Wczoraj w sieci pojawiły się zdjęcia banerów rozwieszonych w Moscone Center gdzie będzie się odbywać Macworld Expo (relacja z keynote Jobsa już we wtorek od 18 na AB).
Jeden z banerów mówi:
2008: There’s something in the air
(2008: coś jest w powietrzu)

Po opublikowaniu tego zdjęcia aplowe serwisy plotkarskie ruszyły pełną parą i zaczęto analizować to zdanie na wszelkie możliwe sposoby.
Kilka zabawniejszych interpretacji jakie wczoraj i dziś znalazłem w czytniku RSS (darmowy NetNewsWire):
- Laptop Apple tak lekki, że unosi się w powietrzu
- Apple kupuje własną częstotliwość sieci bezprzewodowej na której będzie się odbywać komunikacja między urządzeniami
- WiMAX
Aby było ciekawiej, internauci odnaleźli w statystykach używania Adium taki wpis:

Statystyki ogólnodostępne i aktualizują się automatycznie. Możecie je znaleźć w tym miejscu.
Taka pozycja oczywiście o niczym nie świadczy (na liście są też takie nazwy jak S, N, ????, 9500 czy To Be Filled By O.E.M.) ponieważ identyfikator komputera można zmienić.
Co jednak jeśli Apple postanowiło odświeżyć swoją kreatywność? Jeśli ponownie chce zmienić sposób na jaki patrzymy na komputery osobiste? Robiło to już nie raz: wprowadzając mysz do obsługi komputera czy dotykowy wyświetlacz który naprawdę działa tak jak powinien.
Myślę, że możemy spodziewać się czegoś naprawdę wyjątkowego. Apple Insider przewiduje, że Apple chce wprowadzić do swojej oferty komputer w ogóle bez kabli lub tylko z kablem zasilającym. Rzekomo komputer miałby komunikować się głównie przez różne wbudowane rodzaje sieci bezprzewodowych (WiFi, Bluetooth, WiMAX, EDGE czy HSDPA wbudowane). Jeśli konieczne by było podłączenie jakiegoś urządzenia kablem, do komputera ma być dołączana przystawka (także na sieć bezprzewodową), która będzie miała cały zestaw wejść.
Co o tym myślicie?