Przeskocz do:

Apple Blog.pl

8.10
Plotka na temat Apple.
Niech żyje!

Dziś Apple Blog otwiera gościnny post Przemka Pająka – Przemek prowadzi od kilku miesięcy stronę z komentarzami nt. Apple pod adresem przemekspider.com, którą szczególnie polecam czytelnikom Apple Blog.


Nick Ciarelli miał 13 lat kiedy stworzył serwis plotkarski o Apple – Think Secret w 1998 roku. Kilka lat później firma Steve’a Jobsa wytoczyła przeciw niemu działa prawne oskarżając o łamanie prawa tajemnic handlowych.

Nick zdobył i opublikował informacje na temat premiery Maka Mini i pakietu iWork na kilka tygodni przed oficjalnym zaprezentowaniem ich przez Steve’a Jobsa na konferencji Macworld 11 stycznia 2005 roku. Apple żądało wysokiego odszkodowania od autora serwisu, wyjawienia źródła przecieku oraz zaprzestania funkcjonowania Think Secret. 17 grudnia 2007 roku zakończył się dwuletni proces ugodą pomiędzy dwoma stronami. Warunki finansowe porozumienia nie zostały upublicznione. Wiadomo jednak, że Nick Ciarelli nie wydał źródła przecieku, ale też zgodził się na zamknięcie serwisu Think Secret.

Ta smutna poniekąd historia dzisiaj raczej nie powtórzyłaby się. Apple wydaje się bowiem zmieniać swoją strategię w stosunku do serwisów plotkarskich, co zauważył z resztą sam Ciarelli w notce na blogu the Daily Beast. Jeszcze w 2004 – 2005 roku Apple uganiało się za blogami i portalami żądając usunięcia szpiegowskich materiałów na temat nie ogłoszonych jeszcze produktów. Portale takie jak AppleInsider (przeciek o nie wydanym finalnie produkcie Asteroid), czy 9to5Mac (zdjęcia trzeciej generacji iPoda nano) otrzymały oficjalne pisma przed sądowe od Apple z żądaniem usunięcia materiałów ze strony. Dzisiaj Kevin Rose, który zdobył komplet informacji o najnowszych produktach Apple (iPod nano czwartej generacji, iTunes 8.0) śpi spokojnie ciesząc się rosnącą sławą w świecie apple’owych witryn, ponieważ Apple milczy.

Niewiadomo do końca czy to trwała zmiana nastawienia Apple do serwisów plotkarskich. Jak zauważa sam Nick Ciarelli, dzisiaj Apple miałoby znacznie utrudnione zadanie w walce prawnej przeciwko coraz silniejszym portalom i blogom, na przykład z wiodącym blogiem gadżeciarskim Engadget, który opublikował zdjęcie nowej klawiatury Apple na długo przed jej oficjalną premierą.

Mając coraz większy wpływ na krajobraz świata nowych technologii Apple zapełnia więcej przestrzeni medialnej niż inne firmy. Stając się naprawdę ważnym graczem na globalnym rynku trudniej jest kontrolować wszystkie przecieki, stąd zamiast procesu pojawiła się ironiczna uwaga Jobsa podczas ostatniego keynote, który stwierdził, że zewnętrzni producenci osprzętu do iPoda prezentują swoje produkty wcześniej niżby Apple sobie tego życzyło.

Apple wydaje się w końcu rozumieć korzyści płynących z globalnego zainteresowania ich produktami i usługami. Dzięki bardzo dynamicznie rozwijającym się serwisom plotkarskim Apple może się dziś cieszyć z rosnącej świadomości własnych marek, co w świecie powszechnego miszmaszu komunikacyjnego jest wartością nie do pogardzenia. Większość firm technologicznych musi za taki PR płacić gigantyczne pieniądze; Apple ma to za darmo. Prawda też jest taka, że wcześniej każde wezwanie Apple do usunięcia spornych materiałów z portali internetowych było bardziej potwierdzeniem prawdziwości plotki – co skutkowało podniesieniem prestiżu portalu, który ją zamieścił – niż sukcesem ekipy Steve’a Jobsa.

Nie da się również oprzeć wrażeniu, że zamiast walki z plotkami Apple zręcznie je teraz podsyca. Ostatnich kilka keynotes przyniosły bowiem coś co nie miało miejsca wcześniej – żadnego zaskoczenia – wszystko było “przewidziane” wcześniej przez media apple’owe: iPhone 3G i szczegóły oprogramowania 2.0, iPod nano, iTunes 8.0. Może brak słynnych powiedzonek Jobsa w stylu “… and there’s one more thing” podczas ostatnich keynotes jest jego mrugnięciem oka do branży mówiącym “przecież wcześniej już wszystko wam powiedziałem”.

Ostatnie zamieszanie związane z tajemniczym produktem pieszczotliwie nazywanym przez media “cegłą” zdaje się tą tezę potwierdzać. Po raz kolejny bowiem timing pojawiania się nowych ceglanych plotek jest ściśle skorelowany z kłopotami Apple (spadająca wycena giełdowa, niekończąca się saga z problemami zdrowotnymi Jobsa), tak jakby Apple starało się je zakrzyczeć nową falą spekulacji na temat nowych produktów.

7 komentarzy do tego tekstu

  1. Andorn

    Wszystko super i swietnie, oby tylko Przemek nie przeniósł na AB stylu myapplowego ktory prezentowal w swoich tekstach na myapple. Szukania rewelacji, rewolucji i dziury w calym. To moje subiektywne zdanie;) powodzenia

  2. pejot

    Najwyraźniej Apple wzięło sobie do serca starą mądrość, że skoro nie możesz kogoś pokonać – zaprzyjaźnij się z nim.

  3. Patryk

    Witam,

    jak to zamknięte????

    http://web.archive.org/web/200.....ecret.com/

    hehe

  4. Janko

    Fajny tekst, dzieki. Podzielam opinie ;) .

  5. Asia

    Mnie się tekst bardzo podoba. Myśli w nim zawarte skłaniają mnie do zadania sobie pytania, czy chciałabym wiedzieć wcześniej, co Apple skonstuowało czy ulepszyło. Zdecydowanie bym nie chciała i w zasadzie nie interesują mnie plotki tego typu. Bardziej ciekawsze i podgrzewające atmosferę są same zapowiedzi Appla typu “there something in the air”, podczas których można robić zakłady ze znajomymi, co też nowego się święci;)

    Przemku, powodzenia na “łamach” appleblog.pl :)

  6. raphael

    Wolałbym aby produkty Apple zostały zachowane w tajemnicy do czasu premiery.
    Przecież, nie co dzień Apple wypuszcza nowy komputer (iPody mnie nie interesują), atmosfera suspensu którą Steve Jobs kreuje w swoich keynote, jest po prostu lepsza/przyjemniejsza, niż oglądanie zdjęć robionych w jakimś kącie, po kryjomu. Niestety fani Apple (jak ja) nie mogą się powstrzymać i oglądają te “szpiegowskie” materiały. Jednak wolałbym aby nie były dostarczone do mnie w pierwszej kolejności :/


Strony, które pisały o tym tekście

  1. blog.fotogenia.info » PPP czyli plotki, przecieki i pogłoski

    [...] okazji gada o nich także “większe pół” internetu. Istnieje więc spora szansa że Apple samo rozpuszcza pogłoski dozując plotki i poddsycając niekończące się spekulacje. Świadczy o tym choćby fakt, że [...]

Zostaw swój komentarz

Może Cię także zainteresować: