Dostałem kilka mail z pytaniem, dlaczego nie opisuje na Apple Blog sytuacji ze „zdrowotnym” CEO Apple. Otóż nie piszę na ten temat, bo mam tego tematu po wyżej dziurek w nosie. Jak ładnie skomentował to Bartek Skowronek, nie zamierzam dołączać do grona hien żerujących na czyimś stanie zdrowia.
Zresztą jak się dziś okazało, Jobs również ma dosyć. Zadzwonił do niego dziennikarz z agencji Bloomberg z pytaniami odnośnie zdrowia i w odpowiedzi usłyszał:
Dlaczego nie zostawicie mnie w spokoju – dlaczego to jest takie ważne?
Wyjaśnienia Jobsa udzielone w dwóch listach są wystarczające. Koniec tematu.