Google przygotowało makową wersję swojego programu do zarządzania i organizacji zdjęć – Picasa. W porównaniu do iPhoto program wypada różnie i jak zwykle wszystko zależy od osobistych preferencji użytkowników.
Bartek Skowronek uważa, że program jest mocno „kanciasty”. Ja pobawiłem się nim (nią?) chwilę i trudno mi na razie zawyrokować. Bardzo lubię wizualną stronę iPhoto, więc Picasa mnie nieco na razie odstrasza.
Jeśli chodzi o możliwości, to oba programy znajdują się na podobnym poziomie. Picasa dodatkowo ma fabrycznie wbudowaną synchronizację z albumami online, za co w iPhoto trzeba dodatkowo zapłacić w postaci rocznej subskrypcji MobileMe.1
Panowie z Google przygotowali także krótki screencast prezentujący możliwości programu na Maku.
Picasa jest oczywiście darmowa2 i można ją pobrać ze strony picasa.google.com/mac.