Mój pierwszy Mac

Przeskocz do:

Apple Blog.pl

4.02
Nieco o HTML5, czyli H.264 vs. Theora

Paweł pisał nie tak dawno o możliwości wyparcia Flasha przez standard HTML5. Sam zdecydowanie nie należę do miłośników Flasha, choćby dlatego że zamienia mój laptop w hałasujący piecyk.

Na nasze nieszczęście, może okazać się że Apple oraz Google narobią w tej kwestii więcej szkody niż pożytku. O co chodzi?

Standard HTML5 nie posiada obecnie jednolitej koncepcji dotyczącej nowego sposobu prezentacji video.
Apple oraz Google promują używanie H.264 dla materiału video. iPhone, iPod oraz iPad świetnie radzą sobie z H.264, a Google twierdzi że wyłącznie kodek H.264 jest wystarczająco efektywny dla YouTube.
Problem w tym, że “cała reszta” woli implementację Ogg Theora. Na dodatek kodek Theora jest darmowy, a H.264 płatny i wymaga wykupienia stosownej (ponoć drogiej) licencji.

Jeszcze bardzo niedawno byłem przekonany, że pozycja Google oraz Apple wymusi na rynku stosowanie kodeka H.264, który zresztą jest technologicznie na sporo lepszej pozycji. Oferuje lepszą jakość materiału strumieniowego, zużywa mniej transferu niż Theora, no i odtwarzanie jest wspierane sprzętowo przez naprawdę wiele urządzeń.
Tutaj możecie sami porównać jakość H.264 vs. Theora.

Ostatnie dni wprowadziły nieco zamętu. Największym rozczarowaniem dotyczącym standardu H.264 jest stanowisko MPEG-LA (w uproszczeniu – organizacja ds. licencjonowania i patentów odpowiedzialna za H.264). MPEG-LA nie zamierza oczywiście iść na jakiekolwiek ustępstwa względem licencjonowania, więc H.264 pozostanie drogim oraz skomplikowanym prawnie rozwiązaniem.

Jakby tego było mało, okazało się iż w przypadku jeśli osoba publikująca materiał w H.264 nie posiada stosownej licencji na użycie tego kodeka, to odpowiedzialność prawna za oglądanie takiego materiału spada na każdego użytkownika końcowego.
Czyli, uwaga, MPEG-LA może pozywać bezpośrednio użytkowników domowych.

Po tych informacjach, H.264 jako standard dla HTML5 raczej nie zyska zwolenników. Innymi słowy, spór między H.264 a Theora będzie się prawdopodobnie toczył jeszcze długo i na pożegnanie z Flashem trzeba będzie poczekać…

48 komentarzy do tego tekstu

  1. Maciek

    Mam nadzieje ze h264 wyprze flash z rynku, na pocieszenie dodam iż jeden z applowskich zagranicznych serwisów podał iż h264 ma “pozostać” darmowe do 2016 roku :)

  2. Cezary Tomczyk

    Ciekawy artykuł można znaleźć jeszcze na http://diveintohtml5.org/video.html (w jęzku angielskim).

  3. Paweł Nowak

    Najlepszym rozwiązaniem by było, jakby Apple i Google zaadoptowały po prostu ogg.

  4. Jurek Markowicz

    Chyba najciekawsza koncepcja jaką słyszałem do tej pory, to Apple i Google opłacające jedną ogromną licencję na H.264 za “wszystkich możliwych użytkowników w przyszłości”.

    @Maciek: H.264 jest “darmowy” o tyle, że końcowy użytkownik nie musi płacić za oglądanie darmowego materiału. Ale osoba publikująca ten darmowy materiał musi “niestety” korzystać z licencji na H.264.

  5. Lichurec

    Trzymając się HTML5 i H.264 vs. Theora polecam zapoznać się z tekstem Gandalfa: http://diary.braniecki.net/201.....c-i-h-264/ czyli „Dlaczego Mozilla nie »obsługuje« H.264”..

  6. Wiktor

    http://www.mpegla.com/main/Pages/Media.aspx

  7. pendowski

    kilka szybkich komentarzy:
    - miloby bylo gdyby tag video byl tak samo obslugiwany jak img – tzn. obslugiwal wiecej niz jeden codec. podobnie (nie tak samo) GIF byl opatentowany przez dlugi czasu. ten to bedzie chcial bulic licencje na H.264 to zaplaci i bedzie mial fajne jakosciowo filmy, jak nie to bedzie mial Theore czy inny codec.
    - niestety Theora ssie pod prawie kazdym wzgledem – i wielkosci i jakosci. do tego oparta na dosc leciwym codecu VP3 – tez nalezacym do pewnej firmy, ktora to udostepnila go jako public domain). mozemy teraz zdecydowac sie na nia – owszem, ale co za kilka lat kiedy bedziemy mieli filmy SUMHD (super ultra mega high definition, jakby ktos nie wiedzial)? Theora moze byc znosna (nie dobra) na teraz, ale co potem? zmiana codeca? na jaki?
    tutaj warto tez rzucic okiem na wykres jakosci – http://x264dev.multimedia.cx/w.....chart1.png
    - w obecnym (chorym) systemie patentowym USA prawdopodobienstwo, ze Theora jest wolna od patentow jest znikome. jakas czesc tego codeca jest objeta patentem, tylko wlasciciel patentu siedzi cicho i zapewne czeka, az Theora sie spopularyzuje i nagle “obudzi sie” i “grzecznie poprosi” takiego Google i inne firmy o swoja “nalezna” dole.
    - odnosnie tej licencji od MPEG-LA na publikowanie – nalezy sie pewne uscislenie – do 2016 MPEG-LA nie bedzie pobierac oplat od uzytkownikow w przypadku materialow “darmowych” – czyli umieszczanych np. w internecie, na YT itp.

  8. Majki

    Za to doceniam ten blog… w porownaniu no ekhm wiecie ktorego portalu o apple ten świeci informacjami z wartością a nie tysiecznym wpisem o tym że ipad ma ukryty wibrator odbytniczy i na 1% wprowadza go w kolejnej wersji.

    Tak trzymać ;)

  9. grzegor

    Więc po kolei:
    - Theora wymagałaby ogromnego kapitału na research aby dorównać h.264 a takiego nie posiada i pewnie posiadać nie będzie (żadnej firmie nie będzie się opłacać inwestowanie tak poważnych pieniędzy w coś na czym grosza nie zarobią)
    - Organizacja MPEG wydała ostatnio oświadczenie, że wydłuża okres niepobierania opłat za H.264 do grudnia 2016 roku (do tej pory był grudzień 2010)
    - Google _wspiera_ Theroę – Chrome to jedyna przeglądarka wspierająca oba kodeki – ale jej nie używa (w sensie nie prowadzi streamingu w niej)
    - Apple nie tylko z powodów jakości używa H.264 – w tym momencie mają na świecie miliony urządzeń o zbyt słabym procesorze aby efektywnie rozkodować Theorę a układów sprzętowych NIKT nie produkuje
    - zakup licencji przez Mozilla org. w teorii byłby możliwy ale jest w sprzeczności ze statutem tej organizacji (zamknięte oprogramowanie)

    Reasumując: Apple nie wprowadzi Theory bo ma lepsze rozwiązanie umożliwiające wdrożenie już teraz na słabych urządzeniach. Mozilla nie wprowadzi H.264 bo mają statut który im zabrania. A teraz pytanie. Czy większość TYPOWYCH userów, którzy chcą oszczędzać wiatraki w laptopie (flash) pomyśli sobie „nie mam h.264 bo chcę używać tylko wolnego oprogramowania” czy „mozilla nie ma h.264, mam w dupie ich statut, nie ma h.264 i basta! czas się przesiąść na Chrome”? Jak myślicie?

    Ja oczywiście bardzo bym chciał, żeby ostatni bastion zamkniętego „standardu” w internecie jakim jest flash był zastąpiony otwartymi odpowiednikami a nie pchania się w kolejny zamknięty, ale patrząc realnie — Google nie pozwoli sobie na pogorszenie jakości filmów na YouTube a zachowanie takiej samej przy Theorze to zwiększenie pliku o x% gdzie te x% to też x% więcej ceny za bandwidth a to będzie całkiem konkretna kwota. Więc dlaczego ma im na tym zależeć?

    Sytuacja patowa i obawiam się, że Mozilla przez swój statut straci na tym wielu użytkowników. A tylko MPEG LA zaciera ręce, bo do 2016 już będą mieli opanowany rynek i będą mogli wprowadzić opłaty.

  10. grzegor

    Aha – a Microsoft ma to jak z zwykle w dupie :)

  11. stoodi

    Google po prostu zrobiło player w html5, filmy mieli od dawna w h264, więc dla nich to było najprostrze. Do ogg theora musieliby wszystko przekonwertować a to jest trochę kłopotliwe i kosztowne, choć na pewno ich stać :)

  12. adremja

    Sytuacja patowa i obawiam się, że Mozilla przez swój statut straci na tym wielu użytkowników. A tylko MPEG LA zaciera ręce, bo do 2016 już będą mieli opanowany rynek i będą mogli wprowadzić opłaty.

    Albo youtube straci na rzecz innych serwisów, np dailymotion, które już teraz wspiera Theore, a ta od wersji 1.1 wydanej we wrześniu znacznie przyśpieszyła …

  13. adremja

    Pawle przydałoby by się wyróżnić jakoś tag blockquote w komentarzach, użyłem go powyżej i tekst w nim zawarty zlewa się z resztą …

  14. Paweł Nowak

    @adremja zrobi się.

  15. grzegor

    @adremja jesli chodziło Ci o zwrócenie mi uwagi, że to co napisałem zakrawa na „wróżenie z fusów” to się muszę zgodzić. To są dywagacje i można je śmiało zignorować.

    Natomiast uważam to za bardziej prawdopodobne, niż podany przez Ciebie przykład. Sam YT podkreślił, że dzięki iPodowi Touch i iPhonowi popularność serwisu lawinowo wzrosła. Użytkownicy tych urządzeń — liczonych w milionach — nie mają dostępu do DailyMotion.

    Inna sprawa, że DM udostępnia względnie marną jakość. Gorszą od YT i sporo gorszą od Vimeo, który to szczyci się najlepszymi jakościowo materiałami. A ten z kolei już też streamuje na HTML5 po H.264.

    To przykład z mojego podwórka, bo używam YT do umieszczania popularnych rzeczy ze względu na jego popularność i obsługę na nowoczesnych urządzeniach a Vimeo gdy mam umieścić materiał w HD. Nie wybrałem tych serwisów ze względu na HTML5 — zrobiłem to dużo wcześniej.

  16. adremja

    @grzegor moim zdaniem to, że mobilne urządzenia Apple zaczną wspierać Theore jest bardzo możliwe. Dlaczego? Po pierwsze, bo Apple bardzo dba o swoją rentowność, a po drugie bo jako, że jest to projekt open source to ma wpływ na jego rozwój. Myślę, że kluczem do rozwoju Theory jest przekonanie do niej własnie Apple …

  17. grzegor

    Zgadzam się z Tobą. Tylko, że Apple nie ma w tym żadnego interesu. Nie wiem o jakim wpływie na rentowność tu mówisz. Nawet jakby teraz zaczęli sami produkować chipset wspierający theorę, to zostaną z milionami urządzeń bez tego, a tylu użytkowników nawet oni nie mogą sobie pozwolić zignorować. Więc Apple będzie raczej nadal używał H.264 na swoich stronach ergo będzie ten format wspierać.

  18. Jankes

    Witam
    Sprawa jest prosta Safari Chrome obsługują h.264 na pewno IE jak potrzeba będzie to M$ kupi patenty. Wiemy wszyscy że zbliża się HTML 5 jak to ma działać? włączcie sobie youtuba w html5 z tej wersji korzysta Ipad. Google i Apple zacierają ręce aż w bodaj 2012 w/w wersja html stanie się standardem według jakiś tam umów czas by zacząć wyciągać kasę z tego ale trzeba zabić Flasha i nie dopuścić konkurencji. Świat ma wyglądać prosto liczy się Safari Chrome i IE Firefox opera to przeszłość . Adobe wraca do pozycji w internecie sprzed wykupu macromedia. Czy to źle nie wiem ale na miejscu Jobsa wspólnie z google realizował bym ten plan :) za 1 $ rocznie ;)

  19. Jankes

    http://www.osnews.com/story/22.....cense_h264
    Firefox nie będzie miał h264 koniec dywagacji w tym temacie

  20. Jurek Markowicz

    W komentarzach umieśliście bardzo ciekawe linki, dzięki.

    @Jankes: I podczas gdy takie jest oficjalne stanowisko Mozilli, wersja nieoficjalna zdaje się wyglądać tak: “Jesli H.264 bedzie kiedys tak popularny jak Flash, bedziemy pewnie go musieli wspierac” http://diary.braniecki.net/201.....c-i-h-264/

    Podejście Mozilli przypomina mi z jakiegoś powodu ten obrazek… ;) http://img64.imageshack.us/img64/9272/catbread.png

  21. Jankes

    http://www.osnews.com/story/22....._Licensing
    ponoć ta licencja kosztuje na przeglądarkę 5000000 dolców
    Co do wersji nie oficjalnej jak wezmą kasę bo powyższy link wyraźnie mówi nie ma kasy nie ma szans… Szkoda linuksiarzy:)

  22. grzegor

    @Jankes, bez obrazy, ale oprócz zacytowanego linka do stanowiska Mozilli w tej sprawie (o czym pisałem wcześniej) to napisałeś stek bzdur. Właściwie wszystko. Od początku:

    „włączcie sobie youtuba w html5 z tej wersji korzysta Ipad. Google i Apple zacierają ręce aż w bodaj 2012 w/w wersja html stanie się standardem według jakiś tam umów”

    Zabawne. Co to znaczy „stanie się standardem”? Kto to ma niby narzucać? Jakich umów? O czym ty piszesz? HTML to specyfikacje, które rekomenduje W3C. Rekomenduje! W planach (absolutnie niezobowiązujących nikogo do niczego) liczą, że w 2012 roku HTML5 stanie się _kandydatem_ do rekomendowania, natomiast rekomendować zaczną 10 lat później! Czyli jeśli dobrze pojmuję Twoje pojęcie „standardu” to na obecną chwilę _szacunkowe_ dane wskazuję, że stanie się to w 2022.
    .
    „Świat ma wyglądać prosto liczy się Safari Chrome i IE Firefox opera to przeszłość”

    Sorry, ale kto tak uważa? Apple z Google mają taką tajną umowę, tak? I wcale nie zwróciłeś uwagi na to, że Apple niedawno wylało CEO Google z rady nazdorczej Apple i od tego czasu sukcesywnie od Google się oddala. Czad. A na Microsoft spadnie bomba i klienci korporacyjni przestaną go używać.
    .
    „Adobe wraca do pozycji w internecie sprzed wykupu macromedia”

    Ehe, poczytaj sobie może o AIR i ile internetowych aplikacji z tego korzysta. Jeszcze raz gratuluję wniosków.

  23. Jankes

    „Adobe wraca do pozycji w internecie sprzed wykupu macromedia”
    Ehe, poczytaj sobie może o AIR i ile internetowych aplikacji z tego korzysta. Jeszcze raz gratuluję wniosków.
    AIR nie zapełni luki po flashu dla Adobe.

    Sorry, ale kto tak uważa? Apple z Google mają taką tajną umowę, tak? I wcale nie zwróciłeś uwagi na to, że Apple niedawno wylało CEO Google z rady nazdorczej Apple i od tego czasu sukcesywnie od Google się oddala. Czad. A na Microsoft spadnie bomba i klienci korporacyjni przestaną go używać.
    W przyszłości, wszystko wskazuje, że MPEG-LA będzie jeszcze restrykcyjniej korzystało ze swojego prawa do pobierania opłat i ograniczało w ten sposób rozwój treści wideo w Internecie. Nie jest to zgodne z naszymi celami i nie uważam, abyśmy powinni się dostosować do decyzji firm takich jak Google i Apple.
    braniecki
    To interes jest :) a nie sentymenty

    „włączcie sobie youtuba w html5 z tej wersji korzysta Ipad. Google i Apple zacierają ręce aż w bodaj 2012 w/w wersja html stanie się standardem według jakiś tam umów”
    Zabawne. Co to znaczy „stanie się standardem”? Kto to ma niby narzucać? Jakich umów? O czym ty piszesz? HTML to specyfikacje, które rekomenduje W3C. Rekomenduje! W planach (absolutnie niezobowiązujących nikogo do niczego) liczą, że w 2012 roku HTML5 stanie się _kandydatem_ do rekomendowania, natomiast rekomendować zaczną 10 lat później! Czyli jeśli dobrze pojmuję Twoje pojęcie „standardu” to na obecną chwilę _szacunkowe_ dane wskazuję, że stanie się to w 2022.
    W sumie niby ok http://www.heise-online.pl/new.....74721.html

  24. makojad

    @grzegor
    Jankes ma sporo racji, mimo że może zbyt obcesowo ją wyraził. Internet wg Adobe (do spółki z MS) to powoli przeżytek. Przeglądarki oparte o WebKit, a więc Safari i Chrome, będą powoli zdobywać coraz większą część rynku, bo niosą ze sobą rozwój technologiczny – coś co opisana wyżej konkurencja zna tylko ze wspomnień, a fani Firefoxa i Opery z niespełnianych obietnic. Sieć ma już za sobą okres bzdetnych gierek flashowych i pixelozowatych filmików, syczących kompresją jak sto wężów.
    Adobe zaś nie nadąża, bo – jak słusznie zauważył Jobs i zgadzam się z nim – po prostu się lenią. A lenią się, bo mają leniwców za wzór – sędziwych panów z MS. Microsoft to firma która dysponuje olbrzymimi środkami, gdyby pracowali jak trzeba i stawiali na rozwój, ich produkty byłyby dziś przed konkurencją. Ale ci co tam jeszcze zostali żyją swoją legendą, wystarczy spojrzeć na szefa MS, który psychotycznie rozdaje autografy na wszystkim co mu wejdzie w ręce (MacBook), pewnie podpisałby też wahadłowiec NASA, gdyby mu podsunięto. ;)
    Wspomniałeś o AIR – to jest właśnie przykład międzyplatformowego gniota. Wg Ciebie jest tak rozchwytywany, że z internetu bez AIR korzystać nie można? Bądźmy realistami. Choć zgadzam się z Tobą w jednym – lepiej o AIR poczytać (niż używać). A jeśli lubisz liczyć, to polecam wejść do AppStore i policzyć aplikacje, które z AIR NIE korzystają. A potem od tej liczby odjąć liczbę tych, które korzystają i popatrzeć sobie na sześciocyfrowy wynik. ;)

  25. halucjan

    Paradoksalnie ten wykpiwany w poscie wyzej AIR robi wiecej dla kompatybilnosci roznych platform niz aplikacje na iphone.
    Wczesniej juz wspomnialem, flash raczej do piachu nie pojdzie, wprost przeciwnie, w kwietniu iphone zdobedzie troche nowego softu/programistow kiedy flash bedzie juz eksportowal aplikacje do konteneru iphone (tak, tak to ten brzydki air maczal w tym palce). I sporo ludzi polubi flasha jeszcze bardziej, bo bedzie moglo zarabiac pieniazki. Oczywiscie flash na iphonie bedzie wykastrowany conieco, zeby przypadkiem nie zabral apple klientow, ale plus jest taki, ze z flasha bedzie mozna wypuscic aplikacje zarowno dla iphone/ipad jak i dla softu pod windows.
    A co do wydajnosci i “grzania”, jako programista jeszcze leciwego directora w wersji 5, zawsze podobalo mi sie jak malo wymagajace dla systemu aplikacje mozna bylo tworzyc, flash nigdy taki nie byl, jednak nowy, przepisany core pod as3.0 oferuje juz duzo wieksze mozliwosci. I zupelnie inna wydajnosc.
    Swoja droga smieszne sa te wieszczace smierc flasha prognozy, albo panowie nie poczytali specyfikacji html5.0, albo po prostu klasyczny applowy owczy ped (zreszta nie tylko applowy) to juz wlasciwie krucjata. Najpierw iphone zagarnal swait komorek, teraz ipad zagarnie swiat czytnikow ebookowych, czekam na przejecie rynku konsol i komputerow osobistych. Od bycia fanem do fanatyzmu niedaleka droga, cale szczescie ze istnieja takie blogi, czlowiek wie czego sie wystrzegac.

  26. adremja

    @halucjan wszyscy tutaj piszą o końcu flasha jako video playera …

  27. grzegor

    @majoad
    Produkty z działki research Microsoftu mimo całej mojej niechęci do programów tej firmy uważam za wyjątkowo – jak na MS – udane.
    AIR osobiście nie lubię, co nie zmienia faktu, że jest trochę aplikacji w tym napisanych — przeważnie desktopowe wersje klientów do różnych usług. I napisałem o tym tylko jako kontrargument do „powrotu pozycji sprzed wykupu macromedii”. Prócz flasha coś jeszcze rozwinęli jednak i to miałem na myśli (zresztą i sam flash to już trochę co innego niż gdy go przejmowali). Ubolewam, że sam go muszę mieć na dysku ale nie posiadam TV a czasem na ipla coś obejrzę (na maka klient właśnie tylko w AIR).
    Opera dla mnie ma zbyt niespójną politykę, żeby na dłuższą metę coś wskórali. Taki to kombajn co krawat wiąże i usuwa ciążę a i tak
    większość korzysta z podstawowej funkcjonalności (w życiu nie słyszałem, żeby ktoś z moich znajomych używających opery przesyłało
    np. pliki fantastycznym protokołem omijającym ograniczenia NATów). A Firefox zostanie – w najgorszym wypadku – zepchnięty z piedestału do niszy linuxowców którzy zawsze będą potrzebowali 20 pluginów tudzież z ideologicznych względów (wiem, bo za czasów bycia developerem jądra jeszcze 2.4.x dokładnie tak się zachowywałem). Już parę razy słyszałem uśmiercanie FF i jakoś nadal się nieźle trzyma. Dlatego napisałem, że boje się iż ludzie się od niego odsuną jak pod naciskami na wprowadzenie h.264 nie zdecydują się na ten krok (który będzie bardzo bolesny dla Mozilli bo będą musieli prosić o pomoc w utrzymaniu na zasadzie Wikipedii). Ideologia stojąca za projektem Mozilli jest jest naprawdę szczytna i przyniosła nam dużo dobrego. Tylko, że kto na to popatrzy „gdy mi filmik nie chodzi”?

    @halucjan
    Też mi się lata temu zdarzyło directorem bawić. Zresztą był wtedy bardzo popularny, większość „multimedialnych” content-managerów (np. na płytkach czasopism) z tego korzystała wtedy. Niestety flash wygrał z shockwave wielkością generowanych b-kodów a to były czasy modemów 36,6kbps i płacenia za czas połączeń.
    Ale co do wydajności Flash’a muszę polemizować. Na makach on autentycznie zabija procesor (wersja 10.0 stabilna i 10.1 beta). Znam osoby, które przełączają się do windowsa żeby sobie w takie durne farmville pograć, bo na maku przy jakiejś-tam ilości zwierząt nie mogą nic zrobić. Więc się proszę nie dziw, że na tym konkretnym blogu spotkasz się z większą krytyką Flasha niż gdziekolwiek indziej w sieci.

  28. ClassicGOD

    Panowie nie krzyczcie o DailyMotion bo moze i Theore wspieraja ale z dostepem z iPhone tez nie ma problemu ;) wszystkie filmiki ladnie smigaja a sama strona posiada wersje iPhone Friendly.

  29. makojad

    @halucjan
    Oto dajesz popis niezrozumienia o czym mowa. A mowa, jak nadmienił adremja, nie o śmierci technologii flash, ale o rozwoju zastosowania innych rozwiązań, przede wszystkim w dziedzinie transportu mediów, w której to dziedzinie flash nie wyrósł z fazy szczeniackiej i tkwi głęboko w latach 90-tych. Flash sam w sobie jest wg mnie technologią średniej jakości i średniego pożytku dla końcowego użytkownika. O ile nadaje się do wielu rzeczy i z pewnością wielu developerom gładko tworzy się aplikacje flashowe, o tyle do transportu mediów flash po prostu nie bardzo się nadaje. Jego tak szerokie panowanie w tej dziedzinie jest sztuczne i przejściowe, moim zdaniem.
    Piszesz: “Paradoksalnie ten wykpiwany w poscie wyzej AIR robi wiecej dla kompatybilnosci roznych platform niz aplikacje na iphone.” Kompatybilność różnych platform nie jest celem samym w sobie, to jeden z mitów wczesnego internetu, gdy wielu ludzi miało płonne nadzieje na jakąś nadzwyczajną homogeniczność technologiczną nowego medium. Lecz to nie kompatybilność stawia największe wymagania przed technologią. Apple to rozumie i dlatego postanowili zamiast kompatybilności wydawać na świat jakość i innowacje – są o wiele większym motorem rozwoju niż kompatybilność, którą Adobe opanowało do perfekcji – i co z tego, skoro ich produkty nie potrafią sprostać współczesnym wymaganiom. iPhone’y są wspaniale niekompatybilne w dziedzinie mediów oraz przeglądania internetu i jest to ich największa zaleta, bo używa się ich z przyjemnością i z pożytkiem.
    P.S. Masz rację, że dobrze jest wiedzieć czego się wystrzegać. Ja na przykład wystrzegam się plug-in’u flasha w Safari – wyłączyłem go na dobre prawie rok temu i od tamtej pory nie słyszałem wiatraczków podczas przeglądania internetu.

    @grzegor
    “Już parę razy słyszałem uśmiercanie FF i jakoś nadal się nieźle trzyma.” Ja też uważam, że FF będzie się wciąż trzymał i jestem przeciwny “uśmiercaniu” tej przeglądarki. Co więcej, osobiście chciałbym, by się rozwijała i mogła konkurować z WebKit. Niestety, rzeczywistość pokazuje, że może być to trudne i nie chodzi tylko o h.264 (ja akurat nie postrzegam tego jako głównego problemu), ale o wydajność obsługi zaawansowanych aplikacji i jakość wyświetlania. Mimo to FF wciąż dla wielu jest symbolem zwycięstwa nad IE i wielu dlatego właśnie używa FF, a nie dlatego, że jest to “najlepsza przeglądarka na rynku”, bo już nią nie jest – powiedzmy to szczerze. Na ideologii nie da się zbyt długo “jechać”, dlatego Safari i Chrome mają ogromną przewagę potencjału i mam wrażenie, że to WebKit właśnie będzie coraz częściej wybierany jako docelowa platforma dla aplikacji sieciowych. Naturalnie nie oznacza to, że w ciągu kilku lat dajmy na to połowa internautów przejdzie na Safari, to na pewno nie nastąpi (chociaż iPad pomoże). Ale zbliżają się powoli czasy, moim zdaniem, gdy coraz mniej będzie się liczyć przeglądarka jako taka, a coraz więcej aplikacje, których będzie można używać. I to aplikacje będą przyciągać do platformy, nie jej nazwa czy pochodzenie.

  30. grzegor

    „Na ideologii nie da się zbyt długo “jechać””
    a to już filozoficzna kwestia na temat konsumpcjonizmu, moralności i ogólnie człowieczeństwa które – że zacytuję klasyka – określa właśnie ideologia.

    Ok, ja już podziękuję w dyskusji bo zeszła w całości na dywagacje. Co miałem do powiedzenia z technicznej strony medalu przekazałem. W inne nie mam ochoty się pchać.

  31. halucjan

    makojad, jezeli piszemy juz o niezrozumieniu tematu, (pamietam jeszcze dyskusje o flex o ktorej rowniez pojecia nie miales), smiesznie sie sklada bo sam pisze aplikacje AIR, a jest to po prostu flash z dodanymi funkcjonalnosciami charakterystycznymi dla aplikacji desktopowych typu obsluga plikow jak rowniez nieco lepszy niz w pierwowzorze, rendering html, obsluga clipboarda, drag’n drop i pare innych.
    Po pierwsze wspomniany przez ciebie AIR w appstore, aplikacji jest niewiele, glownie z racji tego, ze opieraja sie na BETA wersji, ktora pewnie pojawi sie wraz z premiera flash cs5, czyli okolo kwietnia. Co wiecej, flash jako taki (czyli bez funkcjonalnosci AIR) ROWNIEZ bedzie mogl eksportowac aplikacje w kontenerze czytelnym przez iphone, pozwoli nam to na przyklad (o ile developerzy to zrobia) zagrac w samorosta, jednak nie pozwoli zobaczyc streamingu flv, gdyz tego typu funkcjonalnosci zostana wylaczone z eksportu. AIR paradoksalnie, ma mniejsze szanse wykorzystania na iphone/ipad wlasnie z racji ograniczen obslugi plikow systemowych (pytanie czego jeszcze, w zwiazku z umowami miedzy apple i adobe)

    Po raz kolejny musze powiedziec, ze masz zerowe pojecie o flashu jako takim ktore probujesz przykryc dosc gladkim slowotokiem, bo jak inaczej okreslic stwierdzenie “flash nie wyrósł z fazy szczeniackiej i tkwi głęboko w latach 90-tych” ? Gdzies dzwonia ale nie wiadomo w ktorym kosciele. Proponuje poczytac nawet tak podle zrodlo informacji jak wikipedia powinno rozjasnic nieco ten chaos slowa kluczowe to ecma script 4, mxml, i tak naprawde domyslam sie jak musi bolec, ze video w sieci zostalo spopularyzowane przez zamknietego flasha z zamknietym formatem plikow, a nie jego otwarte aplowe przeciwienstwo (coz za paradoks).
    Jeszcze slowo o AIR, jak wspomnial grzegor, korzysta z ipli na maca, o to wlasnie chodzi, ze AIR pozwala na uruchomienie tego samego kodu na roznych maszynach, nie ma potrzeby generowania roznych aplikacji dla osobnych systemow. Oczywiscie nie jest to system doskonaly, ale obok javy, jeden z nielicznych dzialajacych (i podobnie jak java dosc zasobozerny). Gdybys makojadzie przeczytal ze zrozumieniem mojego posta, zamiast koncentrowac sie na emisji swoich przemyslen, w ostatnim zdaniu ktore napisales w poscie, znalazlbys dokladne zaprzeczenie tego co piszesz o flashu/air.

    grzegor
    Moja kobieta gra w to nieszczesne farmwille na macu, jakos specjalnie sie nie skarzy, uzywa jednak wylacznie opery. osobiscie sklaniam sie ku hipotezie ze flash w bardzo malym stopniu wykorzystuje dodatkowe mozliwosci systemu (zwlaszcza leo), koncentrujac sie glownie na mocy procesora (tak jak to zawsze robil director), kwestia wspomagania hardwarem kart graficznych chociazby niestety we flashu lezy i kwiczy, pozostaje pytanie, ktore juz niedlugo zyska na waznosci, czy h264, ze zdublowanym streamem na 120 hertzowych monitorach 3d bedzie zazynal w takim samym stopniu flasha jak i silniki przegladarek.

  32. makojad

    @halucjan
    “pamietam jeszcze dyskusje o flex o ktorej rowniez pojecia nie miales” Zapewniam Cię, że o przebiegu samej dyskusji miałem pojęcie (zapewne chciałeś napisać “o którym”), a co ważniejsze – w przeciwieństwie do Ciebie – miałem wtedy i mam dziś pojęcie o przedmiocie dyskusji. Przedmiotem dyskusji wtedy, jak i dziś jest (napiszę na grubo, może zadziała) zastosowanie technologii alternatywnej do flash w transporcie mediów. Ja mówię więc o technologii flash w kontekście. Ja rozumiem, że się znasz, że jesteś developerem Adobe AIR. Ja zaś jestem Smokiem Wawelskim, ale takim, który rozumie termin transport mediów, którego to terminu Ty zdajesz się zupełnie nie pojmować lub kompletnie ignorować – tak teraz, jak i wtedy.
    Piszesz bardzo symptomatycznie w moim kierunku: “Gdzies dzwonia ale nie wiadomo w ktorym kosciele.” Widzisz, jedynym, który nie wie w którym kościele dzwonią jesteś Ty.
    Kolejny przykład: nie zrozumiałeś dlaczego odniosłem się do mnóstwa aplikacji na iPhone w porównaniu do liczby aplikacji AIR. Wziąłeś to dosłownie, schematycznie, zacząłeś przytaczać zawiłości technologiczne, które nie mają nic wspólnego z moim porównaniem. Moje porównanie miało na celu wskazanie: “spójrz, rzeczywistość pozbawiona zastosowania technologii AIR obfituje w olbrzymią ilość aplikacji, do stworzenia których AIR nie było po prostu potrzebne”. Ale Ty nie pojmujesz takiej alegorii, przytaczasz to, co wiesz, tylko dlatego że… wiesz.
    I po raz kolejny każesz swojemu rozmówcy czytać. To ja Ci w odpowiedzi oznajmię, że u mnie student, który wyczytał i wykuł na blachę, ale nie umie wyjść poza to co przyswoił i abstrahować od schematycznej wiedzy jaką ciężkim wysiłkiem nabył, może mieć co najwyżej tróję. Jeśli tej alegorii też nie zrozumiesz, to wyjaśniam prosto z mostu: samo czytanie nie załatwia sprawy, szczególnie tam gdy rzecz dotyczy namysłu i dyskusji nad konkretnym zagadnieniem niekoniecznie opisanym w książkach.
    Podsumowując – niezależnie od tego, że może uważasz technologię AIR i flash za najszlachetniejszą, bez której ludzkość nie może się obyć, zechciej w końcu zauważyć, że tutaj mowa o flash w kontekście konkretnego zastosowania. A to jest bardzo ważne uszczegółowienie, które upoważnia do wypowiedzi i myślenia(!) nie tyle profesjonalistów flash, ale choćby tych, którzy media serwują oraz ich odbiorców czyli tych którzy korzystają, np. z pospolitego, nieksiążkowego YouTube.
    @grzegor
    Chodziło mi o bardzo konkretną ideologię, pod tytułem: “FF jest najlepszą przeglądarką, bo jest lepsza od IE”. Nie ma to nic wspólnego z tym co napisałeś, a więc z “konsumpcjonizmem, moralnością i ogólnie człowieczeństwem”. Jest to po prostu dość prymitywna idea “bycia lepszym od gorszego”, na której jak napisałem nie sposób zbyt długo “jechać” i to wiadomo dlaczego – bo zawsze znajdzie się w takiej sytuacji “lepszy od lepszego”. W tym przypadku Chrome i Safari. :)

  33. halucjan

    Byc moze rozumiesz okreslenie transport mediow chociaz tutaj raczej mowa jest o transporcie video, co jest dosc skromnym wycinkiem calosci, jednak ciagle jeszcze masz problem ze zrozumieniem, ze flash/air/flex (ten ostatni znany ci doskonale) to praktycznie ta sama technologia (to po pierwsze),
    Po drugie, cytat: “nie zrozumiałeś dlaczego odniosłem się do mnóstwa aplikacji na iPhone w porównaniu do liczby aplikacji AIR. Wziąłeś to dosłownie, schematycznie, zacząłeś przytaczać zawiłości technologiczne” Zrozumialem doskonale, jednak okreslanie braku istnienia na rynku aplikacji jako “zawilosci technologicznej” jest dla mnie godna wystepu przed komisja hazardowa, a nie na takim zwyczajnym blogu. Na koniec stwierdzanie, ze flash jest cytowany w kontekscie video po czym uzywanie sobie na AIR, ktory z zalozenia jest dedykowany aplikacjom standalone (ipla i inne) swiadczy po raz kolejny o tym samym… Ze swojej strony koncze, gdyz twoja slawa jest dla mnie dosc przytlaczajaca, i zdaje sobie sprawe, ze dyskusja moze byc prowadzona w nieskonczonosc.

  34. Jankes

    AIR jest fajny sam z niego korzystałem ale wątpię by odniósł taki sukces jak flash. Swoja droga bardzo dużo spędziłem czasu na naukę flasha ActionScriptu i chyba to już wiedza do kosza :D. Swoja droga najbardziej szkoda mi dzielnych amigowców którzy dzielnie przepisują na Amigaos 4 Liska i próbują flasha na swój system a tu klops

  35. netruner

    No to chyba patentu to nie ma się co bać. http://www.heise-online.pl/new.....22786.html

  36. Jankes

    Nieaktualne są w/w dywagacje :) Iran piep.. bomba atomową a internet będzie wspomnieniem przy ognisku trzymając kije i kamienie :D

  37. MWL

    Szczerze, niby dużo się zmienia, ale to tak jak z CSS. Pamiętacie ile było hałasu o CSS 3. I co? Oczywiście, stosuje się cienie, zaokrąglenia itd. ale najczęściej są to tylko dodatki i webdeveloperzy starają się stosować je sensownie (Internet Explorer i starsze przeglądarki). Teraz robi się hałas o HTML 5, a kto w pełni poza chrome (chociaż z tego co wiem to też nie do końca w pełni) wspiera ten język? No właśnie… Jeśli dojdzie do naprawdę poważnych zmian, to stanie się to nie wcześniej jak za 3 lata, a wtedy już będzie po 2012 :D

  38. makojad

    @halucjan
    “Byc moze rozumiesz okreslenie transport mediow chociaz tutaj raczej mowa jest o transporcie video, co jest dosc skromnym wycinkiem calosci” Jestem pełen uznania dla przenikliwości tego zdania. Gdybyś nie zaliczył video do mediów, pewnie ani ja, ani nikt inny nie domyśliłby się co kryje się za terminem transport mediów.

    “jednak ciagle jeszcze masz problem ze zrozumieniem, ze flash/air/flex to praktycznie ta sama technologia” Absurd, bracie. Piszesz po raz kolejny o niebieskich migdałach, o czymś co Ci się wydaje, a nie co wynika z moich wypowiedzi. Po prostu produkt Twojej wyobraźni, który bardzo pasuje do przyjętego przez Ciebie założenia w tej rozmowie,. Gdybym tego nie rozumiał, nie pisałbym o AIR, który ma takie same problemy technologiczne w transporcie mediów, jak popularne flashowe “playery”. Jeśli więc pisałem o AIR jako o “międzyplatformowym gniocie”, to również w tym konktekście. Jaki więc masz kłopot z logicznym wnioskowaniem, skoro najpierw piszesz, że “flash/air/flex to praktycznie ta sama technologia”, by zaś potem robić mi wyrzuty, że wyraziłem swoje zdanie o AIR, a wg Ciebie nie powinienem, bo chodzi flash? Wg mnie kłopot ogromny.
    Kolejne Twoje stwierdzenie można zaliczyć do kategorii “banały dyskusji”: “jednak okreslanie braku istnienia na rynku aplikacji jako ‘zawilosci technologicznej’ jest dla mnie godna wystepu przed komisja hazardowa”. Nie wiem w jaki sposób można racjonalnie dojść do takiego wniosku czytając mój ostatni komentarz. To wielka zagadka Twojego rozumowania.

    Napisałeś “Ze swojej strony koncze, gdyz twoja slawa jest dla mnie dosc przytlaczajaca” Ja mam wrażenie, że Cię wręcz przygniotła, bo nie jesteś w stanie wydusić z siebie czegoś, co przekraczałoby schematyczną umysłowość przeciętnej klasy informatyka. Wchodzisz na blog, który określasz jako niewart Twojej uwagi, po czym składasz publiczne zażalenie na fakt, że nie wszyscy kochają flash, a popierasz to swoją wyjątkową jego znajomością i każesz się rozmówcom edukować.
    Ja rozumiem, że chcesz wyrazić poparcie dla swojej ukochanej technologii i masz takie prawo, ale dobrze byłoby przy tej okazji nie kierować się jedynie resentymentem wobec tych, którzy mają inne zdanie i potrafią je sprawnie wyłożyć nie zaglądając do książek, które Ty polecasz. Dobrze byłoby też gdybyś zechciał zauważyć, że wskazywanie na kłopoty technologii flash z odtwarzaniem mediów nie oznacza pogardy dla istnienia tej technologii jako takiej. Jeśliby nawet jedynym powodem jej istnienia było zainteresowanie nią ludzi takich jak Ty, niech sobie istnieje. W transporcie mediów technologia flash od początku nie spełniała założeń krytycznych tej funkcji i będzie na szczęście powoli wypierana w miarę jak HTML5 video będzie zyskiwać na popularności. Z pożytkiem dla użytkowników takich serwisów jak np. YouTube
    @MWL
    Chybione porównanie. Przeciętny użytkownik sieci nie ma pojęcia o tym czy strona na którą wchodzi używa CSS 2 czy CSS 3. Potrafi za to rozpoznać różnicę w jakości i płynności odtwarzania filmiku video na YouTube. Twoja analogia jest wyrazem rozumowania, które wg mnie wkrótce może okazać się anachroniczne, tzn. myślenia, iż wybór popularnej przeglądarki warunkuje rozwój i dostępność technologii. Otóż w najbliższych latach jest szansa na zmianę punktu ciężkości – jeśli takie serwisy jak YouTube czy Facebook będą lepiej obsługiwane przez przęglądarki wspierające nowe rozwiązania, użytkownicy mogą stopniowo zacząć korzystać z tych przeglądarek, ponieważ Facebook czy Youtube będą na nich “lepiej chodzić”.

  39. halucjan

    makojadzie, poczekamy do kwietnia, potem mozesz sie zastanowic nad wysylaniem wiencow do siedziby adobe. Trolle internetowe maja to do siebie ze ich slawa, niekoniecznie musi byc traktowana jako chluba. Gdybys odniosl sie do jednego konkretu zamiast po prostu cwiczyc retoryke, byloby pewnie wiecej pozytku z tej dyskusji. Po raz kolejny powtorze, bo autentycznie nie dociera do ciebie, ze air/flash/flex to jedna technologia adresowana do roznych typow uzytkownikow/platform. Niezaleznie jak bedziesz wykrecal kota ogonem to sie nie zmieni, takie realia, po reszte zapraszam na wikipedie badz gdzie indziej. moze zrozumiesz jaka jest roznica wobec (jeszcze nie standardu) html5, glownie wlasnie w zakresie “transportu mediow”

  40. adremja

    http://blogs.adobe.com/convers.....nt-2137153

    to ciekawy komentarz odnośnie naszych narzekań na wydajność na macu …

  41. Wolix

    Faktycznie formaty to wielki problem. Ile trzeba bylo czekac by choc zaistniala mozliwosc wymieniania formatu w plikach tekstowych. Gdyby nie sam M$ , ktory sam ze soba nie jest kompatybilny nawet OOfice nic by nie dal.

    Formaty graficzne ida ciagle do przodu. Juz leciwy jpeg2000 jest o niebo lepszy od png, ktory niby mial sie rozwijac ale sie nie rozwija. Do dzis nie ma adaptowalnych czsci, animacji, czy przexroczystości alfa. Oczywiście jest chya conajmniej jeden nastepca jpeg2000 a do tego mnostwo innych formatow bardzo dobrych. Niestety nikt nie chce ich udostepnic lub kupic.

    Akurat apple walczy z wolnym oprogramowaniem linuxem i iinym wolnymi ideami, ale skoro srodowisko potrafilo wykupic blendera to dlaczego nie jakis format?
    Na dzien dzisiejszy taka zrzutka na format wideo, dobry program OCR (na maka , qnx, solarisa, czy symbian) czy rozpoznawania dziweku bylby bardzo pomocny. Sam bym zaplacil.

    Wydaje mi sie, ze po prostu nie ma chetnych do sprzedania. A nie chcetnych do kupienia.

  42. Arek

    Artykuł który ma w tytule “H.264 vs. Theora” niestety rozczarowuje jeżeli jedyny odnośnik do “faktów” (“… Tutaj możecie sami porównać jakość H.264 vs. Theora.”) odsyła nas na stronę która oferuje porównanie efektów pracy kodeków w wersji sprzed 15 miesięcy oraz wykorzystuje materiał źródłowy (“LosslessTouhou.mkv”) który jest “lossless” tylko w kwestii audio (FLAC) bo wizja jest już zakodowana tym samym h.264.

  43. Jurek Markowicz

    @Arek: Piszę specjalnie, by Cię odrozczarować. Materiał źródłowy jest zakodowany bezstratnie, zarówno video jak i audio. Jeśli uważasz przeciwnie, powinieneś poinformować autora porównania oraz twórców avc1 iż profil bezstratny nie działa. Jeśli jesteś zainteresowany nowszym porównaniem gdzie nie ma aż tylu kodeków, to zajrzyj tutaj: http://people.xiph.org/~greg/v.....rison.html
    .
    Tyle tylko, że komentarze są następujące:
    1. When it comes to the H.264+AAC comparison, I think things are a lot closer and I personally prefer the H.264 video. (i to pisze pracownik Mozilla, czyli zwolennika Theory http://weblogs.mozillazine.org/asa/)
    2. In the case of the 499kbit/sec H.264 I believe that under careful comparison many people would prefer the H.264 video. (a to pisze sam autor porównania pracujący dla Xiph, czyli twórcy Theory 1.1 http://people.xiph.org/~greg/v.....ison.html)
    .
    Jeśli znalazłeś ciekawsze porównania, to podziel się w komentarzu. Wszyscy na tym skorzystają.

  44. Jurek Markowicz

    @Arek: Materiał źródłowy jest bezstratny zarówno video jak i audio. Jeśli uważasz przeciwnie, powinieneś napisać do twórcy porównania oraz autorów avc1, iż ich profil lossless nie działa. Tutaj masz z kolei nowsze porównanie: http://people.xiph.org/~greg/v.....rison.html
    .
    Tyle tylko, że komentarze są następujące:
    1. When it comes to the H.264+AAC comparison, I think things are a lot closer and I personally prefer the H.264 video (i to pisze pracownik Mozilla, czyli zwolennika Theory).
    2. In the case of the 499kbit/sec H.264 I believe that under careful comparison many people would prefer the H.264 video (a to pisze sam autor porównania, nota bene pracownik Xiph, czyli twórcy Theory 1.1).
    .
    Jeśli znajdziesz lepsze porównanie, to podziel się w komentarzu. Wszyscy na tym skorzystają. Pozdrawiam.

  45. makojad

    @Jurek Markowicz, @Arek
    Wg mnie sprowadzanie użycia HTML5 video do “wojny formatów” jest bezcelowe. Sprawdziłem link Jurka z komentarza, porównałem i cóż – pomimo, że moim zdaniem definitywnie Ogg/Vorbis ma subtelną ale wyraźną przewagę jakościową nad H.264/AAC, to de facto standardem stał się i stanie H.264 O czym świadczą także przedstawione przez Ciebie komentarze, które są sprytnie dyplomatyczne i potwierdzają tylko, iż komentujący mają świadomość przewagi H.264, nie jakościowej, ale liczebnej.
    Spór ten przypomina np. bezsensowne porównania MP3 do WMA. Przy takim samym (ale zawsze niskim) bitrate są to różnice jeszcze bardziej subtelne niż w przypadku zaprezentowanych video. Niskiej rozdzielczości materiał jest niskiej rozdzielczości materiałem, niezależnie od tego np. jakiej wielkości jest video czy jaki system kompresji został użyty. Dlatego tak wiele zależy od jakości transportu mediów. A tutaj różnica między flash, a np. HTML5 jest olbrzymia i należy się cieszyć, że coraz więcej ludzi wybiera to drugie rozwiązanie.
    Cały spór Theora vs H.264 dotyczy więc nie jakości materiałów video/audio (która jest wprost proporcjonalna do zwiększania bitrate, a więc zwiększania ilości informacji zawartej), ale tak naprawdę kompatybilności.

  46. Arek

    @Jurek: Mój błąd – zasugerowałem się kodekiem źródła; możemy się zgodzić że źródła oryginalnego porównania którego użyłeś są bezstratne. Tym niemniej, test z przed 15 miesięcy nie odwzorowuje bieżącego stanu “Theora vs. H.264″ i na to głównie chciałem zwrócić uwagę.

    Co do porównania Grega Maxwella – dla pełni obrazu aż prosi się żeby zdanie które przytaczasz w punkcie 2 powyższego komentarza nie odrywać od dalszej części wypowiedzi Grega: “[...] I expect that most casual users would be unlikely to express a preference or complain about quality if one was substituted for another”. (N.b. o ile mi wiadomo Greg nie jest pracownikiem lecz jednym z bardziej aktywnych członków społeczności i fundacji Xiph.Org)

    Co do postu Asy Dotzlera, cytowanego w punkcie 1 – myślę że bardziej ciekawy i pomocny jest tam odnośnik do kolejnego porównania:

    http://people.xiph.org/~maikmerten/youtube/

  47. Jurek Markowicz

    @makojad: Też tak uważam. Osobiście nie mam naprawdę nic przeciwko Theora, w szczególności najnowszym wersjom 1.1, tyle tylko że nie dostrzegam w niej potencjału do podbicia Internetu. Mówiąc mniej okrężnie, nie widzę powodów dla których Google oraz Apple chciałyby się nawrócić na Theorę i z tego względu wolałbym “z dwojga złego” kibicować H.264. Poza tym masa urządzeń jest zgodna z H.264 i wspiera go sprzętowo.
    @Arek: Theora rozwija się dynamicznie, ale H.264 zaprezentowany został bodaj w 2003 roku. W czasie kiedy Theora starała się i nadal stara dogonić rok 2003, H.264 zdobywał wsparcie softu i sprzętu. “Most casual users” nie widzą i nie zobaczą żadnej różnicy między Theora a H.264, dlatego ważniejsze jest to co “widzą” (myślą) Google i Apple. Porównania “In this single test in this configuration I declare” nie mają zbytniego sensu. Może nowsze wersje Theora pobiją jakościowo H.264, zobaczymy.
    .
    Podsumowując, osobiście wolałbym implementację obu kodeków w ramach tagu video, a jeśli nie będzie to możliwe, to preferuję dostosowanie się Mozilli do H.264, co być może rozwiązałoby cały spór i pozwoliło na szybszą adaptację HTML5.

  48. WoliX

    Czekam, az wreszcie duzi gracze zrobia przegladarke HTML5
    najlepiej TYLKO html5 i np. binarny format tagow. Wygenerowany jakims programem. Kzda strona byla by sprawdzona programem weryfikujacym i mozna by bylo miec o wiele szybsza przegladarke. Oczywiscie dla chetnych. A nie zamiast/.

Może Cię także zainteresować: