Przeskocz do:

Apple Blog.pl

7.12
2009
8:00
Regenersis odsyła „zalane” telefony. Zawsze.

Z liczbą 985 wykopów temat jest pewnie jednym z najbardziej gorących na wykopie kiedykolwiek. Użytkownik Wykopu o nicku CELLET pisze:

Jestem, a raczej byłem szczęśliwym posiadaczem iPhone’a 3G, przez około 8 miesięcy, do momentu w którym się zepsuł. Wypisałem listę 3 wad (…) i odesłałem za pośrednictwem Ery do serwisu, jak się później okazało, od miesiąca współpracowali z Regenersisem.

Po miesiącu czekania zadzwoniła do mnie „miła” pani, która poinformowała, że serwis wystawił mi kosztorys na prawie 1000zł, wyplątałem się z tego w końcu, ale strachu mi narobiła strasznego. Po zadaniu pytania o przyczynę wystawienia kosztorysu zdawkowo odpowiedziała „interwencja cieczy”.

W linkowanym wykopie znajdziecie resztę historii wraz z uwierzytelniającymi zdjęciami i linkami do podobnych przypadków.

Szczerze, to nie musiałem czytać historii CELLET, aby wiedzieć czego można się spodziewać. W Polsce gwarancyjne naprawy Apple iPhone wykonuje wyłącznie Regenersis. Zwykle poświęcam dodatkowy czas na sprawdzenie informacji zanim obsmaruję kogoś na blogu, ale w przypadku tej firmy, aż się sami proszą: nie usłyszałem o nich jeszcze nigdy pozytywnej opinii (a pytałem). Więcej! Wszystkie telefony iPhone które wysłali do nich moi znajomi, moja rodzina, czytelnicy wracają z informacją, że zostały zalane. Wszystkie, 100%.

Myślę, że bardziej niż zalanie skrzynek Regenersis mailami (sugerowane na Wykopie) skuteczne będzie właśnie wykopanie tego tematu i dopisanie swoich doświadczeń. iPhone posiada także szereg czujników wilgoci, które można samemu sprawdzić przy oddawaniu telefonu do naprawy. To co obowiązkowo powinniście zrobić, to poprosić w Erze czy Orange, podczas oddawania telefonu, o sprawdzenie czujników i napisanie tego na piśmie. Jeśli pracownicy salonu nie będą wiedzieli jak to zrobić, dajcie im link do tego tekstu albo bezpośrednio na stronę Apple, niech się doszkolą. Mając w garści papier z pieczątką i podpisem kierownika salonu zdecydowanie łatwiej wyegzekwujecie od serwisu swoje prawa.

#social Jeszcze odnośnie naszej sytuacji: w tej chwili Regenersis ma wyłączność na reklamacyjne naprawy telefonów Apple. W przeciwieństwie do autora wpisu na Wykopie myślę, że Apple słucha głosu swoich klientów i prędzej czy później wymieni serwisującą firmę. Musi się po prostu przelać szala czara goryczy, do czego mam nadzieję właśnie się przyczyniam.

Jeśli wasz telefon nie jest objęty gwarancją, polecam omijać Regenersis najszerszym możliwym łukiem. Jeśli potrzebujecie naprawy, polecę wam MacLife (iPhone) lub Cortland (iPody). ((Uwaga: tak się składa, że obie firmy się u mnie teraz reklamują, więc moja opinia może nie być brana pod uwagę jako w pełni obiektywna – zostaliście ostrzeżeni. ))

Informację podesłał mailem Łukasz, dzięki!

Przetłumaczenie tego tekstu w TurboTlumaczenia.pl kosztowałoby 46,03zł.
Zleć tłumaczenie przez internet »

49 komentarzy do tego tekstu

  1. Adams

    Nie rozumiem jednego. Tyle już było nagłośnionych przypadków oszukiwania klientów przez Regeneris a ta firma nadal działa tak samo. Każdy oszukany powinien walić do UOKIK’u czy Zecznika Praw Konsumentów i nie odpuszczać. Zasrać Regeneria postępowaniami. Niech się pałują.

  2. Kenner

    Najwyraźniej jestem wyjątkiem potwierdzającym regułę, bo mojego iPhone’a Regenersis naprawił dosłownie w 1 dzień. Padł w nim głośnik. Telefon został wymieniony na nowy. Nie mogę więc powiedzieć złego słowa na tę firmę :)

  3. mcfly

    U mnie chyba też jakiś wyjątek, oddałem w piątek (4.12.2009) iPhone’a do serwisu, z brakiem wifi i brakiem bluetooth po update do 3.1.2 – dzisiaj (5 minut temu) dostałem smsa od Regenersis, że telefon został wymieniony na nowy i proszę zgłosić się po odbiór. Serwisowałem u nich też kiedyś HTC i też spisali się świetnie.

  4. MarcinWitek

    To znaczy że jeśli mam Touch-a od Cortlandu to ta firma Regenersis mi go nie będzie serwisować tylko Cortland ? Dobrze rozumie ?

  5. ClassicGOD

    Hah – ja swego czasu mialem problemy z bateria iPhone (jak sie okazalo byla to wina firmware, oryginalnego bo jb to ja nie uznaje) ktorego chcialem odeslac do serwisu. Jedna z pierwszych rzeczy jakie zrobilem bylo napisanie oswiadczenia ze telefon byl uzywany zgodnie z wytycznymi producenta nigdy nie zostal zalany (co zgodnie z zaleceniem Rzecznik Konsumentów jest wystarczajacym dowodem ze usterka nie powstala z mojej winy! – oczywiscie w wypadku udowodnienia ze klamalismy w sadzie dochodzi zarzut oszustwa) pismo te w 2 kopiach nalezy przedstawic przy reklamowaniu przedmiotu i zazadac jego podpisania przez odbierajacego sprzet. Rowniez bogatszy o doswiadczenia z innymi serwisami zrobilem telefonowi serie datowanych zdjec w tym czujnikow wilgoci. Pomimo iz moj iPhone ostatecznie do serwisu nie trafil polecam wszyskim podobna procedure, tak na wszelki wypadek.
    Btw – znajomy wysylajac kiedys iPhone do serwisu ‚dostal’ nowy telefon ktory wygldal jakby wczesniej wykonal kilkumetrowa wycieczke po betonowej podlodze. Nie amietam jaki to serwis wtedy obslugiwal ale skoro Regenersis to jedyny w Polsce…

  6. ujemny

    No ja też nie mam z Regeneris dobrego doświadczenia, już o tym gdzieś w komentarzach pisałem – chyba u BS.
    W każdym razie modem ICON na USB reperowali mi 3 miesiące a raczej po trzech miesiącach dali nowy, a ja w tym czasie dorobiłem się nowego internetu.

  7. vicarioux

    Wysłałem kiedyś do naprawy swoją Nokię E61, do byłego CRC, teraz Regenersis. Telefon wrócił z nową płytą główną, ale z dodatkowo uszkodzoną anteną. Pracowałem kiedyś jako handlowiec Orange, i poza wpadką z moim telefonem, współpraca przebiegała pomyślnie.

  8. Krzysztof Nowakowski z maclife.pl

    ciekawe czy TVN „Uwaga” podjąłby się zbadania tematu?

  9. Krzysztof Nowakowski z maclife.pl

    @MarcinWitek: Tak dokładnie. Regenesis „obsługuje” wyłącznie iPhony. Jak masz sprzęt na gwarancji to ślij go do Cortlandu :)

  10. beowulf

    Przelać czara goryczy albo przechylić szala goryczy.
    Przelać szala goryczy jakoś mi nie pasuje.

    Co do ww. firmy – styczności nie miałem, ale od pewnego czasu bardzo wiele serwisów znajduje powód, dla którego nie uznają gwarancji (i to zazwyczaj powód z kosmosu). Szkoda.

  11. Perwol

    Ze swojej strony (iPody) polecam serwis iSource. Trzeba ich lekko popędzić ale są w porządku. Moją historię z tym serwisem opisałem tutaj:

    http://ipodzik.info/serwis-isource-sad-moja-historia-i-ocena/

  12. Daniel

    Hmm, zawsze myślałem, że przelewa się czara goryczy :)

  13. Piotr

    Witam,
    Mój znajomy miał okazję skorzystania z usług omawianej firmy, akurat chodziło o telefon noki, który miał problem z klawiaturą. Oczywiście po wizycie w „autoryzowanym” serwisie, stwierdzono ingerencję cieczy i odmówiono naprawy. Generalnie takie sytuacje będą się powtarzać do czasu, gdy nie zostanie zwiększona liczba autoryzowanych serwisów, w ten czas klient sam zadecyduje, gdzie pośle swój sprzęt, a taka firma będzie musiała zrewidować swoją postawę wobec klienta.

  14. Lopski

    ja mam zupełnie inne doświadczenia z serwisem. dwa razy oddawałem telefon do serwisu ery i za każdym razem dostawałem nowy telefon, za pierwszym razem wyświetlacz padł (upadł mi telefon), za drugim pojawił się problem „szarego w-fi”. za każdym razem po około tygodniu dostawałem nowy aparat.

  15. Jakub Żukowski

    Problem w tym (wyłączna autoryzacja dla Regenersis na naprawy iPhonów), że to nie Apple wybrało firmę „serwisującą” iPhony. Apple jedynie zaakceptowało wybór sieci komórkowych. Jako, że Regenersis serwisuje wszystkim sieciom telefony innych producentów, naturalnym wyborem było wskazanie właśnie tej firmy, a szkoda :/

    Sprawdzanie czujników na nie wiele się zdaje. Te które można samemu obejrzeć jest 2 sztuki. Kolejne dwie są na płycie głównej. Pan w salonie nie jest serwisantem, jego opinia nic nie znaczy w Regenersis. Koło się zamyka, jedynym rozwiązaniem jest uwolnienie napraw iPhona. Staramy się uzyskać autoryzację Apple na ich naprawę, jak będzie? Zobaczymy. Na pewno akcje takie jak ta pomagają nam w tym.

    Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby Apple dało autoryzację kolejnym firmom. Czy się tak stanie? Nie wiem.

  16. Max

    … a ja polecam jednego fachowca z Kielc … Jakby
    co to namiary na priv. maxiak@me.com

  17. Marcin

    Swego czasu reklamowałem telefon HTC w CRC (obecny Regenersis)… po 8 naprawie (po drodze kilkukrotnie wymieniano płytę główną) telefon działa do dzisiaj. Dwa miesiące temu reklamowałem 5 sztuk iPhone 3G – tutaj reklamacja była uwzględniona bez problemu.

  18. redviking

    Regenersis to jest glowny powod dla ktorego nie kupilem i nie kupie aj-fona ;) bo jak bedze z nim „aj” to sie okaze ze jest „zalany” i naprawa wyniesie wiecej niz nowy telefon. Za duzo tych glosow o „zalanych” plytach glownych zeby nie bylo w nich chociaz ziarna prawdy.

  19. Iro

    Sądząc po wpisach, to te iPhony bardzo często się psują!
    Po za tym jak wynika z mojej praktyki, to Apple zawsze działała na szkodę klienta.
    Inne firmy umieszczają specjalne zabezpieczenia przed zalaniem. Apple odwrotnie, robi wszystko, żeby nawet wilgoć uszkodziła urządzenie!

  20. Perwol

    Iro – bzdura! Mówimy tutaj raczej o serwisancie a nie Apple, które rzekomo działa na niekorzyść użytkownika. Gdybyś miał styczność z Apple, wiedziałbyś, że naprawy gwarancyjne (dt. oczywiście iPodów i iPhonów) odbywają się tam na zasadzie wymiany sprzętu.

    Czujniki zalania są w każdym urządzeniu tego typu (a przynajmniej wg. mnie powinny być), tylko serwis o którym mówimy próbuje się wymigać od niektórych napraw tłumacząc się zalaniem.

  21. ktos

    Jak wogóle telefon można projektowaćnie uwzględniając szczelności. Rozumiem że komputer na deszczu może być zalany, ale telefon? Jeżeli ludzie mają „zalane” telefony bo rozmawiali na deszczu to chyba z produktem jest coś nie tak. Wiadomo, że z iPhonem nie wchodzi się na basen, ale mgła, deszcz, śnieg itp… nie powinny być traktowane jako zalanie. Chyba że według Apple mam korzystać z telefony siedząc w klimatyzowanej klatce, z wilgotnością jak na saharze i temperaturą 22 stopnie C. No i oczywiście nie dotykając telefonu co by pot nie zalał sprzętu.

  22. Krystian

    ktos: w deszczu, śniegu, mgle nic się z telefonem nie dzieje, co ty wymyślasz. Mam starego 2G który dużo już przeszedł i czujnik nie był czerwony. A co do tej firmy to mam ich gdzieś, odesłałem 3GS z mazami pod szybką – pojawiły się po kilku dniach od kupienia, jakieś takie białe smugi dziwne i popękaną obudową w 3 miejsach – odesłali z info, że nie stwierdzono wymienionych wad. Debile i tyle z nich. Sam go otworzyłem i wyczyściłem mazy, chociaż zamknąć go tak, żeby był czysty to ze 2h mi zeszło. Gwarancji nie mam – telefon jest czysty, a regenersis niech się buja. W sierpniu i tak go sprzedam bo pewnie pojawi się kolejny iPhone i wątpię, żeby się popsuł do tego czasu.

  23. d

    Piszcie do programu UWAGA na TVN! Ja napisalem. Opiszcie co i jak, wyslijcie link do Wykopu… jak sporo osob bedzie o tym informowac, zajma sie tym. Zrobia program.

    http://uwaga.onet.pl/kontakt.html

  24. Grych

    Ja napisalem do Customer Relations w Irlandii – mail + zwykly list z opisem mojej sprawy, zdjęcia, dokumenty. Na maila nie odpowiedzieli przez tydzień, list poszedł w piątek, więc czekam na odpowiedź…

  25. kemrow

    Szkoda gadać ! W ostatnim miesiącu gwarancji padł mi wyswietlacz. Gwarancja nie uznana z powodu zabarwienia czujnika ingerencji cieczy. Z przyczyn niezależnych od wiadomej firmy naprawa odpłatna jes chwilowo niemożliwa (czytaj spadaj na drzewo)
    Wymiana wyświetlacza w jednym z niezliczonych serwisów tel. komórkowych to koszt 200pln

  26. Edi

    Jakoś sobie nie przypominam, aby Apple zapewniało, że iPhony są wodoszczelne i odporne na wilgoć.

  27. ddluk

    No cóż, ja też przeżyłem z serwisem Regenersis nie lada historię (histerię :P). Oddałem swojego iPhona i czekałem, czekałem aż wkońcu telefon z salonu Ery, że niestety odmowa naprawy gwarancyjnej. Powodem jej był kabel, który równocześnie oddałem do naprawy bo przestał działać. Niestety serwis uznał, że jak nie zgadzam się na kosztorys naprawy kabla na ponad 100 zł (idiotyzm) to telefonu również nie naprawią. Po kilku telefonach do serwisu, kilku wizytach w salonie Ery i telefonach pracownika salonu wkońcu podjęli decyzję, że jednak naprawią telefon. Naprawa oczywiście polegała na wymianie na nowy, którego wtedy nie posiadali na stanie. Kolejne telefony, pisma aż wkońcu po dwóch miesiącach dostałem nowego iPhona. Na szczęście nie mówili nic o tym, że był zalany.

  28. Ya

    To samo…Ten serwis to jakieś pomylenie!!! iPhone odesłany na gwarancje przed jej końcem – telefon przetrzymali aż gwarancja minęła i koniec…odesłali z opisem, że jest sprawny, co było niezgodne z prawdą. 3 x Reklamacje bez skuteczne „bo telefon jest już po okresie gwarancyjnym”… PARANOJA, a dodatkowo są bezczelni i robią z klienta idiotę! Gdzie Apple ma oczy?

  29. Filip

    regenersis to najlepszy serwis pod sloncem…
    „razem z” orange reklamowalem u nich 7(okolo 7;) iphone’ow, ekspertyza trwala u nich max 2 dni. reklamowalem to cos „latajacego” w srodku, urwany przycisk wyciszania i przeswity swiatla przy uszczelce wyswietlacza…. nigdy nie bylo z tym problemow – zawsze wymiana na nowy (a nawet moim zdaniem to blache usterki).
    mialem juz doswiadczenie z serwisem SADowym (mbp), cortlandu (iTouch) i tylko regenersis wykazalo sie szybkoscia i wpelni zaspokoilo rzadanie reklamacyjne, no i ta predkosc -srednio 6-7dni (razem z odstawieniem fona do operatora i odebraniem nowki od niego – a to jednak szczecin… kurier…)

  30. Wujek

    Kenner – został wymieniony na nowy i na ten nowy nie masz już gwarancji…

  31. Norman

    Mojej dziewczynie przez prawie rok naprawiali, z przerwami tygodniowymi, Jej HTC. To znaczy: telefon trafił do serwisu, był miesiąc do dwóch i wracał, by znowu trafić do serwisu… Dobrze, że ostatnia naprawa, która wyszła poza okres gwarancyjny, była skuteczna.
    W każdym razie, dali ciała, ponieważ z serwisu telefon odsyłali z nowymi usterkami lub nie poprzednimi nienaprawionymi (jedyne, co wtedy robili, to reinstalacja oprogramowania ;])… Do tej pory nie potrafię zrozumieć, jak serwis może dopuścić do takich sytuacji! Telefon przez rok w sumie był u nas może z miesiąc…

  32. niewiesznic

    To w jaki sposób traktuje się ludzi w serwisach w Polsce to skandal… Zalałem matrycę notebooka (tak wiem, moja wina i nie podlega gwarancji), dałem do naprawy (wpierw wycena, która mnie kosztowała 50 usd), Isource stwierdził, że nie działa dysk twardy, bateria i zalana jest matryca. Komputer dostałem NIE SKRĘCONY, nie było śrubek w notebook’u. Cena za dysk w serwisie : 1000pln , cena za baterię blisko 800pln, pani beszczelnie mi powiedziała, że lepiej kupić u nich w sklepie niż w serwisie, bo w serwisie mają dużo wyższe ceny… Oczywiście powiedziała mi o tym po tym jak s^ę zacząłem wypytywać o ceny, warunki naprawy oraz po tym jak zapłaciłem 50 usd…Tutaj też padł niemiły komentarz, że „mam szczęście, że kurs jest niski” … etc …
    Dysk przełożyłem do drugiego notebooka i się okazało, że działa. Wystarczył format i instalacja systemu. isource chciał mnie oszukać na 1000pln, pomijając, że taki dysk kosztuje około 300pln w sklepie….Oczywiście dysku starego bym nie dostał (pytałem się).
    Co ciekawe za display (wymiana)…) w innym autoryzowanym serwisie (poza Warszawą), chciano o połowę mniej pieniędzy… Baterię kupiłem na ebay’u (oryginalną za jakieś grosze), a spaloną wysłałem do UK Apple store London, z rachunkiem zakupu laptopa, po kilku dniach dostałem nową baterię z gwarancją, kurierem, bez opłat z mojej strony. Bez pytań. NIE POLECAM SERWISU ISOURCE W WARSZAWIE. Poza tym dojazd nie terenówką grozi uszkodzeniem auta… Jeżeli nie masz auta to wydasz masę kasy na taxi, bo komunikacja miejska tam nie dojeżdża. poza tym kto chciałby chodzić wiejską drogą z delikatnym sprzętem…W dodatku strasznie niemiła i beszczelna obsługa. Brak słów. ODRADZAM SERDECZNIE.

  33. Maćkofff

    No ja na szczęście z Regeneris nie miałem problemu. Po upadku telefonu był problem z zasilaniem, telefon działał tylko jak był podłączony do prądu i też nie zawsze. Wymienili mi na nowy, po ok. 2 tygodniach. Wszystko było robione przez salon Ery.

  34. Renia

    Jak czytam wasze doświadczenia z Regenerisem to ciary przechodzą.Mój telefon dopiero tam dotarł i boje sie co będzie dalej

  35. hopla

    heh… regenersis… mialem odebrac dzis nokie e51, 6-cio miesieczna, przestal dzialac mikrofon w sluchawkach (sluchawki sprawne), telefon wrocil z nienaprawiana usterka, malo tego z nowymi usterkami bo nie widzi juz sluchawek wogole i niekompletnymi i nie moimi sluchawkami (inny kolor), porazka… nie odebralem telefonu i wraca do nich, a na wykazie lista rzeczy jakich to niby wymienili, szkoda gadac, aha reklamacja zalatwiana przez nokia care

  36. macs

    Napisałem właśnie do UWAGI TVN:

    „Witam,

    Kilka tygodni temu, kompletnie nieświadomy, co mnie czeka, oddałem swój telefon IPhone do naprawy w ramach gwarancji. Telefon przestał funkcjonować należycie, miałem problemy z baterią i wyświetlaczem. Dzisiejszego dnia miła pani poinformowała mnie telefonicznie, że telefon nie zostanie naprawiony, ponieważ został poddany „ingerencji cieczy”. Natomiast może mi zaproponować wymianę telefonu, co będzie mnie kosztowało 900zł. Był to przedstawiciel firmy Regenersis – jedynego serwisu autoryzowanego, zajmującego się naprawą telefonów marki Apple. Ta wiadomość mnie szczerze mówiąc zszokowała – telefon nie miał styczności z wodą, jednak na podstawie „ekspertyzy” wystawionej przez serwis – zostałem z wadliwym sprzętem. Zacząłem przeszukiwać fora internetowe i okazało się, że jest mnóstwo ludzi, którzy są w tej samej sytuacji, co ja. Co więcej – każdy z nich jest bezsilny.

    Mój operator, który sprzedał mi wadliwy telefon – umywa ręce, twierdząc, że nie mają nic wspólnego z IPhone, oni go tylko sprzedają (to cytat dosłowny z mojej dzisiejszej rozmowy z konsultantem Orange). Zasugerowano mi, że powinienem reklamować usługę firmy Regenersis.

    Firma Regenersis robi co jej się podoba, wydając setki opinii o tej samej treści „interwencja cieczy”. Co więcej, nie ma skutecznego sposobu na walkę z ich nieuczciwością. Ogromna liczba ludzi skarży się na praktyki tej firmy.

    Dziś skontaktowałem się z niezależną firmą (MacLife), która zgodziła się wystawić ekspertyzę na temat mojegotelefonu. Niestety przedstawiciel tejże firmy potwierdził, że Regenersis jest niewzruszona…

    Zamierzam też sprawę zgłosić do UOKiK.

    Uważam, że ktoś w końcu powinien zwrócić uwagę na ten problem. Mam nadzieję, że Państwo będziecie mi potrafili pomóc nagłośnić problem.”

  37. eurotrade.szczecin.pl

    Zajmując się naprawami telefonów komókowych w tym iPhone’ów i iPod’ów, których sam jestem użytkownikeim, muszę niestety zasmucić poszkodowanych. Telefony iPhone zostały tak skonstruowane, że tak na prawdę nie ma możliwości ich ” nie zalać”. Konkretnie chodzi o duży czujnik wilgoci, który przyklejony jest na całej szerokości obudowy gniazda DOCK. Teraz sobie wyobraźcie, że przy ostatnich mrozach, wychodzicie z kawiarni, w której piliście ciepłą kawę i rozmawiacie przez iPhon’a. Para z ust powstająca z różnicy temperatur na pewno zabarwi czujnik, który się znajduje na otwartym na wszelkie czynniki gnieździe DOCK. Regenersis zgodnie z procedurami widząć zabarwiony czujnik nawet nie zabiera się za dalszą ekspertyzę, a tymbardziej naprawę. I nie ważne, że telefon przestał się włączać z całkowicie innego powodu. Taka jest procedura. Dlatego myslę, że nikt z was nie wygra z tą firmą, ba nawet byłoby nieładnie gdybyście wygrali, bo to nie ich wina, że Apple stworzył taka procedurę i umieścił w tak idiotycznym miejscu czujnik wilgoci. Z drugiej strony takie firmy jak nasza mają dzięki temu pracę i mogą zarobić na chleb. Dlatego pamiętajcie, że jeżeli serwiś autoryzowany mówi, że się nie da naprawić, to wcale nie znaczny, że się nie da;)

    Pozdrawiamy wszystkich iPhone’omaniaków.

  38. hopla

    no i moj e51 po raz trzeci jedzie do serwisu, po powrocie z naprawy okazalo sie, ze naprawili jakies usterki, ktorych nie wykryli w czasie porzedniego serwisowania, a telefon wrocil od razu do nich „sprawny po testowaniu” czyli te usterki powstaja w transporcie, ciekawe, ale przy okazji zepsuli mikrofon w telu i juz mi rece opadaja, regenersis to straszna kicha, poki mam gwarancje to chyba pojade do nokia care w niemczech, w koncu gwarancja europejska a tel na gwarancji

  39. hugoold

    Po ostatnim updejtowaniu pojawiaja sie zaniki wifi. Aparat funkcjonuje znakomicie. Sczegolnie jestem zadowolony z Navigonu. Super. Technik z regenersis mowi mi ze rozmawialem na deszczu i aparat nie nadaje sie do naprawy. Zyczy sobie abym w ich Fmie kupil sobie nowy za ok1000 zl.Mysle sobie ze technik nie nadaje sie do naprawy. Zazadalem zwrotu z nadzieja ze nie zepsuja i niestety od miesiaca nie moge sie doczekac. Takich pracownikow z mojej Fmy wywalilbym dyscyplinarnie za dzialanie na szkode Fmy. Zapamietajcie REGENERSIS-OSTRZEGAM.

  40. markus

    w moim sony ericssonie F 305 padł soft wgrałbym sobie go sam ale – utrata gwarancji więc telefon trafił do Regeneris gdy wrócił stwierdzono : wina użytkownika zalany czujnik

  41. markus

    dopiero napisałem do TVN

  42. Heidi

    Trochę inne spojrzenie na temat „ingerencji cieczy”: http://mojejabluszko.pl/2010/02/15/ingerencja-cieczy/

  43. Marcek

    Witam
    Po dwóch tygodniach serwisowania w „Regenersis” otrzymałem telefon z powrotem. Jest to nokia 6210 navi, sprawdziłem telefon w salonie działa ok, ale później przy personalizacji i dokładnych ustawieniach okazało się że nie działa tkz czujnik światła (wyświetlacz nie reaguje na poziom jasności). Wyczytałem na necie że może to być związane z taśmą łączącą, tani zamiennik czy coś. Moje pytanie jest takie czy atakować ICH ponownie czy dać sobie spokój bo po przeczytaniu tego forum to mam wątpliwości czy naprawiając to nie popsują czegoś innego.

  44. assior

    wysłałam do regenersis, w ramach serwisu pogwarancyjnego, swojego staruszka HTC. w odpowiedzi dostałam info, że uszkodzona jest płyta główna, a koszt jej wymiany to ponad 1100 zł. za opinię wraz z kosztami wysyłki zapłaciłam prawie 200 zł. oczywiście nie skorzystałam z usługi, ale oddałam telefon do poleconych „złotych rączek”. wymienili przycisk włączający i telefon działa, jak nowy! za usługę zapłaciłam… 50 zł (wraz z usunięciem simlocka). czytałam wcześniej o regenersis, że wykazują się totalną niekompetencją, ale nie przypuszczałam nawet, że do tego stopnia. od tygodnia jestem w posiadaniu iphona i mam nadzieję, że nie będę zmuszona korzystać z usług tej firmy.

  45. Michał

    Mam ten sam problem. Mam nokie n900, której przestała być podświetlana klawiatura qwerty. Telefon leżał sobie 3 tyg w torbie, po czym go odpaliłem i bum. Stało sie. Wysłałem do serwisu pełen nadziei.. No ale oczywiście ingerencja cieczy i po gwarancji. ŚWIETNY SERWIS!

    Mam pytanie, czy można coś w tej sprawie zrobić? Bo to jest patologia, że takie rzeczy się dzieją i jak widzę- nie tylko mi.

    Pozdrawiam


Strony, które pisały o tym tekście

  1. Czekając na iPhone 3.1G / 4G | iTomek.pl

    […] Polsce, ale dla fana Apple to nie problem … bo iPhone ma tę samą firmę serwisową ;) czyli Regenersis) a i Samsung zapowiada Galaxy2 (niestety przez wielu użytkowników firma przezywana jest […]

  2. Nieprzyjazne technologie « TechnoBlog

    […] odeśle użytkownikowi nowe urządzenie, czyste, bez żadnej treści. O ile tylko nie uzna, że poprzedni egzemplarz nie został przypadkiem zalany wodą… Niestety chemiczne czujniki wilgoci stosowane w iPhone’ach w naszym klimacie bardzo […]

  3. [3GS - 4.0] Plamka na ekranie

    […] bo jak podnosisz płytę główną to tracisz gwarancję przez usunięcie plomby. Nie prawdaż? Regenersis odsy Telefon: APPLE iPhone 8GB Cytuj   + Odpowiedz na ten […]

  4. Sasni.eu | Jak firma Regenersis telefon mi naprawiała

    […] http://appleblog.pl […]

ksiazka-apple-osx-mountain-lion

Apple Blog poleca: książka podręcznik do najnowszej wersji systemu Apple OS X Mountain Lion.

Kup teraz z darmową wysyłką »