Wrażenia po Keynote…
Tomasz Kaczmarek, 12.06.2007 7.23
No to już po Keynote… wrażenia? Hmm… zacznijmy może od tego co nam się podobało.
- Nowy desktop, zarządzanie dokumentami, pogdląd w 3-D, dodawanie folderów do Dock’a, efekty, większość zrobiona w Core Animation, super
- Wyszukiwanie swoich komputerów po adresie IP z udziałem .Mac
- Możliwości iChat’a
- “64-ro bitowość” Leopard’a, system może pracować na dwóch architekturach jednocześnie (64 i 32 bit)
- Przełączanie pomiędzy systemami Mac OS X oraz WinXP lub Vista (to tak mniej, ale jeżeli ktoś używa “Windy” to rozwiązania powinny go zadowolić)
I tak naprawdę wiele innych rzeczy, nie pamiętam już połowy!!! A było tego tylko dziesięć…
Co nam się nie podobało – jedno napewno, pisanie aplikacji w Web Objects na iPhone… przedobrzyli z tym engine’em Safari. Wolelibyśmy jakieś konkretne SDK dla iPhon’a z wykorzystaniem np. Obj-C i innymi narzędziami umożliwiającymi dostęp… bardziej niskopoziomowy.
Co dalej… byliśmy bardzo przyjemnie ugoszczeni w trójkę w Googleplex w Mountain View. Tam jest naprawdę super!!! Takich warunków pracy tylko pozazdrościć. Poznaliśmy naszego rodaka. Ok. 13 restauracji, mnóstwo punktów z napojami, snack’ami etc. i wszystko za free!!! Relaks podczas pracy grając w bilard… ech…
Odwiedziliśmy także mekke wyznawców religii Apple’a – siedzibę w Cupertino oraz Company Store, trochę gadżetów trafiło w nasze ręce ;-) Fotek mamy tyle, że nie mamy pojęcia jak je tu umieścić. Muszą przejść wstępna segregację…
Zawiedliśmy się trochę na tym, że studentów pominięto na prezentacji Keynote i umiejscowiono nas w innym pomiesczeniu z projektorem. Tak na marginesie to było kilka takich pomiesczeń, ponieważ od początku wiedziano że na głównym zabraknie miejsca… i w każdym tłok.
OK, jutro czeka nas sporo zajęć, z dwie immprezy developer’skie… słowem ciężki dzień. Będe pisał bardziej na bieżąco.
Pozdrawiam z ciągle słonecznego San Francisco,
Tomasz.