Należę do tych osób, którym od czasu do czasu brakuje możliwości uruchomienia windowsowych programów na Maku. Stąd też, od dawna jestem miłośnikiem VMware Fusion oraz CrossOver.
Przyznam się od razu – kiedy usłyszałem dawno temu, że firma Parallels wypuszcza własny program do wirtualizacji, pomyślałem sobie, że nie będzie miał przecież najmniejszych szans z VMware (mowa oczywiście o Parallels Desktop for Mac).
Tymczasem, natknąłem się właśnie na porównanie najnowszej odsłony Parallels Desktop 5 z ostatnią wersją VMware Fusion 3… i okazuje się, że ten pierwszy jest znacznie wydajniejszy. Ogółem różnica wynosi 30% w przypadku Windows XP oraz aż 43% przy Windows 7.

Gratulacje dla programistów Parallels, a dla mnie nadszedł chyba czas na uzbieranie kilku dolarów na nowy program do wirtualizacji.
#social Przy okazji, interesująca wskazówka od MacTech. Dla większości użytkowników najwydajniejsze może okazać się ustawienie dla wirtualnego systemu pamięci rzędu 512-1024MB. Poniekąd paradoksalnie, większa ilość RAM może prowadzić w tym przypadku do wolniejszego działania. Jako posiadacza 2GB RAM w Macbooku Pro, bardzo mnie ta informacja cieszy.
Zdjęcia pochodzą z ComputerWorld oraz Macexpress.