Dziś wyczekiwany przez wielu czytelników test nowego białego MacBooka, tzw. unibody. Komputer trafił od Apple do testów w zeszłym tygodniu i mogliście go już zobaczyć „w akcji” w 43. odcinku Apple Blog TV.

Apple odświeżyło w końcu swój najtańszy notebook i w tej chwili komputer nie odstaje już od mocniejszych modeli Pro. Podobnie jak one wykonany jest w technologii unibody, jednak obudowa nie jest wykrawana z bloku aluminium, a z poliwęglanu. Do MacBooka trafiły wszystkie nowości używane przez Apple ostatnio: karty graficzne NVIDII, matryca podświetlana LED, itp., ale zabrakło także kilku rzeczy charakteryzujących modele z linii Pro: podświetlenia klawiatury, portu FireWire, itp.
Jak MacBook spisuje się jako następca popularnego „białaska” i ekonomiczna wersja Pro 13″ przeczytacie w dalszej części testu. Zapraszam!
Konfiguracja
Komputer występuje tylko w jednej konfiguracji, więc nie będę się nad nią rozwodził bardzo: procesor 2.26GHz Intel Core 2 Duo jest identyczny jak w słabszym MacBooku Pro 13″, co ma zresztą odzwierciedlenie w teście procesora – wyniki jest co do punktu identyczny jak Pro 13″.

2GB pamięci RAM z możliwością rozbudowy do 8GB (4GB według Apple, ale jest już potwierdzone osiem). 2GB które są w komputerze to dwie kości po 1GB, więc ewentualna wymiana będzie się wiązać z usunięciem oryginalnej kości.
Testowany model dzieli z innymi modelami MacBooków także kartę graficzną i jest to w tym wypadku model 9400M NVIDII. Karta ma 256MB pamięci dzielonej z RAMem i ze światem komunikuje się za pomocą portu Mini DisplayPort. O dziwo Apple nie ogranicza w żaden sposób rozdzielczości na wyjściu, dzięki czemu można podpiąć nawet 30″ Cinema Display1

Dzięki tej karcie graficznej w porównaniu z poprzednim modelem MacBooka, wynik nie mógł być inny: nowy model jest 4x szybszy.
Dysk twardy ma 250GB i jest to model 5400rpm, więc tutaj bez zmian. Fabrycznie nie ma możliwości zamówienia wersji z dyskiem SSD, więc fani tego rozwiązania muszą dysk wymienić sami. Nagrywarka SuperDrive jest już na szczęście standardem we wszystkich Makach, więc znalazła się także na pokładzie białego MacBooka.

Komputer wyposażony jest w baterię nowego typu, dzięki czemu, opierając się na zapewnieniach Apple, ma wytrzymać do 7 godzin pracy z Wi-Fi i 1000 cykli ładowania zanim zacznie spadać jej pojemność. Podczas codziennego używania faktycznie te 7 godzin jest zupełnie realne do osiągnięcia – nie testowałem go pracując w ciągu 7 godzin, ale komputer wytrzymał cały dzień bez ładowania raz (z przerwą na obiad będzie jak znalazł 7 godzin). Kiedy podświetlenie jest ustawione na maksimum i uruchomione jest kilka programów, wskaźnik baterii pokazuje ponad 4 godziny pracy.

Aby nakreślić granicę między tym „studenckim” MacBookiem a pierwszymi modelami Pro, Apple usunęło z niego kilka rzeczy: port FireWire, podświetlenie klawiatury, osobne wejścia/wyjścia audio, czytnik SD czy – to może boleć studentów jednak – port IR, dzięki któremu tak pięknie MacBooki spisywały się podczas prezentacji. Teraz niezbędne będzie sterowanie myszą na Bluetooth, albo jakimś dedykowanym urządzeniem.
Wykonanie
Oprócz specyfikacji niebezpiecznie zbliżającej MacBooka do modelu Pro 13″, drugą najlepszą stroną komputera jest jego wykonanie. Dzięki technologii unibody udało się wyeliminować łączenia plastików, słabe punkty przy krawędziach czy widoczne wszędzie śrubki.

Komputer nie jest tak potwornie sztywny jak aluminiowe MacBooki, ale bez problemu da się go unieść za jeden narożnik bez narażania na pogięcie. Czuć, że plastik, z którego jest wykonany jest bardziej elastyczny.
Cała powierzchnia komputera poza klawiaturą, touchpadem i spodem jest błyszcząca i – niestety – rysuje się dość łatwo. Nie jest to taki sam plastik jak w dawnych iBookach, nawet nie ten sam co w poprzednich MacBookach, ale dalej plastik, więc rysy się pojawią prędzej czy później. Na testowym egzemplarzu było już kilka widocznych pod światło, a komputer ma przecież miesiąc.

Spód komputera jest w całości wykonany z materiału przypominającego gumę. Wcześniej pod komputerem znajdowały się tylko cztery gumowane nóżki, teraz całość leży płasko na stole.2 Trochę mnie dziwi takie rozwiązanie, ale muszę przyznać, że komputer trzyma się wyjątkowo wygodnie na kolanach.
Jedna rzecz. Jeśli myślicie, że dzięki gumowanemu spodowi komputera, nie będzie się on przesuwał po stole, muszę was rozczarować: szczególnie widać to podczas otwierania komputera jedną ręką, kiedy klapę monitora się podnosi do góry i jednocześnie odpycha od siebie. Starszy MacBook, modele Pro, Air i wszystkie inne posiadające klasyczne nóżki stoją wtedy w miejscu. Być może było to spowodowane nowością, ale MacBook Unibody jechał do przodu w takiej sytuacji i musiałem przytrzymać go z tyłu.
Dobrą rzeczą jest to, że obudowę się bardzo łatwo czyści (zarówno gumowany dół, jak i polerowaną resztę).
Porównanie ze starszym modelem

Apple zwlekało bardzo długo z odświeżeniem tego modelu, a zawsze chwalili się, że to najlepiej sprzedający się Mac kiedykolwiek. Teraz stary model jest historią i przez najbliższe kilka lat będzie obowiązywał nowy, obły design.
Komputer jest delikatnie szerszy i głębszy od starego modelu, ale wysokość i wagę ma dokładnie taką samą jak poprzednik – 2.13kg – więc zupełnie do zniesienia przy noszeniu komputera cały dzień.3 Zwłaszcza, że dzięki gumowanemu spodowi minimalizujemy szansę na przypadkowe wyślizgnięcie się sprzętu z ręki.

Nowa polityka Apple odnośnie portów doprowadziła do pewnego kuriozum: starszy model ma większe możliwości podpięcia peryferiów! Nie dość, że starszy model miał osobne wyjście i wejście audio, to posiadał tak pożądany wśród profesjonalnych użytkowników port FireWire (wprawdzie 400, ale zawsze lepiej niż USB). W tej chwili kupujący MacBooka posiadacze dysków czy kamer na FireWire zastanowią się dwa razy, czy nie taniej jednak będzie kupić Pro 13″.

Matryca komputera świeci równie mocno jak w moim Air i to jedyny, zupełnie subiektywny, test jaki przeprowadziłem na niej. Zresztą podświetlenie LED jest tak mocne, że nawet jedna kreska podświetlenia przy oglądaniu filmu z nocy wydawała mi się za dużo. Podobnie jak w Air, matryca nie posiada dodatkowej szyby przed wyświetlaczem – dzięki temu wyświetlacz mimo błyszczącej wersji glossy spisuje się znakomicie na zewnątrz (patrz odcinek podcastu) i odbicia nie przeszkadzają tak bardzo jak w Pro 13″.

W stosunku do starszego modelu komputer zyskał także nową, rewelacyjną baterią, o której wspominałem już na początku. Dodam jeszcze, że Włodek osiągnął kiedyś 7 godzin na swoim MacBooku (tym starszym, czarnym modelu) dzięki programowi CoolBook. Ciekawy jestem jaki wynik można osiągnąć z tym programem na nowym MacBooku – 10 godzin?

Do komputera Apple nie dodaje już ani pilota (bo i tak nie ma po co), ani przejściówek. W komplecie jest za to nowa ładowarka, która wprawdzie zewnętrznie jest taka sama jak była, ale ma nową końcówkę – bardzo podobną do tych z MacBooków Air. Brakuje mi także przycisku do sprawdzenia naładowania baterii. Podobnie jak w Air ten przycisk się nie zmieścił, a jest tak bardzo użyteczny.
Ciekawą rzeczą jest umiejscowienie głośników. Nie dość, że są trzy, to żadnego z nich nie widać. Są schowane przy krawędziach komputera i film na DVD można obejrzeć bez problemu. Użytkownicy iPhone będą mogli podłączyć do tego modelu swoje słuchawki i używać wbudowanego w nie mikrofonu – ta opcja pojawia się we wszystkich nowszych Makach.
Podsumowanie
Poprzedni, biały model trafiał w Stanach najczęściej do studentów. U nas był zwykle pierwszym Makiem w rodzinie i od niego zaczynała się przygoda z Apple.4 Apple zrobiło bardzo dobrą robotę odświeżając ten komputer. Nowa obudowa jest solidna, komputer jest wyposażony jak Pro 13″ (z kilkoma brakami) i dzięki nowej baterii może być idealny na studia i długie podróże. Wkładając do środka duży dysk i nową kartę graficzną Apple sugeruje także przykładowe użycie: iPhoto i iMovie będą na tym komputerze fruwać.
Komputer trafił do testów od Apple. Zdjęcia jak zawsze: Parastudio*
- Albo nowego iMaka 27″ jak wyświetlacz. Swoją drogą Apple opublikowało cały dokument poświęcony wykorzystywaniu iMaków 27″ jako wyświetlacze. (↩)
- Pod warunkiem, że stół jest posty, bo u mnie się np. komputer huśtał w jednym miejscu. (↩)
- Dla mnie akurat idealne jest 1.3kg w Air, ale to już wiecie. (↩)
- Dalej zresztą polecam ten model na początek, bo można na Allegro znaleźć wypasione sztuki po 1.5-2.0 tys. zł. (↩)