Marcin Ślęczka, czytelnik mac.chwilami, napisał bardzo interesujący tekst o gwarancjach. Zapraszam do lektury.

Najlepiej by było, gdyby tekst ten okazał się bezużyteczny z dwóch powodów. Pierwszy powód: firmy uważane subiektywnie za najlepsze w tym co robią (Apple) w przekonaniu, że rzeczywiście produkują produkt najwyższej jakości powinni udzielać gwarancji na okres 2 lat. Drugi: w końcu kupiona i wymarzona rzecz nigdy się nie zepsuje.
Niestety życie jest brutalne i zdarza się, że najcenniejszy MacBook ulegnie awarii. Co w takiej sytuacji poczynić. Na nieszczęście awaria ma miejsce 1,5 roku po zakupie. Tragedia!
Na początku należy zaznaczyć, że konsument ma prawo zgłaszać reklamacje do dwóch jednostek: sprzedawcy i gwaranta (Ustawa o szczególnych warunkach sprzedaży konsumenckiej oraz o zmianie Kodeksu cywilnego (DzU 2002 Nr141, poz.1176) 1 stycznia 2003 r). Wybór zależy tylko od konsumenta, sprzedawca nie ma prawa odesłać nas do gwaranta. Jednak jeśli dokonaliśmy już wyboru, to w trakcie rozpatrywania reklamacji nie możemy zmienić obranej drogi.
Gwarancja, a ściślej gwarancja konsumencka, to każde oświadczenie gwaranta, którym może być producent, sprzedawca itp., zawarte w reklamie bądź dokumencie gwarancyjnym. Gwarancja konsumencka regulowana jest przez wyżej wymienioną ustawę. Niestety regulacja jest mało precyzyjna, co powoduje pewną dowolność w ustalaniu szczegółów przez gwaranta, np. okres gwarancji.
Na szczęście jest druga metoda wynikająca z „ustawy konsumenckiej”, możemy złożyć reklamacje na podstawie „niezgodności towaru konsumpcyjnego z umową” (jak to się pięknie nazywa). „Ustawa konsumencka” dokładnie określa nasze prawa. Jeśli reklamujemy produkt u sprzedawcy to mamy możliwość wyboru czy towar będzie naprawiany czy wymieniony, nie sprzedawca o tym decyduje a konsument. Jest jedno ale, jeśli sprzedawca wykaże, że wymiana jest niemożliwa albo wiązać się będzie z dodatkowymi kosztami, to może odmówić nam wymiany i powinien wówczas przywrócić towar do stanu zgodnego z umową lub zwrócić pieniądze. Wszelkie reklamacje najlepiej składać na piśmie.
Najlepsze – terminy. Tutaj zawarte jest całe sedno sprawy i moim zdaniem głupota przedłużania gwarancji na naszego ukochanego MacBooka o rok i wydanie w związku z tym 350 zł. Przede wszystkim sprzedawca odpowiada za niezgodność towaru z umową, jeśli kupujący stwierdzi tą niezgodność przed upływem dwóch lat od wydania towaru. Nie istotne tutaj jest to, że gwarant (Apple) udziela gwarancji na jeden rok. Jaki jest więc sens wydawać 350 zł na przedłużenie gwarancji? Sprzedawca nie ma prawa odmówić nam przyjęcia reklamacji w dwuletnim terminie. Jeśli tak by się stało to należy złożyć skargę do Inspekcji Handlowej. Prędzej czy później reklamacje będzie musiał przyjąć. Należy jednak zaznaczyć, że konsument ma obowiązek zgłosić usterkę w ciągu dwóch miesięcy od jej zauważenia w przeciwnym wypadku konsument traci uprawnienia.
Należy się zastanowić, gdzie będziemy reklamować towar, czy u gwaranta czy u sprzedawcy. Należy wziąć gwarancje, uważnie ją przeczytać i porównać prawa jakie nam daje z prawami wynikającymi z „ustawy konsumenckiej”. Jeśli okaże się, że prawa wynikające z ustawy są większe, należy gwarancje odłożyć do szuflady.
Jeśli ktoś szuka wnikliwszych informacji bądź porady to polecam stronę http://www.federacja-konsumentow.org.pl, na podstawie której przygotowałem powyższy tekst. Jest tam do ściągnięcia „ustawa konsumencka” i inne przepisy.