Autorem tekstu jest Marek Kujawa. Twój tekst na Apple Blog?
W ubiegłym tygodniu Google przebudował i całkowicie zmienił obsługę dokumentów w swojej usłudze Google Docs. Także wygląd GUI edytora tekstu i arkusza kalkulacyjnego zyskały zupełnie nowe oblicze. Zostały uproszczone, ale moim skromnym zdaniem wyglądają teraz bardziej estetycznie.

Google postawiło całkowicie na automatyzację pewnych procesów, np. po utworzeniu dokumentu i nadaniu mu nazwy, zostaje on cały czas na bieżąco automatycznie zapisywany podczas pracy (wcześniej trzeba było włączać to ręcznie), nie ma również opcji “zapisz i zamknij”, wystarczy się wylogować – sprawę załatwia autozapis.
Najważniejsza sprawa dotycząca Safari (pod OS X) – nareszcie dokumenty, zwłaszcza arkusze kalkulacyjne są obsługiwane prawidłowo. Nie zauważyłem żadnych problemów, które zdarzały się na wcześniejszej wersji (nie były to drastyczne błędy, ale upierdliwe w trakcie codziennej pracy). Problemów nie ma również pod Firefoxem.

Usługę Google Docs używamy z zespołowej pracy praktycznie od początku jej pojawienia się w Google. Przyznać muszę, że ewoluuje dosyć szybko, zwłaszcza na korzyść Safari i OS X (na początku wcale nie działały np. arkusze kalkulacyjne). Wartym odnotowania jest też fakt (ważny dla niektórych użytkowników), że GUI jest w języku polskim (należy ustawić to w indywidualnych preferencjach konta Google).
Polecam, pracuje się bardzo wygodnie i sprawnie, zwłaszcza w kilka osób jednocześnie nad tym samym dokumentem.
Używacie Google Docs? Czy uważacie je za 100% alternatywę Office lub iWork?