Mógłbym, jak Bartek, trochę pomarudzić, że niewiele już zostało z dawnego zboczenia Apple na temat tajemnicy i że w sumie ostatnio wiemy wszystko przed premierą. Ale nie robię tego, bo mimo wszystko liczę, że zobaczymy coś nowego.
Porcja polotek na dziś.
Na Egnadget pojawiły się fotki (prawdopodobnie) przyszłego MacBooka Pro.

Zdjęcie jak zwykle jest doskonałej jakości.
Jeśli tak ma wyglądać Pro, to już widzę te dyskusje: nic nie widać, słońce mi się odbija kiedy pracuję 8 godzin na zewnątrz. Drugi punkt zapalny to brak przycisku przy touchpadzie. Ten szczegół przesuwa to foto daleko w stronę “fake”, jeśli jednak nie, to już widzę triumfujące miny przeciwników Apple: robili niepełnosprawne notebooki z jednym klawiszem a teraz mają je w ogóle bez. Myślę, że kiedyś padnie argument, żeby podłączać zewnętrzną mysz i za jej pomocą klikać…
Jak widać w komentarzach pod tekstem Nowe zdjęcia MacBooków są jeszcze ludzie, którzy dbają o specyfikację bardziej niż o wygląd. Może ich ucieszyć plotka, która mówi, że w MacBookach Pro znajdą się dwie karty graficzne, połączone w jeden moduł graficzny (dla dociekliwych odsyłam do Google i hasła SLI). Co ciekawe, plotka mówi, że będzie to układ NVIDII a nie Intela (na co liczy spora ilość graczy).
Druga rzecz, która dziś znajdzie się na głównych stronach wielu plotkarskich witryn, to cena. Boy Genius twierdzi, że w systemie sklepowym Apple znajdują się miejsca dla nieujawnionych produktów o cenach $899, $1,299, $1,599, $1,799, $1,999 oraz dwa miejsca z kwotą $2,499.
Relacja na żywo już dziś od 19, ustawcie sobie budziki.