Mój pierwszy Mac

Przeskocz do:

Apple Blog.pl

11.06
Nowy iSpot w Warszawie, nowy w Krakowie

Najpierw informacja bliższa mojemu sercu, a na pewno miejscu zamieszkania :) Z dobrze poinformowanych, aczkolwiek proszących o anonimowość źródeł wiem, że w budowanej galerii Bonarka w Krakowie powstanie jeden z większych salonów Apple w Polsce. Całe centrum nie będzie jednak oddane wcześniej niż w przyszłym roku.

Z kolei już za trzy dni w Warszawie otworzy swoje drzwi kolejny iSpot. Zlokalizowany w centrum handlowym Arkadia na poziomie +1 sklep jest największym salonem iSpot w Polsce.

W sklepie zmieścił się Expert&Service Bar, który ma spełniać rolę Genius Bar w Apple Store. O tym tworze mówiliśmy już wiele razy podczas podcastu – jest to dedykowana lada w sklepie, gdzie pracownicy odpowiadają na każde pytanie użytkowników oraz są w stanie na miejscu dokonać drobnych napraw sprzętu (wymiana klawiatury, ramu, baterii, dysku, itp.). Expert&Service Bar ma spełniać taką samą rolę.

Przyznam, że chodził mi po głowie pomysł zrobienia czegoś takiego obok iSpotów, ale ze względu na koszty plan upadł. Pracownicy iSpotów, które odwiedziłem, nie spełniali moich wymagań odnośnie sprzedawcy i dalej uważam, że potrzebny jest solidny nadzór oraz wprowadzenie żelaznych norm. Jedną z nich powinien być zakaz siedzenia wszystkich pracowników za ladą i pogawędki, kiedy w sklepie znajduje się klient. Nie ma znaczenia jak ważne są ich sprawy, klient jest ważniejszy.

Tam czy inaczej, cieszę się, że sieć sklepów Apple (nie tylko iSpot oczywiście) się rozrasta w Polsce. Mam nadzieję, że będziemy także wiedzieć zmiany dotyczące jakości obsługi. I od razu notka dla pracowników: nie czujcie się źle z tym co napisałem, bo to wasza praca. Mówię także w dużym uogólnieniu, bo są lepsze i gorsze iSpoty pod tym względem. Niech przykładem będzie dla was np. optyk Fielmann gdzie nie można stać dłużej niż 10 sekund bez obsługi. Pokażcie mi, że się mylę – zamieńcie swój sklep w najlepszy sklep w Polsce :)

Z okazji otwarcia iSpot Arkadia ma promocją na czarnego MacBooka 2.2GHz, którego można wynieść ze sklepu za jedynie 3499zł.

Jakie są wasze wrażenia z wizyt w sklepach Apple w Polsce (nie tylko iSpotach)?

43 komentarzy do tego tekstu

  1. MacGregor

    Fajnie że się rozrasta sieć sprzedaży choć u nas w 3City jak dotąd nie jest zbyt różowo choć na pewno lepiej niż było. Tak jeszcze poza głównym tematem – serdecznie nie cierpię namolnych sprzedawców, jest to jeden z powodów dla którego niektóre sklepy omijam z daleka, jeśli ktoś nie da mi spokojnie popatrzeć tylko w ciągu 10 sek. mnie napada – zwyczajnie wychodzę i raczej nie wracam. IMHO sprzedawca powinien być dyskretnie gotowy do odpowiedzi na moje pytanie (co oczywiście również wyklucza pogaduchy za ladą) ale absolutnie nie powinien narzucać się pytaniami czy obsługą “na siłę” bo takie są normy. Oczywiście zawsze mogę podziękować ale niesmak pozostaje ja akurat czuję się w takiej sytuacji bardzo niekomfortowo i mam wrażenie że ktoś chce mnie zmusić do zakupu lub wyjścia – skoro wpadłem tylko popatrzeć.

    Pozdrawiam

  2. G

    netto czy brutto ? Bo to dosc wazna informacja :)

  3. Pobe

    Następnym razem trzeba pióropusz założyć – bo jeżeli dobrze pamiętam, to oglądających nazywają apatrzami :)
    Też za bardzo nie lubię namolnych sprzedawców, ale na przykład jak chodzę przez 10 minut i wyraźnie czekam, aż ktoś podejdzie i się spyta czego potrzebuję to też obsługa raczej siedzi…

  4. dadaista

    @ Pobe

    Chyba nie wszyscy ispotowcy wiedzą o “apaczach”. Pan z łódzkiego iSpota wyglądał na lekko zdziwionego, gdy na pytanie, czy może mi pomóc odpowiedziałem mu, że dziękuję, ale jestem apaczem ;-)

    Szkoda też, że sprzedawcy traktują wszystkich potencjalnych nabywców maków jak pececiarzy, którzy nic nie wiedzą. Fakt, nie mam na czole wypisanej informacji o 10 letnim obyciu z makami, ale żeby od razu traktować człowieka jak kretyna, który nie odróżnia iPoda od maka mini? ;->

  5. PJ

    Generalizując, to obsługa w iSpotach nie odbiega zbytnio od tej z innych sklepów z komputerami. Czyli mamy taka średnią krajową: skoro inni tak pracują to i ja nie będę sie wychylać.

  6. b4it

    To nie do końca jest nowy sklep. Sieć też się nie rozrasta bo to po prostu przenosiny sklepu z Polnej do Arkadii. Tak przynajmniej wynika z kartki zawieszonej na drzwiach iSpota na Polnej.

  7. byte

    MacGregor: popieram w całej rozciągłości.

    Wieję z każdego sklepu, w którym obsługa rzuca się na mnie z pytaniem “W czym mogę pomóc?”. Jestem dorosły, sam sobie dam radę, a jak będę miał pytanie, to je zadam.

    Więc bez przesady z tą akcją “frontem do klienta”.

  8. lopski

    z moich doświadczeń, (tylko w iSpocie krk) wynika niestety że obsługa tam “kuleje” i to ostro, kurs marketingu i obsługi klienta obowiązkowy, niemówiąc już o kursie obsługi drukarki atramentowej. zawsze jak zaglądam do Galerii Krakowskiej, to ekipa w iSpocie chira się za ladą oglądając coś śmiesznego na internecie.

  9. pawel_z_wrocka

    Skoro o iSpotach mowa – duży plus dla tego we wrocławskiej Magnolii – bardzo uprzejma i profesjonalna obsługa. Pytałem o parę spraw – byli w stanie doradzić (fakt, że to drobiazgi były – a to o funkcje Final Cuta, a to o obsługę Time Capsule pod Tygrysem – ale jednak zaoszczędzili guglania). Nawet raz udało mi się coś wytargować :-). Chętnie tam oglądam i chętnie kupuję.

  10. diamondjef

    A mnie nigdy w ispot krk nie zapytano w czym pomoc, … no cóż moze nie wystają mi banknoty z kieszeni , ale stac przy ladzie , gdzie siedzi pracownik , i tak stałem 5minut, i stalem az wyszedlem i kupilem co mialem kupic gdzie indziej.( naszczescie znalazlem w innym miejscu) nie zostawie zlotowki w ispocie w galerii. A najlepsze gdy chcialem podpiac dysk usb zeby sprawdzic czy dziala (okazalo sie pozniej ze padlo mi zasilanie na usb\) to pan ze skrzywiona mina, odrzekl” dobrze ale jak cos wybuchnie to pan pokrywa koszta” PROFESJONALIZM LUDZIE, FULL PROFESJONALIZM!!!! Tez nie lubie jak rzuca sie na mnie sprzedawca ale sa sklepy gdzie drobne pytanie “czy w czyms pomóc ?” pada po 40sekundach ogladania, grzecznie i bez narzucania sie zbytniego, wtedy to albo mowie czego potrzebuje albo dziekuje rozgladam sie i wszystko jest okej, odnosze wrazenie ze w ispocie pracownicy (nie mowie ze wszyscy oczywiscie , akurat tak sie trafilo ze kiedy tam przychodzilem to bylem tak trakotwany) uwazaja ze jestem debilem skonczonym, a oni pracuja dla apple i wogle sa zajebisci i trzeba im zaplacic za pytanie .

