Przeskocz do:

Apple Blog.pl

5.03
2010
17:03
Temat AppStore dla Maków powraca

Mam wrażenie, że pisałem już na ten temat za dużo razy – kwestia sklepu z aplikacjami dla OS X, działającego podobnie jak AppStore dla iPhone, powraca co jakiś czas jak dobry bumerang.

Tym razem powodem powrotu tego tematu jest samo Apple. Firma obniżyła cenę wejścia do programu deweloperskiego dla OS X do 99 dolarów, czyli do tego samego poziomu, co program deweloperski iPhone OS.

zrzut ekranu 2010 03 05 (godz  11 42 06) 05 163401
Wcześniej kwoty przyłączenia się do programu wynosiły:

  • 199 dolarów – comiesięczny newsletter
  • 499 dolarów – za Select Membership (zniżki na sprzęt, dostęp do SDK, pomocy, filmów, dokumentacji, itp.
  • 3499 dolarów – to samo co w Select Membership + wejściówka na WWDC i dostęp do wczesnych wersji systemów i oprogramowania Apple

Taki ruch ze strony Apple na pewno pomoże w otwarciu programu dla większej liczby osób. Ja już w tej chwili się zapisałem, więc czuję, że ADC przeżyje w nadchodzących dniach zalew zgłoszeń.

Dołączenie do niedrogiego programu iPhone Developer Program pozwala – poza dostępem do pomocniczych materiałów – publikować aplikacje w AppStore. Jeśli cena programu jest jakimkolwiek wyznacznikiem, Apple może przygotowywać bazę użytkowników dla makowego odpowiednika AppStore.

Przez chwilę pofantazjujmy i zobaczmy jak wygląda w tej chwili dystrybucja makowego oprogramowania i jak mogła by wyglądać przez AppStore:

  1. Hosting plików – w tej chwili każdy deweloper piszący aplikację na Maka musi spakować ją do pliku .zip lub .dmg i wystawić do pobrania jako trial w sieci. Najtańszy w miarę rozsądny pakiet hostingowy na zachodzie kosztuje 8-9 dolarów miesięcznie (minimalnie 96 dolarów rocznie).
    W przypadku AppStore hostingiem zajmuje się Apple i dewelopera to nic nie obchodzi.
  2. Obsługa płatności – w tej chwili sprzedając oprogramowanie trzeba być otwartym na wszelkie możliwości płatności przez użytkowników. PayPal i autoryzacja kart to podstawa. Można skorzystać z pomocy sklepów jak eSellerate czy Kagi, jednak założymy najtańszą wersję – tylko PayPal. W zależności od obrotów prowizja PayPal waha się między 2.9% (obroty do 3 tys. dolarów) a 1.9% jeśli macie obrót większy niż 100 tys. dolarów. Zakładamy, że macie, więc rocznie oddajecie do serwisu 1900 dolarów.
    W AppStore w tej chwili prowizja wynosi 30%, więc przy obrotach 100 tys. dolarów oddawalibyście 30 tys. Jednak jeśli makowy AppStore ma być jakkolwiek konkurencyjny dla autorów oprogramowania, Apple będzie musiało zrezygnować z tak dużej prowizji. Myślę, że 3-5% jest rozsądną kwotą.
  3. Reklama programu – tutaj pochłaniane są bardzo duże środki. Nie chodzi tylko o ew. kupno reklam, które są tanie lub drogie i czasem ciężko ocenić ich efektywność, ale przede wszystkim na czas, jaki trzeba poświęcić na rozsyłanie informacji o swoim produkcie.
    W AppStore reklamować się jest trudno – wybór aplikacji do wyświetlenia na stronie głównej sklepu jest dokonywany przez Apple (niezależnie) ani nie można wykupić miejsca. Jedyne co pozostaje to pracować nad swoim programem, aby komentarze mówiły za niego.
  4. Weryfikacja licencji – mało kto pamięta o tym fragmencie łańcuszka, ale zanim aplikacja trafi od sprzedającego do kupującego, ten pierwszy musi w jakiś sposób udzielić drugiemu prawa do jej używania. Tutaj na szczęście systemy są darmowe i w miarę jasne, więc da się je zaimplementować.
    W AppStore tematem zajmuje się Apple.

Jak widać, korzyści jest kilka, choćby ułatwione wejście na rynek. Są także wady, jak – w tej chwili nieznana – duża prowizja Apple i utrudniona promocja.

Apple, aby zrobić sklep z aplikacjami dobrze, musiało by porzucić iTunes i zrobić jego wersję online. Dla aplikacji na komputery nie ma potrzeby integracji z iTunes, więc można by zakupione programy pobierać jako pliki na dysk. Ew. obie opcje mogą pracować równolegle, jeśli będą dostarczać dokładnie taki sam poziom usług.

Już w tej chwili w internecie dostępne są podobne produkty – choćby opisywany kiedyś program Bodega, który ma obecnie kilka tysięcy aplikacji w ofercie.

13 komentarzy do tego tekstu

  1. Piotrek

    Szczerze mówiąc, to Apple powinno porzucić iTunes i napisać coś całkiem nowego. iTunes to odtwarzacz muzyki, sklep z muzyką, sklep z aplikacjami, program do podcastów i jeszcze radio internetowe. Funkcjonalność jest wysoka, ale po drodze gdzieś zgubił się przyjazny interfejs i prędkość działania. Liczę, że iTunes X to będzie rewolucja. Rewolucja, która przy okazji może wprowadzić sklep z aplikacjami na Maka. :)

  2. pendowski

    duzo napisalem pawle, ale w sumie nie napisales nic konkretnego odnosnie nowego ADC. czy cos sie zmienilo oprocz ceny, ile kosztuja pozostale programy (czy ich cena tez spadla), dlaczego zdecydowales zarejestrowac sie juz teraz itd.

  3. Paweł Nowak

    @pendowski bo pisałem o temacie sklepu dla aplikacji na Maka. A zapisałem się, ponieważ przyda nam się w pracy dostęp do materiałów, które są tam udostępniane. Nie ma „pozostałych programów”, Apple zostawiło tylko ten jeden. Nie ma zniżek na sprzęt, nie ma wejścia na WWDC.

  4. iSeb

    @Piotrek: „…ale po drodze gdzieś zgubił się przyjazny interfejs i prędkość działania…” – no chyba żartujesz?

  5. pendowski

    no wlasnie dlatego napisalem swoje uwagi, bo po wejsciu pod mac developer nadal widnieje „ADC Select & Premium Members”, gdzie nadal jest mowa o znizkach m.in. ale ceny juz nie znajdzie. A podawac Apple’owi wszystkie swoje dane tylko po to zeby dojsc do kroku Select Program i sprawdzic czy jest jeszcze select i premium.
    w takim razie dzieki za odpowiedz :)

  6. aepictures

    Dobry bumerang powraca tylko raz.

  7. WitekMarcin

    Mając konkurencje która dopłaca za to za co Apple każe płacić … to już koniec Apple :( Nawet nie mogę napisać darmowej aplikacji nie płacąc Apple za to … Nie wspomnę o wygodnej formie płatności … Nie narażającej mnie na różnej maści hakjierów którzy niby nie potrafią się włamać do systemów płatności z których korzysta Apple…. gdzie Apple ma naprawdę Polaków w śmierdzącym o_d_b_y_c_i_e :(

  8. Edi

    A co ma Apple obchodzić to że chcesz rozdawać swoje programy za darmo?

    Oni pobierają opłatę za dostęp do sklepu czyli za usługę którą tobie oferują.

  9. fastred

    @WitekMarcin:
    Aby napisać aplikację na OS X nie musisz przystępować do Mac Developer Program – XCode i większość materiałów dotyczących SDK są darmowe.

  10. Piotrek

    @iSeb – nie. iTunes to najmniej wygodny program od Apple.

  11. pendowski

    @WitekMarcin
    aplikacje na mac’a mozesz pisac nie placac za nic (oprocz mac’a oczywiscie) – masz pelne, nieograniczone XCode, za ktore np. na platforme MS musisz placic (mowie o VisualStudio, wiem ze nie jedyne – z premedytacja wybralem soft producenta, analogiczny do XCode i nie licze Express’a, bo przy sensownych projektach jest/byl mocno niewygodny).
    jezeli chodzi o iPhone’a – spojrz na to jak na to jak na rynek konsol i nagle okaze sie, ze deal Apple jest swietny – tylko 100 baksow rocznie i pelna obsluga. na rynku konsol nie obchodzi ich czy chcesz za darmo rozdawac soft czy nie – placisz za kazdy tytul, musisz miec odpowiednie fundusze itd. z reszta TANSTAAFL – jezeli chcesz wymagac, chcesz pewnego poziomu – zaplac. czy jest to warte takiej a nie innej kwoty to juz sprawa indywidualna. zauwaz jednak, ze masa „darmowych” programow wyswietla w ten badz inny sposob reklamy, wiec de facto zarabia na aplikacji – bo TANSTAAFL. robic oddzielny program dla tej garstki, ktora jakas aplikacje chce wystawic i nic na niej nie zarobic? no coz – jezeli naprawde chcesz cos wystawic i jest to sensownej jakosci – na pewno znajdziesz developera/firme ktora chetnie wystawi to na swoim koncie, jezeli szkoda ci 99 dolarow.

  12. Marek

    @pendowski: Co takiego niewygodnego jest w wersjach Express?

  13. uuu

    w iphone nie ma radia itunes, choc teoretycznie powinno byc. szkoda bo nie da sie sluchac radia internetowego i robic cokolwiek innego.

    co do programu dev. to mam nadzieje ze bedzie mozna tez dystrybuowac programy jak teraz