Mój pierwszy Mac

Przeskocz do:

Apple Blog.pl

9.06
The Sims 3? Bardzo dobry pożeracz czasu

Autorem poniższej recenzji jest Asia Traciak, bo ma większe doświadczenie w Simsach niż ja (ja mam zerowe). Dzięki temu macie porównanie z poprzednimi wersjami i wymienionwe nowości, czego ja bym nie był w stanie zrobić. Choć oczywiście nie oparłem się możliwości pogrania i – jak powiedziała Asia – „nie można na to patrzeć”. Mój zawodnik mył kulturalni zęby, ale zapomniał zjeść śniadania (coś jak ja), miał wypasiony dom, ale daleko do pracy (ale za to jaki widok!), itd. Zapraszam do lektury i oddaję pola Asi.

Nie wiem, co bardziej przyciąga mnie do tej gry: możliwość sterowania ludźmi, czy łatwość spełniania ich pragnień. Electronic Arts nie zawiedli po raz trzeci. O ile mnie pamięć nie myli pierwsza część The Sims powstała 10 lat temu. Od tego czasu twórcy dopracowali kilkanaście różnych dodatków do tej części – Randka, Kariera, Zwierzaki, Wakacje… Ale graczom wciąż było mało, stąd The Sims 2 z wieloma funkcjami, które w części pierwszej się nie pojawiły, jak choćby rodzenie dzieci i starzenie się naszych bohaterów. Wiele o drugiej części nie napiszę, ponieważ jak się pojawiła, żaden komputer w moim domu nie był w stanie spełnić wymagań graficznych. Gra bowiem była w pełnym 3D.

W 3D jest również The Sims 3, a ja zdążyłam nadgonić postęp cywilizacyjny i na MacBooku z procesorem Intel C2D, 2 GHz i 2 GB pamięci RAM gra po prostu śmiga. Instalacja była prosta jak parasol (z resztą jak każda na Maku) jej jedyny minus jest taki, że trwa ponad 50 minut (ponad 6GB); zacząwszy instalację po 12 w nocy, możecie się domyślić, że grałam dopiero następnego dnia. Całego następnego dnia, muszę dodać.

Gra jak zwykle oferuje dobrze dopracowaną pomoc i okienko z powiadomieniami pojawia się, jak tylko może pojawić się coś trudniejszego. Cały system powiadomień o zdarzeniach przypomina mi powiadomienia Growl.

Kto zna grę, wie o co chodzi; rozpoczynamy od stworzenia rodziny lub od wyboru już istniejącej, po czym musimy ją gdzieś zakwaterować. Miejsca jest multum. Wybieramy pustą parcelę i budujemy od zera, lub kupujemy dom; do wyboru – umeblowany lub nie. Wprowadzamy rodzinkę i… uświadamiamy sobie, że to dopiero początek. Przed nami wiele godzin spędzonych nad wyborem kariery naszego Sima. Wiele godzin obserwacji, w czym nasz Sim jest dobry, bo każdy ma inną osobowość i inne pragnienia. Od nas zależy, jak szybko będziemy się pięli po szczeblach kariery i jak szybko nasz Sim będzie się starzeć (funkcję tą można wyłączyć w opcjach).

Gra jest dopracowana w najdrobniejszych szczegółach (np. można złapać motyla w parku, sprzedać go, oddać nauce, trzymać w klatce w domu lub wypuścić na wolność…). I jest po prostu bardziej naturalna, bardziej podobna do prawdziwego życia (pojawiają się dni wolne od pracy). Jest więcej opcji przy każdym przedmiocie i przy każdej osobie… Możemy zmieniać kolor praktycznie każdego przedmiotu od mebli poprzez tapety na kolorze szminki Sima płci żeńskiej skończywszy.

To, co mnie pozytywnie zaskoczyło i czego mi brakowało w TheSims 1, to na przykład możliwość zakupu roweru i samochodu. (“Roweru Błażeja” notabene; nazwy są tak zabawne jak w pierwszej części; poradnik do gotowania nosi tytuł “Bo zupa była za słona”. Za tłumaczenie gry na język polski daję piątkę). Całe miasteczko Simów jest w pełni funkcjonującą jednostką osadniczą z ośrodkami kultury wyższej (teatr, muzeum, biblioteka…), fizycznej (siłownia, salon spa…) oraz z pełnym asortymentem usług spełniającym wysokie i niskie potrzeby mieszkańców (spożywczak, park, plaża, stawy, księgarnia, szpital, biurowce, lokale gastronomiczne…). W punktach tych Simy mogą nie tylko kupować, pracować, czy odpoczywać, mogą też za odpowiednią opłatą uczestniczyć w kursach i tym samym doskonalić swoje umiejętności.

Zdjęcie powyżej: Asia pisząca recenzję :)

Zwykły telewizor nie służy już tylko do zaspokajania rozrywki, można przed nim ćwiczyć aerobik! Na stoliku nocnym można teraz położyć cztery małe przedmioty, a nie jeden – budzik, lampkę, kwiatka i np. telefon. Dom może mieć więcej niż dwa piętra, a schody nie są już wąskie na jedną osobę. Każdy Sim nosi przy sobie komórkę i potrafi czatować; ma też zawsze przy sobie kilka drobiazgów, po które nie musi wstawać – wśród nich są książki. Książek jest zdecydowanie więcej w grze; jest też możliwość napisania własnej. (Mój bohater – lekarz, naukowiec – wydał właśnie książkę pod tytułem “Naziemny Zderzacz Kwadrylionów”, która trafiła do wszystkich skrzynek pocztowych w mieście:)).

Oprócz tych moich “ochów” i “achów”, są też wyrażenia z gatunku “buuu”. Simy mogłyby szybciej nabywać umiejętności i szybciej regenerować siły. Przyspieszenie gry nawet “na czwórkę” (maks), pozwala mi przygotować trzy-daniowy obiad dla 4-osobowej rodziny;) Oczywiście przesadzam, ale po prostu takie tempo gry to strata czasu. Sim śpi i przez dobre kilka minut nic się w grze nie dzieje.

Po jednym dniu zabawy stwierdzam z całą pewnością, że twórcy chcieli trafić do szerokiego grona miłośników tego typu gier. Stworzona osada zaspokoi potrzeby gracza, który nie będzie musiał sięgać po dodatki… podejrzewam, że do czasu. Kto raz polubił tą grę, zawsze będzie do niej wracać, niezależnie czy ma 13 lat, 23 czy więcej…

26 komentarzy do tego tekstu

  1. darek

    Nie grałem w wersję desktopową ale wersja na iphone/ipod działa świetnie, co prawda jest mniej przedmiotów i opcji, ale oprawa graficzna wymiata, a sama gra jest płynna.
    Brak większej ilości opcji powoduje lekkie znudzenie po kilku godzinach gry.

  2. marcin

    aaaa, simsy częśc pierwsza w 3D były też :)

  3. wojtek

    Simsy chodzą na maku bez szemrania czy parallels/bootcamp jest potrzebny?

  4. Paweł Nowak

    @wojtek jest wersja na Maka. Zresztą w tym samym pudełku do PC, więc ładnie rozegrane – wchodzisz do sklepu i mówisz, że chcesz Simsy :)

  5. anonim

    Hmmm czy SIMSy nie są dla dwunastoletnich dziewczynek? i zniewieściałych chłopców?

  6. Yuurei

    A gdzie Simowe konkurso, hę? ;-)

  7. K.

    A można wiedzieć jaka jest karta graficzna w tym mac book’u? z X3100 czy GF9400? Z góry dziękuję :)

  8. Patrycjusz Szubryt

    bardzo dobrym pozeraczem czasu to jest fallout 3 :) bardzo dobrym powiadam :)

  9. vinci

    @wojtek – Simsy 3 na Maczku śmigają super ;)

  10. Pan Jan

    Nigdy nie zrozumiem, co ludzie w tej grze widzą. Ja tam nie mogę na nią patrzeć.

  11. b4it

    K., z tego co pamiętam to Asia ma nowego MacBooka (unibody) więc GF9400.

  12. Paweł Nowak

    Asia ma MacBooka unibody 2.0.

  13. radex

    marcin – w jedynce w prawdziwym 3D były tylko simy (i zwierzaki). Wszystkie inne obiekty to były tylko prerenderowane tekstury.

  14. Patrycjusz Szubryt

    te simsy to taka choroba jak second life…jak nie idzie w realnym swiecie to moze pojdzie tu? ;)

  15. Adam

    Myślałem, że SIMSy są dla dwunastoletnich dziewczynek. Najwyraźniej się myliłem.

  16. lukasz.zalewski

    No proszę, a ja myślałem, że SIMSy są dla małych dziewczynek. Najwyraźniej się myliłem.

  17. Krysz

    A ja jak zainstalowałem na swoim 2 rdzeniowym MB White 2,3GH + 2GB ramu.. karta zintegrowana GMA X3100 to chodzi STRAAASZNIE topornie wszystko wczytywało się przez grube minuty a jak w końcu stworzyłem Sima to cała okolica itp.. renderuje się w sposób katastroficzny. Moje pytanie: jakich ustawień w grafice gry mogę użyć żeby to wszystko płynnie działało?

  18. bartemino

    a nie maxis robil wczesniej simsy?

  19. sheeppendale

    Gra rzeczywiście pożera czas, niemniej warto zagrać. Po kilku godzinach grania kieruje wyrazy uznania do twórców.
    Jedna mnie rzecz niepokoi. W jaki sposób u Asi gra śmiga na MB unibody 2.0, skoro u mnie na MB unibody 2.4 +4GB RAM trzeba ustawić detale na średnim poziomie aby w miarę płynnie wszystko chodziło???

  20. Paweł Nowak

    Pojęcia nie mam, ale grałem u niej i bez problemów.

  21. Lichurec

    @Krysz:

    Na MacBookach z GMA X3100 nawet Sims 2 potrafiły się zacinać.. Na płynną grę nie liczył bym przy maszynach bez układów graficznych nVidii..

  22. Edi

    Szkoda, że Asia nie ma Nude Patch ;)

  23. Lolek

    To je Zajebisteeeeeeeeeeeeee!!

  24. natalia.15

    jeżeli masz coś do 15 letnich dziewczynek które grają w simsy to boje się zapytać co myślisz o 33 letniej Agnieszce Chylińskiej która jest ich fanką.. ;/

  25. justynaa

    Ach..ja kocham simsy. ! sa przeboskie . ;] i naprawde podziwam twórców tej gry . Ale z jednym się zgodze..niestety umiejętności zdobywa się starsznie wolno .

  26. cieniowata

    Witam mam pytanie jak sprzedawać przedmioty w simsach 2. normalnie robi sie to delete ale w MacBook mi się chodzi :(

More in Software (479 of 1735 articles)