Android też chce być cool
Odwiedzający targi Mobile World Congress 2011 nie mieli wątpliwości kto jest królem balu. Zielone Androidy obecne na stoisku prawie każdego producenta telefonów i mnogość urządzeń pod kontrolą tego systemu operacyjnego nie pozostawiały złudzeń, co do rozpoczynającej się dominacji Androida.
Wisienką na torcie miało być stoisko Google, a właściwie Androida. Ogromna przestrzeń wypełniona wielkimi Androidami, prezentująca możliwości tego systemu operacyjnego. MWC to targi wybitnie biznesowe, nie nastawione na indywidualnych zwiedzających. Dlatego też większość stoisk, dużych graczy, to ogromne saloniki dla VIPów, gdzie odbywają się poważne rozmowy biznesowe. W porównaniu z nimi, stanowisko Androida wyglądało bardzo efekciarsko.

Jak inaczej można nazwać zielony, tętniący życiem obszar, do którego każdy miał wstęp. Centralny punkt stoiska Google stanowił ogromny Android, będący jednocześnie zjeżdżalnią (tak, dobrze widzicie, zjeżdżalnią). Nie mogło oczywiście zabraknąć baru, w którym podawano koktajle mleczne o dziwnie znajomo brzmiących nazwach: Gingerbread, Honeycomb, Donut itd. Pod ścianą przesuwała się taśma, rodem z barów sushi, na której zamiast surowej ryby, poruszały się telefony z Androidem. Reszta wolnej powierzchni wypełniona była standami, prezentującymi możliwości aplikacji dostępnych na Androida.

Brzmi nudnie, prawda? A to dopiero parter. Na piętrze można było oczywiście skorzystać z wspominanej wcześniej zjeżdżalni, a także przygotować i wydrukować swojego własnego Androida, za pomocą aplikacji Androidify. To wszystko w miłej atmosferze, na wygodnych kanapach, popijając schłodzoną wodę mineralną. Miłośnicy gadżetów mieli również pole do popisu. Zarówno na stoisku Androida, jak i producentów telefonów z tym systemem, rozdawano przypinki z Androidami. Było ich mnóstwo rodzajów – Android na deskorolce, w spódniczce, kostiumie kąpielowym, sędzia piłkarski, siłacz, wąsacz… wszędzie Androidy!
Po co to wszystko? po co taka pro-konsumencka szopka na biznesowych targach? Android nie musi już szukać partnerów biznesowych. Jeśli macie co do tego wątpliwości, polecam ten wpis. To czego potrzebuje Google, to przekonać konsumentów i producentów, że Android jest cool. Do Apple od dawna przypięta jest łatka “fajnej”, prestiżowej marki. Android natomiast, po problemach wieku dziecięcego, kojarzony jest raczej jako telefon dla linuksiarzy i geeków, którzy lubią grzebać w systemie.
Google włożyło sporo wysiłku w pokazanie, że Android jest wyluzowany, ma dystans do samego siebie, jest zróżnicowany i po prostu cool. Chylę czoła przed agencją odpowiedzialną za ten branding. Odwiedzając zielone stanowisko na MWC nie można było odnieść innego wrażenia, jak tylko “to jest cool”. Dziennikarze i przedstawiciele sieci komórkowych zostali przekonani. Sądzę, że w przypadku klientów również nie będzie to trudne. Apple musi zewrzeć marketingowe szyki, jeśli nie chce stracić pozycji lidera rynku smartfonów.
Robert Wojno Softonic.pl