Jak co roku, podczas konferencji CanSecWest w Vancouver w Kolumbii Brytyjskiej, odbywa się konkurs dla hakerów Pwn2Own. Jak co roku, i tym razem zwycięzcą okazał się Charlie Miller, specjalista od zabezpieczeń współpracujący m.in. z amerykańską Agencją Bezpieczeństwa Narodowego. Jak co roku, dostęp do systemu umożliwiła dziura w Safari.
Rok temu ten sam Pan położył Safari i OS X w ogóle, w dwie minuty. Nie wiadomo jak długo się do tego przygotowywał, jednak fakt pozostaje faktem. Z zeszłorocznego wpisu:
Metoda zastosowana przez Millera zakłada, że użytkownik wejdzie na specjalnie przygotowaną stronę internetową i za jej pomocą (oraz samej przeglądarki) komputer wykona kod potrzebny do przejęcia kontroli przez atakującego. Ponieważ użytkownik jest tutaj wymagany startujący w konkursie mogli wysyłać na wystawione komputery emaile z linkami do stron www. Ten model ataku jest bardzo znany i opiera się o niewiedzę i naiwność użytkowników (”Viagra 40% taniej, kliknij tutaj”, zaglądnijcie do spamu na swoim koncie pocztowym).
Dwa tygodnie później Apple udostępniło aktualizację Safari do 3.1.1 łatającą odkryte luki. Ile teraz będziemy czekać?