  11. pawel_z_wrocka

    Ponawiam też pytanie, czy cena MacBooka to brutto, czy netto…

  12. Gruby

    Przez tą cudowną Galerię Bonarka jadę na AGH ponad godzinę zamiast 20 minut… Ale to fajnie, że będę miał tak blisko. Dosłownie rzut beretem ;)

  13. Paweł Nowak

    @pawel_z_wrocka – w informacji, która dostałem nie było to zaznaczone. Myślę, że trzeba będzie się przejść i przekonać :)

    @Gruby – Zawsze możesz jechać przez Turowicza i objechać korek. A postaw się w roli ludzi na Prokocimiu i Bieżanowie – Wielicka rozkopana, Kamieńskiego tak samo, autostradą się nie da objechać, bo zwężenie. Dobrze, że się przeniosłem :)

  14. pawel_z_wrocka

    Z Wrocławia to się raczej nie przejdę :-).

    Jakbym wiedział, że brutto, to może warto by było coś pokombinować, a tak… mówi się trudno – dla stu złotych jechać nie warto :-).

  15. Piotrek

    Jak jesteśmy czynni? Co to za sformułowanie…

  16. Greg|

    Ja miałem tylko do czynienia z iSpotem w Poznaniu i podoba mi się sposób w jaki zawsze zostaję tam obsłużony. Ilekroć przekraczam drzwi salonu to słyszę od strony sprzedawców “Dzień dobry”. Niby taka drobnostka, ale kontakt został nawiązany i jakoś milej buszuje mi się po sklepie (co innego, że za duży to on nie jest). Nie przepadam za obsługą, która już od samego progu leci do mnie z pytaniem: “W czy mogę pomóc”. mam wtedy wrażenie, że chcą mi coś na siłę wcisnąć. W poznańskim iSpocie jeden chłopak z obsługi podszedł do mnie w momencie, gdy zacząłem przyglądać się iMakowi i w profesjonalny sposób przedstawił mi jego zalety – na drugi dzień wróciłem tam i zakupiłem jednego w 20-sto calowej wersji :)

  17. makojad

    Do wszystkich, którzy wychodzą po pytaniu “w czym mogę pomóc” – kompletnie mnie zadziwiliście! Ludzie, nie bójcie się sprzedawców! To jest ich praca i obowiązek, żeby do Was podejść. A być na to obrażonym to tak jakby pójść do lekarza i obrażać się, że chce Cię osłuchać.
    Z drugiej strony zjawisko jeszcze gorsze to gdy sprzedawca jest zbyt namolny albo oczekuje, że coś kupicie i okazuje zniecierpliwienie jeśli “tylko” oglądacie lub nie wyciągacie od razu portfela. Takich sprzedawców wyrzuciłbym z miejsca. Zresztą specyfiką sklepów Apple jest to, że można pójść i obejrzeć, dotknąć, “pobawić się” i sprzedawcy mają do tego zachęcać, a nie straszyć rzekomymi kosztami za “zepsucie”. Klient nie jest intruzem! Rozumiem, że pracownik może się obawiać tego co jest np. na pendrivie klienta, ale to jest sklepu sprawą, by zabezpieczyć odpowiednio komputery wystawione dla publiki. Mówienie klientowi, że pokryje koszty “wypróbowania” sprzętu, którym jest zainteresowany, to jak przyznanie się “jesteśmy kiepscy, nawet kompa u nas za darmo nie dotkniesz”. Koszta ponosi sklep, który przeznacza komputer do “publicznego crash testu. W takich dziwnych sytuacjach radzę rozmawiać z kierownikami, a w skrajnych przypadkach – omijać sklep i robić mu złą renomę. Konkurecja ich wyeliminuje, albo zmienią podejście.
    Jeszcze raz do tych wszystkich “apaczów”, którzy się boją obsługi, albo nie czują komfortowo – nie dajcie się obsłudze! Miejcie w nosie co sobie “delikatni panowie sprzedawcy” pomyślą. To Wy jesteście tam ważni, a nie pseudo-spece, którzy siedzą przy ladzie i zajmują się pierdółkami w internecie. Nie wychodźcie ze sklepu, nie dawajcie satysfakcji tym sprzedawcom, którzy nie dorośli do obsługi klienta.
    A panów szefów prosimy o czuwanie nad pracownikami “straszącymi” klientów. Bo nawet jak klient jest uprzedzony do jakiejkolwiek reakcji sprzedawcy w ciągu 10s po pojawieniu się w sklepie, są sposoby, by go zatrzymać, można powiedzieć “zapraszam do obejrzenia wszystkiego, na luzie, jakby co, to jestem do dyspozycji”. Klient wyluzowany i szczęśliwy łatwiej sięga po portfel i chętnie wraca.

  18. Dawid

    @ Piotrek: nie wiem skąd Oni to wzięli, ale na pewno nie byli to ludzie myślący po polsku, a jeśli tak to niech wrócą do podstawówki.

    @makojad: masz rację, przynajmniej ja też tak uważam… i bardzo nie lubię obsługi namolnej, gburowatej i obsługującej “z poziomu ostatniego szebla drabiny”.

    Jeżeli chodzi o doświadczenia: niecały rok temu w Gliwickim iSpocie – dwa dni wcześniej zamówiłem telefonicznie Maca (po wielu kombinacjach bo towar był dostępny w dwóch miejscach w Polsce). Specjalnie przyjechałem kilkadziesiąt km po to, żeby dowiedzieć się, że od wczoraj nie działa im sieć Wi-Fi i nie mogą dokończyć formalności związanych z ratami. Trochę mnie to osłabiło. Ale koniec końców był taki, że po mojej słownej perswazji, jeden z pracowników pobiegł do najbliższej kafejki i załatwiał wszystko zdalnie. Całość zajęła ok. 1,5 godziny.

  19. Patrick

    No to ja napiszę o iSpot (jak to tłumaczyć iMiejsce, iPunkt, czy iPryszcz :] ?) w Złotych Tarasach. Ostatnim razem byłem w nim na dzień dziecka. Wydaje mis ię, że obsługa jest okej. Najpierw chwilę się rozejrzałem po półkach, bo miałem zamiar kupić alu klawiaturę. Ale, że było kilka osób przy kasie postanowiłem pobawić się chwilę MacBookiem Air i iMakiem. Nie wiem, czy obsługa zwraca uwagę na 17-latków, ale nikt do mnie nie zagadał, nawet gdy w iSpocie był oprócz mnie tylko jeden klient, nomen-omen szperający w drugim iMaku. Po kilku (do 15 minut) postanowiłem podejść do jednej z półek i wsiąść wspomnianą klawiaturę. Aktualnie przy kasie siedziała tylko jakaś miła szatynka, która po miłym przywitaniu wzięła ją (klawiaturę) ode mnie. W tej samej chwili jeden z facetów z obsługi pomagał jakiejś pani w wyborze etui do iPoda. Wszystko przeszło dosyć sprawnie, klawiaturkę zapakowano mi w ispotową torebę.

    Co do nowego “iPunktu”- mam zamiar się wybrać do Arkadii, bo jestem ciekaw jak on jest duży. no i jak będzie wyglądać polski ‘geniusbar’. No i ciekawe co rozumieją przez “Na otwarcie salonu przygotowaliśmy wiele niespodzianek i niezwykłych promocji”.
    :D Może właśnie w sobotę kupię nowego Maka?

  20. Patrick

    I jeszcze jedno:
    czy wie ktoś może dokładnie o której godzinie będzie miało otwarcie iSpotu CH Arkadia?

  21. diamondjef

    noo, to nie byl pendrive, to byl dysk przenosny, z tona wirusow z windowsa :D i wogle małe c4 bylo jeszcze na nim zamontowane, a wybuch komputera mogl byc spowodowany a: utrata kontroli nad predkoscia wirowania napedu b: czarną dziura c : przejsciem mikro gumisiow* do srodka komputera d:tym ze wezme ten komputer i go wybuchne oczami …

    to byl ostatni raz kiedy tam bylem, w ispocie g.krakowska , coz kiedys bylem po przejsciowke minidvi -dvi , i to tak akurat wyszlo ze z matka sie zaplatalem i chcialem ja namowic na maca mini etc. tylko kiedy pan kabanoso-wlosy gadal sobie z kumplem, drugi pracownik popatrzyl na nas i wyszedl na zaplecze ,, poczekalismy troche po czym pojechalismy do rcs’a. coz konkurencja zwyciezyla , mam gdzies takie budowanie wizerunku firmy za pomoca “mam klijenta gdzies” nie bede tam chodzil i glosno o tym mowil. W warzywniaku jestem milej obsluzony , albo gdy kupuje 2srubki za 40gr w obsyfionym sklepie z art.metalowymi.

    Moze nie mam ,40tki , tylko ciut powyzej 20tki , no ale cóż nie mam na twarzy wypisane ” zamorduje cie i okradne sklep” , ale byc moze jak wczesniej powiedzialem nie wypadaja mi zlote karty kredytowe (moze czas wziasc zloty spray :D ) to juz po cholere bede go obslugiwal….a bron boze pomoge , wali mnie ten gowniaz , ja dostaje pensje, mam to gdzies, … cholera jakbym tak traktowal kilentow chociaz jednego dnia gdy pracowalem w knajpie to bym wylecial na zbity pysk, ale nikt mi tego nie musial mowic, moze tu problem ze nitk nie powie im jak obslugiwac klientow,… coz. zycze przyjemniejszych doswiadczen,

  22. TimmY

    Wlasnie, o ktorej otwarcie sklepu ciekaw jestem, bo tez chcialbym zobaczyc nowy iSpot :) A wlasciwie ow GeniusBar, ktory robi furore za granica.

  23. Patrick

    @TimmY- pewnie o północy :P przyniosę namiot :D

  24. Patrick

    @TimmY- ale żeby skorzystać z polskiego GeniusBar musi ci się zepsuć jakieś jabłko :)

  25. Krak

    @ diamondjef (A najlepsze gdy chcialem podpiac dysk usb zeby sprawdzic czy dziala (okazalo sie pozniej ze padlo mi zasilanie na usb\) to pan ze skrzywiona mina, odrzekl” dobrze ale jak cos wybuchnie to pan pokrywa koszta”):

    To był zdecydowanie nieodpowiedni był sposób odpowiedzi na pytanie jednak należy podejść też do problemu z pewną dozą ostrożności. Kiedyś sklep odwiedziła Pani, która miała uszkodzoną mechanicznie stację dokującą do iPoda i dokonała samodzielnej naprawy lutownicą. Powiedziała, że stacja nie działa i że nie wie dlaczego oraz, że jej iPod się nie ładuje po podłączeniu. Też tylko chciała sprawdzić… Podłączenie do stacji wystawowego iPoda spowodowało jego spalenie, a do tego pojawił się problem z samym komputerem. Oczywiście Pani się uśmiechnęła, zabrała swojego iPoda, serwisowaną własnoręcznie stację i poszła.

  26. Ktos z Polski

    Hmmm niektorzy tak sie wypowiadaja jakby chcieli sie poczuc krolami i wszechwiedzacymi macuserami wchodzac do sklepu i czekajac tylko na sposob jak uwalic sprzedawce. Ludzie wrzuccie na luz bo wam zylka peknie !!

  27. makojad

    ad Krak: Takie sytuację są wliczone w koszta. Tak jak w pracę lekarza, że pacjent może umrzeć. Ja nie widzę problemu.

  28. prb

    iSpot Bonarka? Bardzo fajnie – budują mi toto prawie że pod oknem ;) Wreszcie nowy cel niedzielnych spacerów! Ale zanim to oddadzą do użytku, to naprawdę potrwa jeszcze długo – póki co stoi tam tylko betonowy szkielet…

  29. diamondjef

    Nie no jasne, sprawa ze stacja dokujaca ,zwlaszcza jak polaczy sie kobiete i lutownice, (cholera zdolnosci manualne podczas malowania paznokci podczas jazdy samochodem to sie ma ale jak juz cos jest na prad to ojojojoj :D ) rozumiem ,ale kabel firmowy ,bez zadnych uszkodzen … pozatym co ma wybuchac. chyba glowa :D

  30. fisher

    Obsługa w iSpot w Krakowie w Galerii Krakowskiej jest BEZNADZIEJNA.

    Pewnego razu oglądałem Air’a. Sprzedawcy (i pewnie ich znajomkowie – razem chyba 5 osób) chichotali za ladą, nikt się nawet nie zainteresował moją obecnością – wkurzyłem się i wyszedłem.

    Przy zakupie dwóch leopardów i ilife gość sprzedawca – taki z krzywą fryzurą był totalnie nie uprzejmy – było niedługo przed zamknięciem interesu a koleś chyba chciał zwijać interes a tu nadarzyli się klienci.

    Gdy szwagier kupował iMaca goście robili łaskę, że dodadzą jakiś gratis. W końcu dorzucili z WIELKĄ łaską kubek i smycz. Z kolei na pytanie jak zainstalować modem USB do neostrady na maku to odpowiedzieli, żeby sobie … kupić router.

    Ostatnio stałem w sklepie kilka minut nie było żadnego sprzedawcy (można było wynieść co nieco ze sklepu) oprócz jakiejś panienki która robiła wygibasy na guitar hero nie zwracając uwagi na ludzi w sklepie. Jej mina wskazywała, że była bardzo mocno zafascynowana grą.

    Kurcze czy naprawdę tak trudno zatrudnić normalnych sprzedawców zamiast nadętych gówniarzy-bufonów którzy mają klienta za ścierwo? Generalnie mam alergię na ten sklep i omijam go szerokim łukiem a wszelakie (ewentualne) zakupy będę robił u konkurencji. Moja żona twierdzi, że gdyby ją tak potraktowali w sklepie to nigdy by nic tam nie kupiła. Nieprawdopodobne ale niestety prawdziwe.

    Z chęcią skontaktowałbym się z właścicielem tej budy bo chyba nie ma pojęcia jakie cuda się tam dzieją.

  31. Aska

    ja byłam dziś w iSpocie w Krk i bardzo fajni sprzedawcy profesjonalnie odpowiedzieli na moje pytania i do tego pomogli mi skonfigurowac połączenie z internetem przez tel. uważam, że jest wiele osób, które wynoszą z salonu dobre wrażenia i szkoda, że nie udzielają się na tym forum. medal ma jak wiemy dwie strony.

  32. pepiko

    @ Aska: ja rowniez nie moge powiedziec niczego zlego o tym salonie. Obsluga wykraczala znacznie poza swoje obowiazki spedzajac ze mna kilka godzin na pelnej konfiguracji sprzetu, ktorego nawet nie raczylem zakupic u nich. O dziwo zrobila to calkowicie bezinteresownie. Czasami wystarczy miec odpowiednie nastawienie i nie uprzedzac sie do sieci sklepow nalezacych do tak nielubianego w polskim “mac community” dystrybutora ;-)

  33. fisher

    @Aska, @pepiko:
    Albo pracujecie w tym sklepie albo trafiacie na innych sprzedawców niż ja. Jak można przeczytać tu i ówdzie nie tylko ja mam zastrzeżenia do iSpot Galeria Krakowska co znaczy, że chyba nie jestem nienormalny.

  34. RomeoAD

    @fisher

    »Gdy szwagier kupował iMaca goście robili łaskę, że dodadzą jakiś gratis.«

    a kupował iMaka z gratisem, czy samego iMaka?

    »Kurcze czy naprawdę tak trudno zatrudnić normalnych sprzedawców zamiast nadętych gówniarzy-bufonów którzy mają klienta za ścierwo?«

    rozumiem twoje rozgoryczenie brakiem obsługi takiej, jak się spodziewałeś, ale czy to cię upoważnia do takiej – ewidentnie obraźliwej – wypowiedzi?

    ja najbardziej lubię iSpot w BlueCity w Wawie, sympatyczna obsługa, niesamowicie frontem do klienta. do niedawna do Arkadii miałem 5 minut piechotą a teraz tam iSpota otwierają dopiero. ech życie.

  35. fisher

    @RomeoAD: Kupował samego iMaka, zapytałem się czy nowy makjuzer – szwagier może dostać jakiś bonus/gratis (w dzisiejszych czasach to chyba nic nadzwyczajnego). Sprzedawca dosłownie odburknął że można – już w tej chwili żałowaliśmy, że o to w ogóle poprosiliśmy.

    A co do obraźliwej wypowiedzi to czuję się usprawiedliwiony. Sprzedawczyni (jedna jedyna osoba z obsługi) stała odwrócona do mnie dupą przez cały czas mojej obecności w sklepie grając na Guitar hero. Jej reakcje na to się działo w grze skutecznie izolowały ją ze świata zewnętrznego. Staliśmy z żoną chwil kilka w końcu wyszliśmy. Pech bo chcieliśmy coś kupić.

    Czy w ogóle wiecie kto jest kierownikiem tegoż sklepu bądź kto kontroluje ten sklep ze strony SAD? Chętnie bym przekazał moje uwagi. Może szefostwo nie zdaje sobie sprawy, że część klientów jest niezadowolona z jakości obsługi.

  36. makojad

    ad fisher:
    Myślę, że sklepy analizują poziom zadowolenia klienta, choćby zawarty w tych komentarzach. A przynajmniej – tu halo do sklepów – jest to w Waszym interesie. “Skargi i wnioski” podane na talerzu. ;-)
    Oczywiście problemów jest kilka – czy opinie są miarodajne (niekoniecznie muszą być), a potem – czy spotykają się z odzewem np. ludzi odpowiedzialnych za Obsługę Klienta w danych jednostkach.
    Jedno jest pewne – dobra opinia pomaga, a zła może zaszkodzić. I Wy, którzy komentujecie (ale uczciwie!), wiedzcie, że ma to wpływ – jeśli nie na sklep, to na innych potencjalnych klientów.

  37. Marcin

    @fisher: czy byl Pan w salonie w dniu 01.06.2008 ? (chodzi mi o sytuacje ze sprzedawca z krzywa fryzura i podwojnym leopardem + ilife)

  38. fisher

    @Marcin: Nie, zakupy robiliśmy na mikołaja, więc jakoś przełom listopada/grudnia 2007.

    @makojad: Zgadzam się z Tobą odnośnie skutków formułowania złych opinii. Nie jest w moim interesie uprawianie czarnego marketingu, ale też nie będę chwalił sklepu tylko dlatego, że sprzedają sprzęt firmy Apple.

  39. makojad

    ad fisher: Napisałem, że to działa w obie strony – negatywnych opinii negatywne skutki, pozytywnych opinii pozytywne skutki :-)

  40. Przem

    Ispot Galeria Krakowska, obsługa beznadziejna. Chłopcy dają do zrozumienia, że każdy tam przychodzący jest intruzem. Zapytałem o oprawkę do mojego iPoda, profesjonalnie nie odpowiedzieli na pytanie, tylko stwierdzili że to już stary model, tyle, żadnej chęci pomocy. Można chodzić po sklepie godzinami, a oni udają, że Cię nie widzą. Te pozytywne komentarze, to chyba w ich dobre dni, który jak widzę nie jest zbyt dużo w roku.

  41. fisher

    Ooo przynajmniej jedna osoba ktora sie ze mna zgadza.

  42. Barts

    Potwierdzam, obsługa w iSpociew Galerii Krakowskiej jeszcze ani razu mnie nie zauważyła przez ostatni rok, ani razu nie powiedziała dzień dobry, nic. Porażka.

  43. fisher

    Jutro w Bonarce chyba otwierają drugi iSpot.
    Może tam będzie większa kultura a nie zgraja młodocianych bufonów.

More in News (738 of 1276 articles)