Przeskocz do:

Apple Blog.pl

Przyczajony Apple, ukryty Leopard

Paweł Nowak, 15.06.2007 18.02

Ważna informacja: Ten wpis ma już ponad 2 lata. Polecamy sprawdzić, czy w międzyczasie nie pojawiły się nowsze informacje na ten temat.

Autorem tekstu jest Michał Karzyński (zostań autorem Apple Blog)

Pierwsi developerzy zainstalowali otrzymaną na WWDC07 wersję Mac OS X Leopard na swoich komputerach. Zainstalowali, potestowali i oczywiście zaczęli opisywać wrażenia na swoich blogach. I tu nagle pojawia się Apple i wysyła im listy przypominające o podpisanych przez nich zobowiązaniach do nie ujawniania poufnych informacji.

Okazuje się, że developerzy teoretycznie nie mają prawa ujawniania jakichkolwiek informacji dotyczących tego co widzieli na WWDC, z wyłączeniem wystąpienia Steva Jobs’a.

leop_prev-1.png

W ten sposób w sieci prawie nie można znaleźć informacji dotyczących nowego systemu.

Na razie tylko tyle udało mi się dowiedzieć:

Oficjalna nazwa systemu: Mac OS X v10.5 WWDC-beta (build 9A466)

Wymagania sprzętowe:

  • Procesor Intela lub Power-PC G4, G5
  • Napęd DVD
  • Wbudowane FireWire
  • Minimum 256MB RAMu (Power-PC), 512 MB (Intel)
  • Monitor podłączony do karty graficznej sprzedawanej przez Apple
  • Przynajmniej 6GB wolnego miejsca na dysku

Wrażenia negatywne:

  • Brak sterowników dla Bluetooth
  • Problemy z odczytywaniem stanu baterii (łącznie z wyłączaniem się komputera, kiedy nie jest podłączony do kontaktu)
  • Problemy z uruchomieniem M$ Office (wersja X) oraz NeoOffice.
  • Problemy z niektórymi czcionkami
  • Miniaturki w iPhoto rozmazane

Wrażenia pozytywne:

  • Nowy Mail, podobno bardzo szybki
  • Spotlight reaguje dużo sprawniej
  • Nowe Safari
  • Nowy Finder
  • Wszędzie Coverflow
  • Quickview przydaje się i działa szybko
  • Time Machine podobno działa bardzo sprawnie

10 komentarzy do tego tekstu

  1. Marek Wojtaszek

    Dziwi mnie trochę obecność wbudowanego złącza FireWire na liście niezbędnych komponentów do instalacji systemu, wie ktoś, po co jest ono niezbędne ?

    Ciekawi mnie również w jaki sposób rozwiązano problem składowania kopii dokumentów, które można odzyskać za pomocą Time Machine. Jeżeli TM odzyskuje dokumenty z kopii (a nie na podstawie analizy dysku, tak jak programy do odzyskiwania danych), to przecież gdzieś te kopie muszą być trzymane. Przypuszczam, że to będzie powodowało “puchnięcie” systemu, podobnie jak to ma miejsce w Win XP (i nowyszch) przy włączonym Przywracaniu systemu.

  2. Paweł Nowak

    O Time Machine pisał bardzo obszernie Paweł Dworniak (M@kowiec) tutaj:
    http://dworniak.com/mac/?p=664

    Do działania Time Machine zalecany będzie zewnętrzny dysk. A zalecanym złączem jest FireWire :)

  3. Michal

    Zewnetrzny (albo przynajmniej drugi) dysk to bardzo dobry pomysl. W sumie to zadna kopia zapasowa, jesli jest na tym samym dysku, a ten dysk padnie.

    “Analiza dysku” umozliwia odzywskiwanie danych tylko do momentu, kiedy to miejsce na dysku nie zostanie wykorzystane na zapis innego pliku. Celem Time Machine jest zachowanie pelnej kopii calego dysku w dowolnym momencie w przeszlosci. Oczywiscie potrzebne jest do tego sporo miejsca, ale nie na dysku systemowym. Jesli Windows wykozystuje na “Przywracanie” partycje systemowa, to jest to kolejna glupota z Redmont. :P

  4. Marek Wojtaszek

    Dlatego ciekawiło mnie w jaki sposób jest rozwiązany problem pojemności składowanych danych. Widzę, że działa to w pewnym sensie jak RAID1.

    Z kopiami zapasowymi to jest oczywiste, że nie składuje się ich w tym samym miejscu, z którego owa kopia jest robiona, jednak o “przywracaniu systemu” nie można powiedzieć, że jest to sposób zabezpieczenia danych. Dane faktycznie są składowane na dyskach lokalnych, ale efekty “odzyskiwania” systemu są na tyle niezadowalające, że nie warto poświęcać miejsca na dysku na operacje “zabezpieczenia systemu”. Nie życzę nikomu, aby musiał się o tym przekonać po ewentualnym crashu systemu, bo może się srodze rozczarować :).

  5. dadaista

    @ Marek

    Zapewne FireWire podane zostało w specyfikacji tylko po to, by ograniczyć liczbę komputerów, na których może zostać zainstalowany Mac OS X tylko do najnowszych modeli. Support Apple’a po prostu nie ma ochoty na “użeranie” się z użytkownikami starych makówek. To często stosowany przez Apple wybieg.

  6. Marek Wojtaszek

    @dadaista: sprytne rozwiązanie, ja bym na coś takiego nie wpadł, dzięki za odpowiedź.

  7. Michal

    @Marek

    Nie do konca dziala to tak jak RAID1. RAID1 nie pamieta co bylo na dysku wczoraj.

    Time Machine tworzy kopie dysku w momencie 1. W kazdym nastepnym momencie tworzy odnosnik (Unixowy link) do kazdego pliku, ktory sie nie zmienil oraz kopie wszystkich plikow, ktore zostaly zmienione.

    W kazdej chwili mozemy powiedziec: pokaz mi stan dysku z momentu 2 i zobaczymy obraz, ktory odnosi sie fizycznie do plikow z momentu 1 + nowych plikow z momentu 2.

    Innymi slowy objetosc tej kopii zapasowej rosnie z kazdym zmienionym plikiem (a nie na przyklad z kazdym dniem).

    HTH,

    Michal

  8. Michał Pukacz

    To jak by ktoś chciał poczytać – http://72.14.209.104/search?q=.....s_mac.html

    m_p

  9. Dawid, MacDada

    Ach te wstrętne google ;-)

  10. naresh

    FireWire jest wymagane ze wzgledu na warianty “migracji”. Po zainstalowaniu swierzego systemu mozemy kablem FireWire z innego (np. naszego starego maca) importowac wszystkie ustawienia/dokumenty itd. Ot stad wymog FireWire, z reszta FW ma chyba nawet PowerMac G3, i iMac G3. Jakby nie patrzyl FireWire to wynalazek Apple i chyba wszystkie ich komputery (poza prawdziwymi archaikami) maja ten port. Zaden “unik” czy zabieg wyparcia sie uzytkownikow starej maszyny. To tak jak miec zazle M$ ze nie wspiera win xp na komputerze z zegarem 66MHz i max 32MB ramu

Zostaw swój komentarz

Nagrania wszystkich 23 prezentacji z TEDx Wasaw już dostępne Ostatnio o nich pisałem przy okazji transmisji przez iPhone. Teraz już jest online: Antyweb.pl.

Mini Apple Blog

Reklama

Vidcast Apple Blog

iTunes
Apple Blog TV Odtwórz klip

Podcast Apple Blog

iTunes