Apple odświeżyło także Maki mini. Traktowane nieco po macoszemu komputerki zyskały nowe wnętrzności i – dalej – wyglądają tak samo jak wyglądały.

Komputery występują w dwóch wersjach: 2.26 i 2.53GHz Intel Core 2 Duo. Tańsza wersja ma 2GB pamięci, droższa 4GB (@1066MHz). Komputery różni także pojemność dysku twardego, który ma odpowiednio 160 i 320GB pojemności.
Poza tymi różnicami wszystko jest takie same dla obu wersji: napęd SuperDrive, 5 USB i jedno FW800, NVIDIA GeForce 9400M, gigabitowy internet, wifi, bluetooth.
Ceny to 599 i 799 dolarów.
Polska strona Maków mini (jeszcze nie przetłumaczona).
8GB pamięci w tych oraz starszych modelach: to tylko kwestia czasu była i teraz już wiadomo. Jak przeczytacie na stronie 123macmini.com jeśli macie najnowszego mini, ale także nieco starszy model (z 2009 roku) i zainstalujecie Snow Leoparda, możecie włożyć do komputera 2x4GB pamięci i zostanie ona poprawnie rozpoznana.
Drugą nowością jest ciekawa hybryda. Wiadomo nie od dziś, że wiele osób kupuje używane Miniaki, aby używać ich jako serwery plików lub druku. Apple wyszło tym oczekiwaniom na przeciw i przygotowało specjalną wersję Mini: komputer pozbawiono napędu optycznego, dorzucono drugi dysk twardy (po 500GB każdy) oraz wyposażono fabrycznie w Snow Leoparda w wersji Server.

Komputer kosztuje 999 dolarów i poza tymi zmianami ma identyczną konfigurację jak szybszy „konsumencki” model.