiem że jest to forum miłośników makówek ale bez przesady – nie szukajcie zalet maców tam gdzie ich nie ma. Cena nie jest ich mocną stroną W POLSCE. ps. a dodatkowo i tak 95 procent ludzi w Polsce kupi składaki więc takie rozważania nie mają sensu :p

  50. korniszon

    @Ivar, takie rozważania mają sens, ponieważ można pokazać alternatywę ludziom kupującym składaki. Mac mini jest np. mały, zajmuje niewiele miejsca, no i wypakowany jest softem jak każdy inny Mac.
    Co ciekawe, nigdy w takich rozróżnieniach pt. co ma lepszą kartę graficzną, co ma wiecej ramu itp. rzadko uwzględnia się pobór prądu. Mnóstwo składaków ma wpychany zasilacz 300 W, co niewątpliwie podraża sam koszt użytkowania komputera, a taki iMac ciągnie 180 W maksymalnie w czasie pracy.

  51. and

    Też mi nowość. Jak się zastanawiałem nad zmianą sprzętu zrobiłem test składak w komputroniku, dell o tej samej konfiguracji i iMac20″. Składak niewiele tańszy/ta sama cena, dell droższy o 1kzł.

    Wybór prosty.

    Pozdrawiam!

  52. Lack

    Paweł Nowak : A w jakim się zdarzają?

    korniszon: to, że zasilacz ma moc 300W to nie znaczy, że tyle zawsze ciągnie. Druga sprawa, że 100W to groszowa różnica w sumie.

    and : zestaw na desktopowym C2D, złożony w tej chwili w komputroniku, odpowiadający (poza procesorem) iMacu 20″ kosztuje z Vistą Home Premium 2600 zł. Za pozostałą kwotę dzieląca nas od iMaca możemy spokojnie kupić monitor 24″ i zostanie jeszcze na akcesoria i soft jeśli ktoś nie może znaleźć darmowego.

  53. Petiko

    Z ekonomicznego punktu widzenia nazywamy to “redukcją dysonansu” . Ktoś kto wydaje na maczka 2 razy więcej kasy niż na identyczny zestaw pc, próbuje za wszelką cenę uzasadnić swój nielogiczny wybór i szuka w sieci informacji, które potwierdzały by jego przekonanie, aby mieć poczucie że zrobił ok.
    Serwis Sad-u to tragedia, proszę spróbować się dodzwonić albo uzyskać odpowiedź na wysłany mail nie mówiąc o szybkiej naprawie. Macbooki są składane przez Asusa. Większość komponentów do komputerów apple jest robionych przez firmy trzecie (pamięci, dyski, karty graficzne, napędy CD), a potem za niby oryginalny dysk trzeba zapłacić 100% więcej. A co do waszego idola jakim jest Steve Jobs to proszę sobie przeczytać książkę “iCon” a poznacie w niej super uczciwego biznesmena. OSX jest dobrym systemem ale równie dobrym jest Windows XP a jeśli chodzi o gry czy www XP zdecydowanie wygrywa nawet na składaku i pracuje stabilnie. Ale jeśli ktoś koniecznie chce mieć Apple to czemu nie, tylko potem człowiek musi się dowartościować i szuka porównań z pc.
    Co do Della to od tych cen można uzyskać spokojnie z 20-25% upustu, niech kolega spróbuje taki upuścik uzyskać w Sadzie:-)

  54. Paweł Nowak

    Mój obecny Mak kosztował mnie 1550zł z wysyłką włącznie, więc “redukcja dysonansu” nie jest tutaj dobrym określeniem.

    Serwis SADu to faktycznie tragedia, podobnie jak żenujący poziom obsługi klienta, ale Della sprzedaje Dell a nie reseller. Jest pewna różnica.

    To że komputery Apple są składane z części firm trzecich to źle?

    Co do gier, faktycznie się zgodzę, że PC bije Maka na głowę. Ale jak wiele razy już napisałem, najbardziej popularną grą na Maka jest CS2 a obecnie będzie nią CS3. Do grania są konsole. Jednak frapuje mnie stwierdzenie, że “…XP do www zdecydowanie wygrywa nawet na składaku…”. Nie rozumiem o co Ci chodzi z www? Oglądanie – chyba żartujesz. Tworzenie – to samo.

  55. korniszon

    @ Petiko, jakiego ekonomicznego punktu widzenia? toż to pojęcie z psychologii.
    Tak się składa, że to forum jest o Makach i posiadacze tychże mogą łatwo wytłumaczyć swoją tu obecność. A co psycholog może powiedzieć o komentujących czytelnikach, którzy czytają blogi o Makach? Że może z kolei zazdroszczą im kasy na 2 razy droższe komputery. Jak widzisz, takimi argumentami do niczego nie dojdziemy, choćby popierając swoje twierdzenia teoriami psychologicznymi.
    Odpowiedź z Sadu na maila wysłanego w piątek wieczorem dostałem w poniedziałek rano. Nie jest źle chyba.
    Macbooki są robione przez Asusa – co z tego? Masło z Biedronki robione jest w tej samej fabryce co i inne masmixy i inne dziadostwa. Redbulle, Burny i inne też są robione w jednej fabryce. Czy to oznacza, że są takie same, skoro ludzie i maszyny są te same? Taki Nike z kolei nie ma w ogóle swoich fabryk, a jednak to jego logo jest na butach w sklepie, a nie chińskiego producenta, szyjącego z tych samych elementów podobne buty dla chińskiego klienta. Same-same but different jak mawiają w Azji. Klucz to wysiłek projektantów, oraz soft.

  56. Marcin Ślęczka

    … a przede wszystkim soft. Odpowiedź z SAD,u na pytania uzyskałem w 3 dni, MacBook’a naprawili co prawda w 3 tygodnie, ale wymienili mi prawie całą obudowę. Nie jest źle. Dla mnie jest w ogóle pomyłką porównywanie (a przede wszystkim twierdzenie który lepszy) PC z Mac’ami, VISTY z MAC OS X. MacBooka mam od 9 miesięcy i nie miałem z softem najmniejszego problemu, w tym samym czasie stacjonarny z WIN XP formatowałem z 3 razy!

  57. Lack

    Paweł Nowak : dla klienta nie powinna to być żadna różnica. Do grania są konsole? A to ciekawe.

    korniszon : no, najlepiej dowalić komuś po portfelu. Krytykujemy bo nas nie stać i zazdrościmy, typowa postawa mac usera niestety.

    Marcin Ślęczka : ja Mac OS’a musiałem formatować na drugi dzień użytkowania, a laptop z windowsem stoi od pół roku. I co z tego?

  58. korniszon

    @Lack, widzę że nie skumałeś argumentu, który jest można powiedzieć moją licentia poetica w dyskusji. Kolega Petiko wmawiał nam, że pisanie na blogach jest poszukiwaniem rozwiązania dysonansu poznawczego związanego z zapłatą 2x wiekszej ilości kasy za kompa. Pokazałem zatem, że równie dobrze mogę mu udowadniać, że to jego nie stać na Maka, dlatego jest haterem i produkuje się na blogu Pawła. Cel był pokazać, że takie chwyty w dyskusji nie maja racji bytu, ale widzę, że wyciągnąłeś z mojej wypoowiedzi to, co pasowało ci do Twojej tezy.
    I napiszę jeszcze, żebyś dokładnie zrozumiał o co mi chodzi: nie zamierzam nikomu dowalać po portfelu, każdy robi z kasą co mu się żywnie podoba. Nie wartościuję ludzi na lepszych i gorszych, bo mają mniej czy więcej pieniędzy. Nie chwalę się również faktem posiadaniem kompa Apple a nawet tego unikam, gdy mogę.

  59. Marcin Ślęczka

    @Lack. No cóż. Życzę dalszego miłego użytkowania WINdy, choć pewnie jesteś w mniejszości. Ja uciekam najszybciej jak to będzie możliwe. Z resztą środowisko w jakim się obracam posługuje się systemami UNIX’owymi, więc zrobię to (ucieczkę) z większą przyjemnością i łatwością.
    A to z tego, że winda ma tendencję do zaśmiecania się jak to tylko możliwe, wyczyścić ją jest niezmiernie trudno i cała operacja sprowadza się do formatowania i uciążliwej instalacji lub do bawienia się obrazami. Próbowałem kiedyś podłączyć laptopa z PC, oba z WIN XP po 2 dniach zabawy (raczej walki) dałem sobie spokój. Po zakupie Mac’a łącze go niekiedy z PC, zazwyczaj kończy się to 2-3 h nerwówka, Mac nie widzi problemu, za to WIN’da nie za bardzo chce się skonfigurować i zobaczyć Mac’a. Nie wspominając o wirusach, łatach, restartach bez ostrzeżeń, ekranach śmierci i innych uciążliwych rzeczach.
    Wydaje mi się, że ludzie tutaj wypowiadający się raczej abstrahują od gry na komputerach PC czy MAC’ach, raczej używają maszyn do innych celów, więc wydaje mi się rozsądnym, temat gier pominąć.

  60. Paweł Nowak

    Lack miał mini, ale je sprzedał z tego co pamiętam. Dobrze pamiętam?

  61. Lack

    korniszon : a jak inaczej niż ujął to Petiko można nazwać te nieustanne próbowanie udowodnienia, że Mac jednak jest tańszy (choćby był to model za ponad 10 tysięcy złotych) niż PC, zamiast normalnie przyznać, że Maki są droższe i co z tego, skoro soft jest tego wart (i niech PCowcy gadają sobie co chcą)?
    Twoja teza natomiast sprowadza się do nazwania każdej osoby która jest w stanie posłużyć się kalkulatorem i porównać dwie wartości liczbowe zazdrosnym “haterem”.

    Marcin Ślęczka : kwestia higieny użytkowania. Wirusów nie doświadczam, restartów i ekranów śmierci raczej też nie (chyba, że na moje własne życzenie po zabawie z hardware’em) a o łatach najlepiej świadczy ostatnia cyferka Mac OS X 10.4.9. Owszem, można całkiem zgrabnie popsuć Windowsa, ale to wynik “pracy” czy niedbałości użytkownika a nie samego systemu.

    Paweł Nowak : tak jest. I cały czas mam bardzo pozytywną opinię o tym komputerze, choć do moich zastosowań jest niestety niewystarczający, a kolejny możliwy model (Mac Pro) oferuje za mało w stosunku do ceny.

  62. korniszon

    @Lack, przecież Paweł udowodnił, że pecet ze stajni Dell jest droższy, a nikt przy zdrowych zmysłach nie wmawia, że Mac jest tańszy od składaka. Staram się zawsze podkreslić, że soft dodawany do kompa Apple jest tym, co czyni różnicę, ale mało kto zwraca na to uwagę.
    Użyłem określenia “hater” jako denotujacego zachowań awersywnych pewnych osób. Mogłem napisać równie dobrze interlokutor, ale wybrałem krótsze słowo. Moja teza nie sprowadzała się tylko do tego, co próbujesz narzucić w dyskursie. Szczególnie, że odżegnuję się po raz trzeci teraz od imputowania zazdrości innym czytelnikom. Czytaj uważnie, bo słabo się z tobą prowadzi dysputę.

  63. Marcin Ślęczka

    Lack: …raczej – robi wielką różnicę.
    Ile łat posiada WIN to nie jestem w stanie zliczyć. Z hardwarem się nie bawię, mam to co od początku i jestem z niego zadowolony, nic się nie psuje. O system dbam, nie zaśmiecam go bez powodu. Jednakże ciężko jest go utrzymać w należytym porządku. Cały czas podłączony jest do sieci w wyniku czego zdarzają się virusy, restarty, bądź jakieś dziwne błędy. W MacBook’u czegoś takiego nie doświadczam.
    Zgadzam się z Tobą w jednej kwesti – Maci są droższe, ale soft jest tego wart. Choć jako posiadacz MacBooka to nie wiem czy w jego przypadku cenowa różnica jest taka wielka, jeśli chodzi o sam hardware, nie znam laptopa, który byłby tak mobilny i miał baterię o takiej wydajności.
    Wiem jedno środowisko naukowców ucieka od Win na rzecz Linuxów lub Mac. Popieram ich i rozumię dlaczego.
    Dla moich celów Maci są idealne, dla Twoich widocznie nie.
    Pozdrowionka

  64. Lack

    korniszon : jak już wcześniej pisałem, po wizycie na stronie Della mam pewne zastrzeżenia co do rzetelności tego dowodu (o sensie w przypadku maszyn za 3k USD już nie wspominając).
    Jakiegokolwiek określenia byś nie użył, to Twojej teza tak łatwo nie obronisz jak Petiko – a dodatkowo przyczynia się do utrwalania negatywnego stereotypu mac usera.

    Marcin Ślęczka : jaką różnicę robi? Wytłumacz proszę.
    Co do MacBooka – widocznie mało laptopów znasz. Cokolwiek by o nim nie powiedzieć, to mobilnością na pewno nie grzeszy z wagą zbliżoną do maszyn 15,4″.

  65. Marcin Ślęczka

    Lack: To Ty użyłeś słowa raczej: “…ekranów śmierci raczej też nie…”, co dowodzi, że jednak się zdażały. Nie twierdze, że znam wszystkie, ale nie spotkałem, laptopa, który działałby na bateri tak długo jak MacBook. To czy waży 2,4 kg, 2,2 o dla mnie żadna różnica. Jeszcze raz zaznaczam, przeszedłem na Mac’a ze względu na system i jestem z tego zadowolony.

  66. Marcin Ślęczka

    … a propo “prawie”, gdyby prawie znaczyło to samo co wogóle to byłbym bezrobotny, nie mówiąc o tym, że Schrodinger i Bohr się mylili, jedynie Einstein by się cieszył.

  67. Lack

    Marcin Ślęczka : ja użyłem, a Ty stwierdziłeś, że robi wielką różnicę – więc pytam jaką.
    Macbook RSS coś Ci mówi?

    Co do laptopów: jest cała masa która wytrzyma dłużej niż MacBook.
    2,4 a 1,7kg to już jakaś różnica? A rezygnując z 1″ ekranu możemy zejść jeszcze niżej…

  68. Marcin Ślęczka

    jeśli coś prawie się nie zdarza, nie znaczy to, że taka sytuacja nie ma miejsca, wręcz przeciwnie, coś zdarzyło się choć rzadko, albo z małym prawdopodobieństwem. Mógłbym podać sporo przykładów znaczenia słowa “prawie”, ale nie miało by to najmniejszczego sensu, byłyby to przykłady z fizyki (mechaniki kwantowej) co nie jest tematyką tego forum.
    Może i jest cała masa, ale żaden z nich nie posiada Mac OS X i tyle.

  69. Jasiom22

    a teraz…. złóż sobie sam ten komputer z częsci kupionych na giełdzie komp, zapłać znajomemu nawet 200zł za złożenie… i okaże się ze kupując mac-a płacisz 3000zł więcej… a DELL-a (co też jest według mnie bzdurą) 5000zł więcwej… i jest odpowiedz na odwieczne pytanie …MAC czy PC, a raczej MAC czy DELL… ani to ani to tylko poproś fachowca zeby złożył ci komputer do twoich potrzeb a jak bardzo chcesz Mac Os to tez da się zainstalować… :-P

  70. Paweł Nowak

    Hey there mister – nie toleruję tutaj piractwa, więc wstrzymaj język.

  71. Abacus

    Witam,

    Prosze odwiedzic jeszcze raz strone Dell i Apple i sprawdzic ceny… Apple jest o okolo 20-25% drozszy w kazdej konfiguracji od Della… Rowniez Dell ma zazwyczaj kupony i nikt nie kupi Della bez kuponu co jescze bardziej zaniza cene. Normanie 20% do 50% off czynie wiec roznice nawet do 70%. Dell to jedna z najtanszych firm w Stanach i nawet budujac wlasny komputer trudno jest pobic cene Della. Jedyna roznica pomiedzy wlasnym a tym od Della jest mozliwosc dalszego rozbudowania wlasnego ze wzgledu na inna plyte glowna i zasilacz…

    Tutaj w Stanach Apple jest o 20-60% drozszy od PC o porownywalnym hardware takze nie wiem skad takie smieszna porownanie. Rozumiem zalety Apple i sam zastanawialem sie na kupnem iMac’a dla dzieci ze wzgledu na wszystko w jednym konstrukcje ale cena nigdy nie byla jedna z zalet Apple. Takie porownania tylko stawiaja rzetelnosc autora pod znakiem zapytania… :)

Może Cię także zainteresować: