Skontaktowałem się z autorami opisanego wczoraj programu Maktura, twórcami Macoscope i zadałem im kilka szybkich pytań. Zapraszam do lektury.

Jak się okazuje, Panowie nie są znów tacy tajemniczy, jak wczoraj pisałem. Macoscope tworzą w tej chwili trzy osoby:
- Zbigniew Sobiecki, współtwórca Blipa
- Daniel Owsiański, twórca serwisu webankieta.pl, który możecie kojarzyć z końca ubiegłego roku, bo sam go używałem do poznania czytelników Apple Blog
- Oraz Wojtek Rolecki
Panowie pracowali wcześniej razem, jednak powstanie Macoscope dopiero skupiło ich w jednym miejscu i wspólnych celach.
Na pytanie o plany dotyczące Maktury, Zbigniew odpowiedział mi, że oczywiście mają założone ramy czasowe dla tego projektu, jednak starają się wykorzystać najlepiej dostępny czas bo też sami kontrolują ten produkt. Tak więc na razie nie dowiemy się, kiedy konkretnie zobaczymy wersję 1.0 programu, ale otrzymałem zapewnienie, że beta pojawi się jeszcze w lutym.
Na pytanie o cenę programu na razie nie uzyskałem odpowiedzi. Tutaj będziemy musieli się uzbroić w odrobinę cierpliwości. Jedno nie pozostawia wątpliwości, że program będzie płatny. Panowie z Macoscope chcą zrobić ze swojej działalności „dzienną pracę”. Zbigniew użył bardzo dobrego sformułowania, że aby zapewnić aplikacji odpowiedni poziom oraz wsparcie, trzeba mieć odpowiednie źródło finansowania. Zgadzam się i popieram w 100 procentach.
Zresztą plany Macoscope są dużo bardziej ambitne niż tylko polski rynek. Co by nie mówić, nie jest to największy makowy rynek na świecie, więc jeśli firma chce kontynuować działalność w makowym oprogramowaniu, musi także pisać programy dostępne na światowy rynek. Zbigniew w rozmowie zapewnił mnie, że Macoscope ma w planie kolejne programy, w tym także na rynek ogólnoświatowy.
Słowem komentarza: bardzo, bardzo mnie cieszy, że także w Polsce zaczyna się pisać coś na Maka i iPhone. Trzymam kciuki za chłopaków z Macoscope, TwoPixels i kilku innych firm1 bo wierzę, że w dzisiejszych czasach nie ma znaczenia lokalizacja firmy czy język, jakim posługują się programiści. Liczy się pomysł, wykonanie i odrobina dobrego marketingu i równie dobrze za kilka lat Macoscope może być wymieniane jednym tchem z takimi firmami jak Panic czy MacRabbit.
- Choć oczywiście trzymam najmocniej za siebie. (↩)