Mój pierwszy Mac

Przeskocz do:

Apple Blog.pl

13.06
Nowy numer Mojego Jabłuszka – 6

Właśnie ukazał się nowy numer Mojego Jabłuszka – elektronicznego wydania magazynu dla Macuserów. Polecam!

Hehe i jeśli się nie mylę, AB jest pierwszą stroną, która podaje tę informację (niektórzy nie chcą podawać w ogóle, ale z tych co piszą, AB jest pierwsza – tak dla własnej satysfakcji odnotowuje :))

  Po przeglądnięciu zawartości przyznaję, że pierwszy raz przeczytałem większość tekstów z wydania a nie tylko przeskanowałem zawartość. Dalej niestety czyta się kiepsko przez dziwny format1 no i jeszcze fatalny wygląd magazynu. Ale to jest do spokojnie do poprawy a jak wiadomo treść jest najważniejsza, a tutaj jest super w wydaniu 6.


  1. Fformat Mac – pierwsze spotkanie, jeśli kogoś to interesuje. Nie mieszczą mi się dwie strony na pełnym ekranie, a jak się zmieszczą to mam pusto pod nimi ()

17 komentarzy do tego tekstu

  1. Webcoder

    he he he, mylisz sie – ja byłem pierwszy :) Ale uznajmy, że moja publikacja sie nie liczy, bo w końcu ja robie publikacje MJ :)

  2. klakier

    sie drukuje :)

  3. bazyl

    Hm. A nie przypadkiem “TĘ informację”? Mogę się mylić. Z góry przepraszam jak coś ;]

  4. Paweł Nowak

    @bazyl – może być tak i tak (nie używam literackiego języka na AB tak czy inaczej, tylko powszechnego). Ale poprawię :)

  5. KrisP

    Aktualnie strona się nie wczytuje…przynajmniej od kilku minut jest ‘Loading’ w Safari…

  6. gutdesign

    Brzydkie to strasznie, proponuje w nastepnym numerze popracowac nad grafika. Moze wtedy wiecej ludzi bedzie chcialo poczytac, ja narazie dziekuje…

  7. Dreamer

    A mnie się format MJ bardzo podoba. Akurat mieści mi się cała strona na monitorze mojego MBP 15′, tak że litery są wystarczająco duże aby przeczytać artykuł bez potrzeby przewijania.

  8. Remik

    Fragmenty wywiadu z prezesem iSource: MJ 2008-6 str.19
    “iSource ma podpisany kontrakt ser-
    wisowy i będzie serwisował produkty
    Apple. Sprzęt sprzedawany w Polsce bę-
    dzie objęty taką gwarancją, jaką objęte
    są produkty Apple sprzedawane na ca-
    łym świecie.
    A jak ta gwarancja będzie się miała
    do serwisów w innych częściach świata?
    Czyli klient kupuje komputer w Polsce,
    w iSource, i jest z nim za granicą.

    Tu nic się nie zmienia. Produkty Ap-
    ple sprzedawane są przez iSource z gwa-
    rancją „worldwide”. Oznacza to, że pro-
    dukty zakupione u nas można naprawiać
    w ramach gwarancji na całym świe-
    cie. I odwrotnie, jeśli przyjeżdża ktoś
    z zagranicy, to może serwisować sprzęt
    w Polsce, oczywiście także w ramach
    gwarancji. (…)

    Czy ta zmiana organizacji na rynku
    polskim wpłynie na poziom cen, i nie
    mówię tu o różnicach kursowych? Cho-
    dzi mi o tę różnicę netto – to co jest
    w USA, w Europie, a w Polsce? Wiele
    osób, które prywatnie kupują kompu-
    ter, woli kupić go za granica, np. przy
    okazji wyjazdu. Dla osób kupujących
    na firmę nie jest to problem, bo odli-
    czają VAT i podatek i ta cena robi się
    porównywalna z ceną na Zachodzie.

    Na różnice cen produktów w po-
    szczególnych krajach ma wpływ wiele
    czynników, które nie są zależne od dys-
    trybutora. Są to przykładowo koszty
    transportu czy polityka Apple w regio-
    nie. My ze swojej strony staramy się do-
    stosowywać ceny produktów do rynku.
    W naszym wypadku trudno się porów-
    nywać do konkurencji, ponieważ Apple
    jest marką Premium. Jednakże ceny pro-
    duktów już teraz są niższe i nadal będą
    powoli spadały. (…)”

    Bardzo ważna informacja moim zdaniem…
    Jakie są wasze opinie?

  9. Scroller

    Pawle, czemu nie odpowiada Ci poziomy format? Używasz pionowego monitora? ;)

  10. Paweł Nowak

    @Scroller, używam, ale wasz format (w porównaniu z moim poziomym monitorem) jest niemal kwadratowy. Tak jak napisałem – przez taki format nie mogę otworzyć dwóch stron obok siebie, bo się nie mieszczą. Z jedną też kiepsko, bo 1/3 monitora pozostaje niewykorzystana.

  11. Heidi

    Ależ Pawle! No chwila zastanowienia i sam dojdziesz do prawidłowych wniosków. Ty masz monitor panoramiczny, inni mają standardowe. Który format jest mniej upierdliwy w odbiorze? Standardowy, bo na obu monitorach maksymalnie wykorzystuje ich wysokość. Gdybyśmy dopasowali się do panoramy, ludzie ze standardowymi monitorami mieliby na ekranach wąską „kiszkę”, by zobaczyć całą stronę.

  12. fisher

    Byłoby przyjemnie mieć możliwość kupna magazynu chociażby w empiku. Ale wydaje mi się, że cena finalna dla czasopisma niskonakładowego mogła by być wysoka. Do Autorów: czy myśleliście o wydawaniu magazynu w formie drukowanej?

  13. Heidi

    Myśleliśmy, myślimy i na razie będziemy myśleć nadal.

  14. makojad

    Przeczytałem sobie w “Jabłuszku” artykulik Piotra Chylińskiego. Miło jest zawsze poczytać parę słów napisanych przez człowieka myślącego. Ale przeczytawszy, mam wrażenie, że “o co chodzi Piotrowi Chylińskiemu, tego on sam chyba nie wie, albo nie chce się wprost podzielić”.
    Najpierw w mniej lub bardziej dyplomatycznie-przebiegły sposób odżegnał się od swojego poprzedniego twierdzenia, że “nie ma środowiska makowego w Polsce”, by potem nagle zaadresować owo środowisko (jednak jest!) serią uwag, które można zebrać razem do kupy i umieścić pod hasłem: “Ludzie, czemu nie chcecie płacić?”.
    Piotr odrzuca standardowe odpowiedzi na to pytanie i na koniec stwierdza, niczym zakompleksiony polityk, iż (szeroko parafrazuję) “żeby skonsolidować makowe środowisko, potrzeba Waszych pieniędzy, by zapłacić tym, którzy wiodą środowisko i poświęcają się dla niego, by istniało”.
    Niestety Piotrze, ale chyba proponujesz dość archaiczny model biznesowy. Poza tym bardzo pragniesz ułatwić sobie zadanie sugerując nam wprowadzenie sztucznej hierarchii w polskiej makowej strefie internetowej, na której szczycie mają stać inicjatywy powołane przez tych, których komercyjne, szlachetne cele per se są godne uwagi i wpłat na konto, a przede wszystkim nie robią zamętu nieskoordynowanymi, samodzielnymi działaniami.
    Przyjrzyj się lepiej Piotrze jaki jest współczesny internet – różnorodny – miejsca jest wiele, i dla każdego wystarczy. Poza tym faktem jest parcelacja – niestety (dla Ciebie) nikt nie ma patentu na berło i koronę króla polskiej makowej sieci. I bynajmniej nie o to chodzi – pluralizm i mnogość propozycji, opinii, pomysłów jest czymś inspirującym i motywującym. To nie te czasy Piotrze, gdy w internecie mogli zaistnieć tylko nieliczni, mając również dochody na talerzu, bo mieli wiedzę i doświadczenie.
    Dziś każdy może być autorem, pomysłodawcą, komentatorem, inicjatorem, wykonawcą, współtwórcą, itd. I tacy ludzie jak najbardziej tworzą wspólnotę hobbystów, spotykając się choćby na piwie. A jeśli ktoś chce czerpać zyski, niech się postara, niech odnajdzie taki sposób, taki model biznesowy, by ludzie zechceli mu/im płacić, czy to za treść, czy za jakość, innowacyjność, czy popularność (tu myślę o reklamodawcach). Nie wystarczy powiedzieć z wyrzutem “wyciągnijcie portfele i doceńcie nas, a my Was wesprzemy i Wam pomożemy”. Tak się nie tworzy “wspólnoty celów”, tylko firmę handlowo-usługową.
    Od stwierdzenia, że nie ma makowego środowiska, przebiegłeś na skróty do zarysowania “cech wspólnoty idealnej”. Ja mam wrażenie, że żadne z powyższych nie ma odzwierciedlenia w rzeczywistości, a tu chodzi o coś innego. Może po prostu o pieniądze? ;-)

  15. Heidi

    Hmm, drogi Makojadzie, czy na pewno piszesz o moim felietonie z szóstego numeru Mojego Jabłuszka? Obawiam się, że nie.
    Przeczytaj go jeszcze raz. „Ludzie, dlaczego nie chcecie płacić?” to nie jest to pytanie, które w nim jest stawiane. Raczej „ludzie, czemu bronicie innym zarabiać na czymś, z czego wy sami czerpiecie korzyści?”. Zwróć uwagę, iż wyraźnie napisałem o różnych metodach finansowania przedsięwzięć, więc sprowadzanie tezy jedynie do „ciągnięcia od użytkowników” jest poważną manipulacją z Twojej strony.

  16. pretorianie

    No nowy numer jest bardzo cacy. Zresztą tak jak poprzednie. A kwestia ewentualnej odpłatności MJ jest kwestią, która musiała w końcu paść, bo czasopismo jest po prostu zbyt dobre.

  17. Heidi

    Hmm, tyle że kwestia odpłatności Mojego Jabłuszka wcale nie padła ;)
    I nie padnie pewnie przez czas jakiś, bo nie ma sensu gdybać.

Może Cię także zainteresować: