Po videoteście iPoda nano ostatniej generacji zapraszam do przeczytania recenzji najmniejszego członka rodziny odtwarzaczy Apple – iPoda shuffle.
#social Do testów dostaliśmy model różowy. Powiedzmy, że z okazji zbliżających się walentynek ten kolor jest bardziej usprawiedliwiony, choć nie życzę otrzymania go komukolwiek. Z różowym jest tak, że albo się go kocha i używa wszędzie, albo stara skutecznie unikać jak się da. Na szczęście Apple oferuje iPody w szeregu innych kolorów, z których najbardziej uniwersalne to szary i czarny (dostępne są także limonkowy i niebieski „mucha gnojówka”).

W stosunku do poprzedniej generacji (zdjęcie poniżej z wiki) najnowszy iPod powrócił do kształtów oryginalnej szufelki. Druga generacja, dalej bardzo poszukiwana na rynku ze względu na przyciski na obudowie (o tym za chwilę), wprowadziła poręczny klips z tyłu obudowy – testowany model także posiada ten przydatny dodatek (klips jest chromowany w każdej wersji kolorystycznej iPoda).

Usunięcie przycisków z obudowy najnowszej generacji iPoda spowodowało dwie rzeczy: wkurzenie nowych użytkowników, którzy muszą zapamiętywać kombinacje klawiszy do obsługi playerka oraz… wzrost cen iPoda poprzedniej generacji w serwisach aukcyjnych.

Sterowanie iPoda odbywa się za pomocą przycisków umieszczonych na kablu słuchawek. Znajdziecie tam trzy przyciski (zdjęcie), przy czym środkowy jest najważniejszy ponieważ steruje odtwarzaniem. Trudno nie jest, ale dedykowane przyciski nie były złe (patrz: szufla poprzedniej generacji):
- Naciskasz raz – zatrzymujesz odtwarzanie (i uruchamiasz ponownie)
- Naciskasz dwa razy – następny kawałek
- Naciskasz trzy razy – cofasz się jeden kawałek wstecz
Dodatkowo naciśnięcie i przytrzymanie przycisku powoduje odtworzenie nazwy i wykonawcy aktualnego utworu (czwarta kombinacja). Ponieważ iPod ma teraz 2 lub 4GB pojemności można na nim umieścić bardzo dużo muzyki. Jeśli macie jakieś listy odtwarzania można także przechodzić między nimi za pomocą tego środkowego przycisku (jedna po drugiej, więc lepiej nie mieć ich bardzo dużo; piąta kombinacja).
Rafał Wójcik uzupełnia w mailu:
Oprócz 3 możliwości przycisku jakie podałeś, za jego pomocą można również przewijać muzykę. Przyciśnięcie 2 razy i za 2 razem przytrzymanie przewija do przodu. A 3 razy i przytrzymanie za 3 przewija do tyłu.
iPod jest wykonany fantastycznie: jeden kawałek aluminium wydrążony w środku, do którego dosłownie jest wsunięta elektronika wielkości małego paznokcia (reszta to bateria). Sam odtwarzacz waży 11 gramów czyli o jeden gram więcej niż pudełko pełne zapałek, a ponieważ największa jest w nim bateria pozwala na 10 godzin nieprzerwanego odtwarzania muzyki. Sprawdzone, działa dłużej (ok. 12 godzin, ale bez manipulowania przyciskami/playlistami). Solidna obudowa wytrzyma sporo – przypadkiem usiadłem na niej raz (sorry, Apple) i nie zrobiło to na niej większego efektu.
Na koniec wrócę jeszcze do słuchawek. W komplecie z iPodem Apple dorzuca swoje słuchawki z pilotem do sterowania funkcjami odtwarzacza. Słuchawki jednym trzymają się w uszach pięknie, innym wylatują od razu.
Jeśli trzymają się wam dobrze, iPod będzie świetny na przykład do biegania. Gorzej jeśli domyślne słuchawki wypadają lub chcecie posłuchać muzyki w lepszej jakości – nie oszukujmy się, ale słuchawki Apple są kiepskie (albo „wystarczająco dobre na co dzień dla 95% użytkowników”). Jeśli zamierzacie wymienić słuchawki, niezbędne będzie dokupienie kabelka z pilotem do sterowania funkcjami odtwarzacza, takiego jak produkt iLuv widoczny na zdjęciu obok.
Plusy:
- Wymiary i waga
- Wytrzymała obudowa wytrzymała na codzienne trudy
- Cena (model 2GB do kupienia w okolicach 230zł, większy 4GB iPod znajdziecie za stówkę więcej)
Minusy:
- Kiepskie oryginalne słuchawki
- Trzeba spojrzeć do instrukcji, żeby się nauczyć obsługi