Od czytelnika bloga podpisującego się „redakcja AppleChannel” dostałem maila o następującej treści:
Witam ponownie i znowu nadsyłam pewien materiał, według mnie ciekawy. Mianowicie napotkałem w AppStore nawigację zakręt po zakręcie od At&t zupełnie za darmo! Nieźle co!?
Jednak jest tu ukryty mały trik w postaci miesięcznego abonamentu w wysokości 9.99$, które operator kasuje po ściągnięciu aplikacji i przestaje kasować, ale dopiero po rozmowie telefonicznej, nie po wyrzuceniu aplikacji z telefonu. pozdrawiam.
Aplikacja jest dostępna wyłącznie w amerykańskiej filii AppStore.
Dwie rzeczy, które zwróciły moją uwagę w tej informacji:
- Po pierwsze, fajnie że w sklepie pojawiają się już nawigacje. Ja, podobnie jak dosłownie setki innych osób z którymi o tym rozmawiałem, czekam na aplikację i sprzęt zaprezentowany podczas czerwcowego WWDC przez TomTom.
- Po drugie, jeśli dobrze rozumiem, że AT&T zaczyna naliczać opłaty od razu po ściągnięciu aplikacji, oznacza to, że Apple przekazuje tej firmie dane o pobraniach aplikacji. A to nie jest korzystne rozwiązanie, bo chciałbym, żeby zawartość mojego telefonu była moją i Apple tajemnicą. Oczywiście mogę się mylić i wymagana jest np. jakaś rejestracja wewnątrz aplikacji, ale tego sprawdzić nie mogę – jeśli wy możecie, komentarze są do waszej dyspozycji.
Odnośnie nawigacji w telefonie jako pomysłu w ogóle: byłem jedną z tych osób, które nawigacja w telefonie ni to grzeje, ni to zimni. Mam nawigację do samochodu, dużo wygodniejszą niż nawigacja na telefon może kiedykolwiek być (ekran 3″ vs. 5″ choćby). A w telefonie, kiedy jeszcze miałem iPhone, miałem włączony non stop internet i Google Maps, które spisywały się znakomicie jako mała, leżąca na fotelu pasażera nawigacja do użytku w mieście.
Po przemyśleniu sprawy dalej będę używał samochodowej nawigacji w podróży autem, ale zmieniłem zdanie odnośnie wersji na telefon komórkowy. Jest kilka rzeczy, które mnie przekonały: możliwość używania nawigacji poza granicami kraju, gdzie połączenie z Google Maps wydążyło by dziurę w kieszeni. Możliwość zwiedzania miasta z telefonem w kieszeni/ręce, który poprowadzi do zabytków lub najbliższej restauracji, itp.
Teraz kiedy nawigacja nie ma problemu z posiadaniem takiej aplikacji, zaczynam znajdować dla niej nagle liczne zastosowania. Czy Apple już całkowicie zmieniło mój światopogląd